1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:20,562 --> 00:00:22,856
Witam, jestem Stan Lee.

4
00:00:22,856 --> 00:00:27,694
Redaktor Marvel Comics,
komiksów o superbohaterach.

5
00:00:28,945 --> 00:00:33,575
Komiksy są poważnym biznesem od 25 lat,

6
00:00:33,575 --> 00:00:35,827
dziś większym niż kiedykolwiek.

7
00:00:36,745 --> 00:00:40,498
Biorąc to pod uwagę, z pewnością
zainteresuje was, że Marvel Comics

8
00:00:40,498 --> 00:00:42,375
jest uznanym liderem

9
00:00:42,375 --> 00:00:46,755
w miesięcznej sprzedaży wśród
wszystkich komiksowych wydawnictw.

10
00:00:47,088 --> 00:00:51,092
Nasi superbohaterowie są tacy,
jacy sami bylibyśmy,

11
00:00:51,092 --> 00:00:52,969
gdybyśmy posiadali supermoc,

12
00:00:52,969 --> 00:00:56,931
co odróżnia ich od superbohaterów
innych wydawnictw

13
00:00:56,931 --> 00:01:01,728
i wydaje się sprawiać,
że są o wiele popularniejsi od reszty.

14
00:01:06,983 --> 00:01:11,321
<i>Wszyscy stanowimy produkt tego,
co przeżyliśmy,</i>

15
00:01:11,696 --> 00:01:14,324
<i>widzieliśmy, przeczytaliśmy
i usłyszeliśmy.</i>

16
00:01:14,824 --> 00:01:18,328
<i>Pisząc, przypominam sobie zdarzenia,</i>

17
00:01:19,621 --> 00:01:21,581
<i>które stają się częścią opowieści.</i>

18
00:01:26,503 --> 00:01:30,215
<i>Któregoś dnia szukałem pomysłu
na nowego superbohatera.</i>

19
00:01:31,633 --> 00:01:34,135
<i>Zobaczyłem na ścianie muchę.</i>

20
00:01:38,640 --> 00:01:43,019
<i>i pomyślałem: „A gdyby bohater
mógł przylegać do ścian</i>

21
00:01:43,019 --> 00:01:44,813
<i>„i poruszać się jak owad?”.</i>

22
00:01:47,482 --> 00:01:53,530
<i>Postanowiłem stworzyć kogoś, z kim
każdy czytelnik mógłby się utożsamiać.</i>

23
00:01:55,323 --> 00:01:58,785
<i>Mając nadludzkie moce,
nadal musiałbym się troszczyć</i>

24
00:01:58,785 --> 00:02:02,497
<i>o zarobek na życie
czy sympatię dziewczyn.</i>

25
00:02:04,958 --> 00:02:10,171
<i>Starałem się pisać opowieści,
jakie sam chciałbym czytać...</i>

26
00:02:10,171 --> 00:02:11,589
{\an8}Superbohater z problemami?

27
00:02:11,589 --> 00:02:13,758
{\an8}<i>I czasem musiałem pójść pod prąd.</i>

28
00:02:13,758 --> 00:02:15,885
Stare komiksy na nowo

29
00:02:15,885 --> 00:02:19,848
<i>Myślę, że wytrwałość
odegrała ogromną rolę.</i>

30
00:02:20,431 --> 00:02:23,393
<i>Jeśli czujesz, że na coś wpadłeś,
nie poddawaj się.</i>

31
00:02:24,561 --> 00:02:27,939
<i>Musisz nad tym pracować,
licząc, że prędzej czy później</i>

32
00:02:29,774 --> 00:02:31,860
<i>ktoś doceni to, co zrobiłeś.</i>

33
00:02:31,860 --> 00:02:33,653
AVENGERS
ŚWIATOWA PREMIERA

34
00:02:37,740 --> 00:02:42,829
Nowy Jork

35
00:03:09,772 --> 00:03:16,362
<i>28 grudnia był dla mnie
bardzo ważnym dniem w 1922 r.</i>

36
00:03:17,572 --> 00:03:19,073
<i>Wtedy się urodziłem.</i>

37
00:03:20,200 --> 00:03:24,913
<i>Na manhattańskim West Side,
róg 98. Ulicy i West End Avenune.</i>

38
00:03:27,290 --> 00:03:30,335
<i>Nazywałem się Stanley Martin Lieber.</i>

39
00:03:32,670 --> 00:03:35,840
{\an8}<i>Moi rodzice przybyli do Ameryki
z Europy Wschodniej</i>

40
00:03:36,966 --> 00:03:39,802
<i>i lubili mnie fotografować.</i>

41
00:03:39,802 --> 00:03:42,889
<i>Sami nie mieli aparatu,
ale w okolicy bywali ludzie,</i>

42
00:03:43,139 --> 00:03:45,808
<i>którym płaciło się za to
chyba z 10 centów,</i>

43
00:03:45,808 --> 00:03:50,021
<i>mieli kucyka i sadzali na niego dziecko.</i>

44
00:03:50,021 --> 00:03:53,691
<i>Miałem więc sporo zdjęć na kucykach.</i>

45
00:03:54,609 --> 00:03:58,613
<i>Miałem też brata,
który urodził się 9 lat po mnie.</i>

46
00:03:58,613 --> 00:04:01,407
<i>Ma na imię Larry, jest świetny,</i>

47
00:04:01,407 --> 00:04:04,577
<i>ale niestety byłem 9 lat starszy</i>

48
00:04:04,577 --> 00:04:07,580
<i>więc trudno było się z nim kumplować.</i>

49
00:04:08,706 --> 00:04:09,958
<i>Uwielbiałem czytać.</i>

50
00:04:10,750 --> 00:04:12,126
<i>Chyba od urodzenia.</i>

51
00:04:12,126 --> 00:04:15,296
<i>Nie pamiętam, kiedy nie czytałem.</i>

52
00:04:16,089 --> 00:04:19,884
<i>Uwielbiałem</i> Sherlocka Holmesa,
Tarzana, Braci Hardy,

53
00:04:20,385 --> 00:04:25,181
Rycerzy króla Artura, Odyseję,
<i>wszystko, co wpadło mi w ręce.</i>

54
00:04:25,890 --> 00:04:28,559
<i>Matka mawiała,
że czytałem etykietki na keczupie</i>

55
00:04:28,559 --> 00:04:30,395
<i>z braku innych lektur.</i>

56
00:04:33,439 --> 00:04:36,192
<i>Byliśmy bez grosza, trwał Wielki Kryzys.</i>

57
00:04:37,944 --> 00:04:40,029
<i>A ja marzyłem o rowerze.</i>

58
00:04:41,364 --> 00:04:44,117
<i>Wreszcie rodzice uciułali dość pieniędzy</i>

59
00:04:44,117 --> 00:04:46,119
<i>i kupili mi ten rower.</i>

60
00:04:47,745 --> 00:04:52,208
<i>Miałem poczucie,
że mogę na nim pojechać wszędzie.</i>

61
00:04:53,126 --> 00:04:54,585
<i>Zostałem wyzwolony.</i>

62
00:05:18,985 --> 00:05:23,406
<i>Chodziłem do kina
i oglądałem na ekranie Errola Flynna.</i>

63
00:05:25,241 --> 00:05:28,077
<i>Grał Robin Hooda, kapitana Blooda.</i>

64
00:05:28,786 --> 00:05:30,163
<i>Zawsze był bohaterem.</i>

65
00:05:32,707 --> 00:05:34,334
<i>Chciałem być Errolem Flynnem.</i>

66
00:05:39,589 --> 00:05:41,382
<i>Wychodziłem z kina</i>

67
00:05:41,382 --> 00:05:45,261
<i>i przejeżdżałem rowerem
przez most Waszyngtona,</i>

68
00:05:45,261 --> 00:05:47,638
<i>który łączy Manhattan z New Jersey.</i>

69
00:05:48,181 --> 00:05:52,935
<i>Jadąc przez most,
wpadałem w triumfalną euforię.</i>

70
00:05:53,936 --> 00:05:56,814
<i>Czułem, że zostanę kimś ważnym.</i>

71
00:06:01,027 --> 00:06:05,573
<i>Zapraszamy na kolejny rozdział
niesamowitej historii E. R. Burroughsa</i>

72
00:06:05,573 --> 00:06:07,700
<i>o</i> Tarzanie wśród małp.

73
00:06:08,201 --> 00:06:10,828
<i>Niezwykła relacja o superczłowieku,
który stał się...</i>

74
00:06:10,828 --> 00:06:14,582
<i>Ojciec był świetnym facetem,
ale nie mógł znaleźć pracy.</i>

75
00:06:15,333 --> 00:06:16,793
<i>Z zawodu był krojczym,</i>

76
00:06:16,793 --> 00:06:19,796
<i>najwyraźniej nie było
na nich zapotrzebowania,</i>

77
00:06:20,463 --> 00:06:23,257
<i>więc najczęściej był bezrobotny.</i>

78
00:06:24,634 --> 00:06:27,804
<i>W moich najwcześniejszych wspomnieniach
siedzi w domu</i>

79
00:06:27,804 --> 00:06:30,264
<i>i czyta ogłoszenia „Dam pracę”.</i>

80
00:06:31,432 --> 00:06:34,727
<i>Zawsze było mi go strasznie żal.</i>

81
00:06:35,561 --> 00:06:40,066
<i>Człowiek musi czuć się okropnie,
gdy nie zarabia pieniędzy,</i>

82
00:06:40,066 --> 00:06:41,859
<i>których jego rodzina potrzebuje.</i>

83
00:06:43,194 --> 00:06:48,074
<i>Wydawało mi się,
że posiadanie dobrej, stałej pracy</i>

84
00:06:48,074 --> 00:06:51,661
<i>to największy sukces,
jaki można osiągnąć.</i>

85
00:06:51,661 --> 00:06:54,288
<i>Dlatego, że ojciec nigdy takiej nie miał.</i>

86
00:06:56,332 --> 00:06:59,377
<i>To jeden z powodów,
dla którego wcześnie zacząłem pracować.</i>

87
00:07:00,586 --> 00:07:03,047
<i>Dostałem pracę boya</i>

88
00:07:03,047 --> 00:07:07,802
<i>u drugiego co do wielkości
producenta spodni.</i>

89
00:07:07,802 --> 00:07:12,181
<i>Mieli miliony handlowców,
i kiedy któryś chciał szklankę wody</i>

90
00:07:12,181 --> 00:07:14,684
<i>albo potrzebował
zatemperować ołówek,</i>

91
00:07:14,684 --> 00:07:16,769
<i>wrzeszczeli: „Boy!”,</i>

92
00:07:17,311 --> 00:07:20,314
<i>i kto z nas był najbliżej, pędził.</i>

93
00:07:20,314 --> 00:07:22,358
<i>Nie cierpiałem tego,</i>

94
00:07:22,358 --> 00:07:25,778
<i>że nawet nie próbowali
zapamiętać mojego imienia.</i>

95
00:07:27,071 --> 00:07:30,366
<i>Zwolnili mnie na tydzień przed Gwiazdką,</i>

96
00:07:30,908 --> 00:07:32,243
<i>byłem załamany.</i>

97
00:07:33,453 --> 00:07:36,122
<i>Ale gdyby mnie nie wyrzucili,
mógłbym tam zostać</i>

98
00:07:36,122 --> 00:07:41,210
<i>i przepracować całe życie w spodniach.
Miałem szczęście.</i>

99
00:07:45,381 --> 00:07:48,092
{\an8}Rzucono się na depozyty...

100
00:07:49,343 --> 00:07:51,012
<i>Owens znów wygrywa...</i>

101
00:07:51,012 --> 00:07:52,513
<i>O ludzkości!</i>

102
00:08:01,063 --> 00:08:05,485
<i>Pisanie zawsze mnie bawiło.
Byłem strasznym obciachowcem.</i>

103
00:08:05,485 --> 00:08:09,614
Miałem teczuszkę,
którą uwielbiałem nosić,

104
00:08:09,614 --> 00:08:13,075
kiedy chodziłem ulicami,
żeby ludzie brali mnie za pisarza.

105
00:08:13,075 --> 00:08:14,869
Małą, cienką aktóweczkę.

106
00:08:16,162 --> 00:08:18,789
<i>Gdy skończyłem liceum, mój wujek,</i>

107
00:08:18,789 --> 00:08:20,708
<i>który pracował w wydawnictwie,</i>

108
00:08:20,708 --> 00:08:24,337
<i>powiedział mi, że szukają asystenta.</i>

109
00:08:25,087 --> 00:08:28,257
<i>Pomyślałem: „O rany, zgłoszę się”.
Pojechałem tam,</i>

110
00:08:29,842 --> 00:08:32,261
<i>i okazało się, że wydawali też komiksy.</i>

111
00:08:32,261 --> 00:08:34,847
<i>Mieli serię Timely Comics,</i>

112
00:08:35,431 --> 00:08:37,850
<i>zatrudnili mnie na posyłki,</i>

113
00:08:37,850 --> 00:08:40,311
{\an8}<i>do sczytywania,
uzupełniania kałamarzy itp.</i>

114
00:08:40,311 --> 00:08:41,395
{\an8}STAN LEE
3. ASYSTENT BOY

115
00:08:43,564 --> 00:08:47,235
{\an8}<i>Wcale nie marzyłem o pracy w komiksie,</i>

116
00:08:47,235 --> 00:08:48,819
<i>ale była to praca.</i>

117
00:08:50,154 --> 00:08:52,949
<i>Dwaj faceci, Joe Simon i Jack Kirby,</i>

118
00:08:52,949 --> 00:08:54,450
<i>zarządzali tym interesem.</i>

119
00:08:54,450 --> 00:08:59,205
<i>Joe Simon był szefem,
buchał dymem z wielkiego cygara,</i>

120
00:08:59,205 --> 00:09:03,459
mówił głębokim basem...
Był świetny, lubiłem go,

121
00:09:03,459 --> 00:09:05,127
miał silną osobowość.

122
00:09:05,127 --> 00:09:07,505
<i>A Jack garbił się nad deską kreślarską</i>

123
00:09:07,505 --> 00:09:09,632
<i>i zajmował się faktyczną pracą.</i>

124
00:09:10,925 --> 00:09:13,636
{\an8}<i>Spytałem Stana, ile ma lat. „17”, odparł.</i>

125
00:09:14,011 --> 00:09:17,056
{\an8}<i>Przyjęliśmy go, był gońcem,</i>

126
00:09:17,431 --> 00:09:19,433
{\an8}<i>biegał po kawę.</i>

127
00:09:20,726 --> 00:09:23,938
<i>Pytałem Jacka:
„Wszystko gra? Dolać tuszu?</i>

128
00:09:23,938 --> 00:09:26,399
<i>„Pędzel jest jak trzeba? Ołówek też?”.</i>

129
00:09:26,399 --> 00:09:28,442
<i>A on trochę się na mnie darł.</i>

130
00:09:28,859 --> 00:09:30,820
<i>I tak mijał nam czas.</i>

131
00:09:32,321 --> 00:09:34,490
{\an8}<i>Doprowadzał Jacka do szału.</i>

132
00:09:35,700 --> 00:09:38,244
<i>Miał taki instrumencik, piccolo,</i>

133
00:09:38,619 --> 00:09:43,124
<i>na którym grał cały dzień,
Kirby go uciszał,</i>

134
00:09:43,374 --> 00:09:45,418
<i>a Stan grał dalej.</i>

135
00:09:46,627 --> 00:09:48,504
LUDZKA POCHODNIA i NAMOR

136
00:09:48,504 --> 00:09:51,340
<i>Mieliśmy</i> Ludzką Pochodnię,
Namora, Patriota,

137
00:09:51,340 --> 00:09:53,509
Angela, Niszczyciela.

138
00:09:54,594 --> 00:09:58,055
{\an8}<i>Ale najważniejszą postacią
był Kapitan Ameryka.</i>

139
00:09:58,055 --> 00:09:59,223
{\an8}KAPITAN AMERYKA

140
00:09:59,223 --> 00:10:02,518
{\an8}<i>Od samego początku
byliśmy pod silnym wpływem</i>

141
00:10:02,518 --> 00:10:05,605
{\an8}<i>wydarzeń w otaczającym nas świecie.</i>

142
00:10:06,105 --> 00:10:10,484
{\an8}<i>Joe Simon i Jack Kirby tworzyli
opowieści o tym jak Kapitan Ameryka</i>

143
00:10:10,484 --> 00:10:12,987
<i>toczy boje z Hitlerem i nazistami,</i>

144
00:10:12,987 --> 00:10:14,071
NIE ZATRZYMUJCIE NAS!

145
00:10:14,071 --> 00:10:16,490
<i>jeszcze zanim Ameryka
przystąpiła do wojny.</i>

146
00:10:17,450 --> 00:10:20,578
{\an8}<i>Kapitan Ameryka wziął się
z potrzeby patriotycznego bohatera,</i>

147
00:10:20,578 --> 00:10:21,662
{\an8}głos Jacka Kirby'ego

148
00:10:21,662 --> 00:10:24,665
{\an8}<i>bo był to czas
patriotycznego poruszenia.</i>

149
00:10:24,665 --> 00:10:28,336
{\an8}<i>Wojna była nieuchronna,
zbierały się wojenne chmury</i>

150
00:10:29,086 --> 00:10:31,839
{\an8}<i>i Kapitan Ameryka musiał zaistnieć.</i>

151
00:10:34,967 --> 00:10:37,345
<i>Przyszedłem w 1939 r.,</i>

152
00:10:38,387 --> 00:10:40,139
<i>wydawnictwo było tak małe,</i>

153
00:10:40,139 --> 00:10:43,059
<i>że Jack i Joe nie nadążali
z opowieściami.</i>

154
00:10:43,684 --> 00:10:46,145
<i>Spytali: „Pomógłbyś nam pisać?”.</i>

155
00:10:46,145 --> 00:10:49,649
<i>A co taki szesnastolatek wie?
Zgodziłem się.</i>

156
00:10:55,863 --> 00:10:57,698
<i>Kiedy zacząłem pisać komiksy,</i>

157
00:10:57,698 --> 00:11:02,078
<i>myślałem, że porobię je jakiś czas,
zdobędę doświadczenie,</i>

158
00:11:02,078 --> 00:11:04,872
<i>a kiedyś zostanę poważnym pisarzem</i>

159
00:11:04,872 --> 00:11:07,458
<i>i może napiszę wielką amerykańską powieść.</i>

160
00:11:08,501 --> 00:11:11,379
<i>Zawsze jakoś tam lubiłem komiksy,</i>

161
00:11:11,379 --> 00:11:13,756
<i>ale nie uważałem ich
za poważną literaturę.</i>

162
00:11:14,840 --> 00:11:17,885
<i>Pomyślałem: „Nie dam nazwiska
jakimś głupim komiksom.</i>

163
00:11:18,386 --> 00:11:20,513
<i>„Potrzebuję pseudonimu”.</i>

164
00:11:23,432 --> 00:11:27,228
<i>Wziąłem swoje imię, Stanley,
przedzieliłem je na pół</i>

165
00:11:27,228 --> 00:11:29,522
<i>i podpisałem się „Stan Lee”.</i>

166
00:11:29,522 --> 00:11:31,899
<i>Mój pierwszy komiks nosił tytuł</i>

167
00:11:31,899 --> 00:11:34,694
<i>"Kapitan Ameryka i zemsta zdrajcy".</i>

168
00:11:36,570 --> 00:11:40,449
<i>I nagle dla wszystkich
byłem Stanem Lee,</i>

169
00:11:40,574 --> 00:11:43,119
{\an8}<i>a nikt już nie kojarzył mnie
jako Stanleya Liebera.</i>

170
00:11:43,953 --> 00:11:46,914
{\an8}<i>Jakbym zyskał alter ego.</i>

171
00:11:55,715 --> 00:11:56,882
OBYWATEL KANE

172
00:12:00,010 --> 00:12:02,722
<i>Yankees mistrzami!</i>

173
00:12:07,643 --> 00:12:10,730
<i>Po jakimś czasie Joe i Jack
odeszli z Timely Comics.</i>

174
00:12:11,439 --> 00:12:14,942
<i>Wydawca rozejrzał się
pd swoim imperium,</i>

175
00:12:14,942 --> 00:12:17,987
<i>zobaczył chudzielca z miotłą w ręku</i>

176
00:12:17,987 --> 00:12:19,488
<i>i maszyną do pisania,</i>

177
00:12:19,488 --> 00:12:22,158
<i>i spytał: „A gdzie reszta pracowników?”.</i>

178
00:12:22,158 --> 00:12:23,325
<i>Mówię: „Jestem sam”.</i>

179
00:12:23,325 --> 00:12:25,494
<i>Powiedział:
„Ktoś musi redagować zeszyty.</i>

180
00:12:25,494 --> 00:12:29,039
<i>„Stan, utrzymasz fort,
aż znajdę kogoś innego?”.</i>

181
00:12:29,039 --> 00:12:31,041
<i>Ja na to: „Dobra”.</i>

182
00:12:31,041 --> 00:12:34,837
<i>Ruszył w świat szukać redaktora,</i>

183
00:12:34,837 --> 00:12:37,923
<i>a ja bylem Stanem Lee,
boyem i p.o. redaktora.</i>

184
00:12:39,008 --> 00:12:42,762
<i>I tyle: zostałem redaktorem,
a on chyba zapomniał kogoś zatrudnić,</i>

185
00:12:42,762 --> 00:12:44,722
<i>bo pozostałem redaktorem.</i>

186
00:12:44,722 --> 00:12:47,224
<i>Mając 17 lat, byłem szefem.</i>

187
00:12:48,267 --> 00:12:51,729
<i>A ponieważ byłem
sam sobie pisarzem i redaktorem,</i>

188
00:12:51,729 --> 00:12:54,064
<i>nie musiałem wiele zmieniać,</i>

189
00:12:54,064 --> 00:12:57,610
<i>więc mogłem bardzo szybko
wypuszczać nowe historie.</i>

190
00:13:00,613 --> 00:13:01,864
ZWYCIĘZCY

191
00:13:03,199 --> 00:13:04,533
{\an8}WOJNA!

