1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:15,120 --> 00:00:17,360
Panie, panowie

4
00:00:17,440 --> 00:00:19,800
i osoby LGBTQ,

5
00:00:19,880 --> 00:00:23,120
powitajcie jednego jedynego…

6
00:00:25,880 --> 00:00:29,160
Oklaskujcie go gorąco.

7
00:00:29,240 --> 00:00:30,960
Przed wami niepowtarzalny

8
00:00:31,040 --> 00:00:34,320
Udom Taephanich.

9
00:01:18,240 --> 00:01:19,520
Dziękuję.

10
00:01:48,040 --> 00:01:51,600
Bardzo dziękuję.

11
00:01:56,320 --> 00:01:59,240
Jeśli jesteś dziś szczęśliwe
W dłonie klaszcz

12
00:02:03,320 --> 00:02:05,760
Jak ktoś wchodzi na scenę,

13
00:02:05,840 --> 00:02:08,800
a ludzie krzyczą i klaszczą,

14
00:02:08,880 --> 00:02:11,000
to ten ktoś musi być sławny.

15
00:02:13,040 --> 00:02:14,640
To wiem, jestem sławny.

16
00:02:16,640 --> 00:02:20,880
Szczerze, wiem. Jestem sławny, popularny.

17
00:02:20,960 --> 00:02:24,480
Ale pojęcia nie mam,
gdzie na skali „jak bardzo”?

18
00:02:24,560 --> 00:02:28,480
Nie wiem, bo sławy się nie mierzy

19
00:02:28,560 --> 00:02:31,920
tak jak na przykład decybelami dźwięku.

20
00:02:32,000 --> 00:02:33,720
Nie wiem, jak sławny jestem.

21
00:02:33,800 --> 00:02:37,080
Piosenkarz, gwiazda, aktor,
pokazują się publicznie,

22
00:02:37,160 --> 00:02:39,760
ludzie proszą ich o zdjęcia, autografy.

23
00:02:39,840 --> 00:02:43,520
Wiedzą, że są sławni,
ale nie wiedzą jak bardzo.

24
00:02:43,600 --> 00:02:46,240
Ja zrozumiałem, jaki jestem sławny,

25
00:02:47,000 --> 00:02:50,360
kiedy dzwonił do mnie Vinij Lertratanachai

26
00:02:50,440 --> 00:02:52,200
i zapraszał mnie na mecz.

27
00:02:52,920 --> 00:02:54,120
Znacie go, prawda?

28
00:02:54,200 --> 00:02:57,600
Organizował mecz
Liverpool kontra Manchester United.

29
00:02:57,680 --> 00:03:01,240
Dzwonił już szósty raz,
a ja mówiłem, że nie dam rady,

30
00:03:01,320 --> 00:03:06,200
bo on był aż w Bang Pa-In,
a ja byłem w Bang Kapi.

31
00:03:06,280 --> 00:03:07,760
To kawał drogi.

32
00:03:07,840 --> 00:03:10,920
W te i we w tę. Wróciłbym późno po meczu.

33
00:03:11,000 --> 00:03:14,320
Mówię mu, że jestem zajęty,
kolana mnie bolą.

34
00:03:14,400 --> 00:03:15,480
Miałem operację.

35
00:03:15,560 --> 00:03:19,160
Nie grałem od czasów, jak byłem mnichem.

36
00:03:19,240 --> 00:03:22,000
Ale pewnego wieczoru zadzwonił szósty raz.

37
00:03:22,080 --> 00:03:23,520
„Pograjmy w piłkę”.

38
00:03:23,600 --> 00:03:26,160
Jak zwykle znajduję jakąś wymówkę.

39
00:03:27,120 --> 00:03:30,160
Właśnie rysuję. Nie mam czasu.

40
00:03:30,240 --> 00:03:33,400
„Dawaj. Nie pożałujesz. Jutro o czwartej”.

41
00:03:34,280 --> 00:03:38,080
Kto gra? Nie chcę, nie mam nawet butów.

42
00:03:38,760 --> 00:03:39,800
„Jackson Wang”.

43
00:03:42,560 --> 00:03:45,600
Gramy z Jacksonem Wangiem? Ty tak serio?

44
00:03:45,680 --> 00:03:50,040
„Tak, jest w kraju.
Lubi grać, jak ma wolne”.

45
00:03:50,120 --> 00:03:51,480
Naprawdę będzie?

46
00:03:51,560 --> 00:03:55,040
Bo wtedy poszedłbym nawet pod Betong.

47
00:03:56,560 --> 00:03:58,480
To Jackson Wang, do cholery!

48
00:03:58,560 --> 00:04:00,920
Wy musielibyście kupić drogi bilet

49
00:04:01,000 --> 00:04:03,880
i żeby go zobaczyć, jechać jeszcze dalej.

50
00:04:03,960 --> 00:04:07,160
Moja siostrzenica Ratsamee go uwielbia.

51
00:04:07,240 --> 00:04:10,480
Płaciła tysiące i widziała
taką małą jego kropkę,

52
00:04:10,560 --> 00:04:14,560
a ja mogłem z nim grać w jednej drużynie.

53
00:04:14,640 --> 00:04:15,520
Pojechałem.

54
00:04:15,600 --> 00:04:18,480
Rano następnego dnia kupiłem buty.

55
00:04:19,000 --> 00:04:22,400
A on jeszcze mi mówi, że to dla VIP-ów.

56
00:04:22,480 --> 00:04:24,160
To dla zamkniętej grupy.

57
00:04:24,840 --> 00:04:26,880
Czułem się wyjątkowo.

58
00:04:26,960 --> 00:04:30,120
Chciałem jechać sam,
ale siostrzenica, Ratsamee,

59
00:04:31,440 --> 00:04:33,040
rano stała już uczesana.

60
00:04:33,920 --> 00:04:37,920
Pojawiła się wystrojona.
„Proszę, mogę jechać z tobą?”

61
00:04:38,000 --> 00:04:39,440
Nie, to prywatny mecz.

62
00:04:39,520 --> 00:04:42,320
„Proszę, chcę zobaczyć Jacksona Wanga.

63
00:04:42,400 --> 00:04:44,440
Widziałam go tylko z daleka”.

64
00:04:44,520 --> 00:04:47,160
Mówię, że nie wiem, jak blisko będzie.

65
00:04:47,240 --> 00:04:49,680
Ma mocną ochronę.

66
00:04:49,760 --> 00:04:52,240
Słyszeliście o nich?

67
00:04:52,320 --> 00:04:55,640
„Proszę? Będę patrzeć zza płotu”.

68
00:04:55,720 --> 00:04:57,520
Więc pojechała.

69
00:04:58,400 --> 00:05:00,560
Jesteśmy na miejscu,

70
00:05:00,640 --> 00:05:02,880
boisko było przy ulicy RCA,

71
00:05:04,280 --> 00:05:05,840
mnóstwo ochroniarzy,

72
00:05:05,920 --> 00:05:07,600
wieść się rozeszła.

73
00:05:07,680 --> 00:05:09,520
Za ogrodzeniem setki fanów.

74
00:05:09,600 --> 00:05:13,400
Czekają, by choć zobaczyć Jacksona Wanga.

75
00:05:13,920 --> 00:05:15,320
Myślę sobie,

76
00:05:16,240 --> 00:05:20,080
byłoby okrutnie, zostawiać ja na zewnątrz,

77
00:05:20,160 --> 00:05:22,880
Powiedziałem: „Ratsamee, wprowadzę cię”.

78
00:05:23,400 --> 00:05:25,160
Miałem być tylko ja.

79
00:05:25,760 --> 00:05:27,920
Pyta: „Jak to zrobimy?”.

80
00:05:28,000 --> 00:05:30,520
Jakby co, mów, że jesteś moją masażystką.

81
00:05:34,280 --> 00:05:36,360
„Ale nie wiem, jak się masuje”.

82
00:05:36,440 --> 00:05:37,880
To się naucz.

83
00:05:38,920 --> 00:05:41,360
A nuż Jackson będzie miał skurcz,

84
00:05:41,440 --> 00:05:43,400
zrobisz mu masaż pachwiny.

85
00:05:45,920 --> 00:05:48,480
Nagle poczuła motywację.

86
00:05:48,560 --> 00:05:52,440
Ochroniarz pyta, kim jestem.
„Ty jesteś Nose. A to?”.

87
00:05:52,520 --> 00:05:54,080
„Moja masażystka”.

88
00:05:54,160 --> 00:05:56,360
„Jedźcie do strefy dla VIP-ów”.

89
00:05:56,440 --> 00:05:58,880
Zaparkowaliśmy w środku i mówię:

90
00:05:58,960 --> 00:06:03,360
„Weź moje rzeczy, buty,
żeby wyglądać jak moja masażystka”.

91
00:06:03,440 --> 00:06:08,840
Przeszliśmy jakieś 15 metrów na siłownię,

92
00:06:08,920 --> 00:06:11,720
z oszklonymi ścianami jak tutaj.

93
00:06:11,800 --> 00:06:16,160
Jackson Wang tam był,
tańczył muay thai z Tonym Jaą.

94
00:06:16,240 --> 00:06:20,320
Widzieliście klip na TikToku?
Tańczą, on odwraca się do mnie.

95
00:06:20,400 --> 00:06:23,120
Potem Tony Jaa mnie oprowadza.

96
00:06:23,200 --> 00:06:26,520
Była za blisko. Nie wyobrażała sobie tego.

97
00:06:27,160 --> 00:06:29,880
Zwykle kazaliby jej się odsunąć.

98
00:06:29,960 --> 00:06:31,960
Cofnij się. Nie jesteś VIP-em.

99
00:06:32,040 --> 00:06:34,480
A teraz: „Proszę z nami”.

100
00:06:34,560 --> 00:06:36,600
Stał tam Jackson Wang.

101
00:06:36,680 --> 00:06:37,680
A ona…

102
00:06:38,680 --> 00:06:41,840
Mówię jej: „Zrób zdjęcie telefonem”.

103
00:06:42,360 --> 00:06:43,320
„Wujku,

104
00:06:44,240 --> 00:06:45,600
nie czuję rąk”.

105
00:06:46,200 --> 00:06:50,640
Nie spotkałem się z tym. „Nie czuję rąk”.

106
00:06:50,720 --> 00:06:53,880
Tylko nie teraz. To twoja szansa.

107
00:06:53,960 --> 00:06:54,840
„On jest…”

108
00:06:59,160 --> 00:07:00,560
„Śmiało. Rób zdjęcie”.

109
00:07:00,640 --> 00:07:03,240
„Nie chcę mu przeszkadzać”.

110
00:07:03,320 --> 00:07:04,960
Nie pora na to.

111
00:07:06,760 --> 00:07:08,440
Wreszcie

112
00:07:08,520 --> 00:07:14,120
kończy tańczyć z Tonym Jaą
i idziemy się przebrać.

113
00:07:14,200 --> 00:07:18,040
Idę za Jacksonem Wangiem do szatni

114
00:07:18,120 --> 00:07:21,960
pełnej modelów i aktorów

115
00:07:22,560 --> 00:07:23,960
nowego pokolenia.

116
00:07:24,920 --> 00:07:29,920
Pamiętam, że był tam Golf Pichaya.

117
00:07:30,000 --> 00:07:32,160
I Khem Hussawee.

118
00:07:32,240 --> 00:07:36,360
Wszyscy o jasnej karnacji
i przynajmniej 175 centymetrów wzrostu.

119
00:07:36,440 --> 00:07:39,800
Przebierali się. Tylu ich było.

120
00:07:39,880 --> 00:07:42,760
Oat Pramote mnie rozpoznał: „Nose, cześć”.

121
00:07:42,840 --> 00:07:45,360
Przywitałem się i usiadłem z nimi.

122
00:07:45,440 --> 00:07:48,560
Były ławki, koszulki, rozłożone skarpetki.

123
00:07:48,640 --> 00:07:51,320
Zdjąłem buty i założyłem czarny strój,

124
00:07:51,400 --> 00:07:54,080
bo Jackson Wang był w drużynie czarnych.

125
00:07:54,160 --> 00:07:55,200
Więc założyłem.

126
00:07:55,880 --> 00:07:59,960
A Oat mówi mi:
„Jesteś w drugiej drużynie”.

127
00:08:01,800 --> 00:08:03,840
Co? Nawet nie zauważyłem.

128
00:08:03,920 --> 00:08:05,200
„To twoja drużyna”.

129
00:08:06,000 --> 00:08:09,440
A kto był w drugiej drużynie?
Vinij Lertratanachai.

130
00:08:12,720 --> 00:08:17,240
Vinij przedstawia mnie jakiemuś gościowi.
„To ambasador Nepalu”.

131
00:08:17,320 --> 00:08:20,400
Ambasador Nepalu. Staruszek.

132
00:08:20,480 --> 00:08:24,680
„A ten obok to bratanek króla Bhutanu”.

133
00:08:25,360 --> 00:08:28,160
Bratanek króla Jigme. Zbaraniałem.

134
00:08:28,240 --> 00:08:31,440
Tam Jackson Wang, tu bratanek króla Jigme.

135
00:08:31,520 --> 00:08:35,560
Mam się pokłonić? Jak podawać mu piłkę?

136
00:08:36,240 --> 00:08:40,280
Wasza Wysokość, proszę wykonać rzut wolny.

137
00:08:43,480 --> 00:08:45,160
Zbaraniałem.

138
00:08:45,240 --> 00:08:47,800
I nie chciałem być w tej drużynie.

139
00:08:47,880 --> 00:08:51,360
Przyjechałem grać z Jacksonem Wangiem.

140
00:08:51,960 --> 00:08:55,520
Chciałem mu podać.
Potrenować z nim. Pogadać.

141
00:08:55,600 --> 00:08:58,760
Jak drużyna.
Wznieść razem okrzyk przed grą.

142
00:08:58,840 --> 00:09:01,240
To byłby zaszczyt. Niech to szlag!

143
00:09:01,840 --> 00:09:03,920
Byłem w drużynie staruszka.

144
00:09:04,000 --> 00:09:06,000
I byłem napastnikiem.

145
00:09:06,080 --> 00:09:08,440
Napastnik ma strzelać gole.

146
00:09:08,520 --> 00:09:10,920
Napastnikiem czarnych był Jackson Wang.

147
00:09:12,520 --> 00:09:13,840
Tyle nas dzieliło.

148
00:09:14,360 --> 00:09:18,160
Cała gra, widzieliśmy się tylko z daleka.

149
00:09:19,560 --> 00:09:21,880
Dawno nie grałem.

150
00:09:21,960 --> 00:09:24,000
Po pięciu minutach mam skurcze.

151
00:09:24,080 --> 00:09:26,680
Godzina 16.00 i upał. Cholera.

152
00:09:26,760 --> 00:09:27,600
Męczarnia.

153
00:09:27,680 --> 00:09:31,600
Ale fani, ci na stadionie,
nie liczę tych na zewnątrz,

154
00:09:31,680 --> 00:09:35,600
w strefie VIP-ów było około 100 fanów.

155
00:09:35,680 --> 00:09:40,280
Przyszli z tajlandzkimi aktorami,
menedżerami aktorów

156
00:09:40,840 --> 00:09:43,360
i menedżerami zagranicznej drużyny.

157
00:09:43,440 --> 00:09:47,120
Około stu. Zaraz obok płyty boiska

158
00:09:47,720 --> 00:09:49,440
za krzakami.

159
00:09:49,520 --> 00:09:51,640
Nie mogli wejść za białą linię.

160
00:09:51,720 --> 00:09:54,000
Na zewnątrz z aparatami i obiektywami.

161
00:09:54,080 --> 00:09:55,080
Tabun ludzi.

162
00:09:57,040 --> 00:10:00,080
Po pięciu minutach gry
poprosiłem o zmianę.

