1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:07,590 --> 00:00:12,095
{\an8}NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY

3
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

4
00:00:19,561 --> 00:00:21,563
<i>Kacper, Melchior i Baltazar,</i>

5
00:00:21,646 --> 00:00:23,940
<i>znani lepiej jako Mędrcy lub Magowie.</i>

6
00:00:24,024 --> 00:00:28,486
<i>Dajcie spokój! Z tego co wiem,</i>
<i>nikt nigdy nie widział, żeby czarowali.</i>

7
00:00:28,570 --> 00:00:31,656
<i>Wychodzą stąd</i>
<i>tylko na czas ustawiania szopki,</i>

8
00:00:31,740 --> 00:00:33,742
<i>czyli całkiem niedługo.</i>

9
00:00:33,825 --> 00:00:35,827
<i>Jestem Matías, „stary, dobry Mat”.</i>

10
00:00:35,910 --> 00:00:39,664
{\an8}<i>Ukrywam się, bo jest 7 grudnia 2019 r.,</i>

11
00:00:39,748 --> 00:00:43,126
{\an8}<i>Dzień Małych Świeczek,</i>
<i>kiedy zaczynają się Święta,</i>

12
00:00:43,209 --> 00:00:46,046
{\an8}<i>a rodzinie, z którą mieszkam, odwala.</i>

13
00:00:46,129 --> 00:00:49,424
<i>Ciężko mi znieść szaleństwa Bogoty.</i>

14
00:00:49,507 --> 00:00:54,637
<i>Jestem wyluzowanym kotem z Karaibów,</i>
<i>nie to co rodzina Morales Bocanegra.</i>

15
00:00:58,016 --> 00:01:01,561
<i>Ten gość to Juan Morales, ojciec rodziny.</i>

16
00:01:01,644 --> 00:01:06,149
<i>Agent ubezpieczeniowy, który,</i>
<i>tak jak Melchior, Kacper i Baltazar,</i>

17
00:01:06,232 --> 00:01:08,693
<i>w wolnym czasie uprawia magię.</i>

18
00:01:08,777 --> 00:01:14,074
<i>Wierzcie lub nie,</i>
<i>właśnie stawia wszystko na jedną kartę.</i>

19
00:01:14,157 --> 00:01:19,245
<i>To będą najdziwniejsze Święta</i>
<i>w historii rodziny Morales.</i>

20
00:01:21,039 --> 00:01:22,373
Dam radę. Spoko.

21
00:01:27,837 --> 00:01:29,297
Gdzie są wszyscy?

22
00:01:29,380 --> 00:01:31,591
Nasi piękni, szczęśliwi księgowi?

23
00:01:33,093 --> 00:01:35,845
Dzień dobry,
zwłaszcza panu, panie Londoño.

24
00:01:35,929 --> 00:01:40,350
Chcemy pana powitać i powiedzieć,
że cieszymy się,

25
00:01:40,433 --> 00:01:43,561
że jest pan teraz
większościowym udziałowcem firmy.

26
00:01:45,605 --> 00:01:47,315
Dobrze, zaczynajmy.

27
00:01:47,398 --> 00:01:49,442
Zaraz doświadczycie

28
00:01:49,526 --> 00:01:53,655
nieco magii tropikalnej.

29
00:01:53,738 --> 00:01:55,907
Moc umysłu.

30
00:01:55,990 --> 00:02:01,621
Zamienię materię nieożywioną
w materię organiczną.

31
00:02:01,704 --> 00:02:05,917
To oczywiście zwykły zszywacz.

32
00:02:06,000 --> 00:02:11,256
Ale dzięki mocy,
którą zdobyłem bezpośrednio od Magów,

33
00:02:11,339 --> 00:02:12,632
zamieni się…

34
00:02:13,550 --> 00:02:14,968
w króliczka!

35
00:02:15,051 --> 00:02:19,806
Proszę o ciszę i skupienie,
życie artysty jest zagrożone.

36
00:02:35,196 --> 00:02:37,991
Dziwny króliczek, prawda?
Wygląda jak zszywac<i>z.</i>

37
00:02:40,285 --> 00:02:41,578
Ale to króliczek.

38
00:02:43,454 --> 00:02:44,873
Jak zszywacz ma na imię?

39
00:02:46,666 --> 00:02:48,835
- Joselín! Wracaj!
- Co za dupek!

40
00:02:48,918 --> 00:02:51,880
Zatrzymać króliczka! Nie dajcie mu uciec!

41
00:02:51,963 --> 00:02:55,425
Joselín! Zgubisz się!

42
00:02:55,508 --> 00:03:00,430
Chodź po marchewkę! Joselín! Króliczku…

43
00:03:02,932 --> 00:03:05,310
- Nie ma królika?
- Nie mogę go znaleźć.

44
00:03:05,393 --> 00:03:09,063
Szukałem aż na czwartym piętrze,
a nawet na piątym.

45
00:03:09,147 --> 00:03:11,983
To miejsce albo widownia
musiały go wystraszyć.

46
00:03:12,066 --> 00:03:14,611
A może to nieśmiały królik.

47
00:03:14,694 --> 00:03:18,323
Przepraszam,
próbowałem rozluźnić atmosferę.

48
00:03:18,406 --> 00:03:19,449
Nie ma sprawy.

49
00:03:19,532 --> 00:03:23,620
Nic się nie stało.
To ja powinienem pana przeprosić.

50
00:03:23,703 --> 00:03:28,416
Nie wiem, co poszło nie tak.
Opanowałem tę sztuczkę.

51
00:03:28,499 --> 00:03:29,751
Dlaczego?

52
00:03:32,420 --> 00:03:34,297
Przepraszam pana.

53
00:03:34,380 --> 00:03:37,508
Pozwoli pan, że się przedstawię.
Juan Morales.

54
00:03:37,592 --> 00:03:40,929
Pracuję w dziale księgowości
od dziesięciu lat,

55
00:03:41,971 --> 00:03:43,014
ale…

56
00:03:43,514 --> 00:03:44,682
właściwie jestem…

57
00:03:44,766 --> 00:03:45,892
Magikiem?

58
00:03:47,310 --> 00:03:50,021
Jestem jeszcze tylko amatorem,

59
00:03:50,104 --> 00:03:53,566
ale chcę dostać się do wielkiej ligi.

60
00:03:54,484 --> 00:03:55,693
To ciekawe.

61
00:03:55,777 --> 00:04:00,323
Tak, proszę wybaczyć śmiałość,
ale dziś wyjeżdżam na wakacje

62
00:04:00,406 --> 00:04:02,325
i nie wiem, kiedy się spotkamy.

63
00:04:02,408 --> 00:04:06,037
Wiem, że ma pan kilka hoteli w Vegas,
więc pomyślałem…

64
00:04:06,120 --> 00:04:08,873
Wiesz, za czym tęsknię,
mieszkając za granicą?

65
00:04:10,083 --> 00:04:11,501
Za Świętami.

66
00:04:11,584 --> 00:04:12,669
Naprawdę?

67
00:04:13,294 --> 00:04:16,339
Kiedy byłem mały,
mieszkaliśmy w małym domku

68
00:04:16,422 --> 00:04:17,840
i byliśmy bardzo biedni.

69
00:04:18,675 --> 00:04:20,134
Ale w grudniu

70
00:04:21,177 --> 00:04:23,805
wszystko się zmieniało,
stawało pogodniejsze.

71
00:04:24,514 --> 00:04:26,266
Święta są naprawdę…

72
00:04:26,349 --> 00:04:28,559
Bardzo podobały mi się nowenny,

73
00:04:29,435 --> 00:04:31,396
szopka, świąteczne kolędy,

74
00:04:32,522 --> 00:04:33,898
budyń, placki.

75
00:04:35,692 --> 00:04:39,570
Wszystkie proste rzeczy,
którymi moja mama odpędzała biedę.

76
00:04:41,114 --> 00:04:45,702
Nawet nie wiesz, jak bardzo za tym tęsknię
i jak potrzebuję tych chwil.

77
00:04:51,124 --> 00:04:54,002
Ten koleś chce z nami odmówić nowennę?

78
00:04:54,085 --> 00:04:57,547
Musimy być najlepszą typową rodzinną
odmawiającą nowennę…

79
00:04:57,630 --> 00:05:00,341
Nie tylko na świecie. We wszechświecie!

80
00:05:00,425 --> 00:05:02,510
Biedak wyglądał na smutnego.

81
00:05:02,593 --> 00:05:06,306
Wspomnienia z dzieciństwa
mocno go uderzyły.

82
00:05:06,389 --> 00:05:10,977
Zwietrzyłem okazję, żeby go zaprosić,
i o dziwo zgodził się.

83
00:05:11,060 --> 00:05:13,604
Jest naprawdę nadziany, tato?

84
00:05:13,688 --> 00:05:15,857
Uwaga na światełka! Nie mamy więcej.

85
00:05:15,940 --> 00:05:19,485
- Musimy je sprawdzić.
- Tak, naprawdę nadziany.

86
00:05:19,569 --> 00:05:21,195
Facet jest tak bogaty,

87
00:05:21,279 --> 00:05:24,073
że bank co tydzień prosi,
żeby wypłacił gotówkę.

88
00:05:24,157 --> 00:05:26,159
- Skarbiec się zapycha.
- Bez jaj!

89
00:05:26,242 --> 00:05:28,703
Najlepsze jest to, że ma hotele w Vegas.

90
00:05:30,246 --> 00:05:32,540
Porozmawialiśmy.

91
00:05:32,623 --> 00:05:36,377
Nie wyklucza zaoferowania mi
pracy w Las Vegas.

92
00:05:37,045 --> 00:05:38,338
- Co?
- Tak.

93
00:05:38,421 --> 00:05:40,214
- Pracy magika?
- Tak.

94
00:05:40,298 --> 00:05:42,425
Nie pojechałbym tam jako księgowy.

95
00:05:42,508 --> 00:05:44,886
Ale w tym jesteś lepszy.

96
00:05:44,969 --> 00:05:46,929
- Móniko!
- Sama widziałaś!

97
00:05:47,013 --> 00:05:49,891
To z powodu braku możliwości.

98
00:05:49,974 --> 00:05:52,143
- To prawda.
- Ale zgadnij, co czuję.

99
00:05:52,226 --> 00:05:56,481
Nadciąga moja szansa.
Nie czuję tego, tylko wiem.

100
00:05:56,564 --> 00:05:58,316
Pora zabłysnąć.

101
00:05:58,399 --> 00:06:00,985
Dzisiaj wieczorem go olśnimy.

102
00:06:01,069 --> 00:06:04,781
I jedziemy prosto do Vegas do pracy.

103
00:06:04,864 --> 00:06:07,450
Jesteś dobrze ubrana do Vegas.

104
00:06:07,533 --> 00:06:09,827
- A ja?
- Będziesz świetna na plakacie.

105
00:06:09,911 --> 00:06:13,122
Kilka lat popracujemy
w światowej stolicy rozrywki

106
00:06:13,206 --> 00:06:15,458
i zarobimy trochę kasy.

107
00:06:15,541 --> 00:06:17,543
- Zarobimy miliony.
- Jeszcze nie.

108
00:06:17,627 --> 00:06:20,630
Zarobimy tyle,
żeby założyć rodzinną firmę,

109
00:06:20,713 --> 00:06:23,549
a potem awansować na sam szczyt

110
00:06:23,633 --> 00:06:25,885
do wielkiej ligi.

111
00:06:27,887 --> 00:06:30,056
- Świeca.
- Świeca, Margot.

112
00:06:30,139 --> 00:06:32,141
Są Święta. Musi być choć jedna.

113
00:06:32,225 --> 00:06:34,894
- Jest!
- Świeca. Uspokójcie się.

114
00:06:34,977 --> 00:06:37,146
Bierz świeczkę. Módlmy się.

115
00:06:37,230 --> 00:06:41,901
Poprośmy Niepokalanie Poczętą
o spełnienie tego życzenia.

116
00:06:43,403 --> 00:06:46,239
Żebym spełnił moje marzenie
o byciu magikiem

117
00:06:47,198 --> 00:06:51,702
i dał mojej rodzinie lepszą przyszłość.

118
00:06:52,412 --> 00:06:55,540
Proszę, módl się z wiarą.

119
00:07:05,466 --> 00:07:08,344
Cześć, głupole.
Jak tam moja ukochana rodzinka?

120
00:07:08,928 --> 00:07:11,472
- Sammy. Co ty tu robisz?
- Moje dziecko!

121
00:07:13,474 --> 00:07:15,268
Czemu nas nie uprzedziłeś?

122
00:07:15,351 --> 00:07:19,147
Żebym mógł sam wam coś powiedzieć.
To niespodzianka.

123
00:07:19,230 --> 00:07:21,399
Czemu masz amerykański akcent?

124
00:07:21,482 --> 00:07:26,529
Tato, pamiętasz, jak ten dziwak
wrócił z wycieczki szkolnej do Meksyku?

125
00:07:26,612 --> 00:07:28,948
Co tam, ziomale? Wszystko dobrze?

126
00:07:29,031 --> 00:07:31,451
Albo z Hiszpanii, od kochanka babci?

127
00:07:31,534 --> 00:07:34,328
Rany, stary. Hiszpania jest zarąbista.

128
00:07:35,079 --> 00:07:36,789
- Albo kiedy…
- Kumam.

129
00:07:36,873 --> 00:07:39,333
Co chcesz nam powiedzieć?

130
00:07:39,417 --> 00:07:41,544
- Słuchajcie.
- Tak!

131
00:07:41,627 --> 00:07:44,505
Rzuciłem argentyńską szkołę muzyczną.

132
00:07:44,589 --> 00:07:48,050
Zakochałem się w kolumbijskiej lasce.
Jest szalona, tato!

133
00:07:48,134 --> 00:07:51,929
Jest w Kolumbii i chcę ją poślubić.

134
00:07:55,349 --> 00:07:57,727
Brawo, braciszku.

135
00:07:57,810 --> 00:08:00,396
Skoro o tym mowa, też mam nowego faceta.

136
00:08:00,480 --> 00:08:01,355
- Co?
- Co?

137
00:08:01,439 --> 00:08:03,065
Nazywa się Destroyer.

138
00:08:03,149 --> 00:08:06,611
Jego tata jest nadziany
i chce się z wami spotkać.

139
00:08:06,694 --> 00:08:08,237
- Destroyer?
- Dzwoni mama!

140
00:08:08,321 --> 00:08:10,907
Powie, że ma nowego chłopaka.

141
00:08:10,990 --> 00:08:12,116
Cicho.

142
00:08:12,200 --> 00:08:14,118
Mamo. Cześć, mamo.

143
00:08:14,202 --> 00:08:15,661
Jestem w Kolumbii.

144
00:08:15,745 --> 00:08:17,997
Dlaczego mnie nie uprzedziłaś?

145
00:08:18,080 --> 00:08:20,958
Dlaczego? Chciałam cię zaskoczyć.

146
00:08:21,042 --> 00:08:23,711
Jestem z narzeczonym w podróży służbowej.

147
00:08:23,794 --> 00:08:26,172
- Gdzie jesteś?
<i>- W hotelu.</i>

148
00:08:26,255 --> 00:08:28,925
Mogę się u was zatrzymać na kilka dni?

149
00:08:29,509 --> 00:08:33,304
- Czy to będzie problem?
<i>- Nie, to też twój dom.</i>

150
00:08:33,971 --> 00:08:36,098
Czy twój głupi mąż też tak myśli?

151
00:08:37,600 --> 00:08:40,186
- Co?
- Mama się u nas zatrzyma.

152
00:08:40,269 --> 00:08:41,354
Tutaj?

153
00:08:55,076 --> 00:08:57,286
Cześć, przyjechałem. Musimy pogadać.

154
00:08:57,370 --> 00:09:00,581
Na litość boską!
Czemu nie powiedziałeś, że tu jesteś?

155
00:09:00,665 --> 00:09:03,292
Przygotowałbym coś dla ciebie.

156
00:09:03,376 --> 00:09:04,961
Czemu nie? Bo…

157
00:09:05,670 --> 00:09:07,880
Im mniej nas widzą, tym lepiej.

158
00:09:07,964 --> 00:09:11,092
- Nie możemy się wychylać.
- Przepraszam. Masz rację.

159
00:09:11,175 --> 00:09:12,593
<i>Będę na wybrzeżu.</i>

160
00:09:12,677 --> 00:09:15,680
Zadzwonię, kiedy wrócę,
żeby omówić przyszłość.

161
00:09:15,763 --> 00:09:19,350
Tato, powiedz mi gdzie i kiedy,
to przyjdę.

162
00:09:19,433 --> 00:09:20,268
<i>Kocham cię.</i>

163
00:09:21,352 --> 00:09:24,021
- Kolego.
- Halo. Tato?

164
00:09:26,857 --> 00:09:28,025
Brigitte, chodź tu!

165
00:09:28,568 --> 00:09:29,819
Twój tata przyjechał?

166
00:09:29,902 --> 00:09:34,156
Tak. Chce omówić przyszłość.
Przyszłość, Brigitte!

167
00:09:35,616 --> 00:09:37,368
Chodź tu. Zamknij oczy.

168
00:09:38,077 --> 00:09:43,457
Poprośmy Niepokalanie Poczętą,
żeby Dzieciątko Jezus

169
00:09:43,541 --> 00:09:47,253
spełniło moje życzenie pokazania tacie,

170
00:09:47,336 --> 00:09:51,048
że nie jestem takim kretynem,
za jakiego mnie uważa.