192
00:13:04,533 --> 00:13:05,826
{\an8}<i>Od niesprowokowanej</i>

193
00:13:06,702 --> 00:13:09,121
<i>i nikczemnej napaści</i>

194
00:13:09,538 --> 00:13:12,917
<i>przez Japonię w niedzielę</i>

195
00:13:12,917 --> 00:13:16,670
<i>7 grudnia 1941 r.,</i>

196
00:13:17,463 --> 00:13:19,381
<i>Stany Zjednoczone</i>

197
00:13:20,424 --> 00:13:22,301
<i>i Cesarstwo Japonii</i>

198
00:13:23,052 --> 00:13:24,887
<i>znajdują się</i>

199
00:13:25,554 --> 00:13:27,556
<i>w stanie wojny.</i>

200
00:13:28,474 --> 00:13:30,476
<i>Zaciągnąłem się jak idiota.</i>

201
00:13:31,769 --> 00:13:36,106
<i>Uważałem walkę za swój obowiązek.
I chciałem być jak Errol Flynn.</i>

202
00:13:36,106 --> 00:13:37,775
Pragnąłem być bohaterem.

203
00:13:38,442 --> 00:13:40,736
<i>Ale zanim posłali mnie za ocean,</i>

204
00:13:40,736 --> 00:13:43,572
<i>zorientowali się,
że pracowałem w wydawnictwie.</i>

205
00:13:44,281 --> 00:13:46,408
<i>Ani się obejrzałem, jak mnie przeniesiono</i>

206
00:13:46,408 --> 00:13:49,078
<i>do Astorii na Queens, w Nowym Jorku,</i>

207
00:13:49,078 --> 00:13:50,955
<i>gdzie była jednostka filmowa.</i>

208
00:13:50,955 --> 00:13:56,168
<i>Robili tam filmy szkoleniowe
i książeczki instruktażowe dla wojska.</i>

209
00:13:57,127 --> 00:13:58,128
ZWOLNIENIE ZE SŁUŻBY

210
00:13:58,128 --> 00:14:00,756
<i>Ciekawa rzecz,
o czym dowiedziałem się po wojnie.</i>

211
00:14:00,756 --> 00:14:04,426
<i>Na wypisce z armii miałem napisane:
„Stanowisko w wojsku: dramaturg”.</i>

212
00:14:05,261 --> 00:14:08,472
<i>Mieli poważny problem
ze szkoleniem oficerów finansowych.</i>

213
00:14:08,472 --> 00:14:09,682
SPECJALNOŚĆ: Dramaturg

214
00:14:09,682 --> 00:14:12,601
<i>Żołnierze na froncie
nie dostawali zapłaty na czas,</i>

215
00:14:12,601 --> 00:14:15,771
<i>bo było za mało wojskowych księgowych.</i>

216
00:14:15,771 --> 00:14:19,692
<i>Spytano mnie, czy mógłbym
przeredagować podręczniki finansów,</i>

217
00:14:19,692 --> 00:14:22,528
<i>by skrócić okres szkolenia.</i>

218
00:14:22,528 --> 00:14:26,574
<i>Przeredagowałem je
na historyjki komiksowe.</i>

219
00:14:27,533 --> 00:14:31,495
<i>Udało nam się skrócić
okres szkolenia oficerów finansowych</i>

220
00:14:31,495 --> 00:14:33,914
<i>z pół roku do sześciu tygodni.</i>

221
00:14:35,165 --> 00:14:36,834
Wtedy zrozumiałem,

222
00:14:36,834 --> 00:14:41,046
<i>że komiksy mogą mieć
ogromną moc oddziaływania.</i>

223
00:14:41,672 --> 00:14:44,675
<i>Pozwalają przekazać
historię lub informację</i>

224
00:14:44,675 --> 00:14:49,388
<i>szybciej, jaśniej i przyjemniej
niż w jakikolwiek inny sposób,</i>

225
00:14:49,388 --> 00:14:51,015
<i>poza kinem.</i>

226
00:15:06,572 --> 00:15:09,742
<i>Po wojsku wróciłem do wydawnictwa</i>

227
00:15:10,159 --> 00:15:12,703
<i>i wziąłem się za to, co robiłem od zawsze.</i>

228
00:15:13,871 --> 00:15:16,874
<i>Miałem kuzyna,
który działał w kapelusznictwie.</i>

229
00:15:18,042 --> 00:15:21,545
<i>Któregoś dnia powiedział,
że ma modelkę kapeluszy,</i>

230
00:15:21,545 --> 00:15:23,714
<i>u siebie w firmie, o imieniu Betty.</i>

231
00:15:23,714 --> 00:15:26,884
<i>Uważał, że mi się spodoba,
a ja mógłbym spodobać się jej.</i>

232
00:15:26,884 --> 00:15:30,054
<i>Więc pojechałem do tego zakładu</i>

233
00:15:30,804 --> 00:15:32,598
<i>i ktoś otworzył mi drzwi.</i>

234
00:15:33,891 --> 00:15:36,143
{\an8}Pamiętam <i>wyraźnie.</i>

235
00:15:36,143 --> 00:15:38,145
{\an8}Podszedł do drzwi i był...

236
00:15:38,687 --> 00:15:39,939
Stał z prochowcem

237
00:15:40,606 --> 00:15:41,857
przerzuconym przez ramię.

238
00:15:41,857 --> 00:15:43,651
Joan otworzyła drzwi.

239
00:15:43,651 --> 00:15:46,737
To nie z nią miałem się spotkać.

240
00:15:46,737 --> 00:15:48,989
Ale była tam główną modelką.

241
00:15:48,989 --> 00:15:51,075
Otworzyła drzwi i powiedziała...

242
00:15:51,075 --> 00:15:52,159
Dzień dobry!

243
00:15:53,452 --> 00:15:54,453
A on powiedział:

244
00:15:56,914 --> 00:16:01,794
„Dzień dobry, chyba się w pani zakocham”.

245
00:16:03,170 --> 00:16:04,338
<i>Nie mogłem uwierzyć.</i>

246
00:16:04,838 --> 00:16:09,051
<i>Miała piękny brytyjski akcent,
a jestem prawdziwym anglofilem.</i>

247
00:16:09,677 --> 00:16:11,720
<i>Brytyjski akcent zbija mnie z nóg.</i>

248
00:16:11,720 --> 00:16:13,764
<i>Była prześliczna!</i>

249
00:16:14,431 --> 00:16:15,265
<i>Pomyślałam:</i>

250
00:16:16,100 --> 00:16:18,602
<i>„Ten nie może mi się wymknąć”.</i>

251
00:16:19,311 --> 00:16:21,021
<i>Miłość od pierwszego wejrzenia.</i>

252
00:16:41,917 --> 00:16:44,211
<i>Wtedy nazywaliśmy się Atlas Comics</i>

253
00:16:44,211 --> 00:16:46,714
<i>i wydawaliśmy to, co wszyscy.</i>

254
00:16:46,714 --> 00:16:50,050
<i>Kiedy schodziły westerny,
wydawaliśmy ich tysiąc.</i>

255
00:16:50,050 --> 00:16:51,301
<i>Gdy były modne romanse,</i>

256
00:16:51,301 --> 00:16:53,846
<i>wydawaliśmy milion romansideł.</i>

257
00:16:53,846 --> 00:16:55,472
<i>Szliśmy za trendami.</i>

258
00:16:56,140 --> 00:17:00,185
<i>Historie wojenne, miłosne, satyryczne,</i>

259
00:17:00,811 --> 00:17:03,480
<i>krótkie zabawne komiksy
o zwierzątkach.</i>

260
00:17:04,523 --> 00:17:07,401
<i>Wypuszczaliśmy zeszyty jak confetti,</i>

261
00:17:08,277 --> 00:17:09,987
<i>przez całe lata.</i>

262
00:17:09,987 --> 00:17:13,991
<i>W pewnym momencie wydawaliśmy
prawie 100 tys. egzemplarzy miesięcznie.</i>

263
00:17:16,201 --> 00:17:19,955
<i>Jako dziecko
marzyłem tylko o stałej pracy.</i>

264
00:17:22,082 --> 00:17:23,959
<i>I teraz ją miałem.</i>

265
00:17:25,836 --> 00:17:28,589
{\an8}<i>Pisanie przychodziło mi bardzo łatwo.</i>

266
00:17:28,589 --> 00:17:32,593
{\an8}<i>W tamtych czasach był to
fajny sposób na zarabianie.</i>

267
00:17:33,260 --> 00:17:36,847
<i>Dostawałem pensję jako redaktor,
dyrektor artystyczny i head writer,</i>

268
00:17:37,431 --> 00:17:41,852
<i>ale za historie własnego autorstwa
byłem opłacany jak freelancer.</i>

269
00:17:42,436 --> 00:17:44,980
A jako redaktor,
kupowałem swoje opowieści.

270
00:17:46,440 --> 00:17:49,234
<i>Byliśmy z żoną trochę ekstrawaganccy.</i>

271
00:17:49,985 --> 00:17:51,862
<i>Wydawaliśmy tyle, ile zarabiałem,</i>

272
00:17:52,780 --> 00:17:56,075
<i>a że byłem i jestem
bardzo w niej zakochany,</i>

273
00:17:56,784 --> 00:17:58,535
<i>na każde życzenie Joanie mówiłem:</i>

274
00:17:58,535 --> 00:18:01,830
<i>„Nie ma sprawy, napiszę dziś
historię, żeby za to zapłacić”.</i>

275
00:18:02,372 --> 00:18:04,708
<i>Z moimi zachciankami było tak samo.</i>

276
00:18:04,708 --> 00:18:06,293
<i>Nowy samochód?</i>

277
00:18:06,293 --> 00:18:09,546
<i>Napiszę parę historyjek,
żeby mieć na zaliczkę</i>

278
00:18:09,546 --> 00:18:12,966
<i>i będę pisał kolejne,
kiedy trzeba będzie spłacić ratę.</i>

279
00:18:13,717 --> 00:18:17,387
<i>Ciągle pisałem, by nadążyć
za naszym tempem życia.</i>

280
00:18:17,387 --> 00:18:20,933
<i>Takie trzymanie tygrysa za ogon.
Ale uwielbialiśmy takie życie.</i>

281
00:18:34,655 --> 00:18:37,908
<i>W tamtych czasach
komiksy nie cieszyły się estymą.</i>

282
00:18:38,826 --> 00:18:41,954
<i>Zdarzało się, że na przyjęciu
ktoś podchodził i pytał:</i>

283
00:18:41,954 --> 00:18:43,372
<i>„Czym się zajmujesz?”.</i>

284
00:18:43,372 --> 00:18:46,959
<i>Robiłem unik i mówiłem:
„Jestem pisarzem”.</i>

285
00:18:46,959 --> 00:18:49,837
<i>I odchodziłem,
ale ten ktoś szedł za mną.</i>

286
00:18:49,837 --> 00:18:51,338
<i>„A co piszesz?”</i>

287
00:18:51,338 --> 00:18:53,674
<i>„Historyjki dla młodzieży”.</i>

288
00:18:53,674 --> 00:18:57,177
<i>Idę dalej. A ten za mną.
„Jakiego typu?”</i>

289
00:18:57,177 --> 00:18:59,763
„Do periodyków”. „Jakich?”

290
00:18:59,763 --> 00:19:02,850
<i>W którymś momencie
musiałem powiedzieć: komiksy...</i>

291
00:19:03,475 --> 00:19:07,729
I ten, co mnie przesłuchiwał,
mówił: „Jasne”,

292
00:19:07,729 --> 00:19:10,399
odwracał się i mnie zostawiał.

293
00:19:14,903 --> 00:19:17,614
<i>Czytanie. Byłoby cudownie,</i>

294
00:19:17,614 --> 00:19:19,825
<i>gdyby czytali coś wartościowego.</i>

295
00:19:19,825 --> 00:19:21,994
<i>Ale to nie konstruktywna lektura,</i>

296
00:19:21,994 --> 00:19:25,581
<i>tylko opowieści o cudzołóstwie,
erotycznych zboczeniach,</i>

297
00:19:25,581 --> 00:19:28,500
<i>koszmarach i najohydniejszych zbrodniach.</i>

298
00:19:31,253 --> 00:19:34,214
<i>W tamtych czasach musieliśmy
przedkładać komiksy</i>

299
00:19:34,214 --> 00:19:37,634
<i>organizacji autocenzorskiej,</i>

300
00:19:37,634 --> 00:19:40,262
<i>powołanej przez wydawców.</i>

301
00:19:40,262 --> 00:19:43,348
<i>Nazywała się Comics Code Authority.</i>

302
00:19:43,348 --> 00:19:46,560
<i>Trzeba było im przedstawiać
wszystkie wydawane zeszyty,</i>

303
00:19:46,560 --> 00:19:49,313
<i>a oni pilnowali,
by nie znalazło się w nich nic,</i>

304
00:19:49,313 --> 00:19:51,815
<i>co mogłoby zepsuć amerykańską młodzież.</i>

305
00:19:58,697 --> 00:20:01,867
<i>Ludzie uważali, że komiksy są dla dzieci.</i>

306
00:20:03,619 --> 00:20:07,164
{\an8}<i>Z takim założeniem
były pisane i rysowane.</i>

307
00:20:08,373 --> 00:20:10,500
{\an8}<i>W tamtych czasach brałeś komiks</i>

308
00:20:10,500 --> 00:20:12,461
{\an8}<i>o dowolnym superbohaterze,</i>

309
00:20:12,461 --> 00:20:14,129
<i>bohater szedł ulicą</i>

310
00:20:14,129 --> 00:20:17,132
<i>w swoim długim, kolorowym
obcisłym stroju,</i>

311
00:20:17,132 --> 00:20:20,052
<i>napotykał wielkiego potwora
z owadzimi oczyma</i>

312
00:20:20,052 --> 00:20:23,889
<i>i rzucał kwestię typu:</i>

313
00:20:23,889 --> 00:20:26,683
<i>„O, stwór z obcej planety.</i>

314
00:20:27,100 --> 00:20:30,354
<i>„Muszę go złapać, zanim zniszczy świat”.</i>

315
00:20:33,440 --> 00:20:36,652
{\an8}<i>Mój wydawca, Martin Goodman,
mówił mi:</i>

316
00:20:36,652 --> 00:20:40,739
{\an8}<i>„Pamiętaj, Stan, nie używaj słów
dłuższych niż dwusylabowe.</i>

317
00:20:40,739 --> 00:20:43,909
<i>„I nie za dużo dialogu, liczy się akcja.</i>

318
00:20:43,909 --> 00:20:45,994
<i>„Głębią bohaterów się nie przejmuj”.</i>

319
00:20:46,578 --> 00:20:49,122
<i>Po jakimś czasie miałem serdecznie dość.</i>

320
00:20:49,122 --> 00:20:51,875
MECHANICZNI LUDZIE!

321
00:20:51,875 --> 00:20:56,046
W kategorii Najlepszy Film:
<i>Garsoniera</i> Billy'ego Wildera!

322
00:20:58,090 --> 00:21:01,760
Nie pytaj,
co kraj może zrobić dla ciebie...

323
00:21:04,221 --> 00:21:06,682
<i>Miałem wrażenie, że marnuję czas.</i>

324
00:21:06,682 --> 00:21:11,061
<i>Niby jest w porządku,
zarabiam na komiksach,</i>

325
00:21:11,895 --> 00:21:16,275
<i>ale inni budują mosty,
prowadzą badania medyczne,</i>

326
00:21:17,025 --> 00:21:19,611
{\an8}<i>robią rzeczy, które są ważne.</i>

327
00:21:21,446 --> 00:21:25,033
<i>A ja piszę głupie bajeczki.</i>

328
00:21:25,033 --> 00:21:26,118
POMOCY!

329
00:21:26,118 --> 00:21:27,202
KIM JESTEM?

330
00:21:27,202 --> 00:21:28,495
<i>Uważałem,</i>

331
00:21:28,495 --> 00:21:30,747
<i>że komiks to nie zajęcie dla dorosłego.</i>

332
00:21:31,665 --> 00:21:34,960
Czuł, że nie może ciągnąć tej,

333
00:21:34,960 --> 00:21:36,795
jak to nazywał, dziecinady.

334
00:21:37,879 --> 00:21:40,299
Wtedy powiedziałam:

335
00:21:40,299 --> 00:21:44,303
„Stwórz postaci,
które będą ci się podobały”.

336
00:21:44,303 --> 00:21:46,430
„W najgorszym razie cię zwolnią,

337
00:21:46,430 --> 00:21:47,931
„a i tak chcesz odejść.

338
00:21:47,931 --> 00:21:49,308
„Wyrzuć to z siebie”.

339
00:21:49,308 --> 00:21:51,768
MARTIN GOODMAN
KRÓL KOMIKSU

340
00:21:51,768 --> 00:21:55,522
<i>Martin Goodman dowiedział się,
że konkurencja, DC Comics,</i>

341
00:21:55,522 --> 00:21:58,317
<i>wydała zeszyt pod tytułem</i>
Liga Sprawiedliwości

342
00:21:58,317 --> 00:22:01,153
<i>o grupie superbohaterów.
Mieli świetną sprzedaż.</i>

343
00:22:01,153 --> 00:22:02,070
PSTRYK!