163
00:10:00,800 --> 00:10:05,360
Miałem już tego dość, bo go nie widziałem.

164
00:10:05,440 --> 00:10:06,360
Chciałem zejść.

165
00:10:06,440 --> 00:10:08,720
Ale drużyna dziadka nie miała zmiany.

166
00:10:09,320 --> 00:10:12,600
Tylko chodziłem.
Nie mogłem skupić się na grze.

167
00:10:12,680 --> 00:10:14,160
Chciałem parasolkę.

168
00:10:14,240 --> 00:10:16,360
Co ja tu, do cholery, robię?

169
00:10:16,920 --> 00:10:18,800
Mecz nie był transmitowany.

170
00:10:18,880 --> 00:10:21,840
Gdyby były kamery telewizyjne, to bym…

171
00:10:22,920 --> 00:10:26,440
Ale nikt nie patrzył. Wyglądałem okropnie.

172
00:10:26,520 --> 00:10:29,560
Nie mogłem już.
Chciałem zejść, było mi gorąco.

173
00:10:29,640 --> 00:10:32,480
Przy boisku nie było drzew, więc musiałem

174
00:10:32,560 --> 00:10:35,560
zadowolić się cieniem sali gimnastycznej.

175
00:10:36,360 --> 00:10:38,840
Wtedy zobaczyłem, jaki jestem sławny.

176
00:10:39,400 --> 00:10:42,880
Fani w krzakach
i wypatrują Jacksona Wanga,

177
00:10:42,960 --> 00:10:47,120
nagle patrzą na mnie,
bo widzą, że stoję 10 metrów dalej.

178
00:10:47,200 --> 00:10:49,880
Schodzę z boiska w krzaki.

179
00:10:51,080 --> 00:10:52,400
„Ej, ty.

180
00:10:53,000 --> 00:10:57,760
To Nose! Zróbmy sobie z nim zdjęcie”.

181
00:10:57,840 --> 00:10:59,880
Podchodzi dwóch lub trzech.

182
00:10:59,960 --> 00:11:02,800
„Chcesz z nim zdjęcie?”, krzyczy jeden.

183
00:11:03,640 --> 00:11:05,360
„Może być”.

184
00:11:10,720 --> 00:11:12,160
Taki jestem sławny.

185
00:11:15,160 --> 00:11:16,760
Poziom sławy „może być”.

186
00:11:18,000 --> 00:11:20,200
Jakby wrazili mi nóż

187
00:11:20,280 --> 00:11:22,080
prosto w moje serce.

188
00:11:22,160 --> 00:11:23,440
Jak ja wyglądałem.

189
00:11:23,520 --> 00:11:26,720
Szorty, krzywe nogi,
cały w ciemnych plamach.

190
00:11:26,800 --> 00:11:27,640
I wtedy…

191
00:11:28,920 --> 00:11:30,920
„Może być” przyszli robić zdjęcia.

192
00:11:31,760 --> 00:11:33,720
Zrobili je sobie z nudów.

193
00:11:34,320 --> 00:11:37,200
Po meczu zabrali nas

194
00:11:37,280 --> 00:11:40,080
z powrotem do szatni

195
00:11:40,640 --> 00:11:41,800
pod prysznic.

196
00:11:41,880 --> 00:11:47,080
Zszedłem z boiska jako jeden z pierwszych.
Jackson Wang i jego drużyna byli za mną.

197
00:11:47,160 --> 00:11:49,000
Wszyscy wyglądali świetnie.

198
00:11:50,200 --> 00:11:51,960
Nie śmiałem do nich dołączyć.

199
00:11:52,040 --> 00:11:54,040
Szedłem przed nimi.

200
00:11:54,640 --> 00:11:55,920
Dobrze to pamiętam.

201
00:11:56,000 --> 00:12:00,280
Podchodzą trzy osoby ubrane na czarno.

202
00:12:00,360 --> 00:12:01,960
„Nose”?

203
00:12:02,040 --> 00:12:05,280
Byli w moim wieku,
jakbyśmy razem dorastali.

204
00:12:05,360 --> 00:12:07,600
Jakby widzieli moje pierwsze występy.

205
00:12:07,680 --> 00:12:09,680
„Możemy zrobić sobie zdjęcie?”

206
00:12:09,760 --> 00:12:12,680
Ale się ucieszyłem, ktoś chciał zdjęcie.

207
00:12:12,760 --> 00:12:15,560
Mówię im: „Zaraz, tylko się wysikam”.

208
00:12:16,160 --> 00:12:18,080
Nie mogłem już wytrzymać.

209
00:12:18,160 --> 00:12:21,200
„Biegnę do toalety. Zaraz wracam”.

210
00:12:21,280 --> 00:12:24,440
I idę się odlać.

211
00:12:25,240 --> 00:12:26,360
Wchodzę.

212
00:12:27,320 --> 00:12:30,520
Był tam Jackson Wang i jego drużyna.

213
00:12:31,480 --> 00:12:32,720
Przebierali się.

214
00:12:33,800 --> 00:12:38,520
Gdybym poszedł robić zdjęcia,
przegapiłbym Jacksona Wanga topless.

215
00:12:38,600 --> 00:12:40,400
Na moim miejscu

216
00:12:40,480 --> 00:12:43,080
przegapilibyście Jacksona Wanga topless?

217
00:12:43,920 --> 00:12:45,640
Chciałem zostać i patrzeć.

218
00:12:45,720 --> 00:12:47,400
Wszyscy się przebierali.

219
00:12:47,480 --> 00:12:51,760
Oczywiście wszyscy z sześciopakami.
Aura taka, że aż się świecą.

220
00:12:52,520 --> 00:12:56,360
Widziałem ludzi o jasnej karnacji,
ale świecąca skóra?

221
00:12:56,960 --> 00:12:58,000
To rzadkość.

222
00:12:58,080 --> 00:13:01,640
Czuję, że Jackson Wang
jada neony na kolację.

223
00:13:01,720 --> 00:13:03,720
Po prostu coś w nim było.

224
00:13:03,800 --> 00:13:07,400
Gracze i starcy
przebierają się i biorą prysznic.

225
00:13:07,480 --> 00:13:11,560
A ja się włóczę
przed kabiną Jacksona Wanga,

226
00:13:12,200 --> 00:13:14,440
łudzę się, że gdzieś mi tam mignie.

227
00:13:15,240 --> 00:13:18,600
Serio. Miałbym co opowiadać wnukom.

228
00:13:20,040 --> 00:13:22,520
Dobra, załatwiłem swoją potrzebę.

229
00:13:22,600 --> 00:13:24,400
Kończę i wychodzę,

230
00:13:24,480 --> 00:13:25,920
tak jak obiecałem,

231
00:13:26,000 --> 00:13:28,680
jestem dorosły, dotrzymuję słowa.

232
00:13:28,760 --> 00:13:30,920
Wychodzę,

233
00:13:31,680 --> 00:13:35,680
a na zewnątrz wystaje setka ludzi

234
00:13:36,480 --> 00:13:38,480
na Jacksona Wanga pod prysznicem.

235
00:13:38,560 --> 00:13:39,560
A ja…

236
00:13:40,160 --> 00:13:41,520
Wychodzę.

237
00:13:43,160 --> 00:13:44,920
Podchodzą ochroniarze.

238
00:13:47,080 --> 00:13:48,800
„Nose, szukasz kogoś?”

239
00:13:52,000 --> 00:13:56,960
„Tak, trzy osoby w moim wieku.

240
00:13:57,520 --> 00:14:02,240
Chciały zdjęcie,
ale byłem chwilę w toalecie”.

241
00:14:02,760 --> 00:14:06,480
„Szukasz trzech osób?”,
szepcze w kołnierz.

242
00:14:06,560 --> 00:14:10,120
Czemu ochroniarze
uwielbiają mówić do kołnierzy?

243
00:14:14,440 --> 00:14:16,840
Niektórzy mówili do rękawów.

244
00:14:17,600 --> 00:14:19,600
„Bez obaw. Znajdziemy ich”.

245
00:14:21,920 --> 00:14:23,680
„Kto chciał zdjęcie z Nosem?”

246
00:14:29,480 --> 00:14:30,560
I wiecie co?

247
00:14:30,640 --> 00:14:31,920
Cisza.

248
00:14:34,400 --> 00:14:35,560
Całkowita.

249
00:14:35,640 --> 00:14:37,040
Ciągnę go za rękaw.

250
00:14:37,120 --> 00:14:38,080
„Cholera.

251
00:14:38,800 --> 00:14:43,000
Nie rób tak, głupku.

252
00:14:43,080 --> 00:14:45,480
Nie mam gdzie się schować”.

253
00:14:45,560 --> 00:14:47,720
Jak zobaczył, że się wstydzę,

254
00:14:47,800 --> 00:14:49,280
podwoił wysiłki.

255
00:14:50,280 --> 00:14:52,400
„Słuchajcie!”

256
00:14:52,480 --> 00:14:53,600
Kurde.

257
00:14:54,360 --> 00:14:56,080
„Kto chce zdjęcie z Nosem?”

258
00:14:57,800 --> 00:14:58,880
Cisza.

259
00:14:58,960 --> 00:15:02,320
Na oczach wszystkich. Co za wstyd.

260
00:15:02,400 --> 00:15:03,240
Cisza.

261
00:15:03,320 --> 00:15:06,480
I w tej ciszy ktoś wychodzi przed szereg.

262
00:15:07,920 --> 00:15:10,200
„A, dobra. Czemu nie?”

263
00:15:10,280 --> 00:15:11,400
Kurde.

264
00:15:14,680 --> 00:15:18,720
Sława na poziomie „może być” i „a, dobra”.

265
00:15:19,560 --> 00:15:21,160
Taki jestem teraz sławny.

266
00:15:22,800 --> 00:15:24,200
Czułem,

267
00:15:24,280 --> 00:15:27,640
że kompletnie tracę pewność siebie.

268
00:15:28,400 --> 00:15:29,240
Kompletnie.

269
00:15:29,960 --> 00:15:31,520
Chcę wracać do domu.

270
00:15:31,600 --> 00:15:36,440
Zwykle jest afterparty,
ale nie chciałem zostać.

271
00:15:36,520 --> 00:15:38,040
Jesteśmy z różnych kast.

272
00:15:38,120 --> 00:15:40,200
Ja grałem tylko parę sekund,

273
00:15:40,280 --> 00:15:44,880
a te przystojniaki o jasnej karnacji
mówiły zachodnim językiem.

274
00:15:44,960 --> 00:15:47,720
Czułem, że tu nie pasuję.

275
00:15:48,760 --> 00:15:52,240
Tak, gdybyśmy mieli kasty,
oni byliby kastą rządzącą,

276
00:15:52,320 --> 00:15:54,440
a ja należałbym do pariasów.

277
00:15:57,400 --> 00:15:59,320
Wsiadam do auta. I do domu.

278
00:15:59,840 --> 00:16:04,080
Ratsamee prowadziła,
śpiewała i gwizdała jego piosenki.

279
00:16:04,160 --> 00:16:05,040
Suka.

280
00:16:05,120 --> 00:16:07,440
Miałem doła.

281
00:16:07,520 --> 00:16:09,560
Straciłem pewność siebie.

282
00:16:09,640 --> 00:16:12,520
Czułem się naprawdę zmiażdżony.

283
00:16:12,600 --> 00:16:13,720
Przestarzały.

284
00:16:13,800 --> 00:16:15,360
Jestem przestarzały.

285
00:16:15,440 --> 00:16:17,320
Nie powinienem był jechać.

286
00:16:18,720 --> 00:16:21,800
Gdy ja tak cierpiałem,

287
00:16:21,880 --> 00:16:23,560
zacząłem się zastanawiać.

288
00:16:23,640 --> 00:16:25,600
Gdy ludzie robią ze mną wywiad

289
00:16:26,120 --> 00:16:30,440
na jakąś stronę czy dla uniwersytetu,

290
00:16:30,520 --> 00:16:33,240
uwielbiają pytać.

291
00:16:33,320 --> 00:16:35,080
Zwykle ostatnie pytanie to:

292
00:16:35,160 --> 00:16:39,000
„Masz jakąś radę dla nowego pokolenia?”.

293
00:16:42,720 --> 00:16:43,560
Ja?

294
00:16:44,400 --> 00:16:45,600
Ktoś taki jak ja?

295
00:16:46,200 --> 00:16:50,600
Co taki staroć
może powiedzieć nowemu pokoleniu?

296
00:16:50,680 --> 00:16:51,520
Kto to?

297
00:16:51,600 --> 00:16:54,760
To kolejne pokolenia po mnie. Nowe, tak?

298
00:16:54,840 --> 00:16:56,360
Ja jestem Pokoleniem X.

299
00:16:56,440 --> 00:16:57,880
Po mnie jest…

300
00:16:59,480 --> 00:17:00,600
Y, Z.

301
00:17:01,120 --> 00:17:02,240
Alfa, prawda?

302
00:17:02,320 --> 00:17:04,800
Wcześniej są Baby Boomers.

303
00:17:05,960 --> 00:17:08,400
Kim są Baby Boomers? To Prayut.

304
00:17:08,960 --> 00:17:10,960
Prayut, Prawit

305
00:17:12,240 --> 00:17:13,280
i Bird Thongchai.

306
00:17:13,960 --> 00:17:15,440
W Pokoleniu X

307
00:17:16,360 --> 00:17:17,240
jest

308
00:17:17,840 --> 00:17:18,840
Wujek Phol

309
00:17:19,880 --> 00:17:20,880
i Shaman Pla.

310
00:17:21,400 --> 00:17:24,160
Widzicie? Takie jest moje pokolenie.

311
00:17:28,160 --> 00:17:30,160
Teraz Pokolenie Y.

312
00:17:30,920 --> 00:17:31,880
Nont Tanont,

313
00:17:32,560 --> 00:17:33,760
Gun Napat

314
00:17:33,840 --> 00:17:35,680
i Bella. Też jest Y.

315
00:17:35,760 --> 00:17:38,320
Bella to Y.

316
00:17:38,400 --> 00:17:40,000
I jeszcze BOWKYLION.

317
00:17:40,080 --> 00:17:41,480
Dalej.

318
00:17:42,000 --> 00:17:43,760
Pokolenie Z.

319
00:17:43,840 --> 00:17:46,640
4EVe, prawda? 4EVE.

320
00:17:47,240 --> 00:17:49,440
Alfy to dzieci celebrytów.

321
00:17:49,520 --> 00:17:51,920
Dzieciak Saifah, dzieciak Chompu.

322
00:17:52,000 --> 00:17:57,400
Co mogę powiedzieć
następnym pokoleniom po mnie?

323
00:17:58,560 --> 00:18:00,000
Dorastanie Pokolenia X?

324
00:18:00,760 --> 00:18:03,280
Późniejsze pokolenia, takie jak Y,

325
00:18:03,360 --> 00:18:04,720
uprośćmy to,

326
00:18:04,800 --> 00:18:06,360
dorastaliście,

327
00:18:06,920 --> 00:18:09,800
jedząc zagęszczone mleko z tubek.

328
00:18:09,880 --> 00:18:12,600
Całe życie to mieliście. Było w tubkach.

329
00:18:12,680 --> 00:18:14,960
Pokolenie X tego nie miało.

330
00:18:15,040 --> 00:18:15,920
Nie.

331
00:18:16,000 --> 00:18:18,000
My mieliśmy zagęszczone mleko

332
00:18:18,640 --> 00:18:19,880
tylko w puszkach.

333
00:18:20,720 --> 00:18:21,640
Puszkach.

334
00:18:21,720 --> 00:18:23,880
A żeby wypić mleko z puszki,

335
00:18:24,440 --> 00:18:27,560
trzeba było ją otworzyć
jak jakiś hydraulik.

336
00:18:28,840 --> 00:18:31,000
Trzeba było mieć narzędzia.