171
00:09:52,592 --> 00:09:54,260
Pomogę ci, Heriberto.

172
00:10:01,183 --> 00:10:02,935
- Zamknij oczy.
- Tak.

173
00:10:05,021 --> 00:10:08,274
Nie obchodzi pan Świąt, poruczniku?

174
00:10:08,357 --> 00:10:11,110
Uważam je za nudne i wkurzające.

175
00:10:11,193 --> 00:10:13,779
Nie ma pan z kim ich obchodzić?

176
00:10:14,780 --> 00:10:19,410
Nie ma pan sąsiadki, byłej,
kochanki, kogokolwiek?

177
00:10:19,493 --> 00:10:21,162
Brzydkiej kuzynki czy coś?

178
00:10:21,245 --> 00:10:24,498
Urodziłem się i wychowałem sam.
I umrę od kuli.

179
00:10:25,916 --> 00:10:27,752
Zepsuty Orduz jest w mieście.

180
00:10:27,835 --> 00:10:31,631
Sądzimy, że przyjechał na Święta,
żeby spotkać się z partnerami

181
00:10:31,714 --> 00:10:35,134
i zorganizować ogromny przekręt
z praniem pieniędzy.

182
00:10:35,217 --> 00:10:38,596
Nie wiemy, kim jest ani jak wygląda.

183
00:10:38,679 --> 00:10:40,056
Ale wiecie co?

184
00:10:41,223 --> 00:10:43,017
Dają wam tę robotę.

185
00:10:45,394 --> 00:10:46,354
Dzięki.

186
00:10:48,731 --> 00:10:50,232
Widzi pan, poruczniku?

187
00:10:50,316 --> 00:10:53,194
To pańska wielka szansa,
żeby złapać Zepsutego.

188
00:10:53,277 --> 00:10:56,322
Idealna okazja na awans. Proszę.

189
00:10:57,365 --> 00:11:00,993
Niech pan poprosi Niepokalanie Poczętą
o ten cud.

190
00:11:02,036 --> 00:11:03,329
Jestem też ateistą.

191
00:11:06,666 --> 00:11:07,750
Zastanawiałem się…

192
00:11:08,376 --> 00:11:10,044
czy nie jest pan…

193
00:11:10,878 --> 00:11:12,004
osobą religijną.

194
00:11:14,298 --> 00:11:16,425
- Mónica.
- Nie!

195
00:11:16,509 --> 00:11:18,094
Porąbany drań!

196
00:11:18,636 --> 00:11:22,264
- Nie wiem, Margot.
- Czego nie wiesz, Juanie?

197
00:11:22,348 --> 00:11:25,101
Jeśli chcesz dać mu rodzinne Święta,

198
00:11:25,184 --> 00:11:27,853
dzieci i nawet moja mama muszą tu być.

199
00:11:28,479 --> 00:11:30,815
Bez poznania nowego chłopaka Móniki?

200
00:11:30,898 --> 00:11:32,566
Albo dziewczyny Samuela?

201
00:11:32,650 --> 00:11:35,361
I najnowszej ofiary twojej mamy?

202
00:11:36,070 --> 00:11:38,030
Wstydzisz się nas, Juanie?

203
00:11:38,114 --> 00:11:40,199
Chcesz ukryć nas i ich?

204
00:11:40,700 --> 00:11:43,035
Co? Nie chcę, żeby się ukrywali!

205
00:11:43,119 --> 00:11:44,620
Jak mógłbym tego chcieć?

206
00:11:44,704 --> 00:11:47,498
Jestem najbardziej dumnym tatą świata.

207
00:11:48,457 --> 00:11:53,838
Pomyśl, co możemy stracić,
jeśli coś pójdzie nie tak z Londoño.

208
00:11:56,090 --> 00:12:00,511
Musisz w tej kwestii zaufać mi i dzieciom.

209
00:12:02,513 --> 00:12:03,723
A nawet mojej mamie.

210
00:12:10,104 --> 00:12:11,939
Tak, masz rację.

211
00:12:12,523 --> 00:12:13,691
Chodź.

212
00:12:15,651 --> 00:12:17,820
Słuchajcie, dzieciaki!

213
00:12:17,903 --> 00:12:21,949
Chcemy zrobić na panu Londoño
najlepsze wrażenie na świecie.

214
00:12:22,032 --> 00:12:23,451
Nie tylko na świecie.

215
00:12:23,534 --> 00:12:24,535
We wszechświecie!

216
00:12:24,618 --> 00:12:27,496
Żeby poczuł ducha…

217
00:12:28,497 --> 00:12:29,415
Mónico!

218
00:12:29,498 --> 00:12:32,293
Musimy pracować razem.

219
00:12:32,376 --> 00:12:34,044
Mónica zajmie się szopką.

220
00:12:34,128 --> 00:12:37,047
Samuel zajmie się muzyką.
Kolędy, nic ponurego.

221
00:12:37,131 --> 00:12:39,467
A mama plackami i budyniem.

222
00:12:39,550 --> 00:12:43,095
- Co?
- Zrobisz przepyszne.

223
00:12:43,179 --> 00:12:44,430
Jest w tym świetna.

224
00:12:44,513 --> 00:12:47,308
A tata zapewni rozrywkę.

225
00:12:48,142 --> 00:12:49,894
Występ magiczny i komediowy.

226
00:12:50,936 --> 00:12:52,480
Niech będzie tylko magia.

227
00:12:52,563 --> 00:12:54,982
To będzie wyjątkowy wieczór.

228
00:12:55,065 --> 00:12:59,153
Niech pan Londoño poczuje się jak w domu.

229
00:13:00,196 --> 00:13:01,071
Dobrze?

230
00:13:35,648 --> 00:13:38,234
{\an8}16 GRUDNIA – PIERWSZY DZIEŃ NOWENNY

231
00:13:38,317 --> 00:13:40,653
{\an8}<i>Pod twoim łóżkiem jest podstępny dziad</i>

232
00:13:40,736 --> 00:13:43,280
<i>Z policzkami jak pajac</i>
<i>I z nożem się wkradł</i>

233
00:13:43,364 --> 00:13:46,492
<i>Jeśli tu przyjedziesz</i>
<i>Krzycząc: „Ho, ho, ho!”</i>

234
00:13:46,575 --> 00:13:49,662
<i>Miej się na baczności</i>
<i>Ty stara gnido</i>

235
00:13:49,745 --> 00:13:52,915
<i>Miej się na baczności</i>
<i>Ty stara gnido</i>

236
00:13:52,998 --> 00:13:59,213
<i>Do mojego domu nie zbliżaj się</i>
<i>Wal się, Mikołaju</i>

237
00:13:59,296 --> 00:14:02,550
<i>Albo nosek ci rozwalę</i>

238
00:14:02,633 --> 00:14:06,387
<i>Za wszystkie prezenty</i>
<i>Których nie dostałem</i>

239
00:14:07,304 --> 00:14:13,936
{\an8}<i>Wal się, Mikołaju</i>

240
00:14:14,436 --> 00:14:16,397
Muszę przyznać, że to oryginalne.

241
00:14:17,147 --> 00:14:19,441
- Nazywa się „Walić Mikołaja”.
- Dobra.

242
00:14:19,525 --> 00:14:21,193
Mam jeszcze jedną kolędę.

243
00:14:21,819 --> 00:14:24,697
„Na Święta mam coś w worze”.
Chcesz usłyszeć?

244
00:14:24,780 --> 00:14:26,448
Wór. No tak. Wór.

245
00:14:26,991 --> 00:14:30,077
Ale posłuchaj, Sammy.

246
00:14:31,161 --> 00:14:35,541
Twoje teksty są niestosowne
na tę porę roku.

247
00:14:35,624 --> 00:14:40,087
Starałabym się unikać wulgarnego języka
i tego nastawienia.

248
00:14:40,170 --> 00:14:43,632
- Ale to tylko moje odczucia.
- Nie, tato.

249
00:14:43,716 --> 00:14:47,636
To właśnie
ten krytyczny sposób myślenia sprawia,

250
00:14:48,554 --> 00:14:52,016
że jest to wyjątkowa, unikatowa,
wiarygodna piosenka.

251
00:14:53,183 --> 00:14:54,935
- Wór?
- Wór.

252
00:14:56,186 --> 00:14:57,396
Skończyłam!

253
00:15:05,654 --> 00:15:09,700
Tato, jest super! To wszystkie banki.

254
00:15:09,783 --> 00:15:13,245
Dzielnica finansowa
i świetne World Center.

255
00:15:13,329 --> 00:15:17,207
I prywatne lądowisko
dla najlepszych inwestorów i kierowników.

256
00:15:17,291 --> 00:15:20,461
- Inwestorzy i kierownicy.
- Co za bzdury!

257
00:15:20,544 --> 00:15:23,464
A gdzie jest stajenka Dzieciątka Jezus?

258
00:15:23,547 --> 00:15:28,093
Mogłabym postawić
kilku squattersów na wzgórzu.

259
00:15:28,177 --> 00:15:31,263
Ale to psuje cały zamysł.
Czy to konieczne?

260
00:15:31,347 --> 00:15:34,350
Tak, i zamień biznesmenów na pasterzy

261
00:15:34,433 --> 00:15:37,311
i inwestorów na Mędrców. Koniec, kropka!

262
00:15:37,394 --> 00:15:41,190
- Sam to zrób!
- Jaką mieliśmy umowę?

263
00:15:41,273 --> 00:15:45,110
To praca zespołowa.
Żadnego „Walić Mikołaja”. Z drogi.

264
00:15:46,278 --> 00:15:47,821
- Nie!
- Bóg pieniędzy.

265
00:15:47,905 --> 00:15:51,700
Jako ateistka
wierzę tylko w boga pieniędzy.

266
00:15:56,497 --> 00:16:00,751
Mam dość! Jestem kiepską kucharką!
Świąteczna kolacja to ryż i jajka.

267
00:16:00,834 --> 00:16:02,836
Potrzebujemy nowego planu.

268
00:16:02,920 --> 00:16:05,172
- Oddychaj, mamo.
- To był wypadek.

269
00:16:05,255 --> 00:16:08,968
- Wypadek? Prawie nas wysadziła.
- Trzymamy się planu!

270
00:16:10,052 --> 00:16:12,346
- To pewnie Destroyer.
- Kto?

271
00:16:12,429 --> 00:16:15,557
Mój chłopak.
Nie ważcie się narobić mi wstydu.

272
00:16:15,641 --> 00:16:18,477
Chłopak? Zobaczmy mojego szwagra.

273
00:16:20,020 --> 00:16:21,522
Destro!

274
00:16:22,481 --> 00:16:26,151
- To twój chłopak?
- Tak, mamo, Destroyer. Wejdź, skarbie.

275
00:16:28,529 --> 00:16:31,073
Nie dowiemy się, dlaczego się tak nazywa.

276
00:16:31,156 --> 00:16:35,244
- Dzięki Bogu! Alleluja!
- Nie potrzebujemy jajek w tym tygodniu.

277
00:16:35,327 --> 00:16:40,666
Nie, tato, przestań. To Rosalba.
Grzech, za którym wyjechałem z Argentyny.

278
00:16:40,749 --> 00:16:42,793
- Napijesz się?
- Nie, dzięki.

279
00:16:42,876 --> 00:16:46,213
- Nie mam nawet wina mszalnego.
- Może być lemoniada.

280
00:16:46,296 --> 00:16:48,132
- Panie, dobij mnie!
- Nie wiem.

281
00:16:48,215 --> 00:16:52,970
- Ma to po twoich krewnych.
- Moich? Odwal się od mojej mamy!

282
00:16:55,848 --> 00:16:59,935
- To zakonnica!
- Nie. Przede wszystkim jest kobietą.

283
00:17:00,019 --> 00:17:03,355
Tak, ale kobietą,
która przysięgała miłość Panu.

284
00:17:03,439 --> 00:17:05,607
A nie mężczyźnie. Samuelu, proszę.

285
00:17:05,691 --> 00:17:09,319
Kończę piosenkę,
żeby poprosić ją o odejście z klasztoru.

286
00:17:09,403 --> 00:17:13,615
Nazywa się „Pokaż cudeńka,
które chowasz pod habitem”.

287
00:17:14,408 --> 00:17:16,618
- Mónico!
- Co?

288
00:17:16,702 --> 00:17:18,954
Dlaczego nazywa się Destroyer?

289
00:17:19,038 --> 00:17:21,790
Wygląda jak seryjny morderca z filmu,

290
00:17:21,874 --> 00:17:24,460
a nie jak miły facet z miłej rodziny.

291
00:17:25,461 --> 00:17:28,422
Tato, nazywa się Destroyer Urrutia Pombo.

292
00:17:28,505 --> 00:17:31,467
Jego tata
ma dużą europejską firmę budowlaną.

293
00:17:31,550 --> 00:17:33,635
Jego tata jest taki zajęty,

294
00:17:33,719 --> 00:17:36,430
że nie wie, co robi jego dzieciak.

295
00:17:37,473 --> 00:17:39,641
Pogódźcie się z tym.

296
00:17:39,725 --> 00:17:42,686
Destroyer będzie ojcem waszych wnuków.

297
00:17:43,437 --> 00:17:46,440
Jesteś dzieckiem.
Zapomnij o takich pomysłach.

298
00:17:47,691 --> 00:17:48,567
Moja mama!

299
00:17:48,650 --> 00:17:51,445
- Babcia?
- Nazywaj ją Amalią, a nie babcią.

300
00:17:51,528 --> 00:17:53,447
- Amalia!
- Tylko tego brakowało.

301
00:17:58,911 --> 00:18:00,829
- Cześć.
- Babciu.

302
00:18:00,913 --> 00:18:02,081
Co powiedziałam?

303
00:18:02,164 --> 00:18:04,166
- Nie babcia. Amalia.
- Amalia.

304
00:18:04,708 --> 00:18:08,087
- Świetnie. Zatrzymacie się u nas?
- Oczywiście.

305
00:18:09,004 --> 00:18:10,214
Na kilka dni.

306
00:18:10,297 --> 00:18:14,093
Poznajcie mojego narzeczonego,
Martína Guerrę.

307
00:18:27,397 --> 00:18:28,398
Miło mi.

308
00:18:33,654 --> 00:18:35,280
Same chciałyście.

309
00:18:35,364 --> 00:18:37,491
Spotkajmy się z szefem.

310
00:18:37,574 --> 00:18:40,327
Pokaż się. Super!

311
00:18:40,410 --> 00:18:45,332
Uważaj. Nie nazywaj go Zepsuty.
Nienawidzi tego.

312
00:18:45,415 --> 00:18:48,919
Ojcze Święty! Tato. Drogi tatusiu!

313
00:18:49,002 --> 00:18:50,546
Mówię poważnie!

314
00:18:51,755 --> 00:18:53,048
Dobrze cię widzieć!

315
00:18:54,133 --> 00:18:55,342
Jak leci, Heriberto?

316
00:18:56,051 --> 00:18:58,679
Dobrze, tato. Świetnie wyglądasz.

317
00:18:58,762 --> 00:19:01,890
Poznaj Astrid i Mayerli. Przywitajcie się.

318
00:19:01,974 --> 00:19:03,433
Miło mi.

319
00:19:03,517 --> 00:19:07,813
Czas na imprezę, tato.
To prezent dla ciebie na nowenny.

320
00:19:07,896 --> 00:19:09,982
Możemy zostać sami?

321
00:19:11,316 --> 00:19:14,236
- Z dziewczynami?
- Już, Heriberto.

322
00:19:15,154 --> 00:19:16,280
Poczekajcie.

323
00:19:18,323 --> 00:19:20,659
Jak śmiesz tu z nimi przychodzić?

324
00:19:20,742 --> 00:19:22,828
Masz się nie wychylać.

325
00:19:22,911 --> 00:19:24,621
Ale tato, myślałem, że może…

326
00:19:24,705 --> 00:19:26,999
Przestań się tak popisywać, kretynie.

327
00:19:27,082 --> 00:19:30,752
Nasze interesy zależą od tego,
żeby nie przyciągać uwagi.

328
00:19:30,836 --> 00:19:31,753
Przepraszam.

329
00:19:31,837 --> 00:19:35,382
Pozbądź się ich, to pogadamy.
Nie mam całego dnia!

330
00:19:36,341 --> 00:19:38,468
Tak. Dziewczyny!

331
00:19:39,428 --> 00:19:42,556
- Podejdź tam. To niegrzeczne!
- Tak, tato.

332
00:19:45,559 --> 00:19:46,476
Dziewczyny.

333
00:19:51,106 --> 00:19:55,527
- Martín jest modelem od dziesięciu lat.
- Piętnastu.

334
00:19:55,611 --> 00:20:00,532
Tak, od 15 lat. Był na okładkach
międzynarodowych magazynów o modzie.

335
00:20:00,616 --> 00:20:04,578
- Tylko na 50.
- Ale to więcej niż ładna buźka.

336
00:20:04,661 --> 00:20:07,581
Dwukrotnie wygrał triathlon na igrzyskach.

337
00:20:07,664 --> 00:20:11,335
Do tego ma kilka hoteli
i restauracji w Miami.

338
00:20:11,418 --> 00:20:13,587
Oraz w Madrycie i Rzymie, <i>bella.</i>

339
00:20:13,670 --> 00:20:17,174
Jest w Bogocie, żeby zainwestować w kraju.