344
00:22:02,070 --> 00:22:04,489
<i>Mówi do mnie:
„Stan, może napisz zeszyt</i>

345
00:22:04,489 --> 00:22:06,450
<i>„o grupie superbohaterów?”.</i>

346
00:22:06,450 --> 00:22:09,494
<i>Pomyślałem, że to moja szansa,
by zrobić to po swojemu.</i>

347
00:22:13,081 --> 00:22:14,708
<i>Pojechałem do domu i pisałem.</i>

348
00:22:16,084 --> 00:22:19,379
<i>Pomyślałem, że fajnie byłoby
wypuszczać historie,</i>

349
00:22:19,379 --> 00:22:21,173
<i>które sam chętnie bym czytał.</i>

350
00:22:21,173 --> 00:22:24,176
<i>Zamiast pisać
dla ośmio czy dziewięciolatków.</i>

351
00:22:24,468 --> 00:22:27,888
{\an8}<i>Wtedy Jack Kirby już do nas wrócił.</i>

352
00:22:28,221 --> 00:22:32,309
{\an8}Powiedziałem: „Jack, czy nie byłoby
fajnie, gdybyśmy mieli dobrych,

353
00:22:32,309 --> 00:22:36,104
<i>„którzy czasem padają na pysk,
zdarzają im się błędy,</i>

354
00:22:36,104 --> 00:22:38,815
<i>potykają się w ostatniej chwili
i zły im zwiewa?</i>

355
00:22:38,815 --> 00:22:42,361
<i>"I złych, z którymi można się
niemal utożsamiać,</i>

356
00:22:42,361 --> 00:22:45,822
<i>"na zasadzie: 'Kto wie,
może postąpiłbym tak samo,</i>

357
00:22:45,822 --> 00:22:47,616
<i>„gdybym był na jego miejscu'”.</i>

358
00:22:48,700 --> 00:22:54,206
<i>5... 4... 3...2... 1... 0.</i>

359
00:22:56,083 --> 00:22:58,710
<i>I od tego wszystko się zaczęło.</i>

360
00:23:01,129 --> 00:23:06,385
<i>Wymyśliłem czworo bohaterów,
Fantastyczną Czwórkę.</i>

361
00:23:06,385 --> 00:23:09,137
<i>Historia była taka, że polecieli rakietą</i>

362
00:23:10,222 --> 00:23:13,141
<i>i zostali naświetleni
kosmicznym promieniowaniem,</i>

363
00:23:13,141 --> 00:23:16,895
<i>które dało im nadludzkie zdolności.</i>

364
00:23:18,271 --> 00:23:21,024
<i>Ale jednocześnie
starałem się zachować realizm.</i>

365
00:23:22,150 --> 00:23:25,112
<i>Bohater nie był ideałem,</i>

366
00:23:25,112 --> 00:23:28,073
<i>był jak ja czy ty. Za dużo gadał,</i>

367
00:23:28,073 --> 00:23:30,075
<i>ciągle wszystkich zanudzał,</i>

368
00:23:30,075 --> 00:23:33,662
<i>bo inna postać w kółko powtarza:
„Możesz się zamknąć?”.</i>

369
00:23:33,662 --> 00:23:39,084
<i>A kobieta, zamiast jak zwykle
nie wiedzieć, kim naprawdę jest bohater,</i>

370
00:23:39,084 --> 00:23:41,670
<i>była jego narzeczoną</i>

371
00:23:41,670 --> 00:23:46,383
<i>i też miała supermoc,
niegorszą od innych.</i>

372
00:23:48,051 --> 00:23:51,555
<i>Nastolatek w grupie
nie chciał być superbohaterem.</i>

373
00:23:52,848 --> 00:23:55,058
{\an8}<i>W jego wieku byłbym taki sam.</i>

374
00:23:55,058 --> 00:23:58,186
{\an8}<i>Chciał się spotykać z dziewczynami
i jeździć sportowym autem.</i>

375
00:23:58,186 --> 00:24:02,107
<i>Czwarty był potworem. Coś mu się stało,</i>

376
00:24:02,107 --> 00:24:04,943
<i>zrobił się strasznie brzydki
i niesamowicie silny.</i>

377
00:24:04,943 --> 00:24:08,864
<i>Wykorzystywałem go
zarówno do patosu, jak i humoru.</i>

378
00:24:08,864 --> 00:24:11,241
<i>Ciągle kłócił się z pozostałymi</i>

379
00:24:11,241 --> 00:24:14,911
<i>i czepiał się nastolatka,
Ludzkiej Pochodni,</i>

380
00:24:14,911 --> 00:24:18,373
<i>a ten się odcinał,
więc dawali duże pole dla komedii.</i>

381
00:24:18,832 --> 00:24:22,794
<i>Zamiast umieszczać ich
w fikcyjnym mieście</i>

382
00:24:22,794 --> 00:24:25,505
<i>jak Metropolis czy Gotham City,</i>

383
00:24:25,505 --> 00:24:28,008
<i>wrzuciłem ich prosto do Nowego Jorku.</i>

384
00:24:28,508 --> 00:24:31,678
<i>Bo Nowy Jork znałem,
potrafiłem o nim pisać</i>

385
00:24:31,678 --> 00:24:34,097
i pomyślałem: „Czemu nie?”.

386
00:24:34,764 --> 00:24:36,266
<i>Pewnego dnia pomyślałem,</i>

387
00:24:36,266 --> 00:24:39,060
<i>że byłoby fajnie,
gdyby stracili wszystkie pieniądze.</i>

388
00:24:39,186 --> 00:24:40,604
KONIEC FANTASTYCZNEJ CZWÓRKI!

389
00:24:40,604 --> 00:24:43,732
<i>Czegoś takiego nie było chyba
w żadnym komiksie,</i>

390
00:24:43,732 --> 00:24:46,735
<i>by grupa superbohaterów
wyleciała ze swojej siedziby,</i>

391
00:24:46,735 --> 00:24:48,528
<i>bo nie miała na czynsz.</i>

392
00:24:49,196 --> 00:24:53,158
<i>Starałem się zachowywać
jak najwięcej realizmu,</i>

393
00:24:53,158 --> 00:24:56,536
<i>choć był to tylko komiks
o superbohaterach.</i>

394
00:24:56,536 --> 00:25:01,541
Fantastyczna Czwórka

395
00:25:03,335 --> 00:25:06,838
Przez pierwszą dekadę czy dwie
w wydawnictwie

396
00:25:06,838 --> 00:25:10,634
nie dostawaliśmy poczty od fanów
i byłem pewien, że zeszyty wychodzą,

397
00:25:10,634 --> 00:25:13,178
po czym są gdzieś niszczone i tyle.

398
00:25:14,804 --> 00:25:16,765
Przesadzam.

399
00:25:16,765 --> 00:25:19,851
Może raz na rok przychodził list,
ktoś pisał:

400
00:25:20,685 --> 00:25:23,480
„Kupiłem wasz zeszyt,
brakuje jednej zszywki.

401
00:25:23,480 --> 00:25:24,773
„Oddajcie mi pieniądze”.

402
00:25:25,815 --> 00:25:28,610
<i>Ale nagle przy</i> Fantastycznej Czwórce

403
00:25:28,610 --> 00:25:31,696
{\an8}<i>zaczęły przychodzić listy,
nasi czytelnicy wyrażali opinie.</i>

404
00:25:32,197 --> 00:25:33,198
Dobro triumfuje

405
00:25:33,198 --> 00:25:36,451
<i>Pojawiały się wzmianki o nas
w gazetach i magazynach,</i>

406
00:25:36,451 --> 00:25:39,037
<i>proszono mnie o wywiady.</i>

407
00:25:39,704 --> 00:25:42,916
<i>Zaczęło do mnie docierać,
że zyskaliśmy nowych odbiorców.</i>

408
00:25:44,334 --> 00:25:47,003
<i>W tamtym czasie nasza firma
nazywała się Atlas.</i>

409
00:25:47,462 --> 00:25:49,089
Powiedziałem: „Zmieńmy to,

410
00:25:49,089 --> 00:25:52,300
<i>„robimy teraz coś innego”.</i>

411
00:25:53,093 --> 00:25:55,929
<i>I wymyśliliśmy z Martinem nazwę Marvel.</i>

412
00:25:55,929 --> 00:25:57,597
NAJWIĘKSZE SYMBOLE W KOMIKSIE!

413
00:25:57,597 --> 00:25:59,307
{\an8}<i>Był to tytuł</i>

414
00:25:59,307 --> 00:26:02,394
<i>jego pierwszego komiksu,</i>

415
00:26:02,394 --> 00:26:04,688
<i>a dla mnie świetne słowo.</i>

416
00:26:04,688 --> 00:26:05,605
CUDOWNE!

417
00:26:05,605 --> 00:26:08,066
<i>Słowo Marvel, dziw, cud,
pozwala na wiele.</i>

418
00:26:08,066 --> 00:26:12,737
{\an8}<i>Używałem tekstów typu:
„Załogo, żebym się zdziwił”</i>

419
00:26:12,737 --> 00:26:16,324
{\an8}albo „Witajcie w cudownej erze Marvela!”.

420
00:26:16,324 --> 00:26:18,285
Albo „Marvel zadziwia dalej”.

421
00:26:18,285 --> 00:26:21,329
<i>Z taką nazwą można poszaleć.</i>

422
00:26:22,372 --> 00:26:24,708
<i>I wtedy wszystko się zmieniło.</i>

423
00:26:26,585 --> 00:26:30,964
<i>Zacząłem sobie uświadamiać,
że dla większości ludzi</i>

424
00:26:30,964 --> 00:26:35,135
<i>najważniejsza jest rozrywka,
czerpanie z czegoś przyjemności.</i>

425
00:26:36,970 --> 00:26:39,139
<i>I zrozumiałem,
że dotyczy to również mnie.</i>

426
00:26:41,016 --> 00:26:45,478
<i>Pomyślałem, że może to, co robię,
wcale nie jest nieważne.</i>

427
00:26:46,021 --> 00:26:50,692
<i>Może rozrywka jest jedną
z najważniejszych rzeczy,</i>

428
00:26:50,692 --> 00:26:54,154
<i>bo na świecie dzieje się tyle złego,</i>

429
00:26:54,154 --> 00:26:58,241
<i>że jeśli można kogoś
przez chwilę zabawić, to warto.</i>

430
00:27:08,501 --> 00:27:11,880
<i>I tak zamiast odejść, jak zamierzałem,</i>

431
00:27:11,880 --> 00:27:16,718
<i>uznałem, że pisząc o superbohaterach
mogę wiele zmienić.</i>

432
00:27:17,427 --> 00:27:19,512
<i>Że mogę się przy tym dobrze bawić</i>

433
00:27:19,512 --> 00:27:21,640
<i>i wpleść trochę prawdziwej literatury.</i>

434
00:27:21,640 --> 00:27:24,434
Kierowałem się zasadą:

435
00:27:24,434 --> 00:27:27,062
co sam chciałbym
przeczytać w zeszycie.

436
00:27:29,022 --> 00:27:33,485
<i>W dzieciństwie jedną moich lektur
była książka</i> Dr Jekyll i pan Hyde.

437
00:27:34,778 --> 00:27:37,947
Chciałem z niej wziąć motyw

438
00:27:37,947 --> 00:27:41,993
<i>przemiany z normalnego człowieka
w potwora.</i>

439
00:27:45,121 --> 00:27:49,292
<i>I zawsze podobał mi się film</i>
Frankenstein, <i>ten stary z Karloffem.</i>

440
00:27:49,876 --> 00:27:52,337
<i>zawsze czułem,
że to potwór jest tym dobrym.</i>

441
00:27:52,337 --> 00:27:53,880
<i>Nie chciał krzywdzić ludzi.</i>

442
00:27:55,006 --> 00:27:57,217
<i>I pomyślałem, że fajny byłby potwór,</i>

443
00:27:57,217 --> 00:28:00,220
<i>który byłby dobry,
tylko nikt by o tym nie wie.</i>

444
00:28:02,097 --> 00:28:04,891
<i>Pamiętam rozmowę z Jackiem Kirbym.</i>

445
00:28:04,891 --> 00:28:07,769
<i>Powiedziałem: „Jack, zrobimy potwora,</i>

446
00:28:07,769 --> 00:28:11,523
<i>„ale narysuj mi takiego,
który budzi sympatię.</i>

447
00:28:11,523 --> 00:28:15,360
<i>„Takiego potwora przystojniaka,
którego czytelnik mógłby polubić”.</i>

448
00:28:15,360 --> 00:28:20,031
<i>Uświadomiłem sobie, jak głupio to brzmi,
ale Jack był niezawodny.</i>

449
00:28:21,658 --> 00:28:22,951
{\an8}<i>Każdy ma w sobie Hulka.</i>

450
00:28:22,951 --> 00:28:24,035
{\an8}głos Jacka Kirby'ego

451
00:28:24,244 --> 00:28:27,288
{\an8}<i>Nie sądzę, by potwory
brały konkretne osoby na cel.</i>

452
00:28:27,288 --> 00:28:32,419
{\an8}<i>Myślę, że dlatego na ogół
budzą współczucie, a nie strach.</i>

453
00:28:32,877 --> 00:28:35,880
<i>Czułem, że w jakimś sensie
potwory mają problemy.</i>

454
00:28:36,548 --> 00:28:40,093
<i>W formie ludzkiej czy nieludzkiej,
nieuchronnie są zaangażowane</i>

455
00:28:40,093 --> 00:28:43,972
<i>w jakiegoś rodzaju konflikt,
którego ofiarą może paść każdy.</i>

456
00:28:45,974 --> 00:28:48,435
<i>Czytając jakikolwiek reportaż,</i>

457
00:28:48,435 --> 00:28:52,439
<i>dowiecie się, że największy dramat
brał się stąd,</i>

458
00:28:52,897 --> 00:28:54,649
<i>że wnętrze jakiejś osoby</i>

459
00:28:54,649 --> 00:28:58,737
<i>trawiły problemy,
które ta osoba usiłowała rozwiązać.</i>

460
00:29:00,155 --> 00:29:04,534
<i>Jedna z moich najcenniejszych
życiowych lekcji to:</i>

461
00:29:04,534 --> 00:29:09,581
{\an8}nie staraj się zadowolić określonej grupy,
nie zadowalaj „ich”.

462
00:29:10,290 --> 00:29:13,001
Bo „ich” nie znasz, nikt nie zna „ich”.

463
00:29:13,668 --> 00:29:15,211
Za to znasz siebie.

464
00:29:15,712 --> 00:29:17,464
Staraj się zadowolić siebie.

465
00:29:17,464 --> 00:29:19,799
Tak przynajmniej było z nami w Marvelu.

466
00:29:19,799 --> 00:29:23,887
Zaczęliśmy pisać historie,
które bawiły nas.

467
00:29:23,887 --> 00:29:25,930
Mówiliśmy: „Czy nie byłoby fajnie,

468
00:29:25,930 --> 00:29:29,225
<i>„gdybyśmy stworzyli zielonego potwora
i nazwali go Hulk?”.</i>

469
00:29:29,225 --> 00:29:32,312
<i>I zapomnieliśmy o czytelnikach.</i>

470
00:29:32,312 --> 00:29:34,397
<i>O opinii publicznej.</i>

471
00:29:34,397 --> 00:29:38,151
<i>Nagle zaczęliśmy się dobrze bawić.
Rysownicy i ja.</i>

472
00:29:51,873 --> 00:29:55,043
{\an8}<i>Przyjechałam do Nowego Jorku w 1963 r.</i>

473
00:29:56,294 --> 00:30:01,549
{\an8}<i>Chodziłam na rozmowy o pracę,
między innymi do Stana.</i>

474
00:30:02,091 --> 00:30:05,553
{\an8}<i>Szukał Piętaszka, czyli sekretarki,</i>

475
00:30:05,553 --> 00:30:07,222
{\an8}Fantastyczna FLO STEINBERG,
Epistolarna sekretarka, Piętaszek

476
00:30:07,222 --> 00:30:09,766
{\an8}<i>która nie jest maszynistką
ani stenotypistką.</i>

477
00:30:11,017 --> 00:30:16,272
<i>Stan zawsze był optymistą,
nawet kiedy sprzedaż kiepsko szła.</i>

478
00:30:16,272 --> 00:30:19,567
<i>Gdy ktoś miał kłopoty, rozumiał to.</i>

479
00:30:19,567 --> 00:30:23,238
<i>Czy chodziło o termin, czy pieniądze.</i>

480
00:30:23,238 --> 00:30:26,407
<i>Nie widziałam, żeby się złościł.</i>

481
00:30:27,367 --> 00:30:30,578
<i>Nie marudził, nie narzekał.</i>

482
00:30:30,578 --> 00:30:33,665
<i>Jeśli coś szwankowało, mówił:
„Naprawmy to”.</i>

483
00:30:35,041 --> 00:30:36,042
Fantastyczna Flo!

484
00:30:36,042 --> 00:30:39,796
<i>Do moich obowiązków należało
czytanie listów od fanów,</i>

485
00:30:39,796 --> 00:30:43,258
<i>odpisywanie dzieciakom
i wysyłanie im kartek.</i>

486
00:30:44,926 --> 00:30:46,177
<i>Oczywiście z czasem</i>

487
00:30:46,177 --> 00:30:49,597
<i>popularność superbohaterowie rosła
i przychodziło więcej listów.</i>

488
00:30:51,140 --> 00:30:54,894
{\an8}<i>Ludzie poświęcali czas, by je pisać.</i>

489
00:30:56,187 --> 00:31:00,608
<i>Działo się to stopniowo,
ale był to prawdziwy ferment.</i>

490
00:31:00,608 --> 00:31:02,610
{\an8}<i>Dzieciaki się interesowały.</i>

491
00:31:02,610 --> 00:31:03,695
{\an8}MÓWNICA STANA

492
00:31:03,695 --> 00:31:05,405
{\an8}<i>Dostawaliśmy mnóstwo listów.</i>

493
00:31:05,405 --> 00:31:08,616
<i>Stan powiedział:
„Może powinniśmy założyć fan klub?”.</i>

494
00:31:10,368 --> 00:31:13,121
<i>Więc założyliśmy
The Merry Marvel Marching Society.</i>

495
00:31:13,580 --> 00:31:16,875
<i>Dostawało się kartkę, znaczek...</i>

496
00:31:16,875 --> 00:31:17,959
NALEŻĘ DO M.M.M.S.

497
00:31:17,959 --> 00:31:20,169
<i>...pewnie naklejki i płytę.</i>

498
00:31:20,169 --> 00:31:21,379
M.M.M.S CHCE CIEBIE!

499
00:31:21,838 --> 00:31:24,883
<i>Dostawali płytę M.M.M.S.</i>

500
00:31:24,883 --> 00:31:26,843
TO NAJWIĘKSZA NIESPODZIANKA!

501
00:31:29,387 --> 00:31:33,349
<i>Słuchajcie, w Marvel-landzie,
baczność, mówi Stan Lee.</i>

502
00:31:33,474 --> 00:31:36,227
<i>Takiej płyty pewnie
jeszcze nie słyszeliście,</i>

503
00:31:36,227 --> 00:31:38,521
<i>bo trzeba było wariata, by ją nagrać</i>

504
00:31:38,521 --> 00:31:40,398
<i>z bandą ekscentrycznych artystów,</i>

505
00:31:40,398 --> 00:31:42,066
<i>zatem wszystko jest możliwe.</i>

506
00:31:42,066 --> 00:31:44,736
<i>Lee, kto mianował cię didżejem?</i>

507
00:31:44,736 --> 00:31:48,114
<i>Proszę, wesoły Jack Kirby.
Słówko do fanów?</i>

508
00:31:48,114 --> 00:31:49,741
<i>Dobra, kilka słów.</i>

509
00:31:50,325 --> 00:31:53,036
<i>Kolego, od humoru będę tu ja.</i>

510
00:31:53,036 --> 00:31:56,664
<i>Ty? Od lat powtarzasz te same gagi.</i>

511
00:31:56,915 --> 00:31:59,667
<i>Stan? Masz parę minut?</i>

512
00:31:59,667 --> 00:32:04,255
<i>Dla fantastycznego Piętaszka? Pewnie!
Przywitaj się z fanami, Flo Steinberg.</i>

513
00:32:04,255 --> 00:32:07,383
<i>Cześć, fani, bardzo mi miło.</i>

514
00:32:08,259 --> 00:32:10,094
<i>A co to za zamieszanie?</i>

515
00:32:10,345 --> 00:32:11,971
<i>To nieśmiały Steve Ditko.</i>

516
00:32:11,971 --> 00:32:14,474
<i>Usłyszał, że nagrywasz,
a boi się mikrofonu.</i>

517
00:32:14,474 --> 00:32:16,017
<i>Znów przez okno?</i>

518
00:32:17,310 --> 00:32:19,771
<i>Zaczynam podejrzewać,
że jest Spider-Manem.</i>

519
00:32:20,188 --> 00:32:23,650
<i>Należysz, należysz, należysz</i>

520
00:32:23,650 --> 00:32:24,901
KRZYCZ Z MARVELEM

521
00:32:24,901 --> 00:32:28,029
<i>do Merry Marvel Marching Society</i>

522
00:32:28,029 --> 00:32:32,742
<i>Więc maszeruj, dziarsko maszeruj
do radosnej pieśni...</i>

523
00:32:33,451 --> 00:32:37,288
Opowiem wam trochę, odrobinę,
bo to bywa nudne,

524
00:32:37,288 --> 00:32:39,415
nawet nudniejsze niż mówią,

525
00:32:39,415 --> 00:32:42,377
jak piszemy i rysujemy fabuły.