337
00:18:31,520 --> 00:18:34,640
Nóż, tasak, młotek, śrubokręt.

338
00:18:37,840 --> 00:18:40,360
Samemu było trudno.

339
00:18:40,440 --> 00:18:44,640
Oczywiście, że były otwieracze do puszek.

340
00:18:44,720 --> 00:18:47,120
Wyglądały jak trójząb Sziwy.

341
00:18:47,760 --> 00:18:49,640
95% z nich było zardzewiałych.

342
00:18:50,840 --> 00:18:53,480
Były rozklekotane i zużyte.

343
00:18:53,560 --> 00:18:56,160
Wszędzie sterczały części.

344
00:18:56,240 --> 00:18:59,600
Nie wiadomo, do czego służą,
ale są bezużyteczne!

345
00:18:59,680 --> 00:19:03,240
Nie dało się nic otworzyć,
nawet puszki z rybą.

346
00:19:03,320 --> 00:19:07,080
Musiałbym ukraść tasak mojej mamy
i użyć spiczastego końca.

347
00:19:08,080 --> 00:19:11,480
A jak mnie zobaczy,
zbeszta mnie za niszczenie jej tasaka.

348
00:19:12,800 --> 00:19:15,520
Ciężko było robić to samemu.

349
00:19:15,600 --> 00:19:17,280
Wkładasz między nogi.

350
00:19:20,200 --> 00:19:22,400
I walisz, aż pot cię zalewa.

351
00:19:23,000 --> 00:19:25,360
- Jest dziura, masz mleko?
- Nie.

352
00:19:25,440 --> 00:19:29,360
Bo po drugiej stronie
też trzeba zrobić dziurę.

353
00:19:30,880 --> 00:19:36,520
I jak chcesz już nalać
na chlebowe paluszki

354
00:19:36,600 --> 00:19:38,520
i zjeść z Ovaltine,

355
00:19:38,600 --> 00:19:39,840
to wychodzi?

356
00:19:39,920 --> 00:19:41,080
Nie! Co robić?

357
00:19:41,680 --> 00:19:42,880
Dmuchać.

358
00:19:44,000 --> 00:19:45,040
Dmuchać.

359
00:19:48,360 --> 00:19:50,720
Pomarlibyśmy, gdyby wtedy był Covid.

360
00:19:54,520 --> 00:19:56,920
Co więcej, jak już zjedliście,

361
00:19:57,000 --> 00:19:59,280
w puszce zostawała resztka.

362
00:19:59,360 --> 00:20:01,840
Trzeba to jakoś przechować. Ale jak?

363
00:20:01,920 --> 00:20:04,760
Stawiasz na talerzu z wodą.

364
00:20:05,720 --> 00:20:06,840
Talerz z wodą.

365
00:20:06,920 --> 00:20:08,400
Ale tam zamoknie.

366
00:20:09,240 --> 00:20:11,000
A potem zardzewieje.

367
00:20:11,080 --> 00:20:14,240
Krawędź, z której wypływa mleko,

368
00:20:14,320 --> 00:20:18,000
zaschnie i będzie wyglądać jak opryszczka.

369
00:20:18,880 --> 00:20:20,360
Jakby miało opryszczkę.

370
00:20:20,440 --> 00:20:24,560
Już nie wygląda tak apetycznie.
Nalepka robi się papkowata.

371
00:20:24,640 --> 00:20:27,600
I właśnie tak żyliśmy.

372
00:20:27,680 --> 00:20:30,200
Czego mógłbym nauczyć młodych ludzi?

373
00:20:31,000 --> 00:20:32,760
Tylko to znam.

374
00:20:34,680 --> 00:20:39,160
Kiedy dorastałem,
mama chciała, żebym miał gęste brwi.

375
00:20:40,520 --> 00:20:42,160
Na to niebieska herbata.

376
00:20:42,800 --> 00:20:45,880
Nie braliśmy suplementów.

377
00:20:45,960 --> 00:20:49,040
Żadnej witaminy E na porost włosów.

378
00:20:49,120 --> 00:20:50,480
Niebieska herbata.

379
00:20:50,560 --> 00:20:54,400
Pokolenie X okładało brwi
niebieską herbatą.

380
00:20:54,480 --> 00:20:56,000
Shin-chan miał lepsze.

381
00:20:56,600 --> 00:21:00,200
Nie stylizowaliśmy tego.

382
00:21:00,280 --> 00:21:02,520
Pomogło?

383
00:21:02,600 --> 00:21:06,360
Zbadali, to nie działa.
Nie miało żadnego efektu.

384
00:21:06,440 --> 00:21:11,600
Bo inaczej po co te tatuaże na brwi?
Czemu ludzie je tatuują?

385
00:21:11,680 --> 00:21:15,360
Hindusi i Latynosi tego nie używają,

386
00:21:15,440 --> 00:21:16,800
a i tak mają gęste.

387
00:21:17,320 --> 00:21:19,320
Tak dorastałem.

388
00:21:21,240 --> 00:21:23,960
Nie było tematu
podwyższania grzbietu nosa.

389
00:21:24,040 --> 00:21:26,440
Zaczęli przyjeżdżać ludzie z Zachodu,

390
00:21:26,520 --> 00:21:29,840
więc mamy wyciągały nam nosy,
żeby były wyższe.

391
00:21:32,360 --> 00:21:34,440
Wszyscy w okolicy to robili.

392
00:21:34,960 --> 00:21:37,560
Moja mama nie do końca umiała to robić.

393
00:21:38,400 --> 00:21:41,560
Zwykle trzeba ciągnąć

394
00:21:41,640 --> 00:21:43,760
od mostka do czubka.

395
00:21:44,920 --> 00:21:46,920
Ale mama zaczęła od czubka.

396
00:21:49,720 --> 00:21:53,240
Dlatego tak skończyłem.
Kogo mogę za to pozwać?

397
00:21:57,480 --> 00:21:59,320
Istniał też mit o śwince.

398
00:21:59,840 --> 00:22:01,640
Tak, śwince.

399
00:22:01,720 --> 00:22:03,800
Zamiast iść do lekarza,

400
00:22:03,880 --> 00:22:06,800
miałem tradycyjną chińską medycynę.

401
00:22:06,880 --> 00:22:07,800
Co robił?

402
00:22:08,480 --> 00:22:09,600
Pisał „tygrys”.

403
00:22:11,400 --> 00:22:13,400
Miałem świnkę, on napisał „tygrys”

404
00:22:14,360 --> 00:22:15,520
na fioletowo.

405
00:22:15,600 --> 00:22:16,840
Napisał „tygrys”.

406
00:22:16,920 --> 00:22:18,960
Chciałem wiedzieć dlaczego.

407
00:22:19,040 --> 00:22:22,360
Zapytałem jednego, pomysłodawcę.

408
00:22:23,160 --> 00:22:27,080
Mówi: „W Chinach wierzą,
że jak mamy świnkę, jesteśmy jak one.

409
00:22:27,160 --> 00:22:29,720
To taki świński podbródek. Jak u świni.

410
00:22:29,800 --> 00:22:34,160
Piszesz »tygrys«, żeby wystraszyć świnię”.

411
00:22:34,840 --> 00:22:37,120
Słyszeliście o tym?

412
00:22:38,200 --> 00:22:39,360
Kurde.

413
00:22:39,440 --> 00:22:41,560
A jak mieliśmy wrzody w buzi,

414
00:22:41,640 --> 00:22:44,080
to lek aplikowali nam palcem.

415
00:22:44,600 --> 00:22:47,160
Problemy w buzi? Palec go gęby.

416
00:22:47,240 --> 00:22:49,760
Wcierali tam fioletowe lekarstwo.

417
00:22:51,160 --> 00:22:52,800
Nie zostawało w buzi.

418
00:22:52,880 --> 00:22:57,160
To był fioletowy płyn. Ani trochę lepki.

419
00:22:57,920 --> 00:23:00,520
Wcierali go i zaraz potem…

420
00:23:01,560 --> 00:23:05,000
Tylko się ślinicie.
A lekarstwa już nie ma.

421
00:23:06,840 --> 00:23:09,440
Leczenie „tygrysem” mnie wkurzało.

422
00:23:09,520 --> 00:23:13,920
Jeśli to miałoby pomóc, coś zmniejszyć,

423
00:23:14,000 --> 00:23:16,400
pisalibyście to sobie na łydkach.

424
00:23:16,480 --> 00:23:18,640
Liposukcja nie byłaby potrzebna.

425
00:23:19,880 --> 00:23:23,200
Faceci z problemem męskości?

426
00:23:24,240 --> 00:23:25,120
Pisz „koń”.

427
00:23:26,240 --> 00:23:27,520
Może urośnie.

428
00:23:27,600 --> 00:23:28,880
Większy? Anakonda.

429
00:23:34,440 --> 00:23:36,240
Tak dorastałem.

430
00:23:38,040 --> 00:23:40,480
Pokolenie X dorastało

431
00:23:41,080 --> 00:23:43,880
z dwoma rodzajami kawy.

432
00:23:45,040 --> 00:23:45,880
O-liang.

433
00:23:46,400 --> 00:23:47,280
O-yua.

434
00:23:48,000 --> 00:23:49,360
„O” znaczy „czarna”.

435
00:23:49,880 --> 00:23:51,120
„Liang” to „zimna”.

436
00:23:51,880 --> 00:23:53,360
„Czarna zimna”

437
00:23:53,440 --> 00:23:54,840
i „czarna gorąca”.

438
00:23:54,920 --> 00:23:57,680
Z mlekiem to specjał. Nazywa się yoklor.

439
00:23:57,760 --> 00:23:58,720
I tyle.

440
00:23:58,800 --> 00:24:01,680
Ale teraz moje pokolenie

441
00:24:02,520 --> 00:24:04,760
stoi przy kasie w Starbucksie

442
00:24:05,320 --> 00:24:06,640
jak jakieś nieuki.

443
00:24:12,480 --> 00:24:15,920
Wszystko jest po angielsku.

444
00:24:16,840 --> 00:24:18,520
Espresso,

445
00:24:19,040 --> 00:24:20,600
cappuccino,

446
00:24:21,200 --> 00:24:22,080
mokka,

447
00:24:23,320 --> 00:24:24,280
latte,

448
00:24:25,120 --> 00:24:26,680
karmelowe macchiato.

449
00:24:27,320 --> 00:24:29,120
Jest to… frapp…

450
00:24:29,720 --> 00:24:30,920
Frappuccino.

451
00:24:31,000 --> 00:24:34,760
I jeszcze musisz wiedzieć,
jakie chcesz ziarna.

452
00:24:34,840 --> 00:24:36,960
Co? Muszę je znać?

453
00:24:37,040 --> 00:24:41,160
Są ciemne, średnie lub jasno palone.

454
00:24:41,240 --> 00:24:44,160
Są ziarna z… Etiopii.

455
00:24:44,240 --> 00:24:46,800
Ze wszystkich krajów. Muszę to wiedzieć?

456
00:24:46,880 --> 00:24:49,960
W Etiopii uprawia się kawę?
Podobno są biedni.

457
00:24:50,800 --> 00:24:53,120
Czemu? Myślałem, że głodują.

458
00:24:53,200 --> 00:24:55,520
Nie mam o tym pojęcia.

459
00:24:55,600 --> 00:24:57,360
Cholera.

460
00:24:58,920 --> 00:25:00,080
A potem kubki.

461
00:25:00,160 --> 00:25:02,760
Kubki? Nie mała, średnia, duża?

462
00:25:02,840 --> 00:25:04,920
Jest Ariana Grande i tak dalej.

463
00:25:05,920 --> 00:25:07,760
Co to ma być?

464
00:25:08,640 --> 00:25:10,240
Venti Schmenti.

465
00:25:10,760 --> 00:25:14,960
I jeszcze wysoki! Szlag! Za dużo tego.

466
00:25:15,600 --> 00:25:17,760
Lubię ziarna nazywane „fruity”.

467
00:25:18,400 --> 00:25:21,480
Pytają: „O aromacie owocowym, fruity?”.

468
00:25:21,560 --> 00:25:23,160
Jak jakiś stary zespół.

469
00:25:24,040 --> 00:25:25,320
Fruity i Kiriboon.

470
00:25:25,400 --> 00:25:26,760
Jestem przestarzały.

471
00:25:27,360 --> 00:25:28,200
Czułem presję.

472
00:25:28,280 --> 00:25:29,560
„Nose Udom zamawia”.

473
00:25:29,640 --> 00:25:31,880
Żeby nie wyjść na głupka w kolejce:

474
00:25:31,960 --> 00:25:35,240
„Dość już mam kawy, wezmę sok jabłkowy”.

475
00:25:45,080 --> 00:25:48,880
Tak dorastało moje pokolenie.
Czego mógłbym ich nauczyć?

476
00:25:49,760 --> 00:25:53,200
Starsze pokolenia wiedzą,

477
00:25:53,840 --> 00:25:59,520
czują, że nie obchodzą młodych ludzi.

478
00:26:00,160 --> 00:26:04,200
Nosisz w sobie tyle mądrości
dla następnych pokoleń,

479
00:26:04,800 --> 00:26:07,960
ale skąd wiesz, że to nie będzie jak…

480
00:26:09,000 --> 00:26:10,360
Lomotil.

481
00:26:11,600 --> 00:26:15,240
Lomotil, jeśli to znacie,
to jesteśmy w tym samym wieku.

482
00:26:16,640 --> 00:26:21,480
Lomotilem pokolenie X i Baby Boomersi
leczyli biegunkę.

483
00:26:21,560 --> 00:26:23,440
Jeśli coś ci było…

484
00:26:23,520 --> 00:26:28,160
Kiedy miałeś biegunkę,
myślałeś o Lomotilu.

485
00:26:28,240 --> 00:26:32,000
A jak potrzebna była podpaska, był Kotex.

486
00:26:32,080 --> 00:26:34,120
Nawet jak używaliśmy innej marki.

487
00:26:34,200 --> 00:26:36,960
Jak wyglądał makaron instant?

488
00:26:37,040 --> 00:26:40,560
Makaron Mama, nawet jeśli to było Yum Yum.

489
00:26:40,640 --> 00:26:44,560
Więc każdy lek na biegunkę to był Lomotil.

490
00:26:45,080 --> 00:26:46,840
Ale Lomotil

491
00:26:46,920 --> 00:26:49,760
później został zakazany.

492
00:26:50,480 --> 00:26:51,840
To lek, który…

493
00:26:51,920 --> 00:26:53,120
Jak to mówią…

494
00:26:55,440 --> 00:26:58,360
Zatrzymuje wypróżnienia.

495
00:26:58,440 --> 00:27:01,680
Nie wypróżnia się,
ale bakterie wciąż tam są.

496
00:27:05,320 --> 00:27:08,480
A potrzebujesz je wydalić.

497
00:27:09,280 --> 00:27:12,360
Wystarczy brać elektrolity.

498
00:27:12,440 --> 00:27:13,800
Ale wtedy był Lomotil.

499
00:27:13,880 --> 00:27:17,120
Wyobraźcie sobie,
że macie tylko mnóstwo Lomotilu.

500
00:27:17,200 --> 00:27:19,400
Możecie sprzedawać jak PIMRYPIE.

501
00:27:20,160 --> 00:27:22,520
I to dajesz młodszym pokoleniom.

502
00:27:23,080 --> 00:27:24,680
Taka prawda.

503
00:27:24,760 --> 00:27:28,880
To przeterminowana wiedza,
której i tak nie wykorzystają.

504
00:27:28,960 --> 00:27:31,840
Dlatego nie próbuję im czegoś przekazywać.

505
00:27:31,920 --> 00:27:34,640
Mają więcej na głowie niż ja.

506
00:27:34,720 --> 00:27:38,440
Informacje i wiedza.
Nie musisz mieć mistrza do nauki.