340
00:20:18,133 --> 00:20:19,343
Kocham Bogotę.

341
00:20:21,803 --> 00:20:24,556
Sprawdzę, co z plackami. Zaraz wracam.

342
00:20:24,640 --> 00:20:27,017
Śmiało. Placki są najważniejsze.

343
00:20:27,100 --> 00:20:29,353
Kochanie, to twój szczęśliwy dzień.

344
00:20:29,436 --> 00:20:32,481
Martín to międzynarodowy kucharz.

345
00:20:32,564 --> 00:20:35,984
Pomoże ci ze wszystkim w kuchni.

346
00:20:36,068 --> 00:20:36,985
Nie martw się.

347
00:20:41,114 --> 00:20:44,117
Nie, tato. Możesz powtórzyć?

348
00:20:45,786 --> 00:20:48,372
Powiem ci po raz enty!

349
00:20:48,455 --> 00:20:52,042
Zgodnie z tradycją
trzecie pokolenie takich jak my

350
00:20:52,125 --> 00:20:55,379
znów staje się praworządne.

351
00:20:55,462 --> 00:20:58,632
Musisz opiekować się żoną i synem,
moim wnukiem.

352
00:20:58,715 --> 00:21:00,801
- Tak, ale nasz biznes…
- Nie!

353
00:21:01,510 --> 00:21:03,387
Musimy być dwa kroki do przodu.

354
00:21:03,470 --> 00:21:07,057
Zainwestujemy pieniądze
w takie hotele jak ten.

355
00:21:07,140 --> 00:21:12,562
W ciągu niecałych dwóch lat
musimy zainwestować jak najwięcej

356
00:21:12,646 --> 00:21:14,856
w legalne firmy, jasne?

357
00:21:14,940 --> 00:21:18,193
- Myślałem, że…
- Przyjechałem infiltrować policję.

358
00:21:18,277 --> 00:21:20,988
Usunę wszystko, co na nas mają.

359
00:21:21,071 --> 00:21:23,532
Porucznik González dowodzi,

360
00:21:23,615 --> 00:21:28,537
ale wiem, jak się z nim skontaktować,
i chcę zatrudnić wspaniałego gościa.

361
00:21:28,620 --> 00:21:32,874
Jakiś biedny magik spadł mi z nieba

362
00:21:32,958 --> 00:21:36,753
i będzie idealną przykrywką
mojego przekrętu z praniem pieniędzy.

363
00:21:37,838 --> 00:21:39,840
Magik? Mogę ci pomóc.

364
00:21:39,923 --> 00:21:42,926
- Jasne.
- Pewnie. Pamiętasz to pudełko…

365
00:21:43,010 --> 00:21:44,970
Zgadnij, jak możesz mi pomóc.

366
00:21:45,053 --> 00:21:48,682
- Jak?
- Trzymaj się z daleka i milcz.

367
00:21:50,600 --> 00:21:55,897
- I chcę, żebyś się uczył.
- Po co się uczyć? Jestem w tym do bani.

368
00:21:55,981 --> 00:21:58,358
Nie jesteś do bani. Jesteś głupi!

369
00:21:58,442 --> 00:21:59,943
Ale postaraj się.

370
00:22:00,027 --> 00:22:03,864
Potrzebuję dyplomu, żeby udowodnić,
że skończyłeś jakąś szkołę.

371
00:22:04,906 --> 00:22:07,034
- Dobrze.
- Jeszcze jedno.

372
00:22:07,617 --> 00:22:11,371
Skoro już tu jestem, chcę,
żebyśmy mieli rodzinne Święta.

373
00:22:11,955 --> 00:22:13,623
- Razem?
- Tak.

374
00:22:13,707 --> 00:22:15,751
- Jako rodzina?
- Dzwonił mój wnuk.

375
00:22:15,834 --> 00:22:18,962
- Oswaldito?
- Żeby na ciebie narzekać.

376
00:22:19,046 --> 00:22:20,213
Na jaki temat?

377
00:22:20,297 --> 00:22:22,883
Mówi, że nigdy nie ma cię w domu.
Wierzę mu.

378
00:22:22,966 --> 00:22:27,137
Ciągle imprezujesz z łatwymi dziewczynami,
które tak lubisz.

379
00:22:27,220 --> 00:22:30,182
Nie, tato. Jakie łatwe dziewczyny?

380
00:22:30,265 --> 00:22:33,852
- To przyjaciółki. Dziwię się…
- Nie dziw. Ja się nie dziwię.

381
00:22:34,686 --> 00:22:39,941
Przygotuj się, spędzimy Święta
z twoją żoną i moim wnukiem.

382
00:22:42,235 --> 00:22:45,864
Tato, co powiedziałeś po
„Zgodnie z tradycją”?

383
00:22:45,947 --> 00:22:48,283
Na litość boską!

384
00:22:50,577 --> 00:22:53,663
- Mam, panie Juanie.
- Martwiłem się. Gdzie byłeś?

385
00:22:53,747 --> 00:22:55,207
Co tak długo?

386
00:22:55,290 --> 00:22:57,542
Panie Juanie, tak już jest.

387
00:22:57,626 --> 00:23:00,420
W grudniu ciężko znaleźć
wyszkolonego króliczka.

388
00:23:00,504 --> 00:23:02,964
- Gdzie Joselín?
- Chyba mu się nudziło.

389
00:23:03,048 --> 00:23:05,884
Był przygnębiony,
jakby chciał iść na emeryturę.

390
00:23:05,967 --> 00:23:10,305
Germán nie sprawi panu problemów.
To taki mądry króliczek.

391
00:23:10,389 --> 00:23:13,809
Oby był najmądrzejszy na świecie.
Mam wyjątkowego gościa.

392
00:23:13,892 --> 00:23:17,729
Muszę go olśnić, bo to mój bilet do Vegas,

393
00:23:17,813 --> 00:23:19,940
żeby dostać się do wielkiej ligi.

394
00:23:20,023 --> 00:23:21,566
Ile się należy?

395
00:23:23,819 --> 00:23:25,570
Dasz mi go na krechę?

396
00:23:25,654 --> 00:23:28,156
Nie ma sprawy. To prezent dla pana.

397
00:23:28,240 --> 00:23:31,076
Zawsze jest pan dla mnie miły. Ale uroczy.

398
00:23:31,159 --> 00:23:33,829
Cudowny. Brak mi słów. Super.

399
00:23:33,912 --> 00:23:35,247
Muszę iść.

400
00:23:35,330 --> 00:23:38,375
W kuchni geniusz kradnie cała uwagę.

401
00:23:38,458 --> 00:23:41,920
Muszę odzyskać kontrolę. Leć.

402
00:23:42,003 --> 00:23:45,132
W razie czego proszę dzwonić.

403
00:23:45,215 --> 00:23:46,925
- Luchito.
- Tak.

404
00:23:47,008 --> 00:23:51,096
- Kto jest z tobą na nowennę?
- Nikt, panie Juanie. Jestem sam.

405
00:23:54,683 --> 00:23:57,811
Nie powinieneś tego
sam wytłumaczyć Tandecie?

406
00:23:58,562 --> 00:24:00,689
Powiedz, że przez problemy rodzinne

407
00:24:00,772 --> 00:24:03,150
nie możesz spędzić Świąt na Bahamach.

408
00:24:03,233 --> 00:24:06,027
Nie mogę, mecenasie. To ważne spotkanie.

409
00:24:06,111 --> 00:24:08,113
I wspaniała impreza świąteczna.

410
00:24:08,196 --> 00:24:11,324
Przywiozą nawet laski z Brazylii.

411
00:24:11,408 --> 00:24:15,871
Zrozum, że najważniejsze jest to,
czego chce Gustavo, twój ojciec.

412
00:24:15,954 --> 00:24:18,331
Co się dzieje z tatą? Starzeje się.

413
00:24:18,415 --> 00:24:21,668
- Rzucimy interes?
- Ma swoje powody.

414
00:24:21,751 --> 00:24:24,379
Musimy mu pokazać,
że interes idzie świetnie.

415
00:24:24,463 --> 00:24:27,591
Dlatego muszę spotkać się z Tandetą
na Bahamach.

416
00:24:27,674 --> 00:24:32,262
A co z twoim tatą?
Chce mieć rodzinne Święta.

417
00:24:32,345 --> 00:24:34,681
- Dzieciak znowu narzekał.
- Oswaldito?

418
00:24:34,764 --> 00:24:39,686
Tak. Mam plan, jak odwrócić jego uwagę.
Musicie to zrobić z chłopakami.

419
00:24:39,769 --> 00:24:41,354
Co to za chłopaki?

420
00:24:41,438 --> 00:24:45,734
Śmieszek, Wieczny Kac, Zamroczenie.
Udowodnią, że coś potrafią.

421
00:24:45,817 --> 00:24:49,112
Mam świetny plan.
Zadzwoń do nich, muszę to zrobić.

422
00:24:49,196 --> 00:24:51,615
To jest super.

423
00:24:54,284 --> 00:24:55,410
- To byk?
- Krowa.

424
00:24:55,494 --> 00:24:56,578
- Bo?
- Bo…

425
00:24:56,661 --> 00:24:59,039
Dwie krowy i byk idą do stajenki.

426
00:25:02,125 --> 00:25:04,586
- Co tu się stało?
- Co się stało?

427
00:25:04,669 --> 00:25:05,670
Wypadek?

428
00:25:06,796 --> 00:25:10,550
Nie martw się. Bez paniki.
Najpierw musimy…

429
00:25:11,885 --> 00:25:12,844
posprzątać.

430
00:25:12,928 --> 00:25:14,346
Tak, posprzątać kuchnię.

431
00:25:15,055 --> 00:25:17,474
- Luchito zostaje na kolację.
- Cześć.

432
00:25:17,557 --> 00:25:20,310
- Miło cię poznać, jestem Martín.
- Mnie też.

433
00:25:20,393 --> 00:25:25,023
Kluczowym słowem jest <i>créativité.</i>
Kreatywność, jeśli znasz francuskiego.

434
00:25:25,106 --> 00:25:27,651
Słuchajcie uważnie. To geniusz.

435
00:25:27,734 --> 00:25:30,862
Po co komplikować?
Możemy pracować z tym, co mamy.

436
00:25:30,946 --> 00:25:33,073
Dobrze, pracujmy z tym, co mamy.

437
00:25:33,156 --> 00:25:37,494
<i>Allez, allez, allez.</i> Potrzebuję zespołu.

438
00:25:37,577 --> 00:25:39,371
- Ty.
- Ja?

439
00:25:39,454 --> 00:25:41,039
- Z wąsikiem.
- Juan?

440
00:25:41,122 --> 00:25:43,250
- Juan.
- Juan!

441
00:25:43,333 --> 00:25:45,669
Zorganizujesz i posprzątasz.

442
00:25:45,752 --> 00:25:46,836
Tak jest.

443
00:25:46,920 --> 00:25:50,507
A ja i Margot zdecydujemy, co przygotować.

444
00:25:51,424 --> 00:25:52,509
Może…

445
00:25:56,805 --> 00:25:58,223
królika w czosnku?

446
00:26:00,392 --> 00:26:02,769
Germán ma dziś ważną misję.

447
00:26:02,852 --> 00:26:03,853
Kto?

448
00:26:03,937 --> 00:26:06,648
- Germán, le króliczek.
- Co?

449
00:26:13,738 --> 00:26:17,158
<i>Ludzie bywają dziwni w Święta,</i>

450
00:26:17,242 --> 00:26:19,995
<i>a tutaj nikt nie był tym, kim się wydawał.</i>

451
00:26:20,078 --> 00:26:23,456
<i>Tylko ja to wiedziałem, ale milczałem,</i>

452
00:26:23,540 --> 00:26:27,085
<i>żeby zobaczyć, jak się z tego wykaraskają.</i>

453
00:26:27,168 --> 00:26:29,546
- Poznaj mojego syna. Kochanie.
- Dzięki.

454
00:26:29,629 --> 00:26:32,007
- To on.
- Miło mi. Alirio Satizábal.

455
00:26:32,090 --> 00:26:33,675
- Gustavo Ortiz.
- Dzięki.

456
00:26:33,758 --> 00:26:37,178
Alirio organizuje wycieczki
do Rzymu i Ziemi Świętej.

457
00:26:37,262 --> 00:26:40,140
Śladami naszego
błogosławionego Pana Jezusa.

458
00:26:40,223 --> 00:26:41,683
To ciekawe.

459
00:26:41,766 --> 00:26:44,311
Mieszka w Limie, ale odwiedza Bogotę.

460
00:26:44,394 --> 00:26:46,730
Skoro jest sam, powiedziałam:

461
00:26:46,813 --> 00:26:49,065
„Odmówmy razem nowennę”.

462
00:26:49,149 --> 00:26:53,903
Nie mogę przyjść, więc jej odmówiłem.
Mam spotkanie z szefem.

463
00:26:53,987 --> 00:26:57,198
- Szkoda. Powinien pan zostać.
- Młody człowieku.

464
00:26:57,282 --> 00:26:59,034
Podobno jesteś gliną?

465
00:26:59,618 --> 00:27:01,286
Zgadza się. A co?

466
00:27:01,369 --> 00:27:05,457
Chce sprzedać policjantom swoje wycieczki.

467
00:27:05,540 --> 00:27:07,709
Są świetne i tanie.

468
00:27:07,792 --> 00:27:10,837
Mogę zaoferować policji specjalną cenę.

469
00:27:10,920 --> 00:27:14,132
Z twoją pomocą mógłbym porozmawiać
z całym szefostwem.

470
00:27:14,215 --> 00:27:16,426
Przy wielu wykupionych wycieczkach

471
00:27:16,509 --> 00:27:20,972
opłata za bilet twój i twojej mamy
nie będzie kwestią pekuniarną.

472
00:27:21,056 --> 00:27:22,182
- Co?
- Darmocha.

473
00:27:22,265 --> 00:27:28,438
Super! Dzięki Bogu za tę okazję!

474
00:27:28,521 --> 00:27:31,024
Dzięki Bogu, mamo. Gdzie moje siostry?

475
00:27:31,107 --> 00:27:33,693
Pamiętasz, mówiłam ci o Rosalbie.

476
00:27:33,777 --> 00:27:35,487
- Była w Argentynie.
- Tak.

477
00:27:35,570 --> 00:27:38,823
Przywiozła paczki z Buenos Aires

478
00:27:38,907 --> 00:27:43,119
dla mniszek bosych i została na nowenny.

479
00:27:43,203 --> 00:27:44,162
Skarbie!

480
00:27:44,245 --> 00:27:45,830
Masz też papugę?

481
00:27:45,914 --> 00:27:49,459
Wołam tak córkę, żeby ją wkurzyć.
Nie widziałam ich.

482
00:27:49,542 --> 00:27:53,713
To ważne, mamo.
Zaprosiłem szefa na nowennę.

483
00:27:53,797 --> 00:27:55,882
- Z policji?
- Tak, jestem gliną.

484
00:27:56,883 --> 00:28:00,720
Mój szef wygląda na twardziela,
ale ma delikatne wnętrze.

485
00:28:00,804 --> 00:28:02,514
- Twój szef?
- Tak, mój szef.

486
00:28:03,348 --> 00:28:06,976
Daj mu szansę. Facet jest sam na świecie.

487
00:28:07,060 --> 00:28:08,645
Święta mocno go dotknęły.

488
00:28:08,728 --> 00:28:12,065
To dar z nieba, kochanie!

489
00:28:12,148 --> 00:28:15,568
Jeśli jest sam na świecie,

490
00:28:15,652 --> 00:28:18,363
przedstawimy go Rebece,
która też jest sama.

491
00:28:18,446 --> 00:28:21,032
- Dwie pieczenie na jednym ogniu.
- Tak!

492
00:28:21,116 --> 00:28:25,578
Oszaleję z dwiema starymi pannami
za córki.

493
00:28:26,246 --> 00:28:28,790
To dla Rebeki ostatni gwizdek.

494
00:28:30,500 --> 00:28:32,293
To pewnie mój szef.

495
00:28:34,462 --> 00:28:37,924
- Cześć, Ortiz.
- Cieszę się, że udało się panu wpaść.

496
00:28:38,007 --> 00:28:40,593
- Moja mama.
- Dzień dobry.

497
00:28:41,219 --> 00:28:46,182
Asunción Ortega, wdowa po panu Ortizie.
A to Alirio Satizábal.

498
00:28:47,475 --> 00:28:50,645
- Lorenzo González. Miło mi.
- Mnie również.

499
00:28:50,729 --> 00:28:55,233
A to królowa domu.

500
00:28:55,316 --> 00:28:58,361
Rebeca. Przyfruń tu, kochanie.

501
00:28:59,904 --> 00:29:01,906
Przestań udawać papugę, mamo.

502
00:29:01,990 --> 00:29:03,074
Jak się masz?

503
00:29:03,158 --> 00:29:05,535
Super, bo już tu jesteś. Dzięki.

504
00:29:17,172 --> 00:29:20,592
Super! Uśmiech! Gdzie samolot?

505
00:29:22,927 --> 00:29:25,638
Brawo, szefie!

506
00:29:25,722 --> 00:29:28,391
Ale bosko! Super!

507
00:29:28,475 --> 00:29:30,643
- Co to jest?
- Laboratoria.

508
00:29:31,311 --> 00:29:33,271
Kryjówka dla chłopaków.

509
00:29:33,354 --> 00:29:36,941
Tajne lądowisko. Ładnie przycięte rośliny.