526
00:32:42,961 --> 00:32:46,464
<i>Na początku pisałem
w zasadzie wszystkie historie</i>

527
00:32:46,464 --> 00:32:51,386
<i>i gdy powstawały kolejne zeszyty,
nie nadążałem za rysownikami.</i>

528
00:32:51,386 --> 00:32:54,555
{\an8}<i>Pisałem, powiedzmy,
scenariusz dla Jacka Kirby'ego,</i>

529
00:32:54,555 --> 00:32:57,058
{\an8}<i>gdy nagle wchodził Steve Ditko i mówił:</i>

530
00:32:57,058 --> 00:32:59,936
<i>„Stan, skończyłem zlecenie,
potrzebuję kolejnego”.</i>

531
00:32:59,936 --> 00:33:02,605
<i>Z czystej desperacji mówiłem:</i>

532
00:33:02,605 --> 00:33:06,859
<i>„Dam ci fabułę, jedź do domu i rysuj,</i>

533
00:33:06,859 --> 00:33:09,153
<i>„jak ci się podoba. Potem przywieź,</i>

534
00:33:09,153 --> 00:33:12,240
<i>„a ja wstawię dialogi i podpisy”.</i>

535
00:33:12,240 --> 00:33:14,325
<i>Zaczęło się jako rozwiązanie doraźne,</i>

536
00:33:14,325 --> 00:33:18,705
<i>ale uświadomiłem sobie,
że to świetny sposób.</i>

537
00:33:20,873 --> 00:33:24,002
<i>Często, gdy w biurze
opisywałem jakąś scenę,</i>

538
00:33:24,002 --> 00:33:25,795
<i>miotałem się po biurze</i>

539
00:33:25,795 --> 00:33:29,007
<i>i chyba każdy, kto podejrzałby
nasze zebranie scenariuszowe,</i>

540
00:33:29,007 --> 00:33:33,177
<i>pomyślałby, że ktoś kręci niemy film.</i>

541
00:33:33,177 --> 00:33:34,595
<i>Kiedy przychodził rysownik</i>

542
00:33:34,595 --> 00:33:37,056
<i>i pracowali razem nad fabułą,</i>

543
00:33:37,056 --> 00:33:39,809
<i>odgrywali ją, Stan wskakiwał na biurko,</i>

544
00:33:39,809 --> 00:33:43,688
<i>biegał po nim
i odgrywał rolę superbohatera.</i>

545
00:33:43,688 --> 00:33:46,691
<i>Urządzali burzę mózgów,
strasznie przy tym hałasowali.</i>

546
00:33:46,691 --> 00:33:48,276
<i>Gdy rozmawiałam przez telefon,</i>

547
00:33:48,276 --> 00:33:51,904
musiałam do nich krzyczeć:
„Ciszej tam!”.

548
00:33:51,904 --> 00:33:55,283
<i>Jack i ja byliśmy tak dobrze zgrani,</i>

549
00:33:55,283 --> 00:33:58,911
<i>że nasze sesje fabularne
wyglądały mniej więcej tak:</i>

550
00:33:58,911 --> 00:34:03,499
<i>„W następnej</i> Fantastycznej Czwórce
<i>niech złym będzie Doktor Doom”.</i>

551
00:34:03,499 --> 00:34:06,294
<i>„Skąd się wziął?
Na czym z nim stanęliśmy?”</i>

552
00:34:06,294 --> 00:34:09,714
<i>„A tak, wyleciał do równoległego świata.</i>

553
00:34:09,714 --> 00:34:11,716
<i>„Jack, sprowadź go jakoś z powrotem,</i>

554
00:34:11,716 --> 00:34:14,677
<i>„niech zaatakuje Fantastyczną Czwórkę,</i>

555
00:34:14,677 --> 00:34:18,264
<i>„a na koniec ucieknie</i>

556
00:34:18,264 --> 00:34:20,433
<i>„z Sue Storm czy coś”.</i>

557
00:34:21,309 --> 00:34:23,436
<i>Jack mówi „Dobra” i odchodzi,</i>

558
00:34:23,436 --> 00:34:25,688
<i>a kiedy wraca z rysunkami,</i>

559
00:34:25,688 --> 00:34:27,440
<i>mogą pasować do tej fabuły,</i>

560
00:34:27,440 --> 00:34:30,068
<i>a mógł też wprowadzić milion zmian.</i>

561
00:34:30,860 --> 00:34:33,738
<i>On nie wie, co dokładnie napiszę,</i>

562
00:34:33,738 --> 00:34:35,823
<i>jakie słowa włożę im do ust,</i>

563
00:34:35,823 --> 00:34:40,953
<i>a ja nie wiem, co on narysuje.
Zasadniczo to chaos.</i>

564
00:34:40,953 --> 00:34:44,624
<i>Ale jakimś cudem po złożeniu
efekt jest całkiem niezły.</i>

565
00:34:44,624 --> 00:34:46,584
<i>Lubimy pracować w ten sposób.</i>

566
00:34:47,460 --> 00:34:49,545
<i>To nie rysownik, nie pisarz.</i>

567
00:34:49,545 --> 00:34:51,756
<i>Liczy się rysownik i pisarz.</i>

568
00:34:51,756 --> 00:34:53,549
<i>Obrazki i historie,</i>

569
00:34:53,549 --> 00:34:58,471
<i>gdy splatają się idealnie,
powstaje świetny komiks.</i>

570
00:35:01,390 --> 00:35:06,187
<i>Taka praca zespołowa
zyskała miano metody Marvela.</i>

571
00:35:15,780 --> 00:35:20,743
<i>Kupiliśmy z Joanie mieszkanko
w Nowym Jorku, na 94. Ulicy.</i>

572
00:35:21,369 --> 00:35:23,162
<i>Mieszkaliśmy tam rok czy dwa.</i>

573
00:35:23,913 --> 00:35:25,665
<i>Aż Joan zaszła w ciążę.</i>

574
00:35:26,374 --> 00:35:29,460
<i>Uznaliśmy, że powinniśmy się
przeprowadzić do domu</i>

575
00:35:29,460 --> 00:35:31,003
<i>i wybraliśmy Long Island.</i>

576
00:35:34,006 --> 00:35:37,135
<i>Kupiliśmy mały domek, ledwo było nas stać.</i>

577
00:35:38,052 --> 00:35:39,428
{\an8}Młoda matka z córką Joan

578
00:35:39,428 --> 00:35:41,389
{\an8}<i>Urodziła nam się córka, Joan C. Lee.</i>

579
00:35:42,223 --> 00:35:46,060
<i>Co za próżność!
Postanowiliśmy, że córce damy Joan,</i>

580
00:35:46,060 --> 00:35:49,438
<i>a gdybyśmy mieli syna,
dalibyśmy mu na imię Stan.</i>

581
00:35:50,523 --> 00:35:53,943
<i>Co prawda urodziła nam się
druga córka, więc Stan odpadało.</i>

582
00:35:53,943 --> 00:36:00,491
<i>Daliśmy jej na imię Jan, ale niestety
zmarła kilka godzin po urodzeniu.</i>

583
00:36:01,659 --> 00:36:03,578
<i>Joan nie mogła już mieć dzieci,</i>

584
00:36:05,496 --> 00:36:08,291
<i>więc strasznie rozpieszczaliśmy Joan.</i>

585
00:36:09,584 --> 00:36:11,586
{\an8}<i>Myślę, że jest mieszanką nas obojga.</i>

586
00:36:12,003 --> 00:36:13,462
{\an8}<i>Jest bardzo zdolna.</i>

587
00:36:14,589 --> 00:36:18,676
{\an8}<i>Nie jest łatwo być dzieckiem
dwojga silnych rodziców.</i>

588
00:36:18,676 --> 00:36:21,179
{\an8}<i>To zawsze trudne, a tacy jesteśmy.</i>

589
00:36:22,305 --> 00:36:24,307
<i>Zaczęliśmy ją nazywać J.C.,</i>

590
00:36:24,307 --> 00:36:27,185
<i>bo córka nazywała się Joan C. Lee.</i>

591
00:36:27,310 --> 00:36:30,730
<i>C od Celia, po mojej matce.</i>

592
00:36:31,189 --> 00:36:33,524
<i>A Joanie była Joan B. Lee.</i>

593
00:36:37,778 --> 00:36:40,865
<i>Jesteśmy z żoną bardzo blisko.</i>

594
00:36:40,865 --> 00:36:44,035
<i>Jest najwspanialsza.
Niesamowita kobieta.</i>

595
00:36:44,660 --> 00:36:49,624
<i>Moja żona jest niezwykle piękna,
inteligentna, urocza, zajmująca.</i>

596
00:36:49,624 --> 00:36:53,419
<i>Gdy tańczyliśmy, dawałem jej prowadzić,
bo była taka dobra.</i>

597
00:36:53,419 --> 00:36:55,046
<i>Usiłowałem za nią nadążyć.</i>

598
00:36:55,046 --> 00:36:58,758
<i>I starałem się przekazać jej cechy
kobietom, o których pisałem.</i>

599
00:36:59,467 --> 00:37:06,015
<i>Np. Mary Jane była bardzo żywa,
pełna wigoru i na czasie.</i>

600
00:37:06,724 --> 00:37:07,892
<i>Jak moja żona.</i>

601
00:37:08,851 --> 00:37:10,269
<i>Jest dla mnie idealna,</i>

602
00:37:10,269 --> 00:37:14,357
<i>bo w domu spędzam mnóstwo czasu
na pisaniu,</i>

603
00:37:15,066 --> 00:37:20,029
<i>a Joanie zawsze potrafi znaleźć
sobie zajęcie, co jest wspaniałe.</i>

604
00:37:20,029 --> 00:37:23,157
<i>Więc nie czuję wyrzutów sumienia,
kiedy piszę w swoim pokoju.</i>

605
00:37:25,451 --> 00:37:28,329
<i>Nie ma już takich mężczyzn jak Stan.</i>

606
00:37:28,329 --> 00:37:30,915
<i>To zagrożony gatunek, trzeba go chronić.</i>

607
00:37:30,915 --> 00:37:33,251
<i>Bo jest wulkanem energii.</i>

608
00:37:33,251 --> 00:37:35,127
<i>Ma surowe zasady.</i>

609
00:37:35,127 --> 00:37:37,213
<i>Nie pije, nie pali.</i>

610
00:37:37,213 --> 00:37:38,631
<i>Rano wstaje i mówi:</i>

611
00:37:38,631 --> 00:37:41,092
<i>„Dzięki Bogu ta ręka działa, ta noga też.</i>

612
00:37:41,092 --> 00:37:42,343
<i>„Życie jest piękne”.</i>

613
00:37:42,343 --> 00:37:44,512
<i>Jest bardzo dobrym mężem.</i>

614
00:37:45,471 --> 00:37:47,640
<i>Jaki jest wasz przepis
na udane małżeństwo?</i>

615
00:37:48,432 --> 00:37:50,935
<i>Jesteśmy dla siebie
najlepszymi przyjaciółmi...</i>

616
00:37:51,060 --> 00:37:53,312
<i>Trzeba się lubić.</i>

617
00:37:53,479 --> 00:37:55,982
<i>To nie polega na „Kocham, kocham, kocham”.</i>

618
00:37:55,982 --> 00:37:58,943
<i>Młodzi myślą,
że nie będą wychodzić z łóżka.</i>

619
00:37:58,943 --> 00:38:01,362
<i>A małżeństwo jest jak farma.</i>

620
00:38:01,362 --> 00:38:04,323
<i>Trzeba codziennie nad nim pracować.</i>

621
00:38:05,658 --> 00:38:08,911
<i>A on wciąż jest najbardziej
niezwykłą osobą, jaką znam.</i>

622
00:38:19,297 --> 00:38:22,383
<i>Nastolatkowie przechodzą okres
burzy i naporu.</i>

623
00:38:25,219 --> 00:38:26,595
<i>Czy nastolatkowie dziś</i>

624
00:38:26,595 --> 00:38:28,931
<i>są inni niż kiedyś?</i>

625
00:38:29,598 --> 00:38:30,516
Tak.

626
00:38:30,516 --> 00:38:31,809
WYGRAJ RANDKĘ!

627
00:38:31,809 --> 00:38:34,937
Czy dzisiejsi nastolatkowie
są lepsi czy gorsi?

628
00:38:34,937 --> 00:38:36,355
Gorsi.

629
00:38:37,023 --> 00:38:42,945
Dotarliśmy do punktu, w którym
wyraźnie rysuje się konflikt pokoleń.

630
00:38:42,945 --> 00:38:46,782
<i>Świat nastolatków istnieje.
Dorosłym się nie podoba,</i>

631
00:38:46,782 --> 00:38:48,909
{\an8}bo nie chcą mieć w nim udziału.

632
00:38:48,909 --> 00:38:50,953
<i>Wszystko, co pozwoliłoby,</i>

633
00:38:50,953 --> 00:38:55,458
<i>przedstawić punkt widzenia młodych ludzi</i>

634
00:38:55,458 --> 00:38:58,294
bez agresji, z szacunkiem,

635
00:38:58,294 --> 00:39:00,671
byłoby bardzo korzystne.

636
00:39:02,465 --> 00:39:04,383
<i>Gdy miałem 17 lat,</i>

637
00:39:04,383 --> 00:39:07,553
<i>byłem redaktorem,
szefem artystycznym i head writerem,</i>

638
00:39:08,512 --> 00:39:12,475
<i>ale w tamtym czasie
nastolatków nie szanowano.</i>

639
00:39:12,475 --> 00:39:14,977
Więc pomyślałem: „Cholera, zmienię to”.

640
00:39:15,770 --> 00:39:18,898
<i>Czemu nie stworzyć nastoletniego bohatera?</i>

641
00:39:18,898 --> 00:39:21,400
Dlaczego nastolatek
nie miałby mieć supermocy?

642
00:39:21,400 --> 00:39:22,568
Byłem zachwycony.

643
00:39:25,404 --> 00:39:28,699
<i>Czułem, że choć raz</i>

644
00:39:28,699 --> 00:39:34,163
<i>zrobię komiks o nastolatku,
który jest bohaterem, nie pomocnikiem.</i>

645
00:39:34,872 --> 00:39:38,250
<i>I chcę, żeby był prawdziwym nastolatkiem.</i>

646
00:39:38,250 --> 00:39:41,545
<i>Nie kimś, kto może wszystko
i nie ma żadnych problemów.</i>

647
00:39:42,838 --> 00:39:44,632
<i>Ale musiałem wymyślić imię.</i>

648
00:39:46,300 --> 00:39:51,722
<i>W dzieciństwie uwielbiałem
tani magazyny</i> Spider.

649
00:39:52,139 --> 00:39:55,976
<i>Najbardziej dramatyczną rzeczą
z jaką się zetknąłem była okładka:</i>

650
00:39:55,976 --> 00:40:00,606
<i>„Spider: władca ludzi”.</i>

651
00:40:00,606 --> 00:40:03,442
<i>Dla mnie, jako dziewięciolatka...</i>

652
00:40:04,193 --> 00:40:06,487
<i>„Władca ludzi? Chcę!”.</i>

653
00:40:06,487 --> 00:40:09,073
<i>Kto nie chciałby być władcą ludzi?</i>

654
00:40:09,073 --> 00:40:10,908
{\an8}<i>Miał pierścień</i>

655
00:40:10,908 --> 00:40:15,538
{\an8}<i>i kiedy walił złego w twarz,
mały pajączek z pierścienia</i>

656
00:40:15,538 --> 00:40:19,041
<i>zostawiał piętno na szczęce przeciwnika!</i>

657
00:40:21,043 --> 00:40:23,045
<i>Ten pseudonim zawsze mi się podobał.</i>

658
00:40:26,173 --> 00:40:28,008
Aż pomyślałem: „Może Spider-Man?”.

659
00:40:42,606 --> 00:40:44,900
<i>Wszedłem do wydawcy, Martina Goodmana,</i>

660
00:40:45,484 --> 00:40:48,195
<i>i powiedziałem: „Mam pomysł
na zeszyt</i> Spider-Man,

661
00:40:48,195 --> 00:40:51,198
<i>„o nastolatku z problemami”.</i>

662
00:40:51,699 --> 00:40:54,827
Tym razem Martin nie chciał się zgodzić.
Powiedział: „Stan,

663
00:40:55,369 --> 00:40:56,829
<i>„dziwię ci się.</i>

664
00:40:56,829 --> 00:41:01,542
<i>„Nastolatek nie może być bohaterem.
Co najwyżej pomocnikiem.</i>

665
00:41:02,168 --> 00:41:05,087
<i>„I chcesz, żeby miał problemy?</i>

666
00:41:05,087 --> 00:41:07,381
<i>„Nie wiesz, kim jest superbohater?”.</i>

667
00:41:09,633 --> 00:41:12,261
<i>Był szefem, więc nie mogłem
wypuścić</i> Spider-Mana.

668
00:41:15,347 --> 00:41:18,934
<i>Ale czułem, że muszę to z siebie wyrzucić.</i>

669
00:41:19,727 --> 00:41:20,811
DLA DOROSŁYCH

670
00:41:20,811 --> 00:41:23,147
<i>Parę miesięcy później
likwidowaliśmy tytuł,</i>

671
00:41:23,147 --> 00:41:25,316
Niesamowitą fantazję.

672
00:41:26,066 --> 00:41:27,860
<i>Kiedy kończysz serię,</i>

673
00:41:27,860 --> 00:41:31,572
nikogo nie obchodzi, co tam wrzucasz,
bo idzie do odstrzału.

674
00:41:32,114 --> 00:41:33,032
OTO SPIDER-MAN

675
00:41:33,032 --> 00:41:34,658
<i>I żeby to z siebie wyrzucić,</i>

676
00:41:34,658 --> 00:41:37,119
<i>wprowadziłem tam Spider-Mana.
Był na okładce.</i>

677
00:41:38,370 --> 00:41:40,789
<i>Mam szczęście, że Martin mnie nie wylał.</i>

678
00:41:41,624 --> 00:41:42,958
<i>Ale w tej historyjce</i>

679
00:41:43,334 --> 00:41:47,588
<i>zwaliłem na biednego Petera Parkera
tyle problemów, ile się dało.</i>

680
00:41:47,588 --> 00:41:53,052
<i>Bo uważam, że większość ludzi,
nawet pozornie szczęśliwych, je ma.</i>

681
00:41:54,011 --> 00:41:57,389
<i>Spider-Man ma siłę 25 mężczyzn,</i>

682
00:41:57,389 --> 00:42:02,311
<i>umie chodzić po ścianach i bujać się
między budynkami na pajęczynie,</i>

683
00:42:02,311 --> 00:42:05,606
<i>ale nie może ścigać złoczyńcy,</i>

684
00:42:05,606 --> 00:42:09,360
<i>bo stara ciocia May mówi: „Przecież pada,</i>

685
00:42:09,360 --> 00:42:12,029
<i>„przeziębiłbyś się,
lepiej zostań w domu”.</i>

686
00:42:12,571 --> 00:42:16,450
<i>Nie spotkałem się z innym superbohaterem,</i>

687
00:42:16,450 --> 00:42:20,454
<i>który wolałby nim nie być.</i>

688
00:42:21,121 --> 00:42:24,750
<i>Zrobiłem z niego bardzo
introspektywną postać.</i>

689
00:42:24,750 --> 00:42:27,670
Ciągle pyta: „Czemu to robię?”.

690
00:42:27,670 --> 00:42:30,839
WIELKA MOC NIESIE TEŻ
WIELKĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ

691
00:42:31,006 --> 00:42:32,550
<i>Zeszyt trafił do sprzedaży.</i>

692
00:42:32,550 --> 00:42:34,885
<i>I kiedy przyszły wyniki,</i>

693
00:42:35,594 --> 00:42:38,138
Martin przybiegł do mojego pokoju
i mówi: „Stan!