507
00:27:38,520 --> 00:27:41,440
Nie musisz błagać,
by ktoś zdradzał ci sekrety.

508
00:27:41,520 --> 00:27:46,440
Wszystko jest w Internecie.
Nie próbuję nic im mówić.

509
00:27:47,000 --> 00:27:51,360
Starsze pokolenia,
po prostu zachowujcie się,

510
00:27:51,440 --> 00:27:52,720
żeby was szanowali.

511
00:28:04,200 --> 00:28:06,800
Zabraniacie im różnych rzeczy,

512
00:28:08,560 --> 00:28:10,560
a oni z powodzeniem to robią.

513
00:28:11,320 --> 00:28:12,680
„Nie zostawaj artystą…”

514
00:28:12,760 --> 00:28:14,200
Patrzcie na Lisę.

515
00:28:15,200 --> 00:28:16,680
Patrzcie na Bam Bama.

516
00:28:16,760 --> 00:28:18,520
Mogą to wszystko robić.

517
00:28:20,360 --> 00:28:22,520
„Nie maluj się. Jesteś za młoda”.

518
00:28:22,600 --> 00:28:25,480
A Nesty?

519
00:28:26,080 --> 00:28:28,320
Nastoletnia transkobieta.

520
00:28:29,480 --> 00:28:31,920
Zanim skończyła 15 lat, kupiła mamie dom.

521
00:28:32,000 --> 00:28:35,560
I Eclaire Juepak ze slumsów Khlong Toei.

522
00:28:35,640 --> 00:28:39,240
Kupiła dom za 30 milionów
i mieszka obok Opal.

523
00:28:39,320 --> 00:28:42,760
I co? Źle im się żyje?

524
00:28:43,600 --> 00:28:44,760
Też tak miałem.

525
00:28:44,840 --> 00:28:48,000
„Tylko rysujesz, co z ciebie wyrośnie?”

526
00:28:48,080 --> 00:28:50,480
Mówili, że będę głodującym artystą.

527
00:28:50,560 --> 00:28:53,240
Znacie Crybaby?

528
00:28:53,320 --> 00:28:54,680
Tę rysowniczkę?

529
00:28:54,760 --> 00:28:56,680
Pierwsze dwa dni jej wystawy

530
00:28:56,760 --> 00:28:59,280
zarobiły ponad sto milionów.

531
00:28:59,360 --> 00:29:01,640
Starzy artyści, nawet ci wielcy,

532
00:29:01,720 --> 00:29:04,040
przez całe życie tyle nie zarobili.

533
00:29:04,120 --> 00:29:07,400
Więc nie myśl,
że nauczysz czegoś młode pokolenie.

534
00:29:07,480 --> 00:29:08,840
Bądź cicho.

535
00:29:08,920 --> 00:29:12,160
Zwłaszcza ci starzy ludzie w parlamencie.

536
00:29:16,880 --> 00:29:18,800
Przestańcie. Nie wdam się w to.

537
00:29:19,800 --> 00:29:22,920
Jak wpadam w kłopoty, to jakoś was nie ma.

538
00:29:24,040 --> 00:29:26,800
Jeszcze słowo i Srisuwan złoży skargę.

539
00:29:27,960 --> 00:29:29,840
Drań ma za dużo wolnego czasu.

540
00:29:36,920 --> 00:29:39,360
Nie klaskajcie. Mam to gdzieś.

541
00:29:47,520 --> 00:29:50,920
Chcę się dzielić z młodszymi pokoleniami,

542
00:29:51,000 --> 00:29:54,880
ale nie wiedzą, a moim błędem.

543
00:29:55,440 --> 00:29:56,880
Starsi ludzie

544
00:29:58,120 --> 00:30:01,160
mają przewagę,
popełnili już więcej błędów.

545
00:30:01,760 --> 00:30:03,920
Po prostu mieliśmy więcej okazji.

546
00:30:04,000 --> 00:30:06,400
Lepiej uczmy się na błędach,

547
00:30:06,480 --> 00:30:09,200
żeby więcej ich nie popełniać.

548
00:30:09,280 --> 00:30:12,760
Bo doświadczeni ludzie to ci,
którzy popełnili błędy.

549
00:30:12,840 --> 00:30:13,760
Taka prawda.

550
00:30:14,280 --> 00:30:17,120
Więc o jakim moim błędzie

551
00:30:17,200 --> 00:30:19,720
powiedziałbym młodym?

552
00:30:19,800 --> 00:30:22,160
Kiedyś tak dałem ciała,

553
00:30:22,240 --> 00:30:26,080
że przez to prawie zginąłem.

554
00:30:26,160 --> 00:30:28,440
Miałem wtedy jakieś 20 lat.

555
00:30:28,520 --> 00:30:30,200
Zachowywałem się

556
00:30:30,720 --> 00:30:32,840
jak typowy student branżówki.

557
00:30:32,920 --> 00:30:34,360
Jak w filmie 4 Kings.

558
00:30:34,440 --> 00:30:36,520
Bo byłem w szkole zawodowej.

559
00:30:37,080 --> 00:30:39,320
Nosiłem szkolne ciuchy warsztatowe.

560
00:30:39,400 --> 00:30:42,960
Miałem okulary przeciwsłoneczne
i tak dalej.

561
00:30:44,040 --> 00:30:46,320
Czemu? Nie wiem, ale tak robiłem.

562
00:30:46,400 --> 00:30:48,840
I chodziłem jak starsi chłopacy.

563
00:30:48,920 --> 00:30:50,400
Chodziliśmy stadami,

564
00:30:50,480 --> 00:30:53,640
przygarbieni, jakby było nam zimno.

565
00:30:53,720 --> 00:30:55,880
Jak ze zwichniętymi biodrami.

566
00:30:55,960 --> 00:30:56,880
O tak…

567
00:30:58,360 --> 00:31:00,080
Nie wiem.

568
00:31:00,160 --> 00:31:02,600
Nasypali nam żwiru do butów.

569
00:31:04,920 --> 00:31:07,560
Chodziliśmy jak jacyś kalecy.

570
00:31:07,640 --> 00:31:09,400
Sami nie wiedzieliśmy czemu.

571
00:31:10,280 --> 00:31:12,280
Chodziliśmy z nastawieniem,

572
00:31:12,880 --> 00:31:16,200
że jak ktoś na nas spojrzy,
to chce się bić.

573
00:31:16,280 --> 00:31:17,560
Sami się proszą.

574
00:31:17,640 --> 00:31:21,320
Ale przecież jeśli chcesz kogoś poznać,

575
00:31:21,400 --> 00:31:23,280
to patrzysz na tę osobę.

576
00:31:23,360 --> 00:31:24,240
Co nie?

577
00:31:24,320 --> 00:31:27,320
Nie patrzysz tylko na cycki
i nic nie mówisz.

578
00:31:27,400 --> 00:31:28,720
To nie zadziała.

579
00:31:28,800 --> 00:31:30,480
Nie patrzysz im na kolana.

580
00:31:30,560 --> 00:31:33,160
Nie wiem, skąd to mieliśmy.

581
00:31:33,240 --> 00:31:35,880
Chodziliśmy w grupie,
w szkolnych ciuchach.

582
00:31:35,960 --> 00:31:38,680
Byłem trudnym dzieckiem
pod wpływem przyjaciół.

583
00:31:38,760 --> 00:31:41,720
Biliśmy się z licealistami,
jak ich spotkaliśmy.

584
00:31:41,800 --> 00:31:43,840
Zabieraliśmy im paski z mundurków.

585
00:31:43,920 --> 00:31:45,880
Pasowały?

586
00:31:45,960 --> 00:31:47,840
Nie. Mieli inne rozmiary.

587
00:31:48,560 --> 00:31:51,040
Braliśmy mundurki dzieciakom z zawodówki.

588
00:31:51,120 --> 00:31:52,400
Pasowały? Nie.

589
00:31:52,480 --> 00:31:54,360
Braliśmy sprzączki i tak dalej.

590
00:31:54,440 --> 00:31:58,560
Naśladowałem kolegów.
I mówiliśmy, że to dla naszej szkoły.

591
00:31:58,640 --> 00:32:02,760
To dla honoru naszej szkoły,
którą tak kochamy,

592
00:32:02,840 --> 00:32:04,360
a nawet nie odwiedzamy.

593
00:32:05,240 --> 00:32:08,480
Nie nosiłem ciuchów roboczych.
Nie było żadnej więzi.

594
00:32:08,560 --> 00:32:10,160
Podążałem za tłumem.

595
00:32:10,240 --> 00:32:13,360
W tamtych czasach

596
00:32:14,040 --> 00:32:17,240
czytaliśmy książkę Mad Dogs and Co.

597
00:32:17,320 --> 00:32:18,840
Jeśli tego nie znacie,

598
00:32:18,920 --> 00:32:22,160
to opowieść o życiu pełnym przygód.

599
00:32:22,240 --> 00:32:23,400
Szliśmy na plażę

600
00:32:23,480 --> 00:32:26,400
z najlepszymi kumplami, Uengiem i Peerą.

601
00:32:27,000 --> 00:32:30,720
Oni mieli pomysły.
Ja tylko za nimi szedłem. Był też Wilai.

602
00:32:31,640 --> 00:32:34,280
W sumie czterech. Byliśmy na Samet.

603
00:32:34,360 --> 00:32:36,920
Samet sprzed 30 lat wyglądała tak.

604
00:32:37,760 --> 00:32:41,280
Nie było kurortów.
Mieszkaliśmy na plaży Sai Kaew.

605
00:32:41,360 --> 00:32:42,960
W domku zrobionym

606
00:32:43,040 --> 00:32:45,040
tylko z naturalnych materiałów.

607
00:32:45,560 --> 00:32:48,360
Były tam drzewa kokosowe.

608
00:32:48,440 --> 00:32:51,000
Wszystko z kokosu i drewna.

609
00:32:51,080 --> 00:32:52,520
Wszystko naturalne.

610
00:32:52,600 --> 00:32:54,440
I potem prosto na plażę.

611
00:32:54,520 --> 00:32:57,520
Byliśmy tam dwie noce.
Pierwsza noc była okej.

612
00:32:57,600 --> 00:33:00,480
Drugiej nocy piliśmy w barze na plaży.

613
00:33:01,000 --> 00:33:04,160
To był nocny lokal z reggae i tak dalej.

614
00:33:04,240 --> 00:33:05,720
Piliśmy piwo.

615
00:33:07,680 --> 00:33:10,640
Obok naszego stolika siedziało osiem osób.

616
00:33:10,720 --> 00:33:13,880
Mój kumpel pyta: „Dom, chcesz piwo?”.

617
00:33:13,960 --> 00:33:16,520
- Nie.
- „Smutas”.

618
00:33:16,600 --> 00:33:18,960
„Smutas” to było wtedy modne słowo.

619
00:33:19,040 --> 00:33:20,400
„Smutas”.

620
00:33:20,480 --> 00:33:21,720
Ja? Smutas?

621
00:33:21,800 --> 00:33:24,960
Ja jestem kozak doskonały.

622
00:33:25,040 --> 00:33:26,400
Wszyscy mnie słyszeli.

623
00:33:27,560 --> 00:33:28,600
Stolik obok.

624
00:33:30,040 --> 00:33:31,240
Wstaje cała ósemka.

625
00:33:32,760 --> 00:33:35,120
„O, kozak doskonały”.

626
00:33:37,040 --> 00:33:38,800
Kpili sobie ze mnie.

627
00:33:39,800 --> 00:33:41,560
Wyzywali mnie.

628
00:33:42,120 --> 00:33:44,880
Nie wiem, co miałem we łbie.

629
00:33:45,720 --> 00:33:46,560
Wstałem,

630
00:33:48,440 --> 00:33:51,840
wziąłem butelkę, z której pił mój kolega,

631
00:33:51,920 --> 00:33:54,080
i rozbiłem ją na kamieniu obok mnie.

632
00:33:54,160 --> 00:33:56,640
Na plaży są kamienie. Rozbiłem ją,

633
00:33:56,720 --> 00:33:58,720
żeby zrobić tulipana.

634
00:33:58,800 --> 00:34:01,760
Ale nie wiem, czemu próbowałem walczyć.

635
00:34:01,840 --> 00:34:02,960
Po co?

636
00:34:03,040 --> 00:34:06,240
Chciałem tylko popisać się przed kolegami.

637
00:34:06,760 --> 00:34:09,040
Nie byłem sobą. Rozbiłem ją.

638
00:34:11,120 --> 00:34:13,240
Ale jak chcesz być awanturnikiem,

639
00:34:13,800 --> 00:34:15,760
musisz najpierw poćwiczyć

640
00:34:15,840 --> 00:34:17,200
rozbijanie butelek,

641
00:34:17,920 --> 00:34:19,120
żeby były ostre.

642
00:34:19,960 --> 00:34:23,520
To był mój pierwszy raz.

643
00:34:24,240 --> 00:34:25,880
Uderzyłem i trach!

644
00:34:27,040 --> 00:34:29,080
Została tylko szyjka.

645
00:34:29,720 --> 00:34:31,040
Nieco tylko ostra.

646
00:34:31,760 --> 00:34:33,440
Bardziej tulipanek

647
00:34:33,520 --> 00:34:34,640
niż tulipan.

648
00:34:34,720 --> 00:34:37,280
Nie do dźgania, co najwyżej drapania.

649
00:34:38,360 --> 00:34:40,240
I teraz miałem przerąbane.

650
00:34:41,560 --> 00:34:43,520
Druga grupa wstała.

651
00:34:43,600 --> 00:34:47,120
Napięcie sięga zenitu. Wszyscy chrząkają.

652
00:34:47,200 --> 00:34:49,960
Byłem przerażony, ale stało się.

653
00:34:50,560 --> 00:34:52,800
Moi koledzy nie zwracali na to uwagi.

654
00:34:52,880 --> 00:34:54,080
Wreszcie

655
00:34:54,160 --> 00:34:55,600
oni też wstali.

656
00:34:56,960 --> 00:35:00,280
Przyszła właścicielka baru:
„Żadnych bójek! Dość tego.

657
00:35:00,360 --> 00:35:02,320
Wyjdźcie! Idźcie spać”.

658
00:35:02,400 --> 00:35:04,520
Wstali i wyszli.

659
00:35:04,600 --> 00:35:08,840
A my, czar prysł,
więc zapłaciliśmy rachunek.

660
00:35:08,920 --> 00:35:11,000
„Muszę iść do toalety”, mówię.

661
00:35:11,080 --> 00:35:12,320
Ale nie poszedłem.

662
00:35:13,400 --> 00:35:17,200
Było ciemno.
Tych ośmiu szło między drzewami.

663
00:35:18,480 --> 00:35:20,880
Nie byłem w toalecie. Śledziłem ich.

664
00:35:21,400 --> 00:35:23,240
Szedłem za nimi ze strachu.

665
00:35:24,400 --> 00:35:25,720
Bałem się, dokąd idą.

666
00:35:27,040 --> 00:35:28,440
Gdzie pójdą.

667
00:35:28,520 --> 00:35:30,480
Chodziłem między drzewami,

668
00:35:30,560 --> 00:35:32,800
obok toalet,

669
00:35:32,880 --> 00:35:34,720
jakieś 20 metrów za barem.

670
00:35:34,800 --> 00:35:36,200
Kurde.

671
00:35:36,280 --> 00:35:38,280
Przyprowadzili całą dzielnicę.

672
00:35:39,000 --> 00:35:42,120
Tych ośmiu było częścią większej grupy.

673
00:35:42,200 --> 00:35:45,200
Rozpalili ognisko i grali muzykę.

674
00:35:45,280 --> 00:35:49,120
Wyglądali jak wycieczka
na przerwie wiosennej.

675
00:35:49,200 --> 00:35:51,360
Jakiś zlot albo impreza pożegnalna.