510
00:29:37,025 --> 00:29:40,069
I stajenka,
w której narodzi się Pan Jezus.

511
00:29:40,153 --> 00:29:40,987
Super.

512
00:29:41,070 --> 00:29:44,532
I płatni zabójcy,
żeby chronić Dzieciątko i Trzech Króli.

513
00:29:44,616 --> 00:29:45,700
Doskonale.

514
00:29:45,784 --> 00:29:47,410
- Dobre wieści.
- Co?

515
00:29:47,494 --> 00:29:49,078
Mam dla ciebie kryjówki.

516
00:29:49,788 --> 00:29:52,165
- Gdzie? Nie widzę.
- Dokładnie, szefie.

517
00:29:52,791 --> 00:29:55,376
Dokładnie, szefie! Świetnie!

518
00:29:55,460 --> 00:29:56,628
A muzyka?

519
00:29:56,711 --> 00:30:02,050
- „Cicha noc” i „Mi burrito sabanero”.
- Świetnie!

520
00:30:08,181 --> 00:30:09,057
Mecenasie.

521
00:30:10,225 --> 00:30:12,936
Masz 235 zabawek dla dzieciaka?

522
00:30:13,019 --> 00:30:14,020
Tak jest.

523
00:30:14,771 --> 00:30:15,939
Dobrze.

524
00:30:17,315 --> 00:30:19,567
Możemy poćwiczyć „ho, ho, ho”?

525
00:30:21,736 --> 00:30:22,779
Ho, ho, ho.

526
00:30:22,862 --> 00:30:26,825
Nie, mecenasie. To musi być idealne.

527
00:30:26,908 --> 00:30:28,368
Trochę niżej.

528
00:30:29,160 --> 00:30:30,245
Ho, ho, ho.

529
00:30:33,289 --> 00:30:34,207
Ho, ho, ho.

530
00:30:34,290 --> 00:30:37,585
Dobrze! Wszystko musi być idealne.

531
00:30:37,669 --> 00:30:40,296
Jeśli Oswaldito
przestanie skarżyć się tacie,

532
00:30:40,380 --> 00:30:42,382
będziemy robić to, co chcemy.

533
00:30:43,716 --> 00:30:45,051
Mały zaraz tu będzie.

534
00:30:45,134 --> 00:30:49,055
Ukryj się, mecenasie. Jest z Brigitte.
To niespodzianka.

535
00:30:51,391 --> 00:30:52,642
Co to?

536
00:30:52,725 --> 00:30:53,810
Wór, szefie.

537
00:30:54,435 --> 00:30:56,646
Wór. Szefie.

538
00:31:01,693 --> 00:31:04,112
Wszystko gotowe.

539
00:31:04,195 --> 00:31:06,656
- A ten króliczek na pewno…?
- Germán.

540
00:31:06,739 --> 00:31:09,993
Czy Germán zrobi, co trzeba?

541
00:31:11,494 --> 00:31:13,913
Jasne, jest wyszkolony. Spójrz na niego.

542
00:31:13,997 --> 00:31:16,124
Dobrze, oby tak było.

543
00:31:16,207 --> 00:31:18,001
Raz zawiodłem pana Londoño.

544
00:31:18,084 --> 00:31:24,173
Jeśli dwa razy mi się nie uda,
stracę szansę na bycie w wielkiej lidze.

545
00:31:24,257 --> 00:31:26,259
Damy czadu. Prawda, Germán?

546
00:31:28,845 --> 00:31:31,681
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Amen.

547
00:31:31,764 --> 00:31:36,311
Spraw, by dali czadu.
Zawiedź mnie do Vegas jako jego asystenta…

548
00:31:36,394 --> 00:31:39,188
Kończ pierdzielić i jazda!

549
00:31:41,190 --> 00:31:44,110
<i>Jak mawiał</i>
<i>mój mądrzejszy ode mnie dziadek,</i>

550
00:31:44,193 --> 00:31:46,446
<i>nie możemy oceniać książki po okładce.</i>

551
00:31:46,529 --> 00:31:48,698
Przedstawiam moją rodzinę.

552
00:31:49,824 --> 00:31:53,036
Mój syn Samuel też jest artystą.

553
00:31:53,119 --> 00:31:54,913
- I tekściarzem.
- Przywitaj się.

554
00:31:54,996 --> 00:31:56,122
Jak się pan miewa?

555
00:31:56,205 --> 00:32:01,502
- Przestań. To zakonnica z zakonu.
- Chwalmy Pana, bracie.

556
00:32:02,587 --> 00:32:04,047
- A to…
- To mój chłopak.

557
00:32:06,507 --> 00:32:08,301
- Cześć.
- Zwą go Destroyer.

558
00:32:08,384 --> 00:32:10,303
- Urrutia Pombo.
- Dlaczego?

559
00:32:11,220 --> 00:32:12,096
Moja córka.

560
00:32:12,180 --> 00:32:14,807
Mónica Morales.
Mam kilka pomysłów na biznes…

561
00:32:14,891 --> 00:32:15,725
Przestań!

562
00:32:16,768 --> 00:32:18,770
A to jest…

563
00:32:19,395 --> 00:32:21,481
- To ta stara.
- Co?

564
00:32:21,564 --> 00:32:24,025
Moja urocza teściowa.

565
00:32:24,108 --> 00:32:24,984
Właśnie.

566
00:32:25,068 --> 00:32:28,279
- Miło panią poznać.
- Panienkę.

567
00:32:28,363 --> 00:32:30,323
- Panienkę? Jasne.
- Tak.

568
00:32:30,406 --> 00:32:32,033
Patrzcie, kto przyszedł.

569
00:32:32,825 --> 00:32:34,953
To… Chodź tu.

570
00:32:35,036 --> 00:32:39,165
To moja żona Margot.
To słoneczko naszego domu.

571
00:32:39,248 --> 00:32:42,001
Dziękuję, jesteś bardzo miły.
Czas na zdjęcie?

572
00:32:42,085 --> 00:32:44,379
- A to…
- Mój narzeczony, Martín.

573
00:32:44,462 --> 00:32:47,340
- Guerra. Cześć. Kto to?
- A to Luchito.

574
00:32:48,675 --> 00:32:50,009
Jak leci?

575
00:32:50,093 --> 00:32:52,595
Luchito to nowy przyjaciel rodziny.

576
00:32:52,679 --> 00:32:56,724
To wszystko. To już wszyscy.

577
00:32:56,808 --> 00:32:58,059
Zgadza się. Wszyscy.

578
00:32:58,142 --> 00:32:59,394
W zasadzie tak.

579
00:33:01,437 --> 00:33:03,189
Cóż, co za…

580
00:33:05,525 --> 00:33:08,903
różnorodna rodzina,
jeśli mogę tak powiedzieć, ale urocza.

581
00:33:13,700 --> 00:33:14,951
Gratulacje…

582
00:33:16,202 --> 00:33:18,454
- Juanie.
- Juanie.

583
00:33:20,206 --> 00:33:23,960
„O Boskie…

584
00:33:24,043 --> 00:33:25,169
Dziecię

585
00:33:26,546 --> 00:33:28,214
przyjdź…

586
00:33:28,798 --> 00:33:30,341
Przyjdź nas uczyć…

587
00:33:30,425 --> 00:33:31,426
roze…

588
00:33:32,427 --> 00:33:34,303
rozu…

589
00:33:34,971 --> 00:33:36,347
roztropności,

590
00:33:36,848 --> 00:33:39,517
która czyni nas…

591
00:33:39,600 --> 00:33:42,437
prawdziwymi mędrcami.

592
00:33:42,520 --> 00:33:45,106
Przyjdź do naszych dusz, nie zwlekaj.

593
00:33:45,189 --> 00:33:46,065
<i>Przyjdź…</i>

594
00:33:46,149 --> 00:33:49,110
Lepiej ja przeczytam nowennę
przy dzieciaku.

595
00:33:49,610 --> 00:33:50,945
Dlaczego?

596
00:33:51,029 --> 00:33:53,197
Jesteś jego ojcem,

597
00:33:53,281 --> 00:33:56,492
a jeśli cię takiego zobaczy,
zacznie się śmiać.

598
00:33:56,576 --> 00:33:57,994
Nie sądzę!

599
00:33:58,911 --> 00:34:02,373
Mam dla ciebie kolejną niespodziankę.
Chłopaki, muzyka.

600
00:34:02,457 --> 00:34:04,167
Raz, dwa, trzy, cztery…

601
00:34:04,250 --> 00:34:06,627
<i>Przyjdź, przyjdź</i>

602
00:34:06,711 --> 00:34:09,589
<i>Przyjdź do naszych dusz, Jezu</i>

603
00:34:09,672 --> 00:34:12,008
Wystarczy! Cicho!

604
00:34:12,091 --> 00:34:13,968
- Dlaczego?
- Bo tak!

605
00:34:15,970 --> 00:34:18,306
- Pozbądź się ich.
- Nie. Dlaczego?

606
00:34:18,389 --> 00:34:20,058
Zrób to, Heriberto!

607
00:34:20,141 --> 00:34:22,852
Po prostu to zrób. I zrób nową szopkę.

608
00:34:22,935 --> 00:34:25,146
- Nie!
- Nie ma mowy!

609
00:34:25,938 --> 00:34:28,274
Tylko nie szopka. Ma motyw przewodni.

610
00:34:28,357 --> 00:34:29,942
Są inne niespodzianki?

611
00:34:30,026 --> 00:34:32,153
Tak, ta ci się spodoba.

612
00:34:33,529 --> 00:34:34,363
Mecenasie!

613
00:34:42,246 --> 00:34:43,247
Ho, ho, ho.

614
00:34:43,331 --> 00:34:44,540
Wesołych Świąt.

615
00:34:48,878 --> 00:34:52,340
Oswaldito będzie zachwycony tym prezentem.

616
00:34:59,597 --> 00:35:02,308
„Królowo Maryjo, za twoje wielkie cnoty,

617
00:35:02,391 --> 00:35:05,478
a zwłaszcza za twoją pokorę,

618
00:35:05,561 --> 00:35:09,273
zasłużyłaś,
by Bóg wybrał cię na swoją matkę.

619
00:35:09,357 --> 00:35:13,486
Błagam, przygotuj duszę moją
i wszystkich tu obecnych

620
00:35:13,569 --> 00:35:16,280
w czasie adwentowej modlitwy nowennowej

621
00:35:16,364 --> 00:35:20,076
na duchowe narodziny
twojego ukochanego Syna.

622
00:35:20,785 --> 00:35:24,080
O, boska mądrości Boga króla,

623
00:35:24,163 --> 00:35:26,874
który stał się dzieckiem!

624
00:35:27,458 --> 00:35:34,423
Boskie Dziecię, naucz nas roztropności,
która czyni z nas prawdziwych mędrców!

625
00:35:34,507 --> 00:35:38,177
Przyjdź do naszych dusz!
Przyjdź, nie zwlekaj!”

626
00:35:38,261 --> 00:35:40,596
<i>Przyjdź, przyjdź</i>

627
00:35:41,139 --> 00:35:45,434
<i>Przyjdź do naszych dusz, Jezu, przyjdź</i>

628
00:35:46,227 --> 00:35:52,358
<i>Przyjdź do naszych dusz</i>
<i>Jezu, przyjdź do naszych dusz</i>

629
00:35:53,609 --> 00:35:59,073
<i>Nie zwlekaj, nie zwlekaj</i>
<i>Jezu, przyjdź</i>

630
00:35:59,866 --> 00:36:06,664
<i>Nie zwlekaj, nie zwlekaj</i>
<i>Jezu, przyjdź, przyjdź</i>

631
00:36:07,832 --> 00:36:08,708
Super!

632
00:36:10,459 --> 00:36:12,545
Wiem.

633
00:36:12,628 --> 00:36:16,257
Zapomniałam wam powiedzieć.
Martincito jest też piosenkarzem.

634
00:36:17,550 --> 00:36:18,467
Dziękuję.

635
00:36:19,051 --> 00:36:21,721
Dziękuję.

636
00:36:24,307 --> 00:36:26,809
Myślisz, że dzieciak jest taki głupi?

637
00:36:26,893 --> 00:36:29,187
Nie wiem, ale to dzieciak.

638
00:36:29,270 --> 00:36:31,647
Dzieciaki lubią prezenty od Mikołaja.

639
00:36:31,731 --> 00:36:35,526
To nie Wigilia.
I pisał list do Jezusa, a nie do Mikołaja.

640
00:36:35,610 --> 00:36:38,404
Mikołaj, Dzieciątko Jezus, jedna chwała!

641
00:36:38,487 --> 00:36:41,073
Myślisz, że dzieciak nie pozna Quiroza?

642
00:36:41,157 --> 00:36:42,408
Ho, ho, ho.

643
00:36:43,075 --> 00:36:44,202
Aż tak to widać?

644
00:36:44,285 --> 00:36:47,955
Spyta, dlaczego dostaje prezenty teraz,
a nie 24 grudnia.

645
00:36:48,039 --> 00:36:52,835
Dobra, powiedzmy mu,
że mam podróż służbową w Boże Narodzenie,

646
00:36:52,919 --> 00:36:55,463
więc chcemy, żeby dziś dostał prezenty.

647
00:36:55,546 --> 00:36:58,507
Ty mu to wyjaśnij.

648
00:36:58,591 --> 00:36:59,884
Powodzenia.

649
00:36:59,967 --> 00:37:00,801
Dzięki.

650
00:37:01,302 --> 00:37:03,512
Nie, Brigitte, nie!

651
00:37:10,519 --> 00:37:14,273
Przepraszam, że jemy tutaj,
ale jadalnia jest za mała.

652
00:37:14,357 --> 00:37:17,985
Proszę się tym nie przejmować.
Tak jest w porządku.

653
00:37:18,069 --> 00:37:20,655
Widzisz? Mówiłem. Jest dżentelmenem!

654
00:37:20,738 --> 00:37:21,948
Jedzmy. Smacznego.

655
00:37:22,031 --> 00:37:23,241
- Dzięki.
- Dzięki.

656
00:37:23,324 --> 00:37:24,450
Nie!

657
00:37:25,409 --> 00:37:27,578
- Co się dzieje?
- Co?

658
00:37:28,287 --> 00:37:30,957
Brakuje sekretnego składnika.
To bardzo ważne.

659
00:37:31,916 --> 00:37:32,959
Super!

660
00:37:33,042 --> 00:37:37,380
Martín, niesamowite, co zrobiłeś,
mimo że tak mało było w lodówce.

661
00:37:37,463 --> 00:37:39,882
Taki już jestem. Zawsze mówię,

662
00:37:39,966 --> 00:37:42,760
że przeciwności losu są matką…

663
00:37:42,843 --> 00:37:45,513
- Kreatywności.
- Właśnie, skarbie.

664
00:37:45,596 --> 00:37:48,766
- Nie, to zależy.
- Tak, to zależy.

665
00:37:48,849 --> 00:37:49,767
Wcale nie.

666
00:37:50,351 --> 00:37:53,271
Bez ciebie nie byłoby to możliwe, Margot.

667
00:37:53,354 --> 00:37:54,355
Jak ty to robisz?

668
00:37:54,438 --> 00:37:56,983
Jak ty to robisz,
że wszystko jest idealne?

669
00:37:57,858 --> 00:37:59,568
- Jaki masz sekret?
- Cóż…

670
00:37:59,652 --> 00:38:02,822
Opowie nam pan o swoich hotelach w Vegas?

671
00:38:03,572 --> 00:38:07,827
A to znacie?
Co dzieje się w Vegas, zostaje w Vegas.

672
00:38:07,910 --> 00:38:12,498
Martín pokaże nam,
jak przygotować koktajl, który wymyślił.

673
00:38:12,581 --> 00:38:16,877
- Spodoba wam się.
- Chwileczkę. Oni nie piją.

674
00:38:16,961 --> 00:38:18,087
Psujesz imprezę.

675
00:38:18,170 --> 00:38:20,214
- Samuelu.
- Tak?

676
00:38:20,298 --> 00:38:22,008
- Jesteś tekściarzem?
- Tak.

677
00:38:22,091 --> 00:38:24,468
Mogę zaśpiewać moje świąteczne piosenki.

678
00:38:24,552 --> 00:38:25,386
Nie!

679
00:38:25,469 --> 00:38:26,470
Nie!

680
00:38:26,554 --> 00:38:29,640
Martín ma wielu przyjaciół
w branży muzycznej.

681
00:38:30,349 --> 00:38:33,185
Mam kontakty w Los Angeles.
Znam producentów.

682
00:38:33,269 --> 00:38:36,939
Przedstawię ci ich, są super.
Słucham, blondyno.

683
00:38:37,023 --> 00:38:41,944
Jestem doświadczonym marketingowcem.
Proszę, zabierz mnie ze sobą!

684
00:38:42,028 --> 00:38:44,947
Co tu się dzieje? Chwileczkę.

685
00:38:45,031 --> 00:38:48,117
Muszą skupić się na tym, co najważniejsze,

686
00:38:48,200 --> 00:38:49,744
czyli na szkole, kropka.

687
00:38:49,827 --> 00:38:52,580
- Ale…
- Mónico, przyjdzie czas.

688
00:38:53,748 --> 00:38:55,750
Uspokój się. Na czym skończyliśmy?

689
00:38:56,751 --> 00:38:59,086
Po obiedzie będzie niespodzianka.