694
00:42:38,138 --> 00:42:42,685
<i>„Pamiętasz tego twojego Spider-Mana,
który tak się podobał nam obu?</i>

695
00:42:43,519 --> 00:42:45,396
<i>„Może zrobiłbyś o nim całą serię?”.</i>

696
00:42:47,231 --> 00:42:49,024
NIESAMOWITY SPIDER-MAN

697
00:42:49,024 --> 00:42:52,152
<i>Po tym poczułem, że mogę wszystko.</i>

698
00:43:00,744 --> 00:43:02,746
<i>Nie brakowało dobrych rysowników.</i>

699
00:43:03,872 --> 00:43:06,917
<i>Jack i Steve byli szalenie oryginalni.</i>

700
00:43:08,794 --> 00:43:13,549
<i>Koncepcyjnie grafika Jacka
przypomina dobry, wciągający film.</i>

701
00:43:13,549 --> 00:43:20,097
<i>Jack potrafi trafić w wizualne apogeum
każdej rysowanej przez siebie sytuacji.</i>

702
00:43:20,097 --> 00:43:23,559
{\an8}<i>Rysuje jej ekstremum.</i>

703
00:43:23,559 --> 00:43:27,354
<i>Cokolwiek stanowi
jej najbardziej ekscytujący element.</i>

704
00:43:27,354 --> 00:43:31,442
{\an8}<i>W związku z tym jego grafika
nieodmiennie fascynuje.</i>

705
00:43:33,569 --> 00:43:38,449
<i>Postaci Steve'a Ditko stanowiły
przeciwieństwo grafiki Jacka.</i>

706
00:43:38,449 --> 00:43:42,369
<i>Zawsze uważałem,
że jego grafika jest stonowana</i>

707
00:43:42,369 --> 00:43:46,624
<i>i że potrafi opowiadać
w realistyczny sposób.</i>

708
00:43:46,624 --> 00:43:49,376
<i>Po jakimś czasie zapominasz,
że czytasz komiks</i>

709
00:43:49,376 --> 00:43:51,587
<i>i wydaje ci się,
że to się dzieje naprawdę.</i>

710
00:43:52,921 --> 00:43:56,884
<i>Jack Kirby był pewnie największym
rysownikiem komiksowym w zasięgu</i>

711
00:43:56,884 --> 00:44:00,304
i początkowo chciałem,
by to on rysował <i>Spider-Mana,</i>

712
00:44:00,304 --> 00:44:02,765
ale nie chciałem Spider-Mana herosa.

713
00:44:02,765 --> 00:44:06,060
Chciałem, żeby był typowym,
gamoniowatym kolesiem.

714
00:44:06,185 --> 00:44:07,853
<i>Powiedziałem o tym Jackowi,</i>

715
00:44:07,853 --> 00:44:12,149
<i>ale on przywykł do rysowania
Kapitana Ameryki i tego typu postaci.</i>

716
00:44:12,149 --> 00:44:15,444
Kiedy dał mi pierwsze strony,
powiedziałem: „Nie...

717
00:44:15,444 --> 00:44:17,279
<i>„Jest zbyt heroiczny”.</i>

718
00:44:17,279 --> 00:44:20,699
<i>Więc przekazałem komiks Steve'owi.
Jack się nie przejął.</i>

719
00:44:20,699 --> 00:44:22,409
<i>Nikt nie liczył na sukces,</i>

720
00:44:22,409 --> 00:44:24,745
<i>a Jack był zbyt zajęty innymi zeszytami.</i>

721
00:44:24,745 --> 00:44:26,997
<i>Steve nadawał się idealnie.</i>

722
00:44:26,997 --> 00:44:30,292
<i>Świetnie wyczuł
tego przeciętnego chłopaka,</i>

723
00:44:30,292 --> 00:44:32,753
<i>który został bohaterem,
ale wciąż miał problemy.</i>

724
00:44:35,756 --> 00:44:38,342
<i>I tak narodziła się legenda.</i>

725
00:44:44,306 --> 00:44:47,976
<i>Oto nasz gość specjalny, Stan Lee.</i>

726
00:44:47,976 --> 00:44:49,978
A Spider-Man? Znacie?

727
00:44:49,978 --> 00:44:50,979
Tak.

728
00:44:50,979 --> 00:44:53,065
- Hulka?
- Tak.

729
00:44:53,065 --> 00:44:54,900
Którego lubi pan najbardziej?

730
00:44:54,900 --> 00:44:58,779
To prawie jak pytać rodzica
o ulubione dziecko.

731
00:44:58,779 --> 00:45:00,406
Chyba kocham ich wszystkich.

732
00:45:00,406 --> 00:45:03,117
Ale może Spider-Mana odrobinę bardziej,

733
00:45:03,117 --> 00:45:05,452
może dlatego, że jest taki popularny.

734
00:45:05,452 --> 00:45:06,829
W komiksach

735
00:45:06,829 --> 00:45:10,040
sukces odnoszą duzi, silni i brzydcy?

736
00:45:11,041 --> 00:45:15,838
Nie. Wiecie, w czym rzecz?
Chodzi o najbardziej interesujących,

737
00:45:15,838 --> 00:45:19,383
z którymi czytelnicy
mogą się utożsamiać.

738
00:45:19,383 --> 00:45:23,011
Nieważne, czy postać
jest brzydka, czy przystojna,

739
00:45:23,011 --> 00:45:25,472
słaba czy silna.

740
00:45:25,472 --> 00:45:29,351
Jeśli ma w sobie coś, za co ją lubisz,

741
00:45:29,351 --> 00:45:31,645
za co ci na niej zależy...

742
00:45:31,645 --> 00:45:35,232
<i>Mówi się na to, że trzeba
empatyzować z postacią.</i>

743
00:45:36,692 --> 00:45:40,821
Po co są superbohaterowie
i na czym polega dobry?

744
00:45:40,821 --> 00:45:44,158
Jakich składników wymaga
Spider-Man albo Superman?

745
00:45:44,158 --> 00:45:45,826
Bardzo ważna jest empatia.

746
00:45:45,826 --> 00:45:48,662
Czytelnikowi musi zależeć
na superbohaterze.

747
00:45:48,662 --> 00:45:51,373
Na przykład, w Marvelu staraliśmy się,

748
00:45:51,373 --> 00:45:55,878
by superbohaterowie
byli bardziej realistyczni,

749
00:45:55,878 --> 00:45:57,171
z krwi i kości,

750
00:45:57,171 --> 00:46:01,133
co przygotowuje młodego czytelnika
na fakt,

751
00:46:01,133 --> 00:46:03,635
-że gdy ruszy w świat...
- Ma chodzić po ścianach.

752
00:46:03,635 --> 00:46:07,765
...nie musi oczekiwać,
że jego bohaterowie będą idealni.

753
00:46:09,975 --> 00:46:13,103
<i>Pewnego razu Spider-Man otrzymał czek</i>

754
00:46:13,103 --> 00:46:16,815
<i>w nagrodę za swoje wyczyny,
wypisany na Spider-Mana,</i>

755
00:46:16,815 --> 00:46:19,610
<i>po czym poszedł do banku
w kostiumie Spider-Mana.</i>

756
00:46:19,610 --> 00:46:21,111
CHCĘ WYPŁACIĆ CZEK!

757
00:46:21,111 --> 00:46:23,655
<i>I kasjer powiedział:
„Nie mogę wypłacić,</i>

758
00:46:23,655 --> 00:46:25,324
<i>„poproszę dokument”.</i>

759
00:46:25,324 --> 00:46:27,826
<i>Ten na to:
„Przecież mam kostium Spider-Mana”,</i>

760
00:46:27,826 --> 00:46:30,496
a kasjer: „Każdy może taki założyć”.

761
00:46:32,414 --> 00:46:34,583
<i>I nie udało mu się spieniężyć czeku.</i>

762
00:46:37,211 --> 00:46:42,257
<i>Chciałem, by zeszyty
były przede wszystkim zabawne.</i>

763
00:46:42,257 --> 00:46:46,678
<i>I chciałem, by wszystko
przyciągało uwagę czytelników</i>

764
00:46:46,678 --> 00:46:49,431
<i>i wywoływało dyskusje.</i>

765
00:46:50,224 --> 00:46:51,767
<i>I robiłem, co mogłem,</i>

766
00:46:51,767 --> 00:46:55,854
<i>by nasze zeszyty odróżniały się od innych.</i>

767
00:46:56,605 --> 00:46:58,106
<i>Po prostu się bawiłem.</i>

768
00:46:58,106 --> 00:47:00,442
Na co bym nie wpadł, mówiłem: „Dobre”.

769
00:47:00,442 --> 00:47:03,111
<i>„Napiszę 'Najwspanialsze komiksy świata'.
A co tam”.</i>

770
00:47:03,904 --> 00:47:08,367
Opisz to, co nazywasz
szalonym światem komiksów Marvela.

771
00:47:08,367 --> 00:47:10,077
Co to za świat?

772
00:47:10,077 --> 00:47:14,456
W zasadzie traktujemy nasze komiksy
jak bajki dla starszych.

773
00:47:14,456 --> 00:47:19,211
Myślę, że najczęściej
poprawiamy dawne legendy.

774
00:47:19,211 --> 00:47:22,256
Bierzemy z nich, co najlepsze,
dodajemy szczyptę Marvela

775
00:47:22,256 --> 00:47:24,591
i wychodzi coś trudnego do opisania.

776
00:47:29,179 --> 00:47:33,267
<i>Z Jackiem zrobiłem</i> Hulka
<i>i</i> Fantastyczną Czwórkę.

777
00:47:33,267 --> 00:47:37,521
<i>Pomyślałem:
jak moglibyśmy przebić te postaci?</i>

778
00:47:37,896 --> 00:47:40,691
<i>I dotarło do mnie,
że nie stworzyliśmy boga.</i>

779
00:47:41,859 --> 00:47:45,946
<i>Większość ludzi czytała
o greckich i rzymskich bóstwach,</i>

780
00:47:45,946 --> 00:47:49,950
<i>ale bogowie nordyccy nie byli tak znani.
Więc pomyślałem,</i>

781
00:47:49,950 --> 00:47:51,451
"GRZMOT W ZAŚWIATACH!"

782
00:47:51,451 --> 00:47:53,120
<i>czemu nie któryś z nich?</i>

783
00:47:53,120 --> 00:47:55,914
<i>Uznałem, że Thor niesie w sobie
najwięcej dramatyzmu,</i>

784
00:47:55,914 --> 00:48:00,335
<i>bo miał ten magiczny młot
i był najpotężniejszy.</i>

785
00:48:00,335 --> 00:48:03,005
<i>Był bogiem burzy.</i>

786
00:48:06,091 --> 00:48:07,634
POTĘŻNY THOR!
BITEWNY PŁOMIEŃ!

787
00:48:07,634 --> 00:48:09,887
<i>Myślałem, że będzie kolejnym z wielu,</i>

788
00:48:09,887 --> 00:48:13,181
<i>ale Jack uczynił z niego
jedną z największych</i>

789
00:48:13,181 --> 00:48:14,683
PRZYRZĄDZONY PRZEZ STANA LEE
i JACKA KIRBY'EGO

790
00:48:14,683 --> 00:48:16,560
<i>fikcyjnych postaci.</i>

791
00:48:16,560 --> 00:48:17,686
{\an8}Jacka Kirby

792
00:48:17,686 --> 00:48:20,564
{\an8}<i>Niewątpliwie od lat miałem słabość</i>

793
00:48:20,564 --> 00:48:22,649
{\an8}<i>do wszelkich postaci mitologicznych,</i>

794
00:48:22,649 --> 00:48:25,110
<i>więc gdy trafiła się okazja,
by taką rysować,</i>

795
00:48:25,110 --> 00:48:28,447
<i>nie zamierzałem się ograniczać.</i>

796
00:48:28,447 --> 00:48:32,242
<i>I tak uczyniłem.
Świat stał się dla mnie sceną</i>

797
00:48:32,242 --> 00:48:34,453
<i>i podkręciłem te nordyckie postaci tak,</i>

798
00:48:34,453 --> 00:48:37,497
<i>jak się to nikomu dotąd nie śniło.</i>

799
00:48:37,956 --> 00:48:40,417
<i>Okazało się, że to świetna zabawa,</i>

800
00:48:40,417 --> 00:48:41,877
<i>sprawiało mi dużą radość.</i>

801
00:48:41,877 --> 00:48:42,878
LEKKIE JAK KARTON!

802
00:48:42,878 --> 00:48:44,588
MUSZĘ STANĄĆ PRZED OJCEM!

803
00:48:44,588 --> 00:48:47,257
OCZYŚCIĆ SIĘ ZA WSZELKĄ CENĘ!

804
00:48:47,257 --> 00:48:50,802
<i>Uderzyło nas, że tworzymy
własną mitologię,</i>

805
00:48:50,802 --> 00:48:52,638
<i>własne uniwersa.</i>

806
00:48:53,513 --> 00:48:57,309
<i>Jedną z naszych innowacji,
która się całkiem dobrze sprawdziła,</i>

807
00:48:57,935 --> 00:49:00,854
{\an8}<i>jest nakładanie się postaci i zeszytów.</i>

808
00:49:00,854 --> 00:49:04,900
<i>To jak teatr ze stałym zespołem,
w którym masz swoich aktorów,</i>

809
00:49:04,900 --> 00:49:08,695
<i>wiesz, co potrafią
i możesz ich stosownie wykorzystywać.</i>

810
00:49:08,695 --> 00:49:13,075
{\an8}<i>Gdy mamy gotową obsadę,
bohaterów czy złoczyńców,</i>

811
00:49:13,659 --> 00:49:16,119
{\an8}<i>łatwiej nam osadzać historie.</i>

812
00:49:16,119 --> 00:49:18,330
<i>Ale mam też wrażenie,</i>

813
00:49:19,206 --> 00:49:21,625
<i>że lubimy to, co znajome,</i>

814
00:49:21,625 --> 00:49:24,878
<i>a z czasem czytelnicy
zaznajamiają się z postaciami</i>

815
00:49:24,878 --> 00:49:28,882
<i>i skoro są dla nich interesujące,
po co się ich pozbywać?</i>

816
00:49:28,882 --> 00:49:32,302
<i>Jeśli mamy złoczyńcę,
który walczył z Fantastyczną Czwórką,</i>

817
00:49:32,302 --> 00:49:35,430
<i>czemu nie miałby kiedyś
poznać innego z bohaterów?</i>

818
00:49:35,430 --> 00:49:38,517
<i>Albo czemu bohaterowie
nie mieliby się poznawać nawzajem</i>

819
00:49:38,517 --> 00:49:40,268
<i>i występować u siebie gościnnie?</i>

820
00:49:40,268 --> 00:49:44,356
<i>Bo, zgodnie z ewangelią wg Marvela,</i>

821
00:49:44,356 --> 00:49:45,941
<i>wszyscy oni mają jeden świat.</i>

822
00:49:45,941 --> 00:49:46,942
SENSACJA: WESELE SUE I REEDA!

823
00:49:46,942 --> 00:49:47,943
Z PEŁNYM PAKIETEM
PYSZNIE POJEDYNKUJĄCYCH SIĘ

824
00:49:47,943 --> 00:49:48,944
PARADNYCH PRZEBIERAŃCÓW!

825
00:49:48,944 --> 00:49:49,987
TO JEST TO!

826
00:49:52,406 --> 00:49:55,659
<i>...wzrosło do 3 mld $
i 14 tys. żołnierzy...</i>

827
00:49:55,659 --> 00:49:58,912
<i>Zaangażowanie Ameryki
jest coraz groźniejsze.</i>

828
00:49:58,912 --> 00:50:01,206
<i>W Marvelu bardzo odczuwaliśmy,</i>

829
00:50:01,206 --> 00:50:04,042
<i>co działo się w otaczającym nas świecie.</i>

830
00:50:04,668 --> 00:50:08,005
<i>Wietnam i wszystko, co się wtedy działo.</i>

831
00:50:09,047 --> 00:50:12,718
<i>Ta wojna jest nie tylko nie do obrony,
ona jest absurdalna.</i>

832
00:50:12,718 --> 00:50:15,762
<i>Zgadzam się z twoim określeniem.
Jest obsceniczna.</i>

833
00:50:15,762 --> 00:50:17,139
{\an8}SPROWADŹCIE ŻOŁNIERZY DO DOMU

834
00:50:17,139 --> 00:50:20,934
{\an8}<i>Wszyscy byli przeciwko wojnie.
Młodzież jej nienawidziła.</i>

835
00:50:30,318 --> 00:50:32,779
I TAK NARODZIŁ SIĘ IRON MAN,
MISTRZ NAD MISTRZE!

836
00:50:32,779 --> 00:50:35,240
<i>Mamy postać o nazwie Iron Man.</i>

837
00:50:36,408 --> 00:50:40,037
<i>Nosi wielki metalowy strój
i jest bardzo potężny,</i>

838
00:50:40,037 --> 00:50:42,914
<i>ma małe odrzutowe dysze w podeszwach,</i>

839
00:50:42,914 --> 00:50:44,624
<i>które pozwalają mu latać,</i>

840
00:50:44,624 --> 00:50:47,961
<i>był dostawcą broni
dla Armii Stanów Zjednoczonych</i>

841
00:50:47,961 --> 00:50:49,880
<i>podczas wojny w Wietnamie itd.</i>

842
00:50:51,882 --> 00:50:55,260
<i>Jak sprawić, by ktoś taki budził sympatię?</i>

843
00:50:57,888 --> 00:50:59,890
<i>Nie da się go nie kochać.</i>

844
00:50:59,890 --> 00:51:03,310
<i>Ma słabe serce,
został ranny na polu walki</i>

845
00:51:03,310 --> 00:51:05,479
<i>i tak naprawdę jest dobry.</i>

846
00:51:06,938 --> 00:51:10,734
<i>Nasi bohaterowie mają przeróżne
wady i słabości.</i>

847
00:51:10,734 --> 00:51:14,905
{\an8}<i>Walcząc ze złoczyńcą,
mogą równie dobrze wygrać jak przegrać.</i>

848
00:51:15,489 --> 00:51:19,493
<i>A nasi złoczyńcy są uroczy.
Trafiają prosto do serca.</i>

849
00:51:20,827 --> 00:51:27,042
<i>Okazuje się, że źli są co najmniej
tak popularni jak bohaterowie.</i>

850
00:51:27,042 --> 00:51:28,627
<i>Mają ogromny urok.</i>

851
00:51:29,294 --> 00:51:32,214
<i>Staramy się nadawać im
zrozumiałe cechy</i>

852
00:51:32,214 --> 00:51:35,008
<i>i powody, dla których są tacy, jacy są.</i>

853
00:51:35,008 --> 00:51:37,969
<i>Niektórzy nawet przejrzeli na oczy
i stali się bohaterami.</i>

854
00:51:37,969 --> 00:51:40,972
<i>Po jakimś czasie nie wiemy,
kto jest bohaterem, a kto złym,</i>

855
00:51:40,972 --> 00:51:42,516
<i>granica jest cienka.</i>

856
00:51:45,769 --> 00:51:47,270
<i>I taki jest prawdziwy świat.</i>

857
00:51:48,230 --> 00:51:50,899
<i>Nic nie jest czarno-białe.</i>

858
00:51:52,943 --> 00:51:58,031
SPIDER-MAN... SIŁA DOBRA CZY ZŁA?

859
00:51:58,031 --> 00:52:02,119
Co dzieje się z komiksem?
Przechwycił starszych czytelników.

860
00:52:02,119 --> 00:52:05,580
- Tak!
- Komiksy Marvela czyta tyle samo

861
00:52:05,580 --> 00:52:07,916
studentów co siedmiolatków.

862
00:52:07,916 --> 00:52:10,752
Rzadko pokazuję komiksy,
ale ten jest ciekawy...

863
00:52:10,752 --> 00:52:12,629
- Owszem.
- Powiem dlaczego.

864
00:52:12,629 --> 00:52:14,339
Jest obiektywny.

865
00:52:14,339 --> 00:52:15,298
{\an8}W. STORAB
Kolekcjoner komiksów

866
00:52:15,298 --> 00:52:16,925
{\an8}Myślę, że każdy, powtarzam,

867
00:52:16,925 --> 00:52:20,679
{\an8}każdy mógłby coś wynieść z tego komiksu,

868
00:52:20,679 --> 00:52:22,806
nauczyć się czegoś. Jest jak powieść,

869
00:52:22,806 --> 00:52:24,891
film Cecila B. DeMille'a czy cokolwiek,

870
00:52:24,891 --> 00:52:26,726
tylko w obrazkach.

871
00:52:26,726 --> 00:52:30,063
Dlaczego ma się uczyć?
Nie wystarczy rozrywka z lektury?

872
00:52:30,063 --> 00:52:32,315
Musi to czytać jak podręcznik?

873
00:52:32,315 --> 00:52:35,026
Czy nie można się
bawić i uczyć jednocześnie?

874
00:52:35,026 --> 00:52:37,154
{\an8}Nasi czytelnicy szukają rozrywki.

875
00:52:37,154 --> 00:52:38,238
{\an8}J. SCHWARTZ Wydawca,
DC Comics

876
00:52:38,238 --> 00:52:41,032
{\an8}Chcą się zatracić, nie chcą być edukowani.

877
00:52:41,032 --> 00:52:42,742
{\an8}Nie życzą sobie ważkich treści.