676
00:35:51,440 --> 00:35:53,720
Byli jak my, ale było ich więcej.

677
00:35:53,800 --> 00:35:57,240
Tych ośmiu wróciło do swojej grupy.

678
00:35:57,320 --> 00:36:00,080
Byłem pewien,
że powiedzą o wszystkim kumplom.

679
00:36:00,160 --> 00:36:03,440
Więc mówię mojej grupie:
„Jestem zmęczony, wracajmy”.

680
00:36:03,520 --> 00:36:05,560
Nie wiedzieli, co widziałem.

681
00:36:06,520 --> 00:36:10,160
Wracamy i w domku mówię:
„Jutro wyjdźmy wcześniej”.

682
00:36:10,240 --> 00:36:13,440
- „Który prom?”
- „Pierwszy o siódmej”.

683
00:36:14,200 --> 00:36:15,520
„Zostańmy jeszcze”.

684
00:36:15,600 --> 00:36:20,520
„Nie, jedźmy. Mama pewnie na mnie czeka”.

685
00:36:20,600 --> 00:36:22,920
Szukałem powodu, by jechać wcześniej.

686
00:36:23,000 --> 00:36:25,240
Wciąż nie wiedzieli, co nam grozi.

687
00:36:25,320 --> 00:36:26,960
Wstaliśmy wcześnie rano.

688
00:36:27,720 --> 00:36:29,240
Spakowałem się.

689
00:36:29,320 --> 00:36:30,880
A oni zbierali muszelki.

690
00:36:32,320 --> 00:36:34,160
Wtedy zbierało się muszelki

691
00:36:34,840 --> 00:36:36,560
do słoików.

692
00:36:36,640 --> 00:36:39,680
I zasypywało piaskiem
pamiątkową wiadomość.

693
00:36:39,760 --> 00:36:42,120
Poszli. Nie wiedziałem, co robić.

694
00:36:42,200 --> 00:36:43,160
Był tam but

695
00:36:43,680 --> 00:36:48,120
wyrzucony na brzeg i zakopany w piasku.

696
00:36:48,200 --> 00:36:50,040
Wziąłem go i wyczyściłem.

697
00:36:50,120 --> 00:36:53,600
Coś rysowałem, czekając na nich i na prom.

698
00:36:54,120 --> 00:36:55,440
I tam sobie rysuję

699
00:37:00,120 --> 00:37:03,320
i widzę, że w połowie plaży,

700
00:37:04,160 --> 00:37:05,720
jakieś 80 metrów dalej,

701
00:37:06,240 --> 00:37:07,200
widać było

702
00:37:07,960 --> 00:37:11,560
zbliżającą się grupkę.
Byli może 50 metrów dalej.

703
00:37:11,640 --> 00:37:13,680
Jak scena z filmu Armagedon.

704
00:37:15,720 --> 00:37:19,480
Było ich 40 na całej plaży.

705
00:37:19,560 --> 00:37:21,960
Każdy coś niósł.

706
00:37:22,040 --> 00:37:23,920
Zbliżają się i słyszę:

707
00:37:24,000 --> 00:37:26,000
„Skurwiel”. „Dupek”. „Skurwysyn”.

708
00:37:26,080 --> 00:37:27,440
„Ja mu pokażę”.

709
00:37:29,440 --> 00:37:32,760
Słyszałem fragmenty,
ale gdy byli 20 metrów od nas,

710
00:37:32,840 --> 00:37:34,720
wszystko stało jasne.

711
00:37:35,720 --> 00:37:39,120
To pewnie z nimi
narobiłem sobie wczoraj kłopotów.

712
00:37:39,200 --> 00:37:40,960
Są tutaj. Cholera.

713
00:37:41,040 --> 00:37:42,600
Już 15 metrów od nas,

714
00:37:42,680 --> 00:37:45,440
mówię „Peera, Ueng, Wilai, patrzcie!”.

715
00:37:47,240 --> 00:37:49,560
„To ci kolesie z wczoraj”.

716
00:37:50,600 --> 00:37:52,920
„Dom, zostań tutaj. Bez obaw.

717
00:37:53,440 --> 00:37:56,720
Wilai, Peera, chodźcie.

718
00:37:56,800 --> 00:37:58,720
Weźcie kije”.

719
00:37:58,800 --> 00:38:02,600
Poszli szukać kijów między skałami.

720
00:38:02,680 --> 00:38:04,640
„Znajdę jakieś. Zostań tu”.

721
00:38:04,720 --> 00:38:07,080
Ale nie patrzyłem na nich.

722
00:38:07,160 --> 00:38:10,720
Patrzyłem na tamtych. Dziesięć metrów.

723
00:38:10,800 --> 00:38:13,400
Aż byli już tylko pięć metrów dalej.

724
00:38:13,480 --> 00:38:16,840
Ponad 40 otoczyło mnie w ten sposób.

725
00:38:16,920 --> 00:38:20,680
Otoczyli mnie. Każdy miał coś w ręce.

726
00:38:22,360 --> 00:38:25,160
To naprawdę było 4 Kings. Rozumiecie?

727
00:38:25,240 --> 00:38:27,880
Brutale. Oczywiście przygarbieni.

728
00:38:27,960 --> 00:38:29,880
Był prowokator.

729
00:38:29,960 --> 00:38:31,840
Z manierą Jazza Chuanchuena.

730
00:38:32,720 --> 00:38:33,800
Podchodzi.

731
00:38:34,480 --> 00:38:35,480
„Kurwa.

732
00:38:35,560 --> 00:38:37,120
Pieprzony gnój.

733
00:38:37,680 --> 00:38:39,160
Sukinsyn!

734
00:38:40,720 --> 00:38:42,280
Co to za gnojek?”

735
00:38:44,760 --> 00:38:46,120
Co mogłem zrobić?

736
00:38:46,200 --> 00:38:47,520
Zamarłem.

737
00:38:47,600 --> 00:38:49,640
Nie mogłem się z nimi bić.

738
00:38:49,720 --> 00:38:51,600
Jeden na 40. Jakie szanse?

739
00:38:51,680 --> 00:38:54,760
Miałem tylko tego buta z plaży.

740
00:38:56,200 --> 00:38:58,680
Miałem ich wachlować?

741
00:39:00,880 --> 00:39:02,280
Okrążył mnie.

742
00:39:02,360 --> 00:39:04,880
„Dupek”.

743
00:39:05,440 --> 00:39:08,680
Inni szturchają mnie kijami jak gówno.

744
00:39:08,760 --> 00:39:09,680
Szturchają.

745
00:39:10,200 --> 00:39:12,960
„Myślisz, że jesteś mocny, gnoju?

746
00:39:13,040 --> 00:39:14,720
I co zrobisz?”

747
00:39:14,800 --> 00:39:17,280
Mogli mnie zlać, ale tego nie robili.

748
00:39:17,360 --> 00:39:18,680
Jeszcze nie.

749
00:39:18,760 --> 00:39:22,080
Tylko mnie wyzywali.

750
00:39:22,640 --> 00:39:24,720
To było jak chrzest w bractwie.

751
00:39:25,440 --> 00:39:26,880
Przeklinali na mnie

752
00:39:26,960 --> 00:39:29,680
i wyzywali mnie od wujów.

753
00:39:30,600 --> 00:39:32,560
Tak się mówi, od wujów.

754
00:39:32,640 --> 00:39:35,160
Uzbierałem wtedy cztery pokłady wujów.

755
00:39:36,200 --> 00:39:38,200
Na cztery życia by starczyło.

756
00:39:38,800 --> 00:39:43,720
Tyle wujów. Mam więcej wujów
niż wszyscy w Azji i Arktyce.

757
00:39:44,320 --> 00:39:45,880
Tona wujów. Tonę w wujach.

758
00:39:45,960 --> 00:39:48,160
„Dupek”.

759
00:39:48,840 --> 00:39:50,240
„Mała suka. Ścierwo”.

760
00:39:51,960 --> 00:39:54,280
Było wszystko.

761
00:39:54,840 --> 00:39:57,800
I machali mi wciąż przed twarzą.

762
00:39:57,880 --> 00:40:00,160
Bałem się. Nie wiedziałem, co robić.

763
00:40:01,120 --> 00:40:03,200
Więc się zlałem.

764
00:40:05,320 --> 00:40:06,680
Byłem tak przerażony,

765
00:40:06,760 --> 00:40:09,160
że zsikałem się w spodnie.

766
00:40:09,240 --> 00:40:12,360
Myślałem, że nie zobaczą,
bo stałem wśród fal.

767
00:40:12,440 --> 00:40:14,240
Tylko spokojnie.

768
00:40:16,240 --> 00:40:19,200
Ale ich herszt widział.
Wyglądał na twardziela.

769
00:40:19,280 --> 00:40:21,920
„Cholera, wystarczy. Posikał się!

770
00:40:22,800 --> 00:40:24,880
Zobaczę cię w Bangkoku, dupku,

771
00:40:24,960 --> 00:40:27,520
to nogi z dupy powyrywam.

772
00:40:28,040 --> 00:40:29,160
Patrzysz na mnie?”

773
00:40:29,240 --> 00:40:30,960
Nie powinienem, chyba,

774
00:40:31,040 --> 00:40:32,160
ale musiałem.

775
00:40:32,680 --> 00:40:34,160
Co miałem robić?

776
00:40:34,240 --> 00:40:36,600
Jeszcze chwilę mnie powyzywali,

777
00:40:36,680 --> 00:40:40,000
wyrzucili kije, butelki i poszli.

778
00:40:41,720 --> 00:40:43,280
Gdy odeszli,

779
00:40:43,360 --> 00:40:48,280
upadłem na piasek, jakby mnie zgwałcono.

780
00:40:48,360 --> 00:40:52,560
To było najgorsze doświadczenie
w moim życiu.

781
00:40:53,440 --> 00:40:57,280
Nie potrafię opisać, jak się czułem.

782
00:40:57,360 --> 00:41:00,600
Niewielu ludzi przechodzi coś takiego.

783
00:41:00,680 --> 00:41:04,000
Upadłem na plaży. O wszystkim zapomniałem.

784
00:41:04,080 --> 00:41:05,600
Zapomniałem o kolegach.

785
00:41:05,680 --> 00:41:09,080
Wziąłem torbę
i idę na prom na środku plaży.

786
00:41:09,920 --> 00:41:11,440
Wchodzę.

787
00:41:11,520 --> 00:41:14,120
Byłem pierwszą osobą na pokładzie.

788
00:41:14,200 --> 00:41:17,400
Czekałem, aż odpłynie,
nie obchodziło mnie kiedy.

789
00:41:17,920 --> 00:41:21,440
Gdyby ktoś płynął tym promem
z molo w Ban Phe,

790
00:41:22,760 --> 00:41:24,960
z tyłu jest bardzo gorąco.

791
00:41:26,040 --> 00:41:27,840
Dużo spalin.

792
00:41:27,920 --> 00:41:30,360
Nie siedziałem z tyłu. Byłem pośrodku,

793
00:41:31,080 --> 00:41:32,600
żeby uciec przed słońcem.

794
00:41:34,480 --> 00:41:36,920
Jest miejsce na wątek humorystyczny.

795
00:41:37,000 --> 00:41:41,600
Prom miał już odpływać,
załoga wchodziła na pokład.

796
00:41:43,280 --> 00:41:44,520
I tych 40 gości

797
00:41:45,680 --> 00:41:47,080
też nim płynęło.

798
00:41:50,480 --> 00:41:51,360
Kurde.

799
00:41:52,400 --> 00:41:53,840
Może być gorzej?

800
00:41:54,800 --> 00:41:56,160
Wsiedli

801
00:41:56,240 --> 00:41:59,120
i przeganiali mnie jak psa.

802
00:41:59,200 --> 00:42:03,760
„Znowu ty. Wysuwaj na tył promu,
bo cię skopiemy!”.

803
00:42:03,840 --> 00:42:05,720
Wygonili mnie na te spaliny.

804
00:42:07,400 --> 00:42:10,600
Prawie godzinę siedziałem w słońcu.

805
00:42:10,680 --> 00:42:12,920
Wtedy nie było tramwajów wodnych.

806
00:42:14,080 --> 00:42:16,240
Znów zaczęli grać muzykę.

807
00:42:16,320 --> 00:42:17,880
Tańczyć i śpiewać.

808
00:42:17,960 --> 00:42:21,480
A w międzyczasie
podrzucali mi więcej wujów.

809
00:42:21,560 --> 00:42:25,600
Miałem już ich dość,
starczyłoby na kolejne wcielenia.

810
00:42:25,680 --> 00:42:29,080
Rany. Gdy dotarliśmy na molo w Ban Phe,

811
00:42:30,000 --> 00:42:30,920
wybiegłem.

812
00:42:31,000 --> 00:42:33,800
Wdrapałem się na molo. Zeskoczyłem.

813
00:42:33,880 --> 00:42:36,080
Musiałem złapać autobus

814
00:42:36,160 --> 00:42:38,000
Klaeng-Rayong-Bangkok.

815
00:42:38,080 --> 00:42:39,240
Był czerwony.

816
00:42:39,320 --> 00:42:41,000
Wbiegłem do niego.

817
00:42:42,400 --> 00:42:45,240
Wreszcie koniec tego piekła.

818
00:42:45,320 --> 00:42:47,760
Wreszcie! Cholera!

819
00:42:49,800 --> 00:42:51,000
Co za szczęście

820
00:42:52,240 --> 00:42:53,520
w nieszczęściu.

821
00:42:54,280 --> 00:42:55,280
Byli tam.

822
00:42:56,760 --> 00:42:57,920
Pełen autobus.

823
00:42:58,640 --> 00:42:59,880
Pełen.

824
00:42:59,960 --> 00:43:02,280
I znowu mnie przepędzili.

825
00:43:02,360 --> 00:43:05,320
Ich czterdziestu wypełniło cały autobus.

826
00:43:05,400 --> 00:43:06,680
Tak jak wcześniej.

827
00:43:06,760 --> 00:43:09,160
Przeklinali i szydzili ze mnie

828
00:43:09,920 --> 00:43:13,040
do samego Bangkoku.
Przecisnąłem się i wysiadłem,

829
00:43:13,120 --> 00:43:16,200
a oni jeszcze mnie wyzywali.

830
00:43:17,760 --> 00:43:20,600
I jak tylko wyszedłem,

831
00:43:21,440 --> 00:43:24,560
przestałem bawić się w bandziora.

832
00:43:25,360 --> 00:43:27,560
Znowu normalnie chodziłem,

833
00:43:27,640 --> 00:43:30,440
stopy i ramiona normalnie.

834
00:43:30,520 --> 00:43:32,720
Dość. Wróciłem do normy.

835
00:43:32,800 --> 00:43:34,720
Już więcej nie szukałem guza.

836
00:43:34,800 --> 00:43:37,520
Nie chciałem nikogo bić. Dość.

837
00:43:38,040 --> 00:43:39,320
To koniec.

838
00:43:40,160 --> 00:43:44,120
Kiedy wysiadałem, wciąż na mnie krzyczeli

839
00:43:44,200 --> 00:43:45,640
i rzucali wujami.

840
00:43:45,720 --> 00:43:48,720
Już mi to przeszło. Byłem zwykłym gościem.

841
00:43:50,960 --> 00:43:52,560
Mówię wam to,

842
00:43:55,160 --> 00:43:56,440
bo to lekcja.

843
00:43:56,520 --> 00:43:57,440
Chyba.

844
00:43:57,520 --> 00:43:59,000
Lubiłem pyskować.

845
00:43:59,080 --> 00:44:00,520
Czemu? Nie wiem.