690
00:38:59,170 --> 00:39:02,882
Pozwoliłem sobie
przygotować dla pana magiczną sztuczkę.

691
00:39:02,965 --> 00:39:07,470
Żeby zrekompensować za pokaz
w Dzień Małych Świeczek w biurze.

692
00:39:07,553 --> 00:39:08,679
Świetnie.

693
00:39:08,763 --> 00:39:12,516
Zapomniałam wam powiedzieć,
że Martín też jest magikiem.

694
00:39:12,600 --> 00:39:13,642
- Nie!
- Tak!

695
00:39:13,726 --> 00:39:15,770
Nie!

696
00:39:15,853 --> 00:39:17,521
To tylko hobby.

697
00:39:17,605 --> 00:39:20,232
Tylko tego nam brakowało. Magika.

698
00:39:20,858 --> 00:39:22,568
Co za niespodzianka.

699
00:39:23,444 --> 00:39:26,947
Nie jestem ekspertem jak José,
ale znam kilka sztuczek.

700
00:39:27,031 --> 00:39:28,074
Juan!

701
00:39:29,784 --> 00:39:30,868
Nazywam się…

702
00:39:31,702 --> 00:39:32,578
Juan!

703
00:39:32,661 --> 00:39:36,457
Dobra, Juan. Wyluzuj.

704
00:39:39,543 --> 00:39:40,753
Może…

705
00:39:42,296 --> 00:39:44,757
podkręcimy nieco ten wieczór?

706
00:39:46,092 --> 00:39:48,219
Co masz na myśli, Juanie?

707
00:39:50,638 --> 00:39:53,140
Może urządzimy sobie

708
00:39:54,642 --> 00:39:55,893
zawody?

709
00:39:56,936 --> 00:39:58,813
Magiczne zawody.

710
00:39:59,939 --> 00:40:04,151
Pokażemy, co potrafimy.

711
00:40:04,902 --> 00:40:07,446
Powiedz kiedy… Juanie.

712
00:40:09,865 --> 00:40:10,866
Dobrze.

713
00:40:13,577 --> 00:40:17,540
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Amen.

714
00:40:17,623 --> 00:40:19,750
Super!

715
00:40:19,834 --> 00:40:21,752
Sprawdźmy, co z plackami.

716
00:40:21,836 --> 00:40:25,714
Porozmawiajcie sobie.
Macie sporo do omówienia.

717
00:40:25,798 --> 00:40:27,591
- Dzięki, mamo.
- Dobrze.

718
00:40:27,675 --> 00:40:30,761
Siadaj. Nie bądź taki nieśmiały!

719
00:40:32,263 --> 00:40:35,307
Studiujesz czy pracujesz?

720
00:40:35,391 --> 00:40:38,436
Jakie masz hobby? Śpiew, taniec?

721
00:40:38,519 --> 00:40:41,897
Używasz żelu czy wosku? Ale to twarde.

722
00:40:41,981 --> 00:40:43,816
Zniknął!

723
00:40:44,733 --> 00:40:47,236
Ale to nie wszystko, moi drodzy,

724
00:40:47,319 --> 00:40:52,908
dziś w Bogocie nie przestanie padać śnieg!
Alleluja!

725
00:40:52,992 --> 00:40:55,161
Alleluja, siostro!

726
00:40:56,829 --> 00:40:59,915
Patrz, Margot. Zrobiłem dla ciebie śnieg!

727
00:41:02,168 --> 00:41:07,590
Jak w Szwajcarii, kotku!

728
00:41:07,673 --> 00:41:10,885
- Brawo!
- Dziękuję!

729
00:41:10,968 --> 00:41:14,722
Dziękuję. Z drogi, proszę.
Przepraszam, szefie.

730
00:41:14,805 --> 00:41:16,307
Czas na prawdziwą magię.

731
00:41:16,390 --> 00:41:18,559
Scena gotowa, panie Juanie.

732
00:41:21,312 --> 00:41:25,649
To but, to tylko but,

733
00:41:25,733 --> 00:41:29,862
ale niedługo, dzięki moim mocom,

734
00:41:29,945 --> 00:41:32,823
które dostałem od Magów,

735
00:41:32,907 --> 00:41:36,285
zamieni się w króliczka.

736
00:41:46,253 --> 00:41:47,087
Tu…

737
00:41:48,088 --> 00:41:49,048
jest króliczek.

738
00:41:49,924 --> 00:41:51,467
Proszę, asystencie.

739
00:42:06,899 --> 00:42:09,568
Co za wspaniały magik!

740
00:42:10,277 --> 00:42:11,278
Wspaniały magik!

741
00:42:11,362 --> 00:42:14,573
Liczą się chęci, prawda?

742
00:42:14,657 --> 00:42:16,992
Brawa dla Juana! Dalej!

743
00:42:17,076 --> 00:42:20,621
Dalej, wszyscy! Juan! Juan!

744
00:42:23,999 --> 00:42:25,501
Dzieciak śpi?

745
00:42:25,584 --> 00:42:30,339
Tak, śpi.
Ale jest bardzo smutny, Heriberto.

746
00:42:31,298 --> 00:42:34,134
Może zostaniesz i spędzisz z nami Święta?

747
00:42:34,218 --> 00:42:37,513
Nie mogę. Muszę jechać. Nie rozumiesz.

748
00:42:38,222 --> 00:42:41,892
Pokażę tacie, że się myli co do mnie
i powinien mnie słuchać.

749
00:42:41,976 --> 00:42:44,603
Twój tata kazał ci zrobić coś innego.

750
00:42:44,687 --> 00:42:48,816
Iść do szkoły i rzucić biznes z towarem?
Myślisz, że to wykonalne?

751
00:42:48,899 --> 00:42:50,609
- Czemu nie?
- Bo nie mogę.

752
00:42:50,693 --> 00:42:55,114
Nie, nie mogę teraz rzucić tego biznesu.

753
00:42:57,157 --> 00:42:59,201
Znasz mnie, Brigitte.

754
00:42:59,994 --> 00:43:03,664
Nie nadaję się do nauki
i siedzenia w biurze.

755
00:43:03,747 --> 00:43:07,459
Potrzebuję intensywności,
adrenaliny, akcji!

756
00:43:09,878 --> 00:43:10,754
Proszę,

757
00:43:11,797 --> 00:43:13,173
pomóż mi.

758
00:43:13,799 --> 00:43:17,094
Pogadaj z dzieciakiem,
powiedz mu, że wszystko gra,

759
00:43:17,177 --> 00:43:19,805
i żeby nie dzwonił do taty,
żeby się skarżyć.

760
00:43:22,141 --> 00:43:23,225
Zaufaj mi.

761
00:43:23,309 --> 00:43:24,727
Obiecuję,

762
00:43:25,603 --> 00:43:27,980
że tak będzie dla nas najlepiej.

763
00:43:39,283 --> 00:43:40,284
Germán!

764
00:43:40,909 --> 00:43:43,287
Gdzie jesteś, cholerny króliczku?

765
00:43:43,370 --> 00:43:45,623
Dlaczego mi to robisz?

766
00:43:45,706 --> 00:43:49,251
Gdzie jesteś, Germánie? Dlaczego?

767
00:43:49,335 --> 00:43:51,295
Dlaczego? Dlaczego?

768
00:43:51,378 --> 00:43:54,131
Na świętego Jana Bosko, co ja ci zrobiłem?

769
00:44:09,438 --> 00:44:12,399
Hej, stary.
Chcesz trochę prawdziwej magii?

770
00:44:17,821 --> 00:44:19,365
Co to za zakonnica?

771
00:44:19,448 --> 00:44:21,116
Dałem jej tylko trochę.

772
00:44:22,117 --> 00:44:26,121
To niemożliwe. Czemu mnie to spotyka?

773
00:44:26,205 --> 00:44:27,790
Dlaczego ja?

774
00:44:29,291 --> 00:44:33,420
- Potrzebuję przysługi.
- Zawsze może pan na mnie liczyć.

775
00:44:34,254 --> 00:44:39,093
Opcja czwarta, zatańczymy wolny kawałek
w pokoju hotelowym.

776
00:44:39,176 --> 00:44:41,553
- Muszę iść.
- Najpierw powiedz „tak”.

777
00:44:41,637 --> 00:44:43,347
- Oszalałeś?
- Na twoim punkcie.

778
00:44:43,430 --> 00:44:46,058
Mam męża,
a ty jesteś chłopakiem mojej mamy.

779
00:44:46,141 --> 00:44:48,060
Drobne szczegóły. Żaden problem.

780
00:44:48,143 --> 00:44:50,145
- Przepraszam.
- Wino. Proszę!

781
00:44:50,229 --> 00:44:51,563
Co tu się dzieje?

782
00:44:51,647 --> 00:44:53,774
- Nic.
- Uwielbiam to wino.

783
00:44:53,857 --> 00:44:55,859
- Co?
- Co to ma być?

784
00:44:55,943 --> 00:44:57,111
- Co?
- Nic.

785
00:44:57,194 --> 00:44:59,571
- Ty…
- Co?

786
00:44:59,655 --> 00:45:02,825
Zalecałeś się do mojej żony.

787
00:45:02,908 --> 00:45:04,743
- Do twojej żony?
- W moim domu!

788
00:45:04,827 --> 00:45:07,329
W twoim domu? Co? Nie. To okropne.

789
00:45:07,413 --> 00:45:08,872
Co za brak szacunku.

790
00:45:08,956 --> 00:45:12,167
Tato, babcia kłóci się z szefem.
Pospiesz się!

791
00:45:12,251 --> 00:45:14,837
- Dlaczego?
- Dobij mnie, Panie!

792
00:45:15,796 --> 00:45:17,464
- Cześć.
- Cześć. Jak leci?

793
00:45:17,548 --> 00:45:19,258
Widziałeś Destroyera?

794
00:45:20,467 --> 00:45:21,301
Nie.

795
00:45:23,220 --> 00:45:25,681
Myli się pan. Jak pan śmie?

796
00:45:25,764 --> 00:45:28,934
- Spokojnie, panienko.
- Czemu mam się uspokoić?

797
00:45:29,017 --> 00:45:33,230
Nikomu, a zwłaszcza dupkowi jak ty,
nic do mojego życia prywatnego.

798
00:45:33,313 --> 00:45:35,649
- Co powiedziałem?
- Co powiedziałeś?

799
00:45:35,733 --> 00:45:38,485
I jeszcze jedno.
To, że mój głupi zięć myśli,

800
00:45:38,569 --> 00:45:43,741
że płaszczenie się przed tobą
odmieni jego żałosne życie,

801
00:45:43,824 --> 00:45:46,076
nie znaczy, że możesz mnie zaczepiać!

802
00:45:46,160 --> 00:45:48,620
Twój głupi zięć jest beznadziejny!

803
00:45:48,704 --> 00:45:51,081
Proszę! Co za dupek!

804
00:45:51,165 --> 00:45:54,585
Pytał, dlaczego jestem z młodszym facetem.

805
00:45:54,668 --> 00:45:58,672
Bo twój młodszy facet był w kuchni…

806
00:45:58,756 --> 00:45:59,590
Oto i on.

807
00:45:59,673 --> 00:46:02,968
Rozrabiał w pańskim składziku.
Co mam zrobić?

808
00:46:03,051 --> 00:46:05,554
- Wyrzuć go.
- Tato!

809
00:46:05,637 --> 00:46:07,765
- Mónico!
- Mam tego dość!

810
00:46:23,155 --> 00:46:24,531
Tato!

811
00:46:36,668 --> 00:46:37,753
Kochanie.

812
00:46:37,836 --> 00:46:40,255
W ogóle nie mogłem spać.

813
00:46:41,089 --> 00:46:44,760
Jakim cudem wszystko poszło aż tak źle?

814
00:46:44,843 --> 00:46:49,932
Nie bądź dla siebie taki surowy, Juanie.
To nie twoja wina.

815
00:46:50,015 --> 00:46:52,684
Ciekawe, co myśli pan Londoño.

816
00:46:53,227 --> 00:46:55,604
Możesz pożegnać się z Vegas.

817
00:46:55,687 --> 00:46:58,649
Na pewno mnie teraz zwolnią.

818
00:46:58,732 --> 00:47:02,069
A co z chłopakiem Móniki?

819
00:47:02,694 --> 00:47:06,657
- A z zakonnicą Samuela? Proszę!
- Nie. Chwileczkę.

820
00:47:06,740 --> 00:47:10,077
A co z chłopakiem twojej mamy?

821
00:47:10,160 --> 00:47:14,414
Krążył całą noc wokół ofiary jak rekin.

822
00:47:14,498 --> 00:47:18,252
Bardzo martwię się o mamę.

823
00:47:18,335 --> 00:47:21,338
Jest w nim kompletnie zakochana.

824
00:47:21,421 --> 00:47:22,464
Nieznany numer?

825
00:47:26,051 --> 00:47:26,885
Halo.

826
00:47:27,386 --> 00:47:29,179
<i>Juanie, tu Alejandro Londoño.</i>

827
00:47:29,930 --> 00:47:31,431
Panie Londoño. Jak leci?

828
00:47:31,515 --> 00:47:33,517
Dobrze. Jak się masz?

829
00:47:33,600 --> 00:47:38,772
Okropnie wstydzę się tego,
co się wczoraj stało.

830
00:47:38,856 --> 00:47:41,733
Nie przejmuj się. W porządku.

831
00:47:42,442 --> 00:47:45,445
Właściwie dzwonię, żeby was zaprosić.

832
00:47:45,529 --> 00:47:51,034
<i>Może ty i twoja rodzina</i>
<i>spędzicie Święta ze mną w moim hotelu?</i>

833
00:47:51,118 --> 00:47:54,288
Chcę się odwdzięczyć za twoją dobroć.

834
00:47:54,371 --> 00:47:57,499
Na pewno będzie wyjątkowo

835
00:47:57,583 --> 00:47:59,710
<i>i nadrobimy wczorajszy wieczór.</i>

836
00:48:01,378 --> 00:48:04,172
Oswaldito dzwonił?

837
00:48:04,256 --> 00:48:07,509
Tak, mówił, że nie spędzasz Świąt w domu.

838
00:48:07,593 --> 00:48:08,594
Nie…

839
00:48:09,720 --> 00:48:13,807
Tato, mam plany na 25 grudnia.
Muszę być na Bahamach.

840
00:48:13,891 --> 00:48:16,393
Ostatnio wyraziłem się jasno,

841
00:48:16,476 --> 00:48:20,522
więc przestań marzyć
i przyprowadź Brigittę i dzieciaka

842
00:48:20,606 --> 00:48:22,482
do hotelu na Święta.

843
00:48:22,566 --> 00:48:24,735
- Ale tato!
<i>- Żadnych „ale”!</i>

844
00:48:24,818 --> 00:48:26,778
Święta są dla rodziny,

845
00:48:26,862 --> 00:48:29,406
a nie na jakieś żałosne plany z kumplami.

846
00:48:29,489 --> 00:48:32,284
<i>Albo zdradzanie z jakimiś wywłokami.</i>
<i>To rozkaz!</i>

847
00:48:32,367 --> 00:48:34,411
Dobrze, tato. Kocham cię… Halo?

848
00:48:41,001 --> 00:48:41,877
Brigitte!

849
00:48:41,960 --> 00:48:44,713
Brigitte! Jaka była umowa?

850
00:48:44,796 --> 00:48:46,256
Nie krzycz na mnie.

851
00:48:46,340 --> 00:48:48,967
Nie moja wina,
że dzieciak gadał z dziadkiem.

852
00:48:49,927 --> 00:48:51,345
Skończyły mi się świnie?

853
00:48:52,012 --> 00:48:54,306
Gdzie są pozostałe plastikowe świnie?

854
00:48:54,389 --> 00:48:55,891
Daj mi te świnie!

855
00:48:59,353 --> 00:49:02,814
Ortiz, skup się.

856
00:49:02,898 --> 00:49:08,028
Wiemy, że wziął kilka dni wolnego
na wybrzeżu. I wiesz co?

857
00:49:08,111 --> 00:49:10,113
Jest w Bogocie.

858
00:49:10,197 --> 00:49:11,615
Ktoś pana pozdrawia.

859
00:49:12,658 --> 00:49:16,954
Jak pan sprawił, że moja siostra
tak się w panu zakochała, szwagrze?

860
00:49:17,037 --> 00:49:21,667
Niech pan nic nie planuje na 25 grudnia.
Moja mama przygotuje wspaniałe Święta.

861
00:49:22,250 --> 00:49:25,629
Posłuchaj, kretynie. Skupmy się na pracy.

862
00:49:26,213 --> 00:49:29,967
Musi popełnić błąd, ale nie jakikolwiek.

863
00:49:30,050 --> 00:49:32,135
- Poważny błąd.
- Właśnie.

864
00:49:32,219 --> 00:49:34,763
- Jasne.
- Wkrótce się pojawi.

865
00:49:34,846 --> 00:49:35,847
Dzień dobry.

866
00:49:36,723 --> 00:49:38,433
Obietnica to obietnica.

867
00:49:38,517 --> 00:49:41,937
Przyszedłem wyjaśnić szczegóły

868
00:49:42,020 --> 00:49:46,149
naszego planu wizyty w Ziemi Świętej.

869
00:49:46,233 --> 00:49:48,652
Wiecie, jak nazywa się ta wycieczka?

870
00:49:48,735 --> 00:49:51,363
Nazywa się „Nowi templariusze”.