878
00:52:42,742 --> 00:52:46,621
Nie polecałbym Supermana czy Batmana
osobom powyżej 12 lat.

879
00:52:46,621 --> 00:52:47,914
Są dobre dla dzieci.

880
00:52:47,914 --> 00:52:52,127
Dorośli uwierzyli, że nie znajdą
w komiksach nic wartościowego,

881
00:52:52,127 --> 00:52:54,045
a mogliby znaleźć.

882
00:52:54,045 --> 00:52:56,756
Nie można skreślać środka wyrazu
ze wzg. na format.

883
00:52:57,757 --> 00:53:02,345
<i>Im miałem większą świadomość wpływu,
jaki wywierają nasze zeszyty,</i>

884
00:53:02,345 --> 00:53:06,808
<i>tym bardziej starałem się
przemycać do historii moralne nauki.</i>

885
00:53:11,771 --> 00:53:15,901
<i>Nie chcę wyjść na najbardziej
moralnego faceta na świecie,</i>

886
00:53:15,901 --> 00:53:20,071
<i>ale zawsze uważałem,
że pewne kwestie należy poruszać.</i>

887
00:53:24,576 --> 00:53:26,995
<i>Jedną z naprawdę strasznych rzeczy
jest fakt,</i>

888
00:53:26,995 --> 00:53:28,121
DLA BIAŁYCH

889
00:53:28,121 --> 00:53:29,206
{\an8}DLA KOLOROWYCH

890
00:53:29,206 --> 00:53:31,291
{\an8}<i>że tak wielu ludzi nie lubi,</i>

891
00:53:31,291 --> 00:53:32,209
{\an8}DLA KOLOROWYCH

892
00:53:32,209 --> 00:53:33,668
{\an8}<i>nienawidzi innych ludzi</i>

893
00:53:33,793 --> 00:53:34,794
{\an8}NIE POZWOLIMY NA MIESZANIE RAS W GEORGII

894
00:53:34,920 --> 00:53:36,588
{\an8}<i>tylko dlatego, że są inni.</i>

895
00:53:39,257 --> 00:53:42,427
<i>Napisałem opowieść "The Hate Monger".</i>

896
00:53:42,928 --> 00:53:46,348
{\an8}<i>Była to właściwie rozprawa
z Ku Klux Klan.</i>

897
00:53:47,599 --> 00:53:51,353
{\an8}<i>Chodziło o złoczyńcę,
który siał nienawiść</i>

898
00:53:51,353 --> 00:53:53,647
<i>między różnymi grupami ludzi.</i>

899
00:53:55,357 --> 00:53:58,235
<i>Miałem nadzieję
podsunąć czytelnikom ideę,</i>

900
00:53:58,235 --> 00:53:59,527
ZWYCIĘŻYMY

901
00:53:59,527 --> 00:54:02,656
<i>że wszyscy
powinni być traktowani tak samo.</i>

902
00:54:03,782 --> 00:54:08,453
<i>Próbowaliśmy zamieszczać ten przekaz
we wszystkich komiksach Marvela.</i>

903
00:54:08,453 --> 00:54:11,539
PÓKI LUDZIE NIE BĘDĄ SIĘ KOCHAĆ
BEZ WZGLĘDU NA RASĘ I WYZNANIE,

904
00:54:11,539 --> 00:54:14,626
HATE MONGER POZOSTANIE
NIEPOKONANY! PAMIĘTAJMY O TYM!

905
00:54:16,586 --> 00:54:19,297
<i>Chciałem stworzyć kolejną
grupę superbohaterów</i>

906
00:54:19,965 --> 00:54:24,135
<i>i dać im antyrasistowski motyw.</i>

907
00:54:25,011 --> 00:54:28,682
<i>Pomyślałem: „Jak mógłbym
dać im moc w inny sposób?”.</i>

908
00:54:28,682 --> 00:54:34,062
<i>I nagle mnie olśniło.
Wiemy, że w życiu istnieją mutacje.</i>

909
00:54:34,729 --> 00:54:38,191
<i>Pięcionożne żaby i takie tam.</i>

910
00:54:38,191 --> 00:54:43,029
<i>Po prostu dam im takie moce, jakie chcę
i powiem, że tak zmutowali.</i>

911
00:54:43,446 --> 00:54:45,573
<i>Nazwałem ich X-Men.</i>

912
00:54:45,573 --> 00:54:49,703
<i>Wszyscy bohaterowie X-Menów
różnią się od zwyczajnych ludzi</i>

913
00:54:49,703 --> 00:54:55,083
<i>i z powodu tych różnic
społeczeństwo ich nienawidzi,</i>

914
00:54:55,083 --> 00:54:59,546
<i>ściga, nęka i boi się ich.</i>

915
00:55:01,840 --> 00:55:06,136
<i>We wszystkich zeszytach
staramy się przemycić jakiś morał,</i>

916
00:55:06,136 --> 00:55:08,138
<i>obok pościgów i walk.</i>

917
00:55:08,847 --> 00:55:11,266
<i>Mamy taką postać, Silver Surfera.</i>

918
00:55:11,266 --> 00:55:13,727
<i>Przybywa na Ziemię z innej planety.</i>

919
00:55:14,269 --> 00:55:16,187
{\an8}<i>Jack narysował go pierwszy.</i>

920
00:55:18,606 --> 00:55:21,067
<i>Silver Surfer Ciągle filozofuje,</i>

921
00:55:21,067 --> 00:55:23,945
<i>mówi o ludziach rzeczy typu:</i>

922
00:55:23,945 --> 00:55:28,366
<i>„Czy nie rozumieją, że ich planeta
jest istnym ogrodem Eden?</i>

923
00:55:28,366 --> 00:55:30,994
<i>„Czemu walczą ze sobą i są chciwi?</i>

924
00:55:30,994 --> 00:55:32,620
<i>"I skąd te ich uprzedzenia?</i>

925
00:55:32,620 --> 00:55:34,372
<i>„Nie mogą się po prostu kochać</i>

926
00:55:34,372 --> 00:55:37,334
<i>„i cieszyć swoim odziedziczonym rajem?”.</i>

927
00:55:38,293 --> 00:55:42,130
<i>Wierzę, że świat mógłby być
o wiele lepszy,</i>

928
00:55:42,130 --> 00:55:43,715
<i>gdybyśmy traktowali się</i>

929
00:55:43,715 --> 00:55:46,384
<i>z większą wzajemną troską i szacunkiem.</i>

930
00:55:47,218 --> 00:55:50,555
Jeśli naprawdę chcesz coś zmienić
na lepsze,

931
00:55:50,555 --> 00:55:54,184
musisz w to wskoczyć,
stać się częścią procesu.

932
00:55:56,061 --> 00:55:58,897
<i>„Wielka moc
niesie wielką odpowiedzialność”.</i>

933
00:56:03,985 --> 00:56:06,738
<i>Czarną Panterę
stworzyłem z Jackiem Kirbym.</i>

934
00:56:06,738 --> 00:56:07,822
Przedstawiamy SENSACYJNĄ CZARNĄ PANTERĘ!

935
00:56:07,822 --> 00:56:12,243
<i>Uznaliśmy, że już pora
na czarnego superbohatera.</i>

936
00:56:13,703 --> 00:56:18,208
<i>Bo przecież Ameryka
ma tak wielu czarnych obywateli.</i>

937
00:56:20,627 --> 00:56:26,091
<i>Zachwyciła mnie koncepcja superbohatera,
który mieszka w Afryce,</i>

938
00:56:27,592 --> 00:56:31,554
<i>a intelektualnie jest odpowiednikiem
Reeda Richardsa.</i>

939
00:56:34,516 --> 00:56:37,394
{\an8}<i>Dzwonię, by pogratulować Marvel Comics,</i>

940
00:56:37,394 --> 00:56:41,106
{\an8}<i>jako jedynemu wydawnictwu komiksów,
które dokonało integracji.</i>

941
00:56:41,106 --> 00:56:44,401
{\an8}<i>I uznaje fakt,
że istnieje więcej niż jedna rasa.</i>

942
00:56:44,401 --> 00:56:48,196
<i>Jak można rzekomo osadzać historie
w dzisiejszym świecie</i>

943
00:56:48,196 --> 00:56:50,990
<i>i nie zawierać w nich
wszystkich typów ludzkich</i>

944
00:56:50,990 --> 00:56:53,243
<i>- i możliwych sytuacji?
- Właśnie.</i>

945
00:56:53,243 --> 00:56:55,954
<i>Macie w nim rasowo mieszane tło.</i>

946
00:56:55,954 --> 00:56:58,581
<i>To nietypowe dla komiksu,
nie spotyka się tego,</i>

947
00:56:58,581 --> 00:57:00,500
<i>dopiero w komiksach Marvela.</i>

948
00:57:09,592 --> 00:57:13,179
<i>Staraliśmy się dostarczać historie
dla starszych czytelników,</i>

949
00:57:13,179 --> 00:57:17,434
<i>które byłyby jednocześnie
odpowiednie dla młodszych.</i>

950
00:57:17,559 --> 00:57:21,020
<i>Patrząc obiektywnie,
jest to absolutnie niewykonalne</i>

951
00:57:21,020 --> 00:57:22,856
<i>i nie wiem, jak nam się udawało.</i>

952
00:57:25,191 --> 00:57:29,863
<i>Dostałem list z Biura Zdrowia, Edukacji
i Opieki Społecznej w Waszyngtonie.</i>

953
00:57:29,863 --> 00:57:34,409
<i>Pisali: „Panie Lee, wyrazy uznania
dla wpływu pańskich komiksów.</i>

954
00:57:34,409 --> 00:57:37,912
<i>„Narkotyki to poważny problem.
Napisałby pan coś antynarkotykowego?”.</i>

955
00:57:37,912 --> 00:57:39,080
intensywna kampania antynarkotykowa

956
00:57:39,080 --> 00:57:40,665
<i>Zrobiłem 3-częściową serię.</i>

957
00:57:42,459 --> 00:57:46,129
<i>Przyjaciel Spider-Mana coś przedawkowuje,</i>

958
00:57:46,880 --> 00:57:50,467
<i>Spider-Man go ratuje i mówi:
„Jesteś palantem, że to bierzesz”.</i>

959
00:57:50,467 --> 00:57:52,927
<i>W ramach większej opowieści.</i>

960
00:57:53,720 --> 00:57:58,391
<i>Nie chciałem, żebyśmy prawili kazania.
To był tylko incydent w opowieści.</i>

961
00:57:58,391 --> 00:58:01,978
<i>Comic Code Authority odesłała komiks:</i>

962
00:58:01,978 --> 00:58:05,773
<i>„Nie możecie tego wydać,
nie damy naszej pieczątki”.</i>

963
00:58:06,232 --> 00:58:07,567
Spytałem: „Dlaczego?”.

964
00:58:07,567 --> 00:58:11,196
<i>Odpowiedzieli: „Według zasad
Comic Code Authority</i>

965
00:58:11,196 --> 00:58:13,948
<i>„nie wolno wspominać o narkotykach”.</i>

966
00:58:14,449 --> 00:58:17,744
<i>Ja na to: „Nie namawiamy młodzieży
do brania narkotyków.</i>

967
00:58:17,744 --> 00:58:20,330
<i>„To wątek antynarkotykowy”.</i>

968
00:58:20,330 --> 00:58:22,832
<i>„Nieistotne, wspominasz o narkotykach”.</i>

969
00:58:23,374 --> 00:58:26,628
<i>Mówię: „Ale Biuro Zdrowia, Edukacji
i Opieki Społecznej,</i>

970
00:58:26,628 --> 00:58:29,756
<i>„agencja rządowa, prosi nas o to!”.</i>

971
00:58:29,756 --> 00:58:32,300
<i>„Nieistotne.
Nie można wspominać o narkotykach”.</i>

972
00:58:34,469 --> 00:58:37,764
<i>Ponieważ próbowaliśmy pokazywać
prawdziwe życie,</i>

973
00:58:37,764 --> 00:58:40,683
<i>toczyłem liczne spory
z Comics Code Authority.</i>

974
00:58:41,935 --> 00:58:46,147
<i>Uważam, że lektury
powinny nas przygotowywać,</i>

975
00:58:46,147 --> 00:58:49,442
<i>być inicjacją do spotkania
z prawdziwym światem.</i>

976
00:58:49,442 --> 00:58:55,990
<i>Mam przekonanie, że moralnie lepiej
przysługujemy się młodym czytelnikom,</i>

977
00:58:55,990 --> 00:59:00,912
<i>pokazując im, że najlepiej jest dawać
z siebie wszystko i starać się być dobrym.</i>

978
00:59:03,206 --> 00:59:06,876
<i>Poszedłem do wydawcy,
Martina Goodmana, i powiedziałem:</i>

979
00:59:06,876 --> 00:59:09,879
<i>„Oto historia, a napisałem ją dlatego.</i>

980
00:59:10,421 --> 00:59:14,926
<i>„Chciałbym ją wydać bez pieczątki CCA”.</i>

981
00:59:16,052 --> 00:59:19,931
<i>Byłem bardzo dumny z wydawcy,
bo powiedział:</i>

982
00:59:20,223 --> 00:59:22,934
<i>„Oczywiście, Stan. Zrób to”.</i>

983
00:59:24,978 --> 00:59:30,358
<i>I tak wszystkie trzy części
poszły bez pieczątki.</i>

984
00:59:31,276 --> 00:59:34,237
<i>I świat jakoś się nie zawalił.</i>

985
00:59:34,737 --> 00:59:35,905
{\an8}Jestem z ciebie dumny

986
00:59:35,905 --> 00:59:38,283
{\an8}<i>Dostawaliśmy listy od grup parafialnych,</i>

987
00:59:38,283 --> 00:59:39,200
PODJĄŁEŚ WALKĘ

988
00:59:39,200 --> 00:59:41,035
<i>rad szkolnych... Byli zachwyceni.</i>

989
00:59:47,709 --> 00:59:50,169
<i>Umysły młodych ludzi są jak gąbka.</i>

990
00:59:50,169 --> 00:59:52,630
<i>I nie sądzę, by były rzeczy</i>

991
00:59:53,381 --> 00:59:54,424
<i>zbyt trudne</i>

992
00:59:55,300 --> 00:59:58,011
<i>czy zbyt dojrzałe,
wykraczające poza ich zrozumienie.</i>

993
00:59:58,011 --> 01:00:01,681
<i>Myślę, że rozumieją o wiele więcej,
niż nam się wydaje,</i>

994
01:00:01,681 --> 01:00:04,892
<i>i potrafią błyskawicznie
chłonąć i się uczyć.</i>

995
01:00:04,892 --> 01:00:08,646
<i>Większość z nich nie ma możliwości,
albo ma ich za mało.</i>

996
01:00:10,231 --> 01:00:12,191
<i>Kiedy zaczynaliśmy w Marvel Comics,</i>

997
01:00:12,191 --> 01:00:15,361
<i>powiedziałem: „Używajmy słownictwa
na poziomie studenckim”.</i>

998
01:00:15,361 --> 01:00:17,697
<i>I wszyscy na to: „Zwariowałeś”.</i>

999
01:00:17,697 --> 01:00:21,534
<i>Odparłem: „Tak?”.
Uznałem, że młodzież wyłapie znaczenie...</i>

1000
01:00:21,534 --> 01:00:23,536
<i>ze sposobu użycia słowa w zdaniu,</i>

1001
01:00:23,536 --> 01:00:26,122
<i>a gdyby musieli pójść po słownik,</i>

1002
01:00:26,122 --> 01:00:28,374
{\an8}<i>to nie jest to takie najgorsze.</i>

1003
01:00:28,374 --> 01:00:30,793
{\an8}<i>A może starsi czytelnicy to docenią.</i>

1004
01:00:31,127 --> 01:00:34,964
<i>A więc, o dziwo,
nasze głupiutkie komiksy Marvela</i>

1005
01:00:34,964 --> 01:00:39,510
<i>są nie mniej edukacyjne dla dzieci
niż cokolwiek innego.</i>

1006
01:00:41,012 --> 01:00:45,683
Zdarzało mi się nadkładać kilka mil
dla komiksu,

1007
01:00:45,808 --> 01:00:48,770
żeby kupić go dzień wcześniej,
co może wydawać się głupie,

1008
01:00:49,479 --> 01:00:52,148
ale my, fani, bywamy dziwni.

1009
01:00:56,653 --> 01:01:00,281
<i>To jest to: druga doroczna
Konwencja Marvelowej Mocy!</i>

1010
01:01:00,281 --> 01:01:03,326
<i>Mówi do was Stan Lee,
a wy jesteście tam.</i>

1011
01:01:03,326 --> 01:01:07,163
<i>Teraz się przymknę,
żebyście mogli się rozejrzeć.</i>

1012
01:01:07,163 --> 01:01:11,042
<i>Po wygłoszeniu mowy będę
rozdawał autografy. Zaczynamy!</i>

1013
01:01:11,751 --> 01:01:14,379
<i>Wszędzie ludzie mieli wrażenie,
że mnie znają,</i>

1014
01:01:14,379 --> 01:01:16,339
<i>bo czytali komiksy.</i>

1015
01:01:16,339 --> 01:01:21,511
Mówili: „Cześć, Stan”,
atmosfera była ciepła i przyjazna.

1016
01:01:21,511 --> 01:01:25,014
Na uczelniach zebrałem trochę głosów
podczas wyborów prezydenckich.

1017
01:01:25,014 --> 01:01:28,017
To zabawne.
Niektórzy wrzucili dopisane głosy.

1018
01:01:28,017 --> 01:01:29,560
Dodałem chyba 23.

1019
01:01:29,560 --> 01:01:31,979
Za mało, żeby porwać naród.

1020
01:01:32,313 --> 01:01:33,898
Pańska ulubiona postać?

1021
01:01:34,524 --> 01:01:36,484
Ben Grimm. Stwór.

1022
01:01:36,484 --> 01:01:37,902
Dlaczego?

1023
01:01:38,736 --> 01:01:42,740
Nie wiem... Za osobowość
i to, co go spotkało.

1024
01:01:42,740 --> 01:01:45,076
Zamienił się w potwora, nie z jego winy.

1025
01:01:45,076 --> 01:01:46,744
Falcon, Avengersi.

1026
01:01:46,744 --> 01:01:48,246
Falcon?

1027
01:01:48,246 --> 01:01:49,872
- Iron Man.
- Dlaczego?

1028
01:01:49,872 --> 01:01:53,167
Podoba mi się, co robi,
to świetna postać.

1029
01:01:53,167 --> 01:01:57,672
Podobają mi się historie z nim
i wszystkie wynalazki.

1030
01:01:57,672 --> 01:01:59,424
Ulubiony autor?

1031
01:02:00,049 --> 01:02:01,300
Stan Lee.