846
00:44:00,600 --> 00:44:04,480
Gdybym ich teraz zobaczył,

847
00:44:05,280 --> 00:44:06,320
wszystkich 40,

848
00:44:06,400 --> 00:44:08,840
powiedziałbym:

849
00:44:09,440 --> 00:44:12,000
„Chcę wam podziękować

850
00:44:12,080 --> 00:44:13,600
za darowanie mi życia”.

851
00:44:13,680 --> 00:44:15,400
Bądźmy szczerzy.

852
00:44:16,400 --> 00:44:19,360
Nie byłoby mnie tu,
gdybyście mnie nie oszczędzili.

853
00:44:19,440 --> 00:44:24,800
Gadałem bez sensu,
rozbiłem butelkę, nie wiem czemu.

854
00:44:24,880 --> 00:44:25,800
Nie byłem sobą.

855
00:44:25,880 --> 00:44:27,280
Szedłem za innymi.

856
00:44:27,360 --> 00:44:29,840
Chciałem być w grupie.

857
00:44:29,920 --> 00:44:32,480
Honor nic dla mnie nie znaczył.

858
00:44:32,560 --> 00:44:34,360
Tylko to miałem w głowie.

859
00:44:34,440 --> 00:44:36,880
Przepraszam wszystkich,

860
00:44:36,960 --> 00:44:38,760
których skrzywdziłem.

861
00:44:38,840 --> 00:44:39,960
Chcę to powiedzieć.

862
00:44:40,040 --> 00:44:44,520
Już taki nie jestem.
Nie chcę już taki być.

863
00:44:44,600 --> 00:44:46,160
Tak bym im powiedział.

864
00:44:47,080 --> 00:44:48,160
A co do

865
00:44:48,240 --> 00:44:50,520
trzech kolegów, których do dzisiaj

866
00:44:51,640 --> 00:44:52,880
nie widziałem.

867
00:44:52,960 --> 00:44:55,000
Nie widziałem ich od…

868
00:44:55,080 --> 00:44:57,520
Nic z tego nie pamiętam.

869
00:44:57,600 --> 00:45:00,600
Nie wiem, jak wrócili.
Przestaliśmy rozmawiać.

870
00:45:00,680 --> 00:45:03,520
Minęło ponad 30 lat. Gdybym ich zobaczył,

871
00:45:04,120 --> 00:45:06,160
byłoby tak.

872
00:45:11,040 --> 00:45:11,880
Chcę tylko

873
00:45:12,760 --> 00:45:14,240
powiedzieć jedno.

874
00:45:16,560 --> 00:45:19,120
Wilai, Peera, Ueng.

875
00:45:19,720 --> 00:45:20,880
Wszyscy.

876
00:45:21,880 --> 00:45:23,800
Znaleźliście już te kije?

877
00:45:32,480 --> 00:45:34,480
Co za kijów szukaliście?

878
00:45:34,560 --> 00:45:35,960
Z palisandru?

879
00:45:37,080 --> 00:45:39,520
Czekaliście na pozwolenie ścięcia drzewa?

880
00:45:40,200 --> 00:45:42,240
Walcie się, dranie!

881
00:45:45,920 --> 00:45:47,600
Gdzie bym ich nie zobaczył,

882
00:45:47,680 --> 00:45:51,640
w Paragon czy parku Chatuchak,

883
00:45:52,800 --> 00:45:54,320
zapamiętałem sobie.

884
00:45:54,400 --> 00:45:56,080
„Znaleźliście te kije?”

885
00:45:57,160 --> 00:46:00,320
Bez prowokacji. Długo to w sobie nosiłem.

886
00:46:06,240 --> 00:46:07,120
To boli?

887
00:46:09,200 --> 00:46:13,200
Lubię dziewczyny, które ze śmiechu
masują sobie policzki. Urocze.

888
00:46:15,880 --> 00:46:18,000
Daj, napisać ci „tygrys”?

889
00:46:28,320 --> 00:46:31,720
My, pokolenie X,
jesteśmy bliscy wieku emerytalnego.

890
00:46:31,800 --> 00:46:33,560
W tym wieku

891
00:46:33,640 --> 00:46:35,400
zrozumiecie to uczucie.

892
00:46:35,480 --> 00:46:37,920
I myślę, że to przytrafia się każdemu

893
00:46:38,720 --> 00:46:39,840
w tym pokoleniu.

894
00:46:40,520 --> 00:46:42,560
Pragniesz natury.

895
00:46:43,240 --> 00:46:45,600
Chcesz wrócić do natury,

896
00:46:45,680 --> 00:46:47,840
budzić się z naturą,

897
00:46:47,920 --> 00:46:51,240
uprawiać własne warzywa,
hodować kurczaki i świnie,

898
00:46:51,320 --> 00:46:52,560
to i tamto.

899
00:46:52,640 --> 00:46:56,800
Nami Rapeepat hoduje świnie i bawoły,

900
00:46:56,880 --> 00:46:59,520
żyje naturą, chcesz robić to samo.

901
00:47:00,440 --> 00:47:01,280
Ja też.

902
00:47:02,920 --> 00:47:04,720
Bardzo tego pragnę.

903
00:47:04,800 --> 00:47:06,280
Chcę być na łonie natury.

904
00:47:06,360 --> 00:47:11,520
Byłem jakiś czas w Chiang Mai,
ale w dzisiejszych czasach

905
00:47:11,600 --> 00:47:15,040
pełno tam turystów. Kupiłem dom w Nimman.

906
00:47:15,960 --> 00:47:18,520
Nie wyjadę nawet autem z domu.

907
00:47:19,520 --> 00:47:21,200
To za mało natury.

908
00:47:21,280 --> 00:47:22,520
Nie o to chodziło.

909
00:47:22,600 --> 00:47:25,680
Szukałem miejsca bliższego naturze.

910
00:47:25,760 --> 00:47:29,600
Miałem okazję
spędzić urlop w Kanchanaburi.

911
00:47:29,680 --> 00:47:30,760
Sai Yok Noi.

912
00:47:31,360 --> 00:47:32,440
Spałem na tratwie

913
00:47:33,840 --> 00:47:35,200
w Sai Yok Noi.

914
00:47:35,720 --> 00:47:38,120
Pierwszego dnia byłem taki szczęśliwy.

915
00:47:38,200 --> 00:47:41,040
Obudziłem się, gdy nad wodą była mgła.

916
00:47:41,800 --> 00:47:44,720
I nocą odgłosy wody pod tratwą.

917
00:47:45,600 --> 00:47:47,960
Cholera. To jest życie.

918
00:47:48,040 --> 00:47:49,560
To prawdziwa zieleń.

919
00:47:49,640 --> 00:47:52,480
W porze deszczowej

920
00:47:52,560 --> 00:47:56,960
słychać delikatny deszcz na dachu.

921
00:47:57,040 --> 00:48:01,520
Tego chcą ludzie w moim wieku.
Chcemy być w takich miejscach.

922
00:48:01,600 --> 00:48:04,920
Po trzech dniach wróciłem do pracy,
nie byłem przekonany.

923
00:48:05,000 --> 00:48:10,000
Wróciliśmy jeszcze na trzy dni.
Postanowiłem przenieść się do Sai Yok Noi.

924
00:48:10,080 --> 00:48:15,240
Nie potrzebowałem nic więcej,
tylko płynącej wody i tratwy.

925
00:48:15,320 --> 00:48:17,840
Musiałem najpierw zrobić tratwę.

926
00:48:18,520 --> 00:48:20,720
Nie wiedziałem jak.

927
00:48:20,800 --> 00:48:23,960
Ale spróbuję. Nic nie wiedziałem.

928
00:48:24,040 --> 00:48:26,120
Gdzie była ziemia na sprzedaż?

929
00:48:26,200 --> 00:48:28,560
Szukałem jakiejś.

930
00:48:29,240 --> 00:48:34,160
I poznałem miejscowego na motorze,

931
00:48:34,240 --> 00:48:35,440
nazywał się Kaek.

932
00:48:36,480 --> 00:48:37,960
Przejechał obok mnie

933
00:48:38,040 --> 00:48:40,800
i spojrzał dwa razy, jakby mnie rozpoznał.

934
00:48:44,000 --> 00:48:45,840
„Jesteś Nose?”

935
00:48:47,520 --> 00:48:49,240
Może myślał, że to dziwne,

936
00:48:49,320 --> 00:48:51,680
że idę leśną ścieżką.

937
00:48:51,760 --> 00:48:54,600
A ja mówię, że tak, to ja.

938
00:48:54,680 --> 00:48:55,960
„Co tu robisz?”

939
00:48:56,040 --> 00:48:59,160
Szukam nieruchomości.

940
00:48:59,240 --> 00:49:01,240
„Ale co? Tutaj?

941
00:49:01,320 --> 00:49:05,920
Lepiej zapytaj sołtysa.

942
00:49:06,000 --> 00:49:07,960
Akurat coś mam. Co to ma być?”

943
00:49:08,040 --> 00:49:09,520
Mówię, że chcę tratwę.

944
00:49:09,600 --> 00:49:14,080
Chciałem zbudować tratwę
i zadokować na czyjejś ziemi.

945
00:49:14,800 --> 00:49:16,600
„A kto ci na to pozwoli?

946
00:49:18,360 --> 00:49:20,680
Przycumujesz do drzewa, zacznie padać

947
00:49:20,760 --> 00:49:23,240
i zwieje do innej prowincji. Co wtedy?

948
00:49:23,320 --> 00:49:27,320
Musisz mieć ziemię”.

949
00:49:27,400 --> 00:49:30,280
To chcę mieć blisko ziemię.

950
00:49:30,360 --> 00:49:33,680
„Tutaj jest bardzo drogo,
bo to zaraz przy drodze.

951
00:49:33,760 --> 00:49:38,000
Jeśli chcesz taniej,
szukaj po drugiej stronie”.

952
00:49:38,800 --> 00:49:42,480
Żeby tam dotrzeć,
musiałem przejechać przez most.

953
00:49:42,560 --> 00:49:44,280
Prawie dziesięć kilometrów.

954
00:49:44,360 --> 00:49:46,280
Ale byłem zdeterminowany.

955
00:49:46,360 --> 00:49:48,680
Żadnej wiedzy, tylko to pragnienie.

956
00:49:49,760 --> 00:49:52,480
Dostałem kawałek ziemi, ułamek hektara,

957
00:49:52,560 --> 00:49:54,640
gdzie mogłem przywiązać tratwę.

958
00:49:54,720 --> 00:49:58,240
Kaek zadzwonił po budowniczego tratwy.

959
00:49:58,320 --> 00:50:00,040
Zaglądałem do Kanchanaburi,

960
00:50:00,120 --> 00:50:01,960
aż tratwa była gotowa.

961
00:50:02,960 --> 00:50:07,080
Teraz naprawdę mogłem być blisko natury.

962
00:50:07,160 --> 00:50:10,000
Nie miałem żadnych sąsiadów.

963
00:50:10,080 --> 00:50:11,800
Były dwa wejścia.

964
00:50:11,880 --> 00:50:15,280
Od Świątyni Wang Krachae.

965
00:50:15,360 --> 00:50:18,600
Trzeba było przejść świątynię,
obok krematorium,

966
00:50:18,680 --> 00:50:22,360
pawilon i tak dalej,
kilometr, by do mnie dojść.

967
00:50:22,440 --> 00:50:24,680
I od Świątyni Khao Phang Charoenphol,

968
00:50:24,760 --> 00:50:29,440
przez bramę, obok krematorium,
obok 30 psów, domu mnichów,

969
00:50:30,360 --> 00:50:33,520
gdzie kremują ciała, i tak przez kilometr.

970
00:50:33,600 --> 00:50:34,800
Byłem między nimi.

971
00:50:34,880 --> 00:50:39,040
Innej drogi nie było,
chyba że wpław przez rzekę.

972
00:50:39,120 --> 00:50:39,960
Nie było.

973
00:50:40,040 --> 00:50:43,760
Kocham przyrodę. Chciałem być tam sam.

974
00:50:43,840 --> 00:50:46,760
Myślałem, że to fajny sposób na życie.

975
00:50:46,840 --> 00:50:49,680
Tylko ja.
Poczytam sobie i popiszę książkę.

976
00:50:49,760 --> 00:50:51,760
Będę na łonie natury.

977
00:50:51,840 --> 00:50:53,840
Mogę uprawiać własne jedzenie.

978
00:50:53,920 --> 00:50:56,080
Pierwszej nocy padało.

979
00:50:56,840 --> 00:50:59,320
Nic wielkiego. Tworzy miłą atmosferę.

980
00:50:59,400 --> 00:51:03,640
Padało. Moja tratwa miała werandę.

981
00:51:03,720 --> 00:51:05,920
Odtąd dotąd.

982
00:51:06,640 --> 00:51:09,080
Weranda i mój pokój.

983
00:51:09,160 --> 00:51:11,240
Tratwa, dziesięć na dziesięć.

984
00:51:11,320 --> 00:51:13,840
Tam weranda. Tu moja sypialnia.

985
00:51:14,880 --> 00:51:16,800
Nie zrobiłem jeszcze zasłon.

986
00:51:16,880 --> 00:51:20,240
Tylko okno z brązową folią.

987
00:51:21,160 --> 00:51:22,520
Na dworze padało.

988
00:51:22,600 --> 00:51:25,600
Ja nie zasnę przy żadnym świetle.

989
00:51:26,520 --> 00:51:28,080
Ale jak jest za ciemno,

990
00:51:28,920 --> 00:51:30,200
to się denerwuję.

991
00:51:30,760 --> 00:51:34,520
A tam jak jest ciemno, to zupełnie ciemno,

992
00:51:35,080 --> 00:51:37,040
bo nie miałem sąsiadów.

993
00:51:38,000 --> 00:51:40,120
Najbliższe światło było daleko.

994
00:51:41,640 --> 00:51:44,320
Birmańczyk poderżnie mi gardło

995
00:51:44,400 --> 00:51:46,080
i nikt się nawet nie dowie.

996
00:51:46,160 --> 00:51:49,360
Zje mnie pyton i też nikt się nie dowie.

997
00:51:49,440 --> 00:51:50,440
Było za ciemno.

998
00:51:52,320 --> 00:51:54,320
Ale wytrzymam, kocham przyrodę.

999
00:51:56,760 --> 00:52:00,760
Zgasiłem światła,
poza światłem na werandzie.

1000
00:52:01,760 --> 00:52:02,720
I myślę sobie:

1001
00:52:03,880 --> 00:52:04,800
„Nose,

1002
00:52:05,440 --> 00:52:07,400
nie rozglądaj się”.

1003
00:52:09,640 --> 00:52:11,640
Patrz tylko tam, gdzie trzeba.

1004
00:52:12,760 --> 00:52:16,560
Wiedziałem, że o drugiej w nocy
muszę wstać na siku.

1005
00:52:16,640 --> 00:52:19,480
Więc na nic nie patrz, bo to zobaczysz.

1006
00:52:19,560 --> 00:52:21,360
Patrz na swoje stopy.

1007
00:52:22,000 --> 00:52:24,000
Wstaję o drugiej w nocy,

1008
00:52:24,080 --> 00:52:25,680
idę do łazienki.

1009
00:52:25,760 --> 00:52:28,800
Zrobiłem swoje i wróciłem.

1010
00:52:28,880 --> 00:52:31,320
Kiedy znów się położyłem…

1011
00:52:31,400 --> 00:52:32,640
To jest lustro,

1012
00:52:32,720 --> 00:52:35,040
łóżko, lustro i weranda.

1013
00:52:35,880 --> 00:52:37,280
Położyłem się spać.

1014
00:52:37,360 --> 00:52:41,000
Moja głowa tylko dotknęła poduszki,

1015
00:52:42,000 --> 00:52:43,840
bo kątem oka…

1016
00:52:46,080 --> 00:52:47,120
Szlag.

1017
00:52:49,320 --> 00:52:51,800
Siedzi tam staruszka w sarongu

1018
00:52:52,320 --> 00:52:53,680
i czesze włosy.