871
00:49:52,239 --> 00:49:53,115
Mogę?

872
00:50:03,375 --> 00:50:06,378
LISTA POSZUKIWANYCH OSÓB

873
00:50:10,674 --> 00:50:11,675
<i>Panie Juanie!</i>

874
00:50:11,758 --> 00:50:13,844
Czemu zawsze czepiają się Móniki?

875
00:50:13,927 --> 00:50:16,680
Bo ten dziwak jest do niczego.

876
00:50:17,556 --> 00:50:21,560
- Czego chcesz?
- A „dzień dobry”?

877
00:50:21,643 --> 00:50:24,563
Złościsz się,
że wykopałam twojego chłopaka?

878
00:50:24,646 --> 00:50:29,026
Wyświadczyłem ci przysługę.
Może znajdziesz sobie nowego chłopaka?

879
00:50:29,109 --> 00:50:30,235
Nie sądzę.

880
00:50:30,318 --> 00:50:32,821
Dałbym ci księżyc i gwiazdkę z nieba.

881
00:50:32,904 --> 00:50:35,657
- Naprawdę?
- Konstelacje.

882
00:50:35,741 --> 00:50:40,871
Przestań mnie podrywać, bo pożałujesz!

883
00:50:45,333 --> 00:50:47,711
- Przyszedłeś do niego?
- Tak jest.

884
00:50:47,794 --> 00:50:48,795
Powodzenia.

885
00:50:51,381 --> 00:50:53,508
To prawdziwy rarytas, panie Juanie.

886
00:50:54,342 --> 00:50:57,137
- Fajny?
- Tak. To samiec czy samica?

887
00:50:57,220 --> 00:50:58,555
Ma na imię Marcela.

888
00:50:58,638 --> 00:51:00,932
Samice królików są bardziej posłuszne.

889
00:51:01,016 --> 00:51:02,934
Widzi pan, jaka jest mądra?

890
00:51:03,685 --> 00:51:06,313
No nie wiem.

891
00:51:06,396 --> 00:51:08,857
Tak, zobaczymy. Jakieś plany na Wigilię?

892
00:51:08,940 --> 00:51:13,445
- Pan Londoño zaprosił nas do hotelu.
- Zaprosił nas?

893
00:51:13,528 --> 00:51:15,906
Pięć gwiazdek w najlepszym wydaniu!

894
00:51:17,324 --> 00:51:19,826
Chciałbym cię zaprosić, ale rozumiesz.

895
00:51:19,910 --> 00:51:22,412
Nie chcę iść do pięciogwiazdkowego hotelu

896
00:51:22,496 --> 00:51:25,040
i wznosić toastów z okazji Świąt.

897
00:51:25,123 --> 00:51:25,999
Nie?

898
00:51:26,083 --> 00:51:30,712
Nie, Święta to rodzinne wydarzenie.
Trzeba być z bliskimi.

899
00:51:30,796 --> 00:51:35,258
Gdyby tu byli moi bliscy,
planowalibyśmy wielką imprezę.

900
00:51:35,342 --> 00:51:39,012
Świetne jedzenie, sałatka ziemniaczana,
kurczak nadziewany.

901
00:51:39,096 --> 00:51:42,516
W tym okresie pokazujemy,
kim naprawdę jesteśmy.

902
00:51:45,811 --> 00:51:49,397
Taka jest cena, łącznie z wycieczką dokąd?

903
00:51:49,481 --> 00:51:50,607
Na Golgotę.

904
00:51:50,690 --> 00:51:54,402
To cena za 20 lub więcej osób.

905
00:51:54,486 --> 00:51:57,447
Ale jeśli będzie 25 osób,

906
00:51:57,531 --> 00:52:00,408
Alirio ma prawo zaoferować dodatkowy bilet

907
00:52:00,492 --> 00:52:04,538
z pominięciem kwestii pekuniarnej,
czyli za darmo.

908
00:52:04,621 --> 00:52:08,959
Żeby łatwiej było wam zapłacić,
oferujemy pożyczki czasowe

909
00:52:09,042 --> 00:52:13,004
oraz elastyczne,
które dostosowują się do każdego budżetu.

910
00:52:13,088 --> 00:52:14,256
Podoba mi się to.

911
00:52:14,339 --> 00:52:17,134
Świetnie. Teraz potrzebuję przysługi.

912
00:52:17,217 --> 00:52:20,846
Wypełnijcie proszę te formularze

913
00:52:20,929 --> 00:52:22,764
swoimi danymi osobowymi.

914
00:52:22,848 --> 00:52:27,853
Nazwisko, stanowisko,
adres e-mail, telefon i tak dalej.

915
00:52:28,812 --> 00:52:29,813
Po co?

916
00:52:29,896 --> 00:52:34,943
Żeby Alirio mógł przesłać wam
szczegóły dotyczące naszych pakietów.

917
00:52:35,026 --> 00:52:36,111
Poruczniku.

918
00:52:36,945 --> 00:52:39,072
Jak się panu podoba ten Alirio?

919
00:52:39,698 --> 00:52:44,077
Tak szczerze mówiąc,
to nic mnie nie obchodzi.

920
00:52:44,161 --> 00:52:46,413
Nie. Mam złe przeczucia.

921
00:52:46,496 --> 00:52:50,208
Zadaje wiele niewinnych pytań,
ale wie pan co?

922
00:52:50,292 --> 00:52:52,127
Podrywa moją mamę.

923
00:52:52,627 --> 00:52:56,089
Jesteś zazdrosnym synem? Dorośnij, głupku.

924
00:52:56,173 --> 00:52:58,884
Nie, on coś knuje.

925
00:52:58,967 --> 00:53:01,636
Jesteśmy rodziną i dbamy o siebie…

926
00:53:01,720 --> 00:53:03,513
Przestań pieprzyć!

927
00:53:09,603 --> 00:53:10,770
Kapitanie.

928
00:53:11,521 --> 00:53:13,273
Potrzebuję przysługi.

929
00:53:14,441 --> 00:53:17,861
Mam ogromny problem,

930
00:53:17,944 --> 00:53:21,406
na pewno mi pani pomoże.

931
00:53:22,991 --> 00:53:25,118
Opowiedz. Zobaczymy, co mogę zrobić.

932
00:53:28,580 --> 00:53:31,082
Byłem na komendzie głównej.

933
00:53:31,166 --> 00:53:34,586
Mam wszystko, czego potrzebujemy,
żeby założyć podsłuchy.

934
00:53:35,754 --> 00:53:37,756
Bułka z masłem.

935
00:53:38,465 --> 00:53:41,635
A teraz zorganizujcie Wigilię,

936
00:53:41,718 --> 00:53:44,679
żeby rodzina magika dała się zatrudnić.

937
00:53:44,763 --> 00:53:45,597
<i>Tak, szefie.</i>

938
00:53:45,680 --> 00:53:48,642
Bez obaw, nie będą wiedzieć,
w co się pakują.

939
00:53:48,725 --> 00:53:49,893
<i>Jak sobie życzysz.</i>

940
00:53:49,976 --> 00:53:52,854
Mam też kandydata do tej drugiej sprawy.

941
00:53:53,688 --> 00:53:55,774
To narzeczony teściowej magika.

942
00:53:55,857 --> 00:53:59,152
Ten kretyn jest idealny,
żeby przekonać żonę Juanquiniego

943
00:53:59,236 --> 00:54:01,655
i dopracować szczegóły umowy.

944
00:54:01,738 --> 00:54:02,572
<i>Tak jest.</i>

945
00:54:05,367 --> 00:54:09,537
{\an8}WIGILIA

946
00:54:31,101 --> 00:54:33,353
Chodźmy. Jest wcześnie.

947
00:54:36,606 --> 00:54:39,234
Nie, Mónico, nie!

948
00:54:40,694 --> 00:54:42,904
Mónico!

949
00:54:42,988 --> 00:54:44,489
- Idź przodem!
- Nie!

950
00:54:44,572 --> 00:54:45,824
- Mónico.
- Tak.

951
00:54:45,907 --> 00:54:48,118
Dobrze. Chodźmy.

952
00:54:51,663 --> 00:54:52,956
Juanie!

953
00:54:53,707 --> 00:54:55,292
- Tata coś mówi.
- Co?

954
00:54:55,875 --> 00:54:56,710
Nie idę.

955
00:54:58,837 --> 00:55:00,714
Nie ma mowy.

956
00:55:00,797 --> 00:55:04,884
Nie opuszczę domu.
To mój dom, a wy jesteście moją rodziną.

957
00:55:04,968 --> 00:55:08,638
Święta należy świętować z rodziną, w domu.

958
00:55:08,722 --> 00:55:13,018
Co to za spędzenie Świąt
w pięciogwiazdkowym hotelu?

959
00:55:13,101 --> 00:55:15,812
Opowieść o narodzinach Jezusa,

960
00:55:15,895 --> 00:55:19,024
króla królów,
który mógł urodzić się wszędzie,

961
00:55:19,107 --> 00:55:21,776
w Taj Mahal, w Pałacu Buckingham,

962
00:55:21,860 --> 00:55:25,697
w hotelu, gdziekolwiek chciał,
ale postanowił urodzić się…

963
00:55:25,780 --> 00:55:28,575
Ja wiem! Ja wiem! W stajence w Betlejem.

964
00:55:28,658 --> 00:55:33,413
Dokładnie. Bardzo dobrze.
To przesłanie na temat pokory.

965
00:55:33,496 --> 00:55:38,251
Każdy z nas,
zgodnie z naszymi możliwościami,

966
00:55:38,335 --> 00:55:41,921
musi zaprosić ludzi do swojego domu,
żeby świętowali z nami.

967
00:55:46,176 --> 00:55:48,970
To cudownie, tato.
To miłe z twojej strony,

968
00:55:49,846 --> 00:55:51,973
ale nie raz spędzimy tu Święta.

969
00:55:52,057 --> 00:55:56,269
A w luksusowym hotelu już nigdy!
Powiedz mu, Margot!

970
00:55:56,353 --> 00:55:58,063
Zgadzam się z Mónicą.

971
00:55:58,146 --> 00:56:01,441
- Co powiesz szefowi?
- Przeproszę.

972
00:56:01,524 --> 00:56:04,152
- Nie za późno?
- Lepiej późno niż wcale.

973
00:56:04,235 --> 00:56:06,946
Umówiłem się z Rosalbą w hotelu.

974
00:56:07,781 --> 00:56:08,990
Ale z niego maruda.

975
00:56:09,074 --> 00:56:14,621
Zostań, jeśli chcesz.
Nikt cię tam nie ciągnie. A my?

976
00:56:14,704 --> 00:56:16,748
- Spadamy!
- Wesołych Świąt.

977
00:56:16,831 --> 00:56:18,792
- Chodź, Margot.
- Jazda, Margot.

978
00:56:18,875 --> 00:56:22,128
Wesołych Świąt! Pa! Ruchy, dziewczyny.

979
00:56:47,695 --> 00:56:48,947
Panie Juanie! Kumplu!

980
00:56:50,657 --> 00:56:51,533
Panie Juanie.

981
00:56:52,075 --> 00:56:56,996
Wpadłem na pańską rodzinę.
Powiedzieli, że zostaje pan tu sam.

982
00:56:57,080 --> 00:56:59,624
- Tak, Lucho. Chodź tu.
- Co się stało?

983
00:57:01,709 --> 00:57:05,380
Nic, przypomniałem sobie, co mówiłeś.
Masz rację.

984
00:57:05,964 --> 00:57:09,050
Święta należy spędzać w domu.
Koniec i kropka.

985
00:57:09,134 --> 00:57:11,761
Mogę dotrzymać panu towarzystwa.

986
00:57:14,639 --> 00:57:15,807
Dzięki.

987
00:57:15,890 --> 00:57:18,351
Dobry z ciebie gość, Lucho. Doceniam to.

988
00:57:19,227 --> 00:57:22,772
Nawet jeśli będziemy sami,

989
00:57:23,273 --> 00:57:24,941
będziemy się dobrze bawić.

990
00:57:27,485 --> 00:57:29,446
Co będziemy jeść?

991
00:57:30,947 --> 00:57:35,660
Wiem, że obiecałem przyjść, ale nie mogę.

992
00:57:36,536 --> 00:57:38,830
O nie! Tak mi przykro!

993
00:57:38,913 --> 00:57:40,457
Nawet na chwilę?

994
00:57:40,540 --> 00:57:41,916
Nawet na chwilę.

995
00:57:42,000 --> 00:57:46,129
Ale ja, Alirio Satizábal,
obiecuję, że w Sylwestra

996
00:57:46,212 --> 00:57:47,797
<i>będziemy razem.</i>

997
00:57:47,881 --> 00:57:50,175
Dobrze. Obiecujesz?

998
00:57:50,258 --> 00:57:51,384
Tak, oczywiście.

999
00:57:53,219 --> 00:57:57,390
Przepraszam, muszę kończyć.
Mój szef przyjechał.

1000
00:57:57,474 --> 00:57:59,476
Wesołych Świąt,

1001
00:57:59,559 --> 00:58:05,273
pozdrów dzieci od Alirio Satizábala,
waszego skromnego sługi.

1002
00:58:20,580 --> 00:58:23,374
- Ojcze chrzestny!
- Wejdź.

1003
00:58:24,626 --> 00:58:28,922
Prosiłem, żebyś był wcześniej,
żeby porozmawiać o interesach.

1004
00:58:29,005 --> 00:58:30,715
Jeśli zainwestujesz w mój…

1005
00:58:30,798 --> 00:58:34,010
Lubię wyrażać się jasno,
więc przejdę do rzeczy.

1006
00:58:34,093 --> 00:58:37,263
- Wal.
- Jesteś oszustem!

1007
00:58:37,347 --> 00:58:38,223
Co?

1008
00:58:38,306 --> 00:58:41,643
Nie udawaj porządnego. Sprawdziłem cię.

1009
00:58:41,726 --> 00:58:44,479
Kłamiesz, że coś masz.

1010
00:58:44,562 --> 00:58:48,024
Nie masz żadnych nieruchomości ani firm.

1011
00:58:48,107 --> 00:58:50,985
Jesteś kompletnym zerem

1012
00:58:51,069 --> 00:58:54,030
i żyjesz z bycia żigolakiem starszych pań.

1013
00:58:54,113 --> 00:58:57,200
W życiu pracowałeś tylko jako klaun.

1014
00:58:57,283 --> 00:58:59,494
Jaki miałeś pseudonim?

1015
00:58:59,577 --> 00:59:01,704
Mała papaja. Prawda?

1016
00:59:03,206 --> 00:59:05,833
Bez obaw. Nie rób takiej miny.

1017
00:59:06,709 --> 00:59:09,963
Podziwiam twój talent oszusta

1018
00:59:10,046 --> 00:59:12,590
i dlatego składam ci tę ofertę.

1019
00:59:14,133 --> 00:59:15,468
Jest bardzo lukratywna

1020
00:59:16,302 --> 00:59:19,097
i nie wymaga wiele pracy.

1021
00:59:26,396 --> 00:59:29,899
Nie możesz wychodzić w Święta.

1022
00:59:29,983 --> 00:59:33,528
Co mam zrobić z plackami i budyniem?

1023
00:59:33,611 --> 00:59:35,363
Z daniami? Nie ma mowy.

1024
00:59:35,446 --> 00:59:37,574
- Mamo!
- Święta to impreza rodzinna.

1025
00:59:37,657 --> 00:59:43,997
- Przestań jęczeć!
- Gdzie twój duch Świąt?

1026
00:59:44,080 --> 00:59:47,542
Obiecałam koleżance spędzić z nią wieczór.

1027
00:59:47,625 --> 00:59:49,544
Obiecałam. Jasne?

1028
00:59:49,627 --> 00:59:50,587
Puść ją, mamo.

1029
00:59:50,670 --> 00:59:53,506
To czarna owca rodziny, więc ją puść.

1030
00:59:53,590 --> 00:59:55,758
Dziwaczka z niej, spójrz na nią.

1031
00:59:55,842 --> 00:59:59,262
Tak, Rosalbo. Co za tupet!
Ten dom to nie hotel.

1032
00:59:59,345 --> 01:00:02,682
Nie możesz spędzić świąt z biedną mamą?

1033
01:00:02,765 --> 01:00:04,017
Nie, Tavo.

1034
01:00:04,100 --> 01:00:08,187
Twój emocjonalny szantaż
na mnie nie zadziała.

1035
01:00:08,271 --> 01:00:11,608
Pa, rodzinko i Wesołych Świąt.

1036
01:00:12,984 --> 01:00:13,818
Pa!

1037
01:00:13,901 --> 01:00:17,030
- Należy ci się lanie!
- Pa.

1038
01:00:17,113 --> 01:00:21,200
Koleżanka? Gdziekolwiek idzie,
na pewno nie do koleżanki.

1039
01:00:21,284 --> 01:00:23,995
Nie plotkuj, tylko się ubieraj.

1040
01:00:24,078 --> 01:00:28,833
Porucznik González niedługo przyjdzie
i musisz go zachwycić!

1041
01:00:29,626 --> 01:00:34,088
- To on.
- O nie! Czekaj! Dokąd idziesz?

1042
01:00:34,172 --> 01:00:37,050
Nie ma mowy. Nie otwieraj jeszcze drzwi.

1043
01:00:37,133 --> 01:00:39,719
Kochasz mnie? Daj mi prezent na Święta.