1032
01:02:02,218 --> 01:02:06,055
{\an8}<i>Tu „Rozmowy K100”,
moim gościem jest szajbus,</i>

1033
01:02:06,055 --> 01:02:07,849
{\an8}<i>nazywa się Stan Lee.</i>

1034
01:02:07,849 --> 01:02:10,601
{\an8}<i>Każdy wielbiciel komiksów
zna to nazwisko,</i>

1035
01:02:10,601 --> 01:02:14,147
<i>bo to ty jesteś właściwym twórcą
Marvel Comics, prawda?</i>

1036
01:02:14,147 --> 01:02:16,899
<i>Cóż, po jakimś czasie,
gdy stajesz się żywą legendą,</i>

1037
01:02:16,899 --> 01:02:21,904
<i>zapamiętują twoje nazwisko.
Stworzyłem Marvel Comics,</i>

1038
01:02:21,904 --> 01:02:24,824
<i>oczywiście z pomocą
zaangażowanych artystów.</i>

1039
01:02:28,786 --> 01:02:33,583
<i>Ciekawe, że każdy artysta
ma jakiś mały feler,</i>

1040
01:02:33,583 --> 01:02:35,877
<i>z którym nie umie sobie poradzić.</i>

1041
01:02:35,877 --> 01:02:39,046
<i>Jack rysuje strasznie cienkie
kostki u nóg,</i>

1042
01:02:39,046 --> 01:02:40,882
<i>u mężczyzn i kobiet.</i>

1043
01:02:41,758 --> 01:02:43,259
<i>Muszę uważać na to, co mówię,</i>

1044
01:02:43,259 --> 01:02:45,511
<i>bo nasi rysownicy
są nie tylko najlepsi,</i>

1045
01:02:45,511 --> 01:02:48,973
<i>ale też tworzą najbardziej
wybuchową grupę na świecie,</i>

1046
01:02:48,973 --> 01:02:52,810
<i>a z pewnością bylibyśmy zgubieni
bez choćby jednego z nich.</i>

1047
01:02:52,810 --> 01:02:56,814
{\an8}<i>Na pewno oberwie mi się,
jeśli któregokolwiek jakoś dziś urażę.</i>

1048
01:02:56,814 --> 01:02:59,901
{\an8}<i>Opowiesz coś więcej o Stevie?
Zauważyłem,</i>

1049
01:02:59,901 --> 01:03:04,197
<i>że jako jeden z nielicznych
nie ma swojego zdjęcia</i>

1050
01:03:04,197 --> 01:03:06,282
<i>w pierwszym Roczniku Marvela</i>

1051
01:03:06,282 --> 01:03:09,660
<i>i nie występuje na płycie,
którą rozsyłałeś.</i>

1052
01:03:09,660 --> 01:03:11,579
<i>- Chcesz znać przyczynę?
- Tak.</i>

1053
01:03:11,579 --> 01:03:14,415
<i>Czysto osobista. Steve unika rozgłosu.</i>

1054
01:03:14,415 --> 01:03:16,042
<i>Nie wiem, jakie ma powody.</i>

1055
01:03:16,042 --> 01:03:18,878
<i>Mówi: „Kurczę, niech moje prace
mówią za mnie”.</i>

1056
01:03:18,878 --> 01:03:20,213
<i>Nie cytuję dosłownie,</i>

1057
01:03:20,213 --> 01:03:22,423
<i>ale mam wrażenie,
że nie czuje potrzeby,</i>

1058
01:03:22,423 --> 01:03:25,802
<i>by reklamować siebie.
Chce tylko, by znane było to,</i>

1059
01:03:25,802 --> 01:03:28,554
<i>co robi. I szanujemy jego zdanie.</i>

1060
01:03:31,265 --> 01:03:34,310
{\an8}<i>Steve skarżył się niejednokrotnie,</i>

1061
01:03:34,811 --> 01:03:38,314
{\an8}<i>że w artykułach o Spider-Manie</i>

1062
01:03:38,314 --> 01:03:40,900
<i>ja byłem nazywany
twórcą Spider-Mana.</i>

1063
01:03:41,734 --> 01:03:45,947
<i>I za takiego siebie uważałem,
bo to ja powiedziałem:</i>

1064
01:03:45,947 --> 01:03:50,743
<i>„Mam pomysł na komiks</i> Spider-Man”
<i>i tak dalej.</i>

1065
01:03:50,910 --> 01:03:52,620
JAK STAN LEE i STEVE DITKO
STWORZYLI SPIDER-MANA!

1066
01:03:52,620 --> 01:03:57,083
<i>Steve powiedział, że pomysł to nic...</i>

1067
01:03:57,083 --> 01:04:02,588
{\an8}<i>bo póki się nie zmaterializuje,
pozostaje tylko pomysłem.</i>

1068
01:04:02,588 --> 01:04:08,427
<i>Że dopiero on musiał narysować komiks,
tchnąć w niego życie,</i>

1069
01:04:08,427 --> 01:04:10,930
<i>uczynić go namacalnym.</i>

1070
01:04:11,556 --> 01:04:14,308
<i>Bez tego miałem tylko pomysł.</i>

1071
01:04:14,433 --> 01:04:15,434
<i>Odpowiedziałem:</i>

1072
01:04:15,434 --> 01:04:19,856
<i>„Moim zdaniem osoba z pomysłem
jest właściwym twórcą”.</i>

1073
01:04:19,856 --> 01:04:22,024
A on: „Nie, bo ja to narysowałem”.

1074
01:04:22,024 --> 01:04:25,361
STEVE, CO TY NA TO?
12 RAMEK NA STRONĘ!

1075
01:04:25,361 --> 01:04:28,114
JA BĘDĘ RYSOWAŁ,
A TY POĆWICZ PODPIS!

1076
01:04:29,824 --> 01:04:33,578
<i>Na początku wymyślałem
dość szczegółową fabułę.</i>

1077
01:04:34,120 --> 01:04:35,788
<i>I opowiadałem ją Steve'owi.</i>

1078
01:04:36,372 --> 01:04:40,001
<i>A on rysował, jak chciał.
Nie dawałem mu pełnego scenariusza.</i>

1079
01:04:40,001 --> 01:04:43,212
<i>Dodawał mnóstwo rzeczy,
które nie przychodziły mi do głowy.</i>

1080
01:04:43,212 --> 01:04:45,464
<i>Po czym dostawałem grafikę,</i>

1081
01:04:45,464 --> 01:04:48,926
<i>wpisywałem dialogi,
starając się nadać wszystkiemu</i>

1082
01:04:48,926 --> 01:04:52,346
<i>i wszystkim odpowiedni klimat
i osobowość, jaką sobie wymyśliłem.</i>

1083
01:04:53,723 --> 01:04:57,643
<i>Steve jest bardzo kreatywny.
I razem,</i>

1084
01:04:57,643 --> 01:05:00,146
<i>kiedy omawialiśmy fabułę,
zawsze się spieraliśmy,</i>

1085
01:05:00,146 --> 01:05:03,232
<i>bo ja chciałem zrobić coś tak,
a on inaczej.</i>

1086
01:05:03,357 --> 01:05:05,526
<i>I choć mogłem się nie zgadzać,</i>

1087
01:05:05,526 --> 01:05:09,071
<i>czułem, że już to,
że zrobi to inaczej, będzie dobre,</i>

1088
01:05:09,071 --> 01:05:12,658
<i>bo nie wyjdzie fabuła
typowa dla naszej stajni.</i>

1089
01:05:12,658 --> 01:05:16,996
<i>Niech robi jak chce,
choć bardzo utrudnia mi to pracę.</i>

1090
01:05:17,788 --> 01:05:20,291
<i>Ale mam z tego radochę.
Przynosi mi historię,</i>

1091
01:05:20,291 --> 01:05:22,668
<i>nie mam bladego pojęcia o czym,</i>

1092
01:05:22,668 --> 01:05:25,338
<i>bo nie dałem mu nawet
zarysu pomysłu.</i>

1093
01:05:25,338 --> 01:05:28,341
<i>Poszedł do domu i zrobił, co chciał.</i>

1094
01:05:30,051 --> 01:05:33,137
{\an8}<i>Powiedziałem: „Dobra,
będę cię nazywał współtwórcą”.</i>

1095
01:05:34,347 --> 01:05:36,057
{\an8}<i>Nie zadowoliło go to w pełni.</i>

1096
01:05:36,057 --> 01:05:39,685
{\an8}W BÓLACH STWORZYŁ I NARYSOWAŁ STEVE DITKO

1097
01:05:39,685 --> 01:05:43,564
{\an8}<i>Myślę, że twórcą jest ten,
który coś wyśnił.</i>

1098
01:05:43,564 --> 01:05:46,776
<i>Coś sobie wymarzysz,
a potem każdy może to narysować.</i>

1099
01:05:51,989 --> 01:05:54,158
<i>Straciliśmy rysownika, Steve'a Ditko.</i>

1100
01:05:54,450 --> 01:05:56,535
<i>Straszne.</i>

1101
01:05:57,078 --> 01:05:59,789
<i>Któregoś dnia zadzwonił
i powiedział: „Odchodzę”.</i>

1102
01:06:00,873 --> 01:06:02,041
<i>I tyle.</i>

1103
01:06:03,000 --> 01:06:04,460
<i>Był popularnym rysownikiem.</i>

1104
01:06:04,460 --> 01:06:05,795
Żegnamy solidnego Steve'a Ditko!

1105
01:06:05,795 --> 01:06:09,090
<i>Myślę, że znaleźliśmy ludzi,
którzy go zastąpią</i>

1106
01:06:09,090 --> 01:06:12,635
<i>i buczenie zamieni się w chór wiwatów.</i>

1107
01:06:16,681 --> 01:06:20,059
<i>Ze Steve'em pracowało nam się pięknie.</i>

1108
01:06:21,185 --> 01:06:25,356
<i>Jeśli o mnie chodzi,
był idealnym współpracownikiem.</i>

1109
01:06:26,148 --> 01:06:28,109
<i>Jego rysunki były znakomite.</i>

1110
01:06:28,609 --> 01:06:31,362
<i>Miał genialne wyczucie opowieści.</i>

1111
01:06:33,030 --> 01:06:36,742
<i>Byłem załamany,
kiedy się z nami rozstał.</i>

1112
01:06:47,336 --> 01:06:50,047
<i>Wydaliście więcej komiksów niż ktokolwiek.</i>

1113
01:06:50,047 --> 01:06:51,549
<i>Jesteśmy najwięksi.</i>

1114
01:06:51,549 --> 01:06:53,426
<i>Nie zachodzi problem nadzoru?</i>

1115
01:06:53,426 --> 01:06:55,761
<i>Owszem, to jeden z naszych największych.</i>

1116
01:06:55,761 --> 01:06:59,056
<i>O niczym tak nie marzę,
jak o wydawaniu jednego periodyku,</i>

1117
01:06:59,056 --> 01:07:01,058
<i>który mógłbym sam pisać i redagować.</i>

1118
01:07:01,183 --> 01:07:04,979
<i>Niestety, nasza działalność
to bardziej produkcja masowa.</i>

1119
01:07:04,979 --> 01:07:07,064
<i>Chyba wszyscy jesteśmy sfrustrowani.</i>

1120
01:07:07,064 --> 01:07:10,234
<i>Chcielibyśmy siedzieć tydzień
nad jedną historią.</i>

1121
01:07:10,234 --> 01:07:14,572
<i>Niestety, z racji ekonomii tej branży,
jest to niemożliwe.</i>

1122
01:07:17,658 --> 01:07:22,371
<i>Wypuszczamy dwa komiksy dziennie.
To jak linia produkcyjna.</i>

1123
01:07:22,371 --> 01:07:26,459
<i>W starym filmie Chaplina</i>
Dzisiejsze czasy

1124
01:07:26,459 --> 01:07:29,253
<i>jest scena, gdzie Charlie
trafia na taśmę produkcyjną.</i>

1125
01:07:29,253 --> 01:07:31,464
<i>Trzyma dwa klucze,</i>

1126
01:07:31,464 --> 01:07:34,633
<i>którymi ma dokręcać nakrętki.</i>

1127
01:07:34,633 --> 01:07:37,762
<i>Kiedy wraca wieczorem do domu,
nadal to robi.</i>

1128
01:07:37,762 --> 01:07:41,599
<i>Czasem czujemy się podobnie.
Nie wiemy, nad czym pracujemy,</i>

1129
01:07:41,599 --> 01:07:43,434
<i>strony schodzą i...</i>

1130
01:07:43,434 --> 01:07:45,394
<i>„Sczytaj to. Zmień ten tytuł,</i>

1131
01:07:45,394 --> 01:07:47,229
<i>„wprowadź fonty i kończymy”.</i>

1132
01:07:47,229 --> 01:07:48,981
<i>I poszło. Dwa zeszyty dziennie.</i>

1133
01:07:50,441 --> 01:07:53,110
<i>W tamtych czasach
wszyscy byli zajęci swoją robotą.</i>

1134
01:07:53,694 --> 01:07:56,697
<i>Była ogromna presja,
by składać wszystko na czas.</i>

1135
01:07:57,406 --> 01:08:00,576
<i>Ponieważ stawki za stronę nie były wysokie</i>

1136
01:08:00,576 --> 01:08:04,413
<i>i trzeba było przerobić wiele stron,
by się z tego utrzymać,</i>

1137
01:08:04,413 --> 01:08:06,874
<i>rysownicy narzekali, że nie mają szans</i>

1138
01:08:06,874 --> 01:08:08,626
<i>pokazać, jacy są dobrzy.</i>

1139
01:08:11,253 --> 01:08:13,380
<i>Jakoś w tamtym czasie odszedł Kirby.</i>

1140
01:08:15,466 --> 01:08:18,928
Jack Kirby nieoczekiwanie ogłosił
odejście z naszego zaskoczonego,

1141
01:08:18,928 --> 01:08:22,056
ale dzielnego zespołu.

1142
01:08:23,682 --> 01:08:29,563
W 1970 r.
Jack Kirby odszedł z Marvel Comics

1143
01:08:34,944 --> 01:08:36,779
{\an8}<i>Mamy Jacka Kirby'ego na żywo.</i>

1144
01:08:36,779 --> 01:08:38,239
{\an8}Wywiad z Jackiem Kirbym 1987

1145
01:08:38,239 --> 01:08:41,367
{\an8}<i>A teraz możemy zapowiedzieć
wyjątkowego gościa-niespodziankę:</i>

1146
01:08:41,367 --> 01:08:44,036
{\an8}<i>pański kolega, Stan Lee.</i>

1147
01:08:44,036 --> 01:08:46,038
{\an8}<i>Chcę życzyć Jackowi sto lat.</i>

1148
01:08:46,038 --> 01:08:48,791
<i>Dzięki, Stanley, mam nadzieję,</i>

1149
01:08:48,791 --> 01:08:51,877
<i>że jesteś zdrów i taki pozostaniesz.</i>

1150
01:08:51,877 --> 01:08:56,006
<i>Staram się i życzę ci tego samego.
Cokolwiek zrobiliśmy razem,</i>

1151
01:08:56,006 --> 01:08:58,884
<i>nieważne kto wniósł co,
co pewnie będzie</i>

1152
01:08:58,884 --> 01:09:00,678
<i>dyskutowane bez końca...</i>

1153
01:09:00,678 --> 01:09:03,556
<i>Ale myślę, że końcowy produkt</i>

1154
01:09:03,556 --> 01:09:07,226
<i>był czymś więcej niż sumą składowych.</i>

1155
01:09:07,226 --> 01:09:11,647
<i>Myślę, że w grę wchodziła
jakaś delikatna magia,</i>

1156
01:09:11,647 --> 01:09:13,232
<i>kiedy pracowaliśmy razem.</i>

1157
01:09:13,399 --> 01:09:18,571
<i>Nigdy tego nie żałowałem, Stanley.
Było to dla mnie wspaniałe doświadczenie.</i>

1158
01:09:18,571 --> 01:09:22,199
<i>Jeśli produkt był dobry,
ja byłem zadowolony.</i>

1159
01:09:22,324 --> 01:09:27,246
<i>W ostatecznym rozrachunku
nieistotne, kto wniósł co.</i>

1160
01:09:27,246 --> 01:09:31,959
<i>Powiem tyle.
Każde słowo dialogów było moje.</i>

1161
01:09:33,627 --> 01:09:35,254
<i>- Nie chcę...
- W każdej historii.</i>

1162
01:09:35,254 --> 01:09:38,966
<i>Nie chcę wchodzić w te kontrowersje.
Natomiast chciałbym...</i>

1163
01:09:38,966 --> 01:09:41,218
<i>Sporo linijek napisałem sam...</i>

1164
01:09:41,218 --> 01:09:44,513
<i>- ...nad każdą ramką...
- Widziałem.</i>

1165
01:09:44,513 --> 01:09:47,308
<i>- Nie trafiły do druku.
- Słuchaj...</i>

1166
01:09:47,433 --> 01:09:49,894
<i>- Jack, szczerze...
- Nie byłem...</i>

1167
01:09:49,894 --> 01:09:52,980
<i>Czytałeś cokolwiek po ukończeniu?</i>

1168
01:09:52,980 --> 01:09:54,356
<i>Nie sądzę.</i>

1169
01:09:54,356 --> 01:09:56,692
<i>Nie sądzę, byś przeczytał
choćby jedną z nich.</i>

1170
01:09:56,692 --> 01:09:58,944
<i>Zawsze byłeś zajęty rysowaniem.</i>

1171
01:09:58,944 --> 01:10:00,863
<i>Nie czytałeś po ukończeniu.</i>

1172
01:10:00,863 --> 01:10:04,116
<i>Cokolwiek było napisane nie...</i>

1173
01:10:04,116 --> 01:10:08,871
<i>No cóż, wiesz...
Mnie interesowała akcja.</i>

1174
01:10:08,871 --> 01:10:11,624
Wiem i pewnie myślałeś: „To nieważne.

1175
01:10:11,624 --> 01:10:14,877
<i>„Każdy może uzupełnić dialogi,
liczy się to, co rysuję”.</i>

1176
01:10:14,877 --> 01:10:17,421
<i>Może masz rację. Ja się z tym nie zgadzam.</i>

1177
01:10:17,421 --> 01:10:21,717
<i>Nie. Mówię tylko, że jeden człowiek
powinien pisać, rysować</i>

1178
01:10:21,717 --> 01:10:24,720
<i>i tworzyć komiks.
To dzieło jednostki.</i>

1179
01:10:24,720 --> 01:10:27,056
<i>Uważam, że powinno się mieć możliwość</i>

1180
01:10:27,056 --> 01:10:29,183
<i>robienia całości samemu.</i>

1181
01:10:29,308 --> 01:10:32,603
<i>Sukces Marvela miał związek</i>

1182
01:10:32,603 --> 01:10:36,941
<i>z przykładaniem większej uwagi do postaci</i>

1183
01:10:36,941 --> 01:10:39,818
<i>niż do ego ich twórców.</i>

1184
01:10:39,818 --> 01:10:42,905
<i>Skoro mowa o ego... To ciekawe,</i>

1185
01:10:42,905 --> 01:10:45,908
<i>że te problemy wychodzą dopiero teraz.</i>

1186
01:10:45,908 --> 01:10:49,870
<i>Kiedy robiliśmy komiksy z Jackiem,
nie było problemu ego.</i>

1187
01:10:49,870 --> 01:10:51,997
<i>Po prostu dawaliśmy z siebie wszystko.</i>

1188
01:10:51,997 --> 01:10:54,792
<i>Teraz można zrozumieć,</i>

1189
01:10:56,794 --> 01:10:58,420
<i>jak to wyglądało naprawdę.</i>

1190
01:11:11,183 --> 01:11:13,394
W 1972 Stan został wydawcą,

1191
01:11:13,394 --> 01:11:15,813
co odsunęło go od obowiązku
codziennego pisania

1192
01:11:15,813 --> 01:11:18,565
i zmusiło do wyznaczenia następcy
na stanowisku redaktora naczelnego.

1193
01:11:23,070 --> 01:11:28,075
Moim gościem jest nie tylko
stary przyjaciel i współpracownik,

1194
01:11:28,075 --> 01:11:33,622
ale też jeden z największych talentów
i innowatorów w naszej branży.

1195
01:11:33,622 --> 01:11:37,459
Roy Thomas,
redaktor honorowy Marvel Comics.

1196
01:11:37,459 --> 01:11:40,963
Lepszego pisarza nie znajdziemy

1197
01:11:40,963 --> 01:11:43,757
w branży komiksowej,
ani może w żadnej innej.

1198
01:11:43,757 --> 01:11:47,303
Jakbyś był odpowiedzią na modlitwę.
Pamiętasz, to ty

1199
01:11:47,303 --> 01:11:51,056
przejąłeś <i>Fantastyczną czwórkę,
Avengersów, X...</i>

1200
01:11:51,056 --> 01:11:53,309
- Pisałeś prawie wszystko.
- Większość.

1201
01:11:53,309 --> 01:11:56,770
I na poziomie.
Stworzyłeś własne grono fanów.

1202
01:11:56,770 --> 01:11:59,690
Zacząłem cię nienawidzić,
gdy fani cię pokochali.