1019
00:52:54,440 --> 00:52:56,600
Czesała tak swoje siwe włosy.

1020
00:52:56,680 --> 00:52:58,560
Widziałem ją tylko chwilę,

1021
00:52:58,640 --> 00:52:59,840
ułamek sekundy.

1022
00:52:59,920 --> 00:53:01,000
Przewracam się.

1023
00:53:02,960 --> 00:53:03,920
Kurde.

1024
00:53:05,400 --> 00:53:06,800
Po co tam patrzysz?

1025
00:53:08,120 --> 00:53:09,120
Karciłem siebie.

1026
00:53:09,200 --> 00:53:12,400
Gdybyś nie patrzył, po prostu leżał…

1027
00:53:12,480 --> 00:53:14,920
Ale wtedy uderzyłbym się w głowę

1028
00:53:15,000 --> 00:53:17,000
albo wpadłbym na łóżko.

1029
00:53:17,080 --> 00:53:18,240
Musiałeś patrzeć.

1030
00:53:18,320 --> 00:53:22,520
To twoja wina. Popatrzyłeś. Co teraz?

1031
00:53:22,600 --> 00:53:24,120
Kłóciłem się ze sobą.

1032
00:53:24,200 --> 00:53:25,280
Modliłem się.

1033
00:53:26,200 --> 00:53:28,040
Modliłem się i modliłem,

1034
00:53:28,600 --> 00:53:33,360
każda modlitwa, którą znałem,
Bahum, nawet o miłość i dobroć.

1035
00:53:33,440 --> 00:53:35,960
Po chwili dotarło do mnie,

1036
00:53:37,880 --> 00:53:39,280
że jestem już dorosły,

1037
00:53:40,200 --> 00:53:42,000
trochę tu posiedzę.

1038
00:53:42,080 --> 00:53:43,520
Mam się poddać?

1039
00:53:43,600 --> 00:53:45,480
Inaczej przegram to na zawsze.

1040
00:53:45,560 --> 00:53:49,400
Czemu nie stawić temu czoła? Postaw się.

1041
00:53:50,120 --> 00:53:51,120
Na początek.

1042
00:53:51,200 --> 00:53:54,320
Dostała moją zasługę?
Bo już by jej nie było.

1043
00:53:54,400 --> 00:53:57,720
Koniec. Może prosiła tylko o zasługę.

1044
00:53:58,480 --> 00:54:02,040
Brałem się na odwagę.
Wziąłem głęboki oddech.

1045
00:54:02,120 --> 00:54:04,160
Przygotowałem się, odwróciłem

1046
00:54:05,480 --> 00:54:06,720
i patrzyłem.

1047
00:54:07,720 --> 00:54:08,800
Wciąż jest.

1048
00:54:10,640 --> 00:54:13,800
Wciąż tam siedzi z nogami po bokach.

1049
00:54:13,880 --> 00:54:16,440
To bezpański pies drapie się w ucho.

1050
00:54:24,160 --> 00:54:26,360
Bez takich.

1051
00:54:28,720 --> 00:54:30,280
Staruszka w sarongu?

1052
00:54:30,880 --> 00:54:32,240
Głupek.

1053
00:54:32,320 --> 00:54:35,200
To był parszywy pies
ze zmierzwioną sierścią.

1054
00:54:37,720 --> 00:54:40,640
Czułem się głupio i żałośnie. O rany.

1055
00:54:41,920 --> 00:54:43,800
Ty chcesz być na łonie natury?

1056
00:54:45,160 --> 00:54:48,600
Po tym wróciłem spać.

1057
00:54:48,680 --> 00:54:50,600
A jeśli pies był duchem?

1058
00:54:51,360 --> 00:54:53,200
Może zmienia się w psa.

1059
00:54:53,280 --> 00:54:54,520
Nieważne. Idę spać.

1060
00:54:54,600 --> 00:54:56,720
Rano zapytam miejscowych.

1061
00:54:56,800 --> 00:55:00,080
Pytałem, skąd pies u mnie na tratwie.

1062
00:55:00,160 --> 00:55:03,800
„To pewnie pies świątynny.
Nie ma się co dziwić”.

1063
00:55:03,880 --> 00:55:06,200
„To przez deszcz.

1064
00:55:06,280 --> 00:55:11,280
Pewnie poszedł do światła, by się ogrzać.

1065
00:55:11,360 --> 00:55:15,800
Ignoruj go, pójdzie sobie.
Jeśli się boisz, zbuduj płot”.

1066
00:55:15,880 --> 00:55:17,160
Każda tratwa

1067
00:55:17,880 --> 00:55:21,640
musi mieć deskę na pokład,
więc płot musiałby być u góry.

1068
00:55:21,720 --> 00:55:24,400
Tak nie wejdzie.
Koniec z psami. Ulżyło mi.

1069
00:55:24,480 --> 00:55:25,920
Ale od cholery gekonów.

1070
00:55:27,400 --> 00:55:28,360
Przyszły gekony.

1071
00:55:28,440 --> 00:55:31,680
Jak tu weszły? Wskoczyły?

1072
00:55:32,200 --> 00:55:36,080
„Pewnie wspięły się po desce”.

1073
00:55:36,160 --> 00:55:38,080
„Wszystkiego się boisz”.

1074
00:55:38,720 --> 00:55:40,560
Gekony przyszły

1075
00:55:41,520 --> 00:55:43,040
z powodu owadów.

1076
00:55:43,120 --> 00:55:46,160
Przylatują owady, a za nimi gekony.
To taki cykl.

1077
00:55:46,240 --> 00:55:50,400
Z drzew zleciały do świateł,
a za nimi przyszły gekony.

1078
00:55:50,480 --> 00:55:52,320
Co następne przyszło? Węże.

1079
00:55:52,400 --> 00:55:53,920
Miałem węże.

1080
00:55:54,000 --> 00:55:56,280
Wszystkie te różne zwierzęta.

1081
00:55:56,360 --> 00:55:57,880
Natura idzie po mnie.

1082
00:55:58,480 --> 00:56:01,520
Zwykle w Bangkoku po zdjęciu butów

1083
00:56:01,600 --> 00:56:03,920
można je potem znowu założyć.

1084
00:56:04,000 --> 00:56:07,640
A tutaj po założeniu
czuć coś jakby skarpetkę.

1085
00:56:08,880 --> 00:56:10,680
Albo ropucha, albo żaba.

1086
00:56:11,880 --> 00:56:14,120
A węże wzięłyby mnie z zaskoczenia.

1087
00:56:15,240 --> 00:56:17,240
Gekony, węże, chrząszcze.

1088
00:56:17,320 --> 00:56:19,240
Kojarzycie te chrząszcze?

1089
00:56:19,320 --> 00:56:21,120
Wychodzą po deszczu.

1090
00:56:21,200 --> 00:56:25,040
Z paskami na tyłkach.
Dotknięcie żre jak kwas.

1091
00:56:25,120 --> 00:56:28,320
Mnóstwo tego przyłaziło. Gołębie.

1092
00:56:30,000 --> 00:56:31,360
Myślałem, że to duch.

1093
00:56:32,160 --> 00:56:34,520
Na dachu. Skąd się tam wzięły?

1094
00:56:34,600 --> 00:56:36,680
Cholera, czemu tyle ich jest?

1095
00:56:37,960 --> 00:56:38,880
Muszki.

1096
00:56:39,520 --> 00:56:41,040
Pojawiają się latem.

1097
00:56:41,120 --> 00:56:42,440
Ale nie kilka sztuk.

1098
00:56:42,520 --> 00:56:45,040
Przylatują setkami, tysiącami.

1099
00:56:45,120 --> 00:56:50,800
Myślałem, że będę blisko wody,
odrobię zaległości czytelnicze.

1100
00:56:50,880 --> 00:56:52,480
Popiszę scenariusze.

1101
00:56:52,560 --> 00:56:55,000
Bez szans. Latały mi wokół oczu.

1102
00:56:56,040 --> 00:56:59,040
Wchodziły mi do oczu, były wszędzie.

1103
00:56:59,120 --> 00:57:02,040
Przyciskałem okulary do oczu,

1104
00:57:02,120 --> 00:57:05,440
ale one i tak wpełzały mi do oczu.

1105
00:57:06,160 --> 00:57:09,560
Zwykle lecą do bawołów,
ale akurat bawołów nie było.

1106
00:57:15,120 --> 00:57:17,880
Muszę nauczyć się z nimi żyć.

1107
00:57:18,400 --> 00:57:21,800
Googluję:
„Jak pozbyć się muszek owocowych”.

1108
00:57:21,880 --> 00:57:23,800
Próbowałem sprawdzić,

1109
00:57:24,720 --> 00:57:25,640
ale Internet…

1110
00:57:25,720 --> 00:57:28,400
Mniejsza o to.

1111
00:57:28,480 --> 00:57:31,840
Mam być na łonie natury.
Żadnego Internetu.

1112
00:57:31,920 --> 00:57:35,680
Po długim czasie dowiedziałem się,
że liście brezylki nadobnej

1113
00:57:37,320 --> 00:57:39,360
odstraszą muszki owocowe.

1114
00:57:39,440 --> 00:57:42,720
Na szczęście na mojej ziemi było drzewo,

1115
00:57:42,800 --> 00:57:45,360
więc wspiąłem się i zerwałem gałęzie.

1116
00:57:45,440 --> 00:57:49,880
Postawiłem je obok siebie, kiedy pisałem.

1117
00:57:49,960 --> 00:57:53,240
Nie pomogło. Muchy wlatywały mi w oczy.

1118
00:57:54,520 --> 00:57:56,680
Przywiązałem liście do okularów.

1119
00:57:58,760 --> 00:58:02,080
Jak wariat. Wyglądałem jak krzak.

1120
00:58:04,360 --> 00:58:08,760
Mówię wam, nie wierzcie Google.
To nic nie dało!

1121
00:58:08,840 --> 00:58:10,720
Nadal przylatywały.

1122
00:58:10,800 --> 00:58:13,400
Co gorsza, liście strasznie śmierdziały.

1123
00:58:14,320 --> 00:58:16,640
Miałem zawroty głowy i kichałem.

1124
00:58:16,720 --> 00:58:21,280
Miałem alergię. Ciekło mi z nosa.
Jak mam być na łonie natury?

1125
00:58:22,040 --> 00:58:24,920
Każda noc była piekłem.

1126
00:58:25,000 --> 00:58:26,600
Zwłaszcza niektóre.

1127
00:58:26,680 --> 00:58:27,520
Leżę i…

1128
00:58:28,480 --> 00:58:32,800
Myślę tylko o jednym,
bo tego jestem nauczony…

1129
00:58:33,560 --> 00:58:35,040
Leżę z duchem?

1130
00:58:36,200 --> 00:58:38,240
Atakuje mnie duch.

1131
00:58:38,320 --> 00:58:40,320
„Śmiesz wchodzić na moją ziemię?”

1132
00:58:43,640 --> 00:58:45,880
Zapytałem Kaeka, czy tam są duchy.

1133
00:58:45,960 --> 00:58:48,640
Mam ziemię między dwiema świątyniami.

1134
00:58:48,720 --> 00:58:50,240
Był ostatnio pogrzeb?

1135
00:58:50,320 --> 00:58:53,520
„O rany, kiedy pada,

1136
00:58:54,440 --> 00:58:56,920
kłody i bambusy spływają rzeką.

1137
00:58:57,000 --> 00:58:59,720
Uderzają w pontony od spodu tratwy”.

1138
00:59:03,040 --> 00:59:04,800
Wyglądałem na pokonanego.

1139
00:59:06,840 --> 00:59:08,880
Przyznaję, nie umiem gotować.

1140
00:59:09,440 --> 00:59:12,120
Nie umiem. Gdy przychodziła noc,

1141
00:59:13,720 --> 00:59:15,480
chciałem iść do 7-11.

1142
00:59:16,120 --> 00:59:20,200
Najbliższy sklep 7-11
oddalony o co najmniej osiem kilometrów.

1143
00:59:20,880 --> 00:59:24,760
Ale nie w tym problem.
Musiałem przejść przez świątynię.

1144
00:59:25,680 --> 00:59:30,320
Wiejskie świątynie oszczędzają,
wyłączają światła, nie wiem czemu.

1145
00:59:30,400 --> 00:59:31,880
Biorę auto.

1146
00:59:31,960 --> 00:59:34,840
Tu jest tratwa, wspinam się na wzgórze

1147
00:59:34,920 --> 00:59:37,000
i wjeżdżam na drogę.

1148
00:59:37,680 --> 00:59:41,720
Kompletna ciemność.
Widać tylko moje światła.

1149
00:59:42,240 --> 00:59:44,120
A na zewnątrz kompletny mrok.

1150
00:59:44,200 --> 00:59:47,920
Jakbym zgasił światła,
stałbym się ciemnością.

1151
00:59:48,800 --> 00:59:50,120
Jechałem powoli.

1152
00:59:51,280 --> 00:59:53,360
Prawie w świątyni. Jakiś kilometr.

1153
00:59:53,440 --> 00:59:55,480
Jak zobaczyłem krematorium,

1154
01:00:00,240 --> 01:00:01,560
już nie byłem głodny.

1155
01:00:02,800 --> 01:00:04,640
Wróciłem na zupkę instant.

1156
01:00:06,320 --> 01:00:08,000
Nigdy nie było łatwo.

1157
01:00:08,080 --> 01:00:11,280
Warzywa, które chciałem uprawiać?
Robale je zjadły.

1158
01:00:11,360 --> 01:00:15,440
Aleś ty naiwny.
Myślałeś, że ocet drzewny na nie zaradzi.

1159
01:00:15,520 --> 01:00:17,480
Nie zaradzi.

1160
01:00:17,560 --> 01:00:20,880
Rozmawiałem z rolnikami.
Ocet drzewny to tylko mit.

1161
01:00:20,960 --> 01:00:23,280
Dezorientuje je,

1162
01:00:23,360 --> 01:00:25,520
ale ich nie odstrasza.

1163
01:00:25,600 --> 01:00:27,280
„Więc jak to robicie?”

1164
01:00:27,840 --> 01:00:29,320
„Pestycydy, młody”.

1165
01:00:31,680 --> 01:00:35,240
W swoim czasie odkryłem prawdę

1166
01:00:35,800 --> 01:00:39,360
o życiu na łonie natury
i byciu samowystarczalnym.

1167
01:00:40,440 --> 01:00:42,000
Oto ona.

1168
01:00:42,880 --> 01:00:44,440
Jestem niewystarczalny.

1169
01:00:50,120 --> 01:00:51,440
Nie mogłem zostać.

1170
01:00:52,320 --> 01:00:53,800
To nie dla mnie.

1171
01:00:53,880 --> 01:00:58,160
Udawałem, że chcę
być samowystarczalny i uprawiać warzywa.

1172
01:00:58,240 --> 01:01:03,840
To nie byłem ja. To było na pokaz.
Chciałem taki być.

1173
01:01:03,920 --> 01:01:06,080
Nie było łatwo.

1174
01:01:06,160 --> 01:01:10,600
Robiłem to, co celebryci i influencerzy.

1175
01:01:10,680 --> 01:01:13,560
Widziałem, jak zbierają ryż.

1176
01:01:13,640 --> 01:01:15,320
Głupi. Wypakowali go z auta.

1177
01:01:16,920 --> 01:01:19,640
Smarują się kremem z filtrem,

1178
01:01:19,720 --> 01:01:22,440
wysiadają, pozują do zdjęcia dla babci

1179
01:01:22,520 --> 01:01:23,960
i wracają do klimy.

1180
01:01:24,040 --> 01:01:25,480
A kto nie udaje?

1181
01:01:26,240 --> 01:01:27,520
Rolnicy.