1044
01:00:39,802 --> 01:00:42,847
Musisz się dziś zaręczyć z porucznikiem.

1045
01:00:42,930 --> 01:00:45,558
Zrób sobie przysługę. Pozbądź się wąsów.

1046
01:00:45,642 --> 01:00:47,101
Żeby odnieść sukces!

1047
01:00:47,185 --> 01:00:50,396
- Gdzie wosk?
- W szafce. Dalej. Biegiem!

1048
01:00:51,481 --> 01:00:54,359
- Poruczniku.
- Dobry wieczór.

1049
01:00:56,277 --> 01:01:00,490
Nie macie nic przeciwko?
Zaprosiłem dziewczynę.

1050
01:01:07,997 --> 01:01:09,832
Weso… Wesoł…

1051
01:01:09,916 --> 01:01:15,505
Wesołych Świąt, Destro.
Zrób mi zdjęcie przy choince.

1052
01:01:15,588 --> 01:01:17,173
- Mónico!
- Co?

1053
01:01:18,549 --> 01:01:20,593
- Jaka urocza para.
- Prawda?

1054
01:01:20,677 --> 01:01:23,888
- Te serduszka. Jak słodko!
- Panie Alejandro.

1055
01:01:25,098 --> 01:01:26,683
Juan nie dał rady przyjść.

1056
01:01:26,766 --> 01:01:29,769
- Nie?
- Nie. Jest chory. Tak.

1057
01:01:29,852 --> 01:01:31,979
Ale powiedział, że zadzwoni później.

1058
01:01:33,272 --> 01:01:36,442
Jaka szkoda. Będzie nam go brakować…

1059
01:01:36,526 --> 01:01:37,860
- Bardzo.
- Bardzo.

1060
01:01:37,944 --> 01:01:39,487
Ale musi wyzdrowieć.

1061
01:01:39,570 --> 01:01:41,114
Jasne. Musi wyzdrowieć.

1062
01:01:41,197 --> 01:01:43,825
Czy to miejsce jest tylko dla nas?

1063
01:01:43,908 --> 01:01:47,036
Oczywiście. Nie chcemy,
żeby ktoś nam przeszkadzał.

1064
01:01:47,120 --> 01:01:49,622
Niech pani się dobrze bawi.

1065
01:01:49,706 --> 01:01:50,540
Proszę.

1066
01:01:51,165 --> 01:01:52,250
Przepraszam.

1067
01:02:19,152 --> 01:02:22,321
Toast za najpiękniejszą dziewczynę.

1068
01:02:24,073 --> 01:02:26,826
Moja szósta i ostatnia propozycja.

1069
01:02:27,535 --> 01:02:31,622
- Nie. Nie jestem zainteresowana.
- To pomysł na interes.

1070
01:02:32,457 --> 01:02:34,542
Rozmawiałem z szefem pani męża.

1071
01:02:36,043 --> 01:02:37,378
Chcę dać mu szansę.

1072
01:02:38,045 --> 01:02:42,383
Budujemy ogromną sieć
luksusowych hoteli w Kolumbii.

1073
01:02:42,467 --> 01:02:44,552
Chcę, żebyś je prowadziła.

1074
01:02:44,635 --> 01:02:45,970
Ja?

1075
01:02:46,053 --> 01:02:48,681
Byłabyś szefową, miałabyś własne biuro

1076
01:02:48,765 --> 01:02:52,810
i pensję z dużą ilością zer.

1077
01:02:53,853 --> 01:02:55,313
Zgódź się.

1078
01:02:57,648 --> 01:03:00,276
Dobrze. Nie dzisiaj.

1079
01:03:00,359 --> 01:03:02,361
Przemyśl to, dobrze?

1080
01:03:03,070 --> 01:03:04,197
<i>Mon amour.</i>

1081
01:03:08,159 --> 01:03:10,161
Dobij mnie, Panie!

1082
01:03:12,371 --> 01:03:15,917
Dasz radę, wdychaj spokój,
wydychaj niepokój i nienawiść.

1083
01:03:16,709 --> 01:03:18,920
Nie wiedzieliśmy, że masz dziewczynę.

1084
01:03:19,003 --> 01:03:21,798
Jesteśmy razem od dwóch tygodni. Prawda?

1085
01:03:21,881 --> 01:03:24,592
- Tak, skarbie.
- Czemu mi nie powiedziałeś?

1086
01:03:24,675 --> 01:03:27,845
Moje prywatne życie to nie twoja sprawa.

1087
01:03:27,929 --> 01:03:29,180
Skąd miałem wiedzieć?

1088
01:03:29,263 --> 01:03:32,266
Odmówmy nowennę. Chcę się pomodlić.

1089
01:03:32,350 --> 01:03:35,144
- Rżniesz głupa?
- Nie bądź niegrzeczna.

1090
01:03:35,228 --> 01:03:36,771
Rżniesz głupa, prawda?

1091
01:03:36,854 --> 01:03:39,857
- Mamo!
- Wyjdziemy, jeśli będziecie niegrzeczne!

1092
01:03:39,941 --> 01:03:43,945
Myślałeś, że możesz sprowadzać mi do domu
tę wywłokę?

1093
01:03:44,028 --> 01:03:45,696
Jesteśmy miłą rodziną.

1094
01:03:45,780 --> 01:03:48,199
Ta stara torba nie wie, kim jestem?

1095
01:03:48,282 --> 01:03:49,700
Słucham?

1096
01:03:49,784 --> 01:03:53,454
Stara torba? I kto to mówi?
Jestem przyzwoitą damą.

1097
01:03:53,538 --> 01:03:56,332
A ty rozbijasz rodziny.

1098
01:03:56,415 --> 01:04:00,378
Rebeco, okaż trochę szacunku.
Pracuje z nami, to szefowa.

1099
01:04:00,461 --> 01:04:04,757
Ma rację. Macie okropnych kolegów.

1100
01:04:04,841 --> 01:04:08,427
Dlaczego ta zdzira
wtrąca się w związek mojego dziecka?

1101
01:04:08,511 --> 01:04:10,638
- Jaki związek?
- Z porucznikiem.

1102
01:04:10,721 --> 01:04:13,349
- Jaki związek?
- Co? Halo.

1103
01:04:13,432 --> 01:04:15,059
- Rozbijasz rodziny.
- Co?

1104
01:04:15,142 --> 01:04:17,144
- Zróbmy coś.
- Co?

1105
01:04:17,228 --> 01:04:18,855
Zaprosiliście mnie.

1106
01:04:18,938 --> 01:04:20,231
Na pewno?

1107
01:04:21,983 --> 01:04:23,651
Zajmiemy się tym.

1108
01:04:23,734 --> 01:04:25,444
Mówiłem, że się tym zajmiemy.

1109
01:04:31,075 --> 01:04:32,618
O co chodzi? Jesteś blady.

1110
01:04:33,244 --> 01:04:34,120
Alirio.

1111
01:04:34,203 --> 01:04:36,163
Co się stało z Alirio?

1112
01:04:36,747 --> 01:04:40,751
Alirio nie jest Alirio.
To szef mafii, poruczniku.

1113
01:04:41,252 --> 01:04:44,088
Nie! Dlaczego Alirio?

1114
01:04:45,840 --> 01:04:46,757
Nie!

1115
01:04:48,092 --> 01:04:51,095
<i>Od kiedy cię zobaczyłem</i>

1116
01:04:51,178 --> 01:04:54,432
<i>Wciąż o tobie marzyłem</i>
<i>Zupełnie jak nie ja</i>

1117
01:04:54,515 --> 01:04:57,768
<i>Chcę na tobie spać</i>

1118
01:04:57,852 --> 01:05:00,938
<i>Pod habitem twym</i>

1119
01:05:01,022 --> 01:05:04,358
<i>O tobie pragnę śnić</i>
<i>Na materacu mym</i>

1120
01:05:04,442 --> 01:05:07,528
<i>Kościelnym chciałem być</i>

1121
01:05:07,612 --> 01:05:12,325
<i>Lecz nieważne jest ubranie</i>
<i>I grzywa na dżungli panie</i>

1122
01:05:14,118 --> 01:05:17,038
<i>Ale jestem twoim wybawcą</i>

1123
01:05:17,538 --> 01:05:18,998
Miło, prawda? Tak…

1124
01:05:20,082 --> 01:05:21,208
Tak romantycznie.

1125
01:05:22,209 --> 01:05:23,961
Chciałbym mieć odwagę

1126
01:05:25,212 --> 01:05:26,631
otworzyć swoje serce i…

1127
01:05:27,423 --> 01:05:28,966
wyrazić swoje uczucia.

1128
01:05:31,260 --> 01:05:34,430
Gdy cię zobaczyłem,
zakochałem się w tobie.

1129
01:05:36,015 --> 01:05:39,143
Chcę na tobie spać. Proszę!

1130
01:05:39,226 --> 01:05:40,603
Powiedziałem to!

1131
01:05:41,187 --> 01:05:43,856
Jak śmiesz mówić to przy mojej mamie?

1132
01:05:43,940 --> 01:05:45,358
- Kim?
- Mojej mamie.

1133
01:05:46,776 --> 01:05:49,278
Otwieram przed tobą serce.

1134
01:05:49,362 --> 01:05:51,405
Co to ma z tym wspólnego?

1135
01:05:52,573 --> 01:05:56,911
Po raz ostatni mówię,
że jestem szczęśliwą mężatką.

1136
01:05:56,994 --> 01:05:58,579
Kocham mojego męża.

1137
01:05:58,663 --> 01:06:01,791
Tak, tego właśnie nie rozumiem.

1138
01:06:01,874 --> 01:06:05,836
Jak, kiedy i dlaczego zakochałaś się
w takiej miernocie?

1139
01:06:08,047 --> 01:06:10,925
Nie waż się tak mówić o moim mężu.

1140
01:06:11,008 --> 01:06:12,969
Juan jest frajerem.

1141
01:06:14,720 --> 01:06:16,222
Chwila. Posłuchaj.

1142
01:06:16,847 --> 01:06:19,809
Juan może nie odnosi sukcesów,
nie ma milionów

1143
01:06:19,892 --> 01:06:22,103
ani nie jest ładny, ale go kocham!

1144
01:06:22,186 --> 01:06:24,897
Chwileczkę. Co tu się dzieje?

1145
01:06:24,981 --> 01:06:27,024
Nic ważnego, tylko…

1146
01:06:27,108 --> 01:06:29,735
- Nikt tak nie mówi o Juanie.
- Dobra.

1147
01:06:29,819 --> 01:06:32,029
Czy ten koleś obraża tatę?

1148
01:06:32,113 --> 01:06:34,615
- Oczywiście, że nie.
- Co, dupku?

1149
01:06:34,699 --> 01:06:36,867
Spokojnie. Źle mnie zrozumiałaś.

1150
01:06:36,951 --> 01:06:40,663
- To był niewinny komentarz, jasne?
- To było okropne.

1151
01:06:40,746 --> 01:06:43,958
Tylko my możemy nazywać tatę miernotą.

1152
01:06:44,041 --> 01:06:46,127
Albo frajerem czy coś!

1153
01:06:46,210 --> 01:06:47,044
Tylko my!

1154
01:06:47,128 --> 01:06:50,464
- Wystarczy.
- Dzięki, skarbie.

1155
01:06:50,548 --> 01:06:53,968
Nie wiecie, że to Boże Narodzenie?
Wybacz, Margot,

1156
01:06:54,051 --> 01:06:57,471
ale nie damy twojemu nieobecnemu mężowi
zrujnować wieczoru.

1157
01:06:57,555 --> 01:06:59,598
- Mamo!
- Co?

1158
01:07:00,182 --> 01:07:01,017
To wszystko.

1159
01:07:09,650 --> 01:07:12,987
Poruczniku, wie pan,
że nigdy mu nie ufałem.

1160
01:07:13,070 --> 01:07:16,198
Poprosiłem wywiad, żeby go sprawdził.

1161
01:07:16,282 --> 01:07:18,576
Musiałem nalegać, żebyś go sprawdził!

1162
01:07:18,659 --> 01:07:20,453
Miałem złe przeczucia,

1163
01:07:20,536 --> 01:07:23,748
odkąd próbował sprzedać nam
wycieczkę do Ziemi Świętej.

1164
01:07:23,831 --> 01:07:25,875
- Mówiłem.
- Co powiedzieli?

1165
01:07:25,958 --> 01:07:30,463
Planują świąteczne przyjęcie w hotelu.

1166
01:07:30,546 --> 01:07:32,298
Wezwę wsparcie.

1167
01:07:32,381 --> 01:07:36,093
Przepraszam was za to,
co mówiła moja siostra,

1168
01:07:36,177 --> 01:07:38,763
ale nie mówiliście, że się umawiacie.

1169
01:07:42,391 --> 01:07:44,143
Co poradzę, Tandeto?

1170
01:07:44,226 --> 01:07:47,730
Wiesz, jaki jest tata,
jeśli chodzi o naszą rodzinę.

1171
01:07:48,272 --> 01:07:51,484
Wiesz, jaki jest mój tatuś,
kiedy mu się sprzeciwiam.

1172
01:07:51,984 --> 01:07:54,236
To ja tu jestem narwańcem i…

1173
01:07:54,737 --> 01:07:55,821
Halo! Tandeto?

1174
01:07:59,867 --> 01:08:02,870
Tandeta jest zły,
że nie jadę na wycieczkę.

1175
01:08:02,953 --> 01:08:05,122
- Mamy problem.
- O co chodzi?

1176
01:08:05,206 --> 01:08:08,167
Gliny są w hotelu,
żeby aresztować twojego ojca.

1177
01:08:08,250 --> 01:08:09,418
Może być paskudnie.

1178
01:08:09,502 --> 01:08:12,046
- Co?
- Gliny są w hotelu…

1179
01:08:12,129 --> 01:08:14,632
Tak, kretynie! Jak się dowiedziałeś?

1180
01:08:14,715 --> 01:08:17,551
Z telefonów glin,
które podsłuchuje twój tata.

1181
01:08:17,635 --> 01:08:18,928
Zadzwońmy do niego.

1182
01:08:19,011 --> 01:08:21,055
Sam zadzwoń. Ode mnie nie odbiera.

1183
01:08:22,348 --> 01:08:24,058
Możemy już iść?

1184
01:08:24,141 --> 01:08:26,227
Dzieciak usypia.

1185
01:08:32,316 --> 01:08:34,068
Uważajcie, chłopaki!

1186
01:08:34,151 --> 01:08:38,322
Sprawdźcie każdy zakamarek. Do kuchni!

1187
01:08:38,405 --> 01:08:40,032
- Ruchy!
- Pilnujcie drzwi!

1188
01:08:40,116 --> 01:08:42,118
- Co? Ortiz!
- Do kuchni.

1189
01:08:42,201 --> 01:08:43,702
- Ortiz!
- Co?

1190
01:08:43,786 --> 01:08:46,330
- Tyle zamieszania i gdzie oni są?
- Nie wiem.

1191
01:08:46,413 --> 01:08:50,668
Czerpiesz informacje z plotek czy jak?

1192
01:08:50,751 --> 01:08:51,836
Cholera!

1193
01:08:56,674 --> 01:09:02,304
„Klucz Dawida, otwierający przed wygnanym
bramy wspaniałego pałacu.

1194
01:09:02,847 --> 01:09:08,978
Wybaw nas, Jezu, swą czystą ręką
od smutnego więzienia grzechu”.

1195
01:09:17,528 --> 01:09:19,572
<i>Przyjdź, przyjdź</i>

1196
01:09:19,655 --> 01:09:21,657
<i>Przyjdź do naszych dusz</i>

1197
01:09:21,740 --> 01:09:23,951
<i>Przyjdź, przyjdź Jezu</i>

1198
01:09:24,034 --> 01:09:26,120
<i>Przyjdź do naszych dusz, Jezu</i>

1199
01:09:26,203 --> 01:09:29,707
<i>Przyjdź do naszych dusz</i>

1200
01:09:30,249 --> 01:09:35,254
<i>Nie zwlekaj</i>
<i>Przyjdź, przyjdź Jezu</i>

1201
01:09:35,337 --> 01:09:36,797
<i>Przyjdź, przyjdź</i>

1202
01:09:36,881 --> 01:09:40,801
Nie macie pojęcia,
jak się cieszę, że was widzę.

1203
01:09:40,885 --> 01:09:42,970
Tak się za wami stęskniłem.

1204
01:09:43,053 --> 01:09:45,097
Naprawdę za wami tęskniliśmy.

1205
01:09:45,181 --> 01:09:48,934
Uznaliśmy,
że Święta trzeba spędzić z rodziną.

1206
01:09:49,018 --> 01:09:50,644
A co z twoją mamą?

1207
01:09:51,312 --> 01:09:55,399
Mieliśmy problem i postanowiła nie wracać.

1208
01:09:56,108 --> 01:09:57,318
Jaka szkoda.

1209
01:09:57,401 --> 01:09:59,695
Dzwoni mój telefon. To mama!

1210
01:09:59,778 --> 01:10:00,613
Jaka szkoda.

1211
01:10:01,530 --> 01:10:02,364
Mamo.

1212
01:10:02,448 --> 01:10:03,949
Margot,

1213
01:10:04,033 --> 01:10:06,035
pomóż mi, proszę.

1214
01:10:06,660 --> 01:10:07,620
Zabiją mnie.

1215
01:10:07,703 --> 01:10:09,246
Jak to, mamo?