1203
01:12:02,234 --> 01:12:05,612
<i>Kiedy zostałem wydawcą,
właściwie przestałem pisać.</i>

1204
01:12:06,363 --> 01:12:09,950
<i>Pisząc, miałem pełną kontrolę.</i>

1205
01:12:09,950 --> 01:12:12,161
<i>A oni dojrzewali, że tak powiem,</i>

1206
01:12:12,161 --> 01:12:13,495
<i>tak jak chciałem.</i>

1207
01:12:13,495 --> 01:12:17,291
<i>Ale zrozumiałem,
że jak tylko zostawiasz serię</i>

1208
01:12:17,291 --> 01:12:21,795
<i>i przejmują ją inni autorzy,
muszą pisać ją po swojemu.</i>

1209
01:12:24,465 --> 01:12:29,094
{\an8}<i>Komiksy zaczęły się od męskich bohaterów,</i>

1210
01:12:29,094 --> 01:12:30,888
<i>bo wtedy, lata temu,</i>

1211
01:12:30,888 --> 01:12:33,724
{\an8}<i>nikt nawet nie myślał,
że może być więcej bohaterek.</i>

1212
01:12:33,724 --> 01:12:35,559
{\an8}<i>Ale teraz, jako wydawca,</i>

1213
01:12:35,559 --> 01:12:40,064
<i>zorientowałem się, że kobiety
stanowią 10% naszych czytelników.</i>

1214
01:12:40,522 --> 01:12:43,859
<i>Staramy się zwiększyć ten odsetek.</i>

1215
01:12:43,859 --> 01:12:45,778
<i>I w ciągu ostatnich miesięcy i lat</i>

1216
01:12:45,778 --> 01:12:49,073
<i>wprowadzaliśmy coraz więcej postaci kobiecych.</i>

1217
01:12:49,740 --> 01:12:53,660
<i>Jedną z nich jest
barbarzyńska Rudowłosa Sonja</i>

1218
01:12:53,660 --> 01:12:55,621
<i>z prehistorycznych czasów.</i>

1219
01:12:55,621 --> 01:12:57,748
<i>Nosi miecz i jest super.</i>

1220
01:12:57,748 --> 01:13:00,709
{\an8}<i>Mamy postać o imieniu Medusa,
mamy Czarną Wdowę.</i>

1221
01:13:00,709 --> 01:13:05,339
{\an8}<i>Jest też nowa, Ms. Marvel.
Ta narobi szumu.</i>

1222
01:13:06,465 --> 01:13:10,010
<i>Pierwszy raz, odkąd tam pracowałem,</i>

1223
01:13:10,511 --> 01:13:14,681
<i>dałem artystom wolną rękę
w tworzeniu komiksów,</i>

1224
01:13:14,681 --> 01:13:16,642
<i>jak tego chcieli.</i>

1225
01:13:16,642 --> 01:13:17,726
PUŁAPKA NA TERRORYSTÓW!

1226
01:13:17,726 --> 01:13:21,480
<i>Teraz jest trochę trudniej. Żałuję tego,</i>

1227
01:13:21,480 --> 01:13:24,608
<i>że nie jesteśmy razem 24 godziny na dobę.</i>

1228
01:13:24,608 --> 01:13:26,443
<i>Roy pisze w domu</i>

1229
01:13:26,443 --> 01:13:30,572
<i>i utraciliśmy nieco
z tej absolutnej kontroli</i>

1230
01:13:30,572 --> 01:13:32,074
<i>nad wszystkimi postaciami.</i>

1231
01:13:32,074 --> 01:13:32,991
Kierunek komiksu się zmienił

1232
01:13:32,991 --> 01:13:36,453
<i>Chcąc użyć jakiegoś złoczyńcy,
mówię do Roya:</i>

1233
01:13:36,453 --> 01:13:39,915
<i>„W następnym numerze przywrócę
Doktora Octopusa”. A Roy na to:</i>

1234
01:13:39,915 --> 01:13:42,584
<i>„Nie możesz, właśnie zrobiłem to
w Avengersach”.</i>

1235
01:13:42,584 --> 01:13:45,337
<i>Rozumiecie? To pewne utrudnienie.</i>

1236
01:13:45,629 --> 01:13:48,715
<i>Pewnie bywają sytuacje,
że coś nie klei się</i>

1237
01:13:48,715 --> 01:13:51,218
<i>czy nie składa równie idealnie.</i>

1238
01:13:51,218 --> 01:13:54,179
<i>Ale to drobna uciążliwość,
którą musimy znosić,</i>

1239
01:13:54,179 --> 01:13:56,682
<i>bo tak się rozwinęliśmy.</i>

1240
01:13:57,850 --> 01:14:02,855
DRZEWO, GDZIE NARODZIŁ SIĘ
SPIDER-MAN

1241
01:14:02,855 --> 01:14:07,818
<i>Odkąd jestem wydawcą,
osiągnąłem szczyt bezczynności.</i>

1242
01:14:07,818 --> 01:14:09,528
<i>Wykopali mnie na górę.</i>

1243
01:14:09,528 --> 01:14:13,449
{\an8}<i>Mam dopilnować,
by inni pisali, co trzeba,</i>

1244
01:14:13,449 --> 01:14:15,826
{\an8}<i>ale bardzo brakuje mi pisania.</i>

1245
01:14:15,826 --> 01:14:19,580
{\an8}Podlewać, gdy mnie nie będzie - Stan

1246
01:14:26,795 --> 01:14:30,507
<i>Kiedy zrobili mnie wydawcą,
stałem się poważnym biznesmenem.</i>

1247
01:14:34,511 --> 01:14:37,347
<i>Zawsze chciałem być kimś ważnym,</i>

1248
01:14:38,724 --> 01:14:40,350
<i>ale biznesmenem nie jestem.</i>

1249
01:14:42,478 --> 01:14:46,231
<i>Nie interesuje mnie praca z liczbami
i takie rzeczy.</i>

1250
01:14:46,815 --> 01:14:50,986
<i>Zarząd oczekiwał ode mnie
planu pięcioletniego.</i>

1251
01:14:50,986 --> 01:14:54,865
<i>Gdzie będziemy za 5 lat
i jakiego wymaga to budżetu?</i>

1252
01:14:54,865 --> 01:14:58,327
<i>Ale dla mnie wszystko,
co wiąże się z biznesem, jest nudne.</i>

1253
01:15:05,083 --> 01:15:07,377
<i>Więc zachowałem tytuł wydawcy,</i>

1254
01:15:07,377 --> 01:15:10,297
<i>ale zamiast być zwykłym biznesmenem,</i>

1255
01:15:11,715 --> 01:15:16,220
<i>jeździłem po kraju
z pogadankami o Marvel Comics.</i>

1256
01:15:16,220 --> 01:15:17,971
Dziękuję, miłośnicy kultury.

1257
01:15:18,555 --> 01:15:19,806
{\an8}Marvelowa mowa Lee

1258
01:15:19,806 --> 01:15:23,310
{\an8}<i>Występowałem na uczelniach,
w programach TV</i>

1259
01:15:23,310 --> 01:15:26,271
<i>i radiowych, i promowałem Marvela.</i>

1260
01:15:26,271 --> 01:15:29,816
<i>Superbohater branży komiksowej, Stan Lee.</i>

1261
01:15:31,026 --> 01:15:37,741
<i>Zawsze uważałem, że komiks
jest potężnym narzędziem kultury,</i>

1262
01:15:37,741 --> 01:15:40,369
<i>ale nie miał okazji tego udowodnić.</i>

1263
01:15:40,369 --> 01:15:43,121
<i>I liczyłem, że dam mu tę szansę.</i>

1264
01:15:43,121 --> 01:15:47,709
<i>Chcę, by komiksy stały się
o wiele ważniejsze niż kiedykolwiek.</i>

1265
01:15:48,377 --> 01:15:52,756
Zasadniczo traktuję to jak krucjatę.

1266
01:15:54,049 --> 01:15:55,050
Serio.

1267
01:16:02,182 --> 01:16:05,519
<i>Byłem w Marvelu od wielu lat.</i>

1268
01:16:06,228 --> 01:16:10,774
<i>Miałem dożywotnią posadę
i byłem tego wart jak diabli.</i>

1269
01:16:11,358 --> 01:16:13,277
Powinniśmy zrobić tak...

1270
01:16:15,070 --> 01:16:16,321
Zaznaczyłem je.

1271
01:16:16,655 --> 01:16:19,241
<i>Ale firmę sprzedano.</i>

1272
01:16:21,368 --> 01:16:23,579
<i>Jeden z nowych właścicieli powiedział:</i>

1273
01:16:23,579 --> 01:16:26,707
<i>„Stan, nie martw się,
będziesz ci dobrze jak nigdy”.</i>

1274
01:16:26,707 --> 01:16:29,293
<i>Miał dla wszystkich nowe umowy.</i>

1275
01:16:29,293 --> 01:16:32,045
<i>Moja nowa umowa</i>

1276
01:16:32,045 --> 01:16:35,966
<i>nie była dożywotnia, tylko na dwa lata,</i>

1277
01:16:35,966 --> 01:16:37,968
<i>co mnie bardzo zmartwiło.</i>

1278
01:16:40,012 --> 01:16:43,432
<i>Zawsze miałem do siebie żal,
że kiedy pisałem te rzeczy,</i>

1279
01:16:44,182 --> 01:16:48,478
<i>nigdy nie pomyślałem:
„Powinienem zastrzec sobie prawa”.</i>

1280
01:16:48,478 --> 01:16:50,439
<i>Zawsze zostawały przy wydawnictwie.</i>

1281
01:16:50,439 --> 01:16:53,609
<i>Z biznesowego punktu widzenia był to błąd.</i>

1282
01:16:56,069 --> 01:16:59,489
<i>Byłem załamany.
Ale niewiele mogłem zrobić.</i>

1283
01:17:05,203 --> 01:17:08,749
<i>Seria zabójczych
ataków terrorystycznych...</i>

1284
01:17:10,292 --> 01:17:11,543
<i>Czas na zmianę.</i>

1285
01:17:11,752 --> 01:17:13,962
<i>Tak! Tak, możemy!</i>

1286
01:17:19,593 --> 01:17:22,846
Ustawmy kamerę,
żeby młody człowiek nie czekał.

1287
01:17:24,890 --> 01:17:27,184
<i>Marvel wreszcie przystał na ugodę.</i>

1288
01:17:27,851 --> 01:17:30,604
Oczyścić plan!

1289
01:17:31,146 --> 01:17:36,777
<i>Dali mi tytuł honorowego prezesa,</i>

1290
01:17:37,361 --> 01:17:38,904
<i>co mnie bardzo ucieszyło.</i>

1291
01:17:38,904 --> 01:17:42,783
Akcja! Kamera! Samochód!

1292
01:17:44,034 --> 01:17:45,035
Stan!

1293
01:17:45,035 --> 01:17:46,244
Udało się?

1294
01:17:46,953 --> 01:17:50,207
<i>Stan, dzięki za udział,
to dla nas wielka przyjemność.</i>

1295
01:17:50,207 --> 01:17:53,168
<i>I wybacz nam liczne prośby
o podanie ręki i autograf,</i>

1296
01:17:53,168 --> 01:17:54,795
<i>zanim się stąd wydostaniesz,</i>

1297
01:17:54,795 --> 01:17:57,339
<i>bardzo ci dziękujemy.
To dla nas zaszczyt.</i>

1298
01:17:57,339 --> 01:17:59,299
- Dzięki!
- Dziękuję.

1299
01:17:59,299 --> 01:18:00,759
<i>Mnóstwo ludzi mówi:</i>

1300
01:18:00,759 --> 01:18:04,137
<i>„Dziękuję za radość, jaką sprawiłeś”.</i>

1301
01:18:04,805 --> 01:18:07,015
<i>A robię to od lat czterdziestych.</i>

1302
01:18:07,683 --> 01:18:09,643
<i>Ci, którzy wtedy czytali komiksy,</i>

1303
01:18:09,643 --> 01:18:11,812
<i>pamiętają je do dziś i zostali z nimi.</i>

1304
01:18:11,812 --> 01:18:14,856
<i>Dziś mają swoje dzieci, czasem wnuki.</i>

1305
01:18:16,525 --> 01:18:17,609
{\an8}Kevina Feige,
prezes Marvel Studios

1306
01:18:17,609 --> 01:18:19,945
{\an8}<i>Początek lat 60. słynna stajnia Marvela,</i>

1307
01:18:19,945 --> 01:18:23,281
{\an8}<i>postaci, które zrodziły się
w głowie Stana Lee</i>

1308
01:18:23,281 --> 01:18:26,952
{\an8}<i>Jacka Kirby'ego, Steve'a Ditko
i współpracowników. To niesamowite.</i>

1309
01:18:26,952 --> 01:18:29,079
<i>Kiedy siadamy w salach konferencyjnych</i>

1310
01:18:29,079 --> 01:18:32,165
<i>na sesjach developmentu,
łapię się na myśli:</i>

1311
01:18:32,165 --> 01:18:35,836
<i>"Gdybyśmy mieli choć 5%
z tamtego tygla wyobraźni".</i>

1312
01:18:37,003 --> 01:18:39,881
<i>Usiłujemy tylko powielić to,
co komiksy robiły tak dobrze</i>

1313
01:18:39,881 --> 01:18:41,216
<i>przez całe dekady.</i>

1314
01:18:42,843 --> 01:18:45,178
<i>W czasach, gdy pisałem tamte zeszyty,</i>

1315
01:18:45,721 --> 01:18:47,472
<i>liczyłem, że się sprzedadzą,</i>

1316
01:18:47,472 --> 01:18:50,976
żebym mógł utrzymać pracę
i opłacać rachunki.

1317
01:18:51,518 --> 01:18:55,814
{\an8}<i>I nagle te postaci zyskały światową sławę.</i>

1318
01:18:56,398 --> 01:19:00,068
<i>Są tematem kasowych filmów,</i>

1319
01:19:00,068 --> 01:19:02,738
<i>a ja mam szczęście
grać w nich malutkie epizody.</i>

1320
01:19:04,531 --> 01:19:07,784
Stop! Panie i panowie, mamy to.

1321
01:19:07,784 --> 01:19:10,996
Twórca Irona Mana, pan Stan Lee!

1322
01:19:10,996 --> 01:19:15,083
<i>Fakt, że pracuję z postaciami,
które sam stworzyłem...</i>

1323
01:19:15,083 --> 01:19:16,001
Akcja!

1324
01:19:16,001 --> 01:19:19,129
Superbohaterowie w Nowym Jorku?
Dajcie spokój.

1325
01:19:19,921 --> 01:19:23,675
<i>I że są tak przepięknie reżyserowane...</i>

1326
01:19:23,675 --> 01:19:25,302
Udało się?

1327
01:19:25,302 --> 01:19:29,556
To Kapitan Ameryka?
Myślałem, że jest wyższy.

1328
01:19:29,556 --> 01:19:32,267
<i>- Praca z takimi zawodowcami...</i>
- Wyleją mnie na bank.

1329
01:19:32,267 --> 01:19:34,561
Już mnie wylali.

1330
01:19:34,561 --> 01:19:37,063
<i>I wszyscy traktują postaci z uczuciem.</i>

1331
01:19:37,063 --> 01:19:39,357
<i>Tony Srark?</i>

1332
01:19:39,357 --> 01:19:42,068
<i>Czegoś takiego się nie spodziewałem.</i>

1333
01:19:42,068 --> 01:19:44,905
Zanim mi po chamsku przerwano...

1334
01:19:45,280 --> 01:19:47,532
<i>Praca z kreatywnymi ludźmi,</i>

1335
01:19:47,824 --> 01:19:50,160
<i>zwłaszcza ludźmi filmu,</i>

1336
01:19:51,036 --> 01:19:52,621
<i>to rozkosz.</i>

1337
01:19:56,041 --> 01:19:57,375
Nie!

1338
01:19:57,751 --> 01:19:58,794
Tak!

1339
01:19:59,377 --> 01:20:01,922
<i>Jeśli się zastanowić, to zdumiewające.</i>

1340
01:20:01,922 --> 01:20:05,717
Lata 60. były fajne,
ale teraz za to płacę.

1341
01:20:05,717 --> 01:20:06,760
Stop.

1342
01:20:06,760 --> 01:20:08,553
Myślę, że je wezmę,

1343
01:20:09,179 --> 01:20:12,682
położę tu i przechowam, żeby nie zginęły.

1344
01:20:13,725 --> 01:20:17,145
Co jest?
Statku kosmicznego nie widziałyście?

1345
01:20:17,145 --> 01:20:18,063
Akcja.

1346
01:20:18,939 --> 01:20:20,273
Wierz mi, zawsze wierny.

1347
01:20:21,608 --> 01:20:25,362
<i>Wariat czułby się niespełniony.</i>

1348
01:20:27,322 --> 01:20:30,450
{\an8}<i>Miło jest patrzeć,
jak świat dorasta do dzieła Stana.</i>

1349
01:20:31,034 --> 01:20:33,995
{\an8}<i>Nawet jeśli wymagało to filmów i seriali.</i>

1350
01:20:33,995 --> 01:20:35,539
{\an8}<i>Świat musi teraz przyznać,</i>

1351
01:20:35,539 --> 01:20:38,333
{\an8}<i>że może coś w tym jest.</i>

1352
01:20:38,333 --> 01:20:40,460
Na miłość boską, jak się masz?

1353
01:20:43,129 --> 01:20:46,132
<i>Źródła tego wszystkiego
tkwią w tym, co Stan robił</i>

1354
01:20:46,132 --> 01:20:48,426
<i>z Jackiem i Steve'em.</i>

1355
01:20:48,426 --> 01:20:51,763
<i>Wszystko, co powstaje dziś,</i>

1356
01:20:51,763 --> 01:20:55,308
<i>wypływa z fontanny, która wytrysnęła,</i>

1357
01:20:55,308 --> 01:20:58,186
<i>kiedy Stan, Jack i Ditko się spotkali</i>

1358
01:20:58,186 --> 01:21:01,231
<i>i nagle stali się
tym wspaniałym triumwiratem,</i>

1359
01:21:01,231 --> 01:21:03,191
<i>który stworzył cały świat.</i>

1360
01:21:07,737 --> 01:21:11,032
<i>Żaden z nich nie zrobiłby tego
bez pozostałych.</i>

1361
01:21:16,997 --> 01:21:20,500
{\an8}Powitajmy gorącymi brawami
pana Stana Lee.

1362
01:21:20,500 --> 01:21:24,170
{\an8}Ceremonia rozdania dyplomów na UCLA, 2017

1363
01:21:25,380 --> 01:21:26,298
Dziękuję.

1364
01:21:30,468 --> 01:21:32,429
Poświęciłem sporo czasu,

1365
01:21:33,346 --> 01:21:37,434
by napisać 25-stronicową mowę
na tę okoliczność.

1366
01:21:39,019 --> 01:21:42,480
I gdy na nią spojrzałem, pomyślałem:
„Czy chciałbym jej wysłuchać?”.

1367
01:21:43,857 --> 01:21:44,900
I ją podarłem.

1368
01:21:45,984 --> 01:21:49,195
Stoję więc tu bezbronny

1369
01:21:50,030 --> 01:21:52,616
i nie mam dla was nic, poza tym,

1370
01:21:53,992 --> 01:21:55,869
<i>że jeśli macie pomysł,</i>

1371
01:21:55,869 --> 01:21:56,953
FANTASTYCZNA CZWÓRKA

1372
01:21:56,953 --> 01:21:59,122
<i>który uważacie za dobry,</i>

1373
01:21:59,998 --> 01:22:02,584
<i>nie dajcie się zniechęcić
jakiemuś idiocie.</i>

1374
01:22:02,584 --> 01:22:08,590
<i>Co nie znaczy, że wszystko, co wpadnie
wam do głowy będzie genialne.</i>

1375
01:22:08,590 --> 01:22:12,135
<i>Ale jeśli poczujecie, że coś jest dobre,</i>

1376
01:22:12,636 --> 01:22:17,307
{\an8}<i>że chcecie to robić,
że ma to dla was znaczenie,</i>

1377
01:22:17,682 --> 01:22:22,103
<i>spróbujcie.
Bo najlepiej możemy się spisać tylko,</i>

1378
01:22:22,646 --> 01:22:25,565
<i>kiedy robimy to, co chcemy robić.</i>

1379
01:22:25,565 --> 01:22:29,611
<i>Tak, jak uważamy, że należy to robić.</i>

1380
01:22:29,611 --> 01:22:32,989
<i>Byśmy potem mogli być z tego dumni,</i>

1381
01:22:32,989 --> 01:22:34,491
<i>co by to nie było.</i>

1382
01:22:34,491 --> 01:22:38,244
<i>Byśmy mogli powiedzieć:
„Ja to zrobiłem i jest to całkiem niezłe”.</i>

1383
01:22:38,244 --> 01:22:39,913
<i>To wspaniałe uczucie.</i>

1384
01:22:40,664 --> 01:22:45,126
Życzę wam,
by powiodło się wam jak najlepiej.

1385
01:22:45,126 --> 01:22:49,214
Róbcie swoje. Co by to nie było,
dajcie z siebie wszystko.

1386
01:22:49,214 --> 01:22:51,257
Nie pożałujecie.

1387
01:22:51,257 --> 01:22:52,759
Excelsior!

1388
01:26:05,869 --> 01:26:07,871
Napisy: Michał Kwiatkowski