1216
01:10:09,330 --> 01:10:12,208
Alejandro i Martín są oszustami,
porwali mnie.

1217
01:10:12,291 --> 01:10:13,834
Co? Jak to?

1218
01:10:13,918 --> 01:10:16,253
Tak! Proszę, pomóż mi!

1219
01:10:20,424 --> 01:10:22,218
Jedźmy. Samolot czeka.

1220
01:10:22,301 --> 01:10:24,345
- Samolot? Dokąd lecimy?
- Jazda!

1221
01:10:24,428 --> 01:10:25,471
Jazda!

1222
01:10:30,726 --> 01:10:31,810
Jakieś wieści?

1223
01:10:31,894 --> 01:10:36,190
Ani ludzie w restauracji,
ani ochrona nic nie wiedzą.

1224
01:10:36,273 --> 01:10:39,109
To pokój faceta, który urządził imprezę?

1225
01:10:39,193 --> 01:10:41,779
Tak, Alejandro Londoño.

1226
01:10:41,862 --> 01:10:45,532
Wkurza mnie, że nikt w hotelu nic nie wie.

1227
01:10:45,616 --> 01:10:48,619
Nie prosili o dokumenty
i nie policzyli gości.

1228
01:10:48,702 --> 01:10:51,580
Nie ma ich.
Nikt nie współpracuje, kapitanie.

1229
01:10:52,206 --> 01:10:53,582
- Wiesz co?
- Co?

1230
01:10:54,583 --> 01:10:58,504
- Tu jest jego wspólnik.
- Tak myślimy.

1231
01:10:58,587 --> 01:11:00,965
Nie wiemy, czemu odmawiają współpracy,

1232
01:11:01,048 --> 01:11:06,595
ale spokojnie,
przesłuchujemy resztę personelu.

1233
01:11:06,679 --> 01:11:11,392
Zadzwoniłem na lotnisko,
żeby Londoño nie uciekł.

1234
01:11:11,475 --> 01:11:13,602
Mogę iść?

1235
01:11:14,478 --> 01:11:15,312
Więc lepiej…

1236
01:11:16,397 --> 01:11:18,941
Zostanę z panią, kapitanie.

1237
01:11:24,905 --> 01:11:26,740
Więc jesteście w zmowie.

1238
01:11:27,574 --> 01:11:31,996
Zamierzałeś nas wciągnąć
w swoje brudne interesy?

1239
01:11:32,079 --> 01:11:34,832
W ogóle nazywasz się Alejandro Londoño?

1240
01:11:35,749 --> 01:11:38,377
Nie możemy tak po prostu wyjechać z kraju.

1241
01:11:38,460 --> 01:11:39,795
Nie lecisz z nami.

1242
01:11:39,878 --> 01:11:43,215
Dla ciebie, moja droga,
ta przygoda się skończyła.

1243
01:11:43,799 --> 01:11:44,717
Co mi zrobisz?

1244
01:11:51,056 --> 01:11:53,809
- Wciśnij „starter”.
- To gówno się zepsuło!

1245
01:11:53,892 --> 01:11:56,270
- Panie Juan!
- Zwiększ obroty.

1246
01:11:56,353 --> 01:11:59,315
To gówno musiało się teraz zepsuć?
Ale kicha!

1247
01:11:59,398 --> 01:12:00,774
- Stanęli.
- Serio?

1248
01:12:00,858 --> 01:12:02,735
- Jesteśmy blisko.
- Na pewno?

1249
01:12:02,818 --> 01:12:05,029
- Tak.
- Wezwijcie policję!

1250
01:12:05,112 --> 01:12:08,574
Pamiętaj, że to Wigilia, Samuelu.

1251
01:12:08,657 --> 01:12:10,826
Nie chcę problemów z twoją babcią.

1252
01:12:10,909 --> 01:12:14,288
Zadzwonię na policję, kiedy dowiem się,
co ta jędza knuje.

1253
01:12:14,371 --> 01:12:17,166
Jest na tyle bystra,
że nie wyłączyła telefonu.

1254
01:12:17,249 --> 01:12:21,920
Więc czemu się w to wplątała?
Jak daleko się zatrzymali?

1255
01:12:23,672 --> 01:12:25,257
- Dwie przecznice.
- Super!

1256
01:12:27,885 --> 01:12:29,887
- Tędy, proszę pana.
- Obudź się.

1257
01:12:31,680 --> 01:12:32,848
Ruchy.

1258
01:12:35,559 --> 01:12:39,313
<i>To nie jedyna niespodzianka,</i>
<i>jaką dostała rodzina Morales.</i>

1259
01:12:39,980 --> 01:12:43,192
<i>Wszyscy pokazali swoje prawdziwe oblicze.</i>

1260
01:12:43,275 --> 01:12:46,862
Przepraszam panią.
Nie dam sobie z tym rady.

1261
01:12:46,945 --> 01:12:49,698
Muszę coś wyznać. Nie jestem zakonnicą!

1262
01:12:49,782 --> 01:12:50,741
- Co?
- Co?

1263
01:12:50,824 --> 01:12:54,953
Musiałam wymyślić tę historię,
żeby zatrzymać przy sobie Samuela.

1264
01:12:55,037 --> 01:12:56,330
Dość tego!

1265
01:12:56,413 --> 01:13:00,125
Proszę, powiedzcie Samuelowi,
że cieszę się, że go poznałam,

1266
01:13:00,209 --> 01:13:05,839
i że jest seksi blondasem,
ale nie powinien się ze mną kontaktować.

1267
01:13:05,923 --> 01:13:07,883
Proszę, oczyść swoje grzechy.

1268
01:13:07,966 --> 01:13:09,385
<i>Życzę wam Wesołych…</i>

1269
01:13:13,347 --> 01:13:14,223
Mónico!

1270
01:13:14,973 --> 01:13:16,600
Co, Margot?

1271
01:13:16,683 --> 01:13:20,604
Mój brat nieraz dostał kosza.
To inspiruje jego teksty.

1272
01:13:20,687 --> 01:13:22,481
Czemu nie dzwonią?

1273
01:13:22,564 --> 01:13:26,527
Po prostu zniknęli. Jestem zdesperowana.
Zadzwoń do nich.

1274
01:13:26,610 --> 01:13:27,736
- Pomóż mi.
- Jak?

1275
01:13:27,820 --> 01:13:30,155
Pomóż mi znaleźć Destroyera.

1276
01:13:31,323 --> 01:13:33,409
<i>Życzę wam Wesołych…</i> Destroyer!

1277
01:13:34,868 --> 01:13:35,911
Kochanie!

1278
01:13:50,551 --> 01:13:52,010
- Ruchy!
- Nie!

1279
01:13:53,137 --> 01:13:56,140
Przykro mi, że tak to się kończy.

1280
01:13:56,974 --> 01:14:00,394
Bylibyśmy świetną parą,

1281
01:14:00,477 --> 01:14:02,980
ale nie zawsze dostajesz to, czego chcesz.

1282
01:14:08,068 --> 01:14:09,653
Stój!

1283
01:14:11,697 --> 01:14:14,491
Zostaw moją teściową w spokoju,
panie Londoño.

1284
01:14:14,575 --> 01:14:16,160
- To nie Londoño.
- Co?

1285
01:14:17,327 --> 01:14:19,079
Jak mnie powstrzymasz, panie…

1286
01:14:19,163 --> 01:14:20,747
Juan Morales.

1287
01:14:20,831 --> 01:14:24,293
Zapewniam, że lepiej rzucić broń.

1288
01:14:24,376 --> 01:14:27,754
Za późno. Planowałem zabić tylko tę panią,

1289
01:14:27,838 --> 01:14:30,591
ale starczy kul dla wszystkich.

1290
01:14:30,674 --> 01:14:31,842
Nie! Rzuć broń!

1291
01:14:41,935 --> 01:14:43,145
Cholera!

1292
01:14:48,484 --> 01:14:49,526
Super magik!

1293
01:14:50,486 --> 01:14:52,488
Tropikalna magia.

1294
01:14:55,365 --> 01:14:57,284
Ruszamy! Jazda!

1295
01:14:57,367 --> 01:15:00,078
Zabrał króliczka! Marcela zrobiła swoje.

1296
01:15:00,162 --> 01:15:02,623
Marcela to króliczek, który…

1297
01:15:03,499 --> 01:15:05,334
Prawie nas zabił.

1298
01:15:05,417 --> 01:15:08,045
To była prawdziwa broń
z prawdziwymi kulami.

1299
01:15:08,128 --> 01:15:10,297
- Ale udało się.
- Tak! Udało!

1300
01:15:17,930 --> 01:15:22,184
To nie jedyny gangster,
który uciekł, González.

1301
01:15:22,267 --> 01:15:25,938
Zemścimy się, jak go złapiemy.

1302
01:15:27,523 --> 01:15:31,026
Tymczasem możemy tylko świętować.

1303
01:15:40,327 --> 01:15:41,578
Gadałem z twoim tatą.

1304
01:15:42,454 --> 01:15:44,748
Leci prywatnym odrzutowcem na Bahamy.

1305
01:15:44,831 --> 01:15:46,416
Bahamy. Oczywiście.

1306
01:15:46,500 --> 01:15:47,584
Tata.

1307
01:15:49,127 --> 01:15:51,421
Sfinalizuje umowę z Tandetą.

1308
01:15:51,505 --> 01:15:52,464
Cholera!

1309
01:15:53,131 --> 01:15:56,134
Widzisz, mecenasie?
Nikt nie wie, dla kogo pracuje.

1310
01:15:56,218 --> 01:15:58,762
Odwaliłem całą robotę,
a on spija śmietankę.

1311
01:15:59,680 --> 01:16:02,933
Szefie, spokojnie. Nie myśl o tym.

1312
01:16:03,016 --> 01:16:06,478
Wypij to duszkiem i zabaw się z żoną.

1313
01:16:07,688 --> 01:16:08,981
A co mi pozostało?

1314
01:16:16,572 --> 01:16:19,449
Wezwij Oswaldito na nowennę.
Ja ją przeczytam.

1315
01:16:19,533 --> 01:16:20,701
- Nie.
- Nie.

1316
01:16:21,493 --> 01:16:23,829
- Czemu nie?
- Cóż…

1317
01:16:26,665 --> 01:16:30,043
Mamo, umrę, jeśli coś ci się stanie.

1318
01:16:30,544 --> 01:16:33,547
Muszę przyznać,
że twój mąż uratował mi życie.

1319
01:16:33,630 --> 01:16:34,715
- To bohater.
- Tak.

1320
01:16:34,798 --> 01:16:35,799
Jesteś bohaterem.

1321
01:16:35,882 --> 01:16:40,220
Nie jestem. Zawdzięczamy to
szlachetnej sztuce magii.

1322
01:16:40,304 --> 01:16:43,223
Pani Margot,
jak mogła pani przegapić tę sztuczkę?

1323
01:16:43,307 --> 01:16:46,602
- Przegapiłam.
- A szef taty? I kochanek babci?

1324
01:16:46,685 --> 01:16:48,604
Nie chcę wiedzieć.

1325
01:16:48,687 --> 01:16:52,983
Muszę zapomnieć o tej katastrofie.

1326
01:16:53,066 --> 01:16:55,444
Słuchaj, mamo…

1327
01:16:55,527 --> 01:16:58,030
- Co u mojej rodzinki?
- Przestań!

1328
01:16:58,113 --> 01:17:02,159
- Lucho, wywal tę łajzę z domu!
- Znowu ty?

1329
01:17:02,242 --> 01:17:03,201
Rosalbo!

1330
01:17:03,285 --> 01:17:05,704
- Uważaj, Lucho!
- Gdzie jesteś, kochanie?

1331
01:17:05,787 --> 01:17:06,830
Proszę!

1332
01:17:06,913 --> 01:17:08,582
Gdzie moja słodka zakonnica?

1333
01:17:11,585 --> 01:17:12,461
Rosalbo!

1334
01:17:13,462 --> 01:17:14,296
Rosalbo!

1335
01:17:17,007 --> 01:17:19,134
<i>Tak jak powiedziała Mónica,</i>

1336
01:17:19,217 --> 01:17:22,220
<i>to doświadczenie zainspirowało Samuela</i>
<i>do pisania.</i>

1337
01:17:22,304 --> 01:17:24,097
<i>Ukończył swój album:</i>

1338
01:17:24,181 --> 01:17:27,142
Świąteczne kolędy nienawiści.

1339
01:17:27,225 --> 01:17:29,144
<i>Nowa piosenka nosiła tytuł</i>

1340
01:17:29,227 --> 01:17:31,730
<i>„Nie kochaj fałszywej zakonnicy</i>
<i>w grudniu”.</i>

1341
01:17:35,734 --> 01:17:40,197
<i>Przez całą Wigilię</i>
<i>Ortiz musiał pocieszać mamę</i>

1342
01:17:40,280 --> 01:17:43,325
<i>i starszą siostrę,</i>
<i>które miały złamane serca.</i>

1343
01:17:43,408 --> 01:17:47,579
Musimy uważać, kto nam się podoba.
Tylko frajerzy się zakochują.

1344
01:17:47,663 --> 01:17:49,206
Totalni frajerzy.

1345
01:17:52,876 --> 01:17:56,421
<i>Porucznik González</i>
<i>dostał awans na kapitana,</i>

1346
01:17:56,505 --> 01:17:58,840
<i>nie ze względu na udaną misję,</i>

1347
01:17:58,924 --> 01:18:01,259
<i>ale dzięki zabawie z kapitan Cucalón.</i>

1348
01:18:01,343 --> 01:18:03,929
<i>Poleciła go swoim przełożonym.</i>

1349
01:18:11,812 --> 01:18:15,107
Gotowi? Szybko!

1350
01:18:16,775 --> 01:18:20,028
<i>Ñato w końcu spędził Święta z rodziną.</i>

1351
01:18:20,112 --> 01:18:22,114
<i>I naprawdę mu się podobało.</i>

1352
01:18:23,115 --> 01:18:25,075
Dzieciak śpi?

1353
01:18:25,575 --> 01:18:26,702
Tak.

1354
01:18:27,327 --> 01:18:29,788
Śpi jak kamień.

1355
01:18:31,289 --> 01:18:32,374
Dobra.

1356
01:18:47,514 --> 01:18:48,765
Podjąłem decyzję.

1357
01:18:49,558 --> 01:18:53,311
Jesteś moim promyczkiem,
słoneczkiem tego domu, moim światem,

1358
01:18:53,395 --> 01:18:56,231
więc chcę,
żebyś wiedziała to jako pierwsza.

1359
01:18:57,107 --> 01:18:58,066
Słucham.

1360
01:18:59,025 --> 01:19:02,821
Jak tylko wrócimy z wakacji,

1361
01:19:03,739 --> 01:19:06,366
rzucam pracę, żeby zostać magikiem.

1362
01:19:07,200 --> 01:19:11,371
Poprosiłem dzisiaj Dzieciątko Jezus
o znak.

1363
01:19:12,664 --> 01:19:14,416
A Dzieciątko Jezus…

1364
01:19:14,499 --> 01:19:17,377
zesłało mi niesamowity znak!

1365
01:19:18,128 --> 01:19:19,087
Co myślisz?

1366
01:19:21,006 --> 01:19:23,049
- W pełni cię popieram!
- Naprawdę?

1367
01:19:23,133 --> 01:19:25,677
Tak, cieszę się.

1368
01:19:25,761 --> 01:19:31,641
Samuel i ty jesteście artystami,
a Mónica i ja producentami.

1369
01:19:31,725 --> 01:19:33,310
- Podoba mi się to.
- Tak?

1370
01:19:33,393 --> 01:19:35,312
Kochanie, dlatego cię kocham.

1371
01:19:36,772 --> 01:19:39,858
Kocham cię, Juanquini. Wesołych Świąt.

1372
01:19:39,941 --> 01:19:40,901
Wesołych Świąt.

1373
01:19:44,029 --> 01:19:48,825
<i>Choć wszyscy mieliśmy plany na rok 2020</i>
<i>i wiemy, co się stało,</i>

1374
01:19:48,909 --> 01:19:51,369
<i>muszę przyznać, że dzięki tym łajdakom</i>

1375
01:19:51,453 --> 01:19:53,705
<i>grudzień 2019 roku</i>

1376
01:19:53,789 --> 01:19:56,500
<i>był jednym z najlepszych w domu Moralesów.</i>

1377
01:19:56,583 --> 01:19:59,085
<i>Co poradzić, że nie jestem święty?</i>

1378
01:19:59,169 --> 01:20:02,339
<i>W każdym razie, jakbym zapomniał,</i>
<i>Wesołych Świąt.</i>

1379
01:20:20,190 --> 01:20:21,149
Gus!

1380
01:20:22,067 --> 01:20:23,109
Byłem w kokpicie.

1381
01:20:23,193 --> 01:20:27,155
Marzyłem o tym od dziecka. Super!

1382
01:20:28,198 --> 01:20:30,784
- Zamknąłeś drzwi?
- Zamknąłem, kapitanie.

1383
01:20:33,787 --> 01:20:35,872
Miałem nie zamykać?

1384
01:20:37,207 --> 01:20:39,876
Możemy to naprawić. Bez obaw.

1385
01:20:42,045 --> 01:20:43,380
Nie straszcie mnie.

1386
01:20:46,675 --> 01:20:47,801
Nawaliłem.

1387
01:22:47,128 --> 01:22:50,632
Napisy: Katarzyna Błachnio-Sitkiewicz