1182
01:01:27,600 --> 01:01:30,200
Oni robią to naprawdę. Teraz to wiem.

1183
01:01:30,960 --> 01:01:32,280
Nie jestem rolnikiem.

1184
01:01:32,920 --> 01:01:36,240
Byłem dość biedny za dziecka.
Po co mam teraz udawać?

1185
01:01:36,320 --> 01:01:38,480
Co nie? Chcę klimatyzację,

1186
01:01:39,000 --> 01:01:43,600
szybki Internet do non stop Netflixa
i żadnych muszek w oczach.

1187
01:01:45,560 --> 01:01:46,960
Jestem konsumentem.

1188
01:01:52,840 --> 01:01:55,320
Inni mogą produkować. Ja kupuję.

1189
01:01:55,400 --> 01:01:56,920
Musi być jakaś równowaga.

1190
01:01:57,000 --> 01:01:59,840
Inaczej każdy uprawiałby własne warzywa.

1191
01:01:59,920 --> 01:02:02,720
Byłem na targu Sai Yok Noi.

1192
01:02:02,800 --> 01:02:07,040
Sprzedawcy mówili, że sprzedaż nie idzie,
bo tu sami rolnicy.

1193
01:02:07,120 --> 01:02:09,400
Wszyscy hodują, nie ma komu kupować.

1194
01:02:09,480 --> 01:02:13,880
Wiadomo, jak coś uprawiasz,
po zbiorach masz co jeść.

1195
01:02:13,960 --> 01:02:15,520
Miałem tego za dużo.

1196
01:02:15,600 --> 01:02:19,520
Komu mam oddać? Nie miałem sąsiadów.

1197
01:02:23,200 --> 01:02:24,080
Co nie?

1198
01:02:31,160 --> 01:02:32,360
Czyj to telefon?

1199
01:02:35,120 --> 01:02:36,240
Ding-dong!

1200
01:02:37,680 --> 01:02:40,080
To telefon Belli? To nie wyłączaj!

1201
01:02:40,160 --> 01:02:41,640
Posłuchajmy. Lubię to.

1202
01:02:41,720 --> 01:02:45,160
Działa na mnie kojąco,
gdy jestem na scenie.

1203
01:02:46,520 --> 01:02:48,080
Włączcie nawet trzy.

1204
01:02:49,560 --> 01:02:51,680
Jak komuś nie pasuje, może wyjść.

1205
01:02:59,520 --> 01:03:02,480
Podczas Deaw 12

1206
01:03:05,160 --> 01:03:06,360
właściwie

1207
01:03:07,080 --> 01:03:08,680
ogłosiłem moje zaręczyny.

1208
01:03:09,960 --> 01:03:11,440
To było pięć lat temu.

1209
01:03:13,600 --> 01:03:16,280
Ludzie pytają, czy to się już stało.

1210
01:03:17,800 --> 01:03:20,040
„A co z domem panny młodej?”

1211
01:03:20,120 --> 01:03:22,080
Był już wtedy ukończony.

1212
01:03:22,160 --> 01:03:23,200
Pięć lat później

1213
01:03:23,920 --> 01:03:25,280
nadal jestem sam.

1214
01:03:26,400 --> 01:03:30,040
Pytają, czy nie jestem samotny.

1215
01:03:31,480 --> 01:03:33,560
Wszystko gra. „Ale jak to?”

1216
01:03:34,080 --> 01:03:35,800
Dzięki eskortkom.

1217
01:03:37,520 --> 01:03:39,360
Nie wiedzieliście o nich?

1218
01:03:40,280 --> 01:03:41,840
Dzięki nim daję radę.

1219
01:03:44,560 --> 01:03:49,840
Ostatnio miałem okazję je dobrze poznać.

1220
01:03:49,920 --> 01:03:52,080
Jasne, że o nich słyszałem.

1221
01:03:52,160 --> 01:03:55,400
Wiedziałem o nich,
ale nigdy z żadną nie byłem.

1222
01:03:56,160 --> 01:03:58,200
Niedawno znajomy zaprosił mnie

1223
01:03:58,880 --> 01:04:02,280
na spotkanie biznesowe
w japońskiej restauracji w Sathorn.

1224
01:04:02,360 --> 01:04:05,360
Miejsce dla snobów
z dużą strefą dla VIP-ów.

1225
01:04:05,440 --> 01:04:08,800
Myślałem, że pogadamy o interesach.

1226
01:04:08,880 --> 01:04:12,040
Wszyscy przy stole
byli wielkimi biznesmenami.

1227
01:04:12,120 --> 01:04:15,480
Myślałem, że chcą,
żebym coś zaprezentował.

1228
01:04:15,560 --> 01:04:17,880
Wystroiłem się. I potem usiedliśmy.

1229
01:04:17,960 --> 01:04:19,880
Było ich sześciu czy siedmiu.

1230
01:04:19,960 --> 01:04:23,400
Chwilę porozmawialiśmy,
ucięliśmy sobie pogawędkę.

1231
01:04:23,480 --> 01:04:26,240
I mówią, że dołączy do nas więcej osób,

1232
01:04:26,320 --> 01:04:29,920
myślałem, że biznesmenów,
a potem otworzyły się drzwi.

1233
01:04:31,960 --> 01:04:33,560
Śliczne.

1234
01:04:34,160 --> 01:04:35,680
Cztery.

1235
01:04:35,760 --> 01:04:39,960
Weszły i usiadły
na przygotowanych dla nich miejscach.

1236
01:04:40,640 --> 01:04:42,080
Jedna o imieniu,

1237
01:04:42,800 --> 01:04:46,160
powiedzmy Joy, usiadła obok mnie.

1238
01:04:46,240 --> 01:04:49,320
Są takie profesjonalne.

1239
01:04:49,400 --> 01:04:51,120
Zachowują się jak znajome.

1240
01:04:52,080 --> 01:04:53,080
Ze szkoły.

1241
01:04:53,800 --> 01:04:55,000
„Nose to, tamto”.

1242
01:04:55,080 --> 01:04:59,040
Wpasowują się.
W tym sensie „profesjonalne”.

1243
01:04:59,120 --> 01:05:01,720
Ale nie robią nic wyzywającego.

1244
01:05:01,800 --> 01:05:04,200
Po prostu bawią.

1245
01:05:04,800 --> 01:05:07,960
Dobrze się bawimy, lecą sprośne gadki.

1246
01:05:08,040 --> 01:05:10,520
Ale zauważyłem, że Joy obok mnie

1247
01:05:10,600 --> 01:05:13,400
rzadko się odzywa.

1248
01:05:13,960 --> 01:05:17,160
Chciałem być dżentelmenem,

1249
01:05:18,800 --> 01:05:20,240
zaproponować jedzenie…

1250
01:05:20,320 --> 01:05:23,440
Dobra, szczerze. Flirtowałem.

1251
01:05:24,440 --> 01:05:27,880
Wziąłem sushi i nałożyłem jej na talerz.

1252
01:05:30,960 --> 01:05:34,960
Odwróciła się i mówi:
„To tylko na jeden kęs.

1253
01:05:35,640 --> 01:05:38,720
Ja zjem cię na dwa kęsy”.

1254
01:05:47,400 --> 01:05:48,840
Prawdziwa eskortka.

1255
01:05:52,560 --> 01:05:53,800
To daję jej wasabi:

1256
01:05:53,880 --> 01:05:57,240
„Ostrożnie, skarbie.
Ostre, świeże wasabi”.

1257
01:05:59,240 --> 01:06:01,880
„Ja jestem ostrzejsza”.

1258
01:06:08,360 --> 01:06:14,800
Zobaczyłem, że ma na sobie
taką popularną u kobiet kurtkę.

1259
01:06:15,560 --> 01:06:18,160
Jak marynarka, ale ręce nie wchodzą.

1260
01:06:18,240 --> 01:06:20,800
Nie rozumiałem, po co ją nosiła.

1261
01:06:21,640 --> 01:06:22,800
Musiało…

1262
01:06:23,840 --> 01:06:26,760
Ciężko się tak unosi ręce czy coś podnosi.

1263
01:06:26,840 --> 01:06:30,160
Jakby po obu stronach miała kij.

1264
01:06:31,800 --> 01:06:35,080
Pytam, czy jej zimno.

1265
01:06:35,160 --> 01:06:39,440
Bo mogę powiedzieć, żeby skręcili klimę.

1266
01:06:39,520 --> 01:06:41,640
„Nie jest mi zimno.

1267
01:06:41,720 --> 01:06:43,640
Ale jeśli to zdejmę,

1268
01:06:45,120 --> 01:06:48,440
wszyscy zobaczą moje piersi.

1269
01:06:49,320 --> 01:06:50,680
Zniesiesz to?”

1270
01:06:54,160 --> 01:06:56,560
Zdjęła, zanim zdążyłem odpowiedzieć.

1271
01:06:58,560 --> 01:07:02,560
Kurtka na krzesło i odwraca się do mnie.

1272
01:07:03,280 --> 01:07:04,400
Byłem tutaj.

1273
01:07:05,520 --> 01:07:07,280
A ona mówi:

1274
01:07:08,400 --> 01:07:10,000
„Myślisz, że są duże?”.

1275
01:07:11,440 --> 01:07:14,960
W życiu nie miałem takiej rozmowy.

1276
01:07:15,040 --> 01:07:17,560
Kobieta pyta mnie „Czy są duże?”.

1277
01:07:18,440 --> 01:07:21,000
Jeśli takie są konwenanse,

1278
01:07:21,600 --> 01:07:23,920
będę w pociągu pytał kobiety:

1279
01:07:24,000 --> 01:07:25,280
„Mam dużego fiuta?”

1280
01:07:33,840 --> 01:07:34,920
Bardzo zabawne.

1281
01:07:35,000 --> 01:07:38,200
Pierwszy raz tak gadałem. Ożywiłem się.

1282
01:07:39,160 --> 01:07:42,640
„Są ładne i proporcjonalne”.

1283
01:07:44,640 --> 01:07:48,400
Powiedziała, że zrobi sobie miseczki E.

1284
01:07:49,280 --> 01:07:52,440
Pytam: „Po co? Są w porządku”.

1285
01:07:52,520 --> 01:07:56,200
„Nie rozumiesz.
W tej robocie jest duża konkurencja.

1286
01:07:56,280 --> 01:07:58,160
Muszę mieć jakąś zaletę”.

1287
01:07:58,240 --> 01:07:59,920
„Wyglądają naturalnie.

1288
01:08:00,000 --> 01:08:04,680
Naturalność to też zaleta,
trudno dziś o takie”.

1289
01:08:06,840 --> 01:08:07,920
„Spóźniłeś się.

1290
01:08:08,000 --> 01:08:10,360
Mam operację za cztery dni”.

1291
01:08:11,720 --> 01:08:13,040
„Naprawdę?”

1292
01:08:14,280 --> 01:08:18,360
Westchnęła: „Ale i tak jej nie zrobię”.

1293
01:08:18,440 --> 01:08:19,640
„Czemu nie?”

1294
01:08:20,720 --> 01:08:21,720
„Nie mam 40 000”.

1295
01:08:26,920 --> 01:08:29,760
To mówię jej, żeby przełożyła operację.

1296
01:08:34,680 --> 01:08:37,720
A ona, że nie może, bo to sławny chirurg

1297
01:08:37,800 --> 01:08:40,320
i wymienia jego klientów celebrytów.

1298
01:08:40,920 --> 01:08:43,920
„Wszyscy są dobrzy. Ciężko się umówić.

1299
01:08:44,000 --> 01:08:46,520
I muszę je zrobić szybko”.

1300
01:08:47,120 --> 01:08:47,960
„Szybko?”

1301
01:08:48,480 --> 01:08:52,200
Ma listę oczekujących do ciumkania?

1302
01:08:53,080 --> 01:08:56,040
Nie wiedziałem, co mówić. „No, tak”.

1303
01:08:56,120 --> 01:08:57,200
I zaczynam jeść,

1304
01:08:57,280 --> 01:08:58,640
żeby uniknąć gadania.

1305
01:08:58,720 --> 01:09:01,000
Napiłem się zielonej herbaty.

1306
01:09:01,520 --> 01:09:04,760
Zapada niezręczna cisza, wreszcie mówi:

1307
01:09:05,520 --> 01:09:06,400
„Nose?

1308
01:09:07,640 --> 01:09:09,000
Jeśli mi pomożesz

1309
01:09:10,800 --> 01:09:11,840
z tymi 40 000,

1310
01:09:12,640 --> 01:09:15,520
po operacji zobaczysz je pierwszy”.

1311
01:09:19,520 --> 01:09:21,600
Przecież nie urodziłem się wczoraj.

1312
01:09:22,200 --> 01:09:24,840
Jestem dorosły. Swoje przeżyłem.

1313
01:09:24,920 --> 01:09:28,880
Dopiero się poznaliśmy,
a ona prosi mnie o 40 tysięcy na cycki?

1314
01:09:28,960 --> 01:09:30,920
Wiecie, co jej powiedziałem?

1315
01:09:31,000 --> 01:09:32,360
„Joy,

1316
01:09:35,200 --> 01:09:36,320
podaj numer konta”.

1317
01:09:41,840 --> 01:09:42,760
Masz Line ID?

1318
01:09:42,840 --> 01:09:46,520
Od razu przelałem jej pieniądze.

1319
01:09:46,600 --> 01:09:47,760
Wysłane.

1320
01:09:47,840 --> 01:09:50,000
Za cztery dni pierwszy je zobaczę.

1321
01:09:51,080 --> 01:09:52,720
Nie musiałem czekać.

1322
01:09:52,800 --> 01:09:56,120
O drugiej w nocy
zablokowała moje konto na Line.

1323
01:10:02,720 --> 01:10:05,040
Wiem, że to będzie na Netfliksie.

1324
01:10:05,560 --> 01:10:06,600
Jeśli…

1325
01:10:08,080 --> 01:10:11,120
Jeśli ona to ogląda, powiem to do kamery.

1326
01:10:12,720 --> 01:10:13,760
Joy,

1327
01:10:16,520 --> 01:10:17,560
to 40 000…

1328
01:10:19,400 --> 01:10:20,480
Żaden problem.

1329
01:10:21,520 --> 01:10:23,600
Nie chcę ich z powrotem.

1330
01:10:25,480 --> 01:10:29,880
Ta profesjonalna usługa rozrywkowa
była warta tych pieniędzy.

1331
01:10:30,520 --> 01:10:32,360
Ale…

1332
01:10:33,840 --> 01:10:37,040
mam do ciebie małą prośbę.

1333
01:10:37,120 --> 01:10:41,480
Siedzieliśmy wtedy obok siebie.
Widziałem, że ma ładne tatuaże.

1334
01:10:41,560 --> 01:10:44,080
Tutaj i tutaj. Graficzne tatuaże.

1335
01:10:44,160 --> 01:10:47,360
Mam prośbę, Joy.

1336
01:10:48,120 --> 01:10:49,080
Wytatuuj

1337
01:10:50,160 --> 01:10:51,480
sobie moje imię

1338
01:10:52,840 --> 01:10:53,880
pod piersią.

1339
01:10:57,360 --> 01:10:58,720
Imię twojego dawcy.

1340
01:11:08,160 --> 01:11:10,520
Jak w świątyniach.

1341
01:11:10,600 --> 01:11:13,520
Nazwiska są na tacach,
talerzach, krzesłach

1342
01:11:13,600 --> 01:11:15,960
i podstawach nagrobków.

1343
01:11:18,280 --> 01:11:22,560
Więc kiedy ludzie używają jej piersi,

1344
01:11:22,640 --> 01:11:26,440
kiedy je głaszczą,

1345
01:11:27,600 --> 01:11:30,640
pocierają, ssą,

1346
01:11:30,720 --> 01:11:33,080
wąchają, liżą, cokolwiek…

1347
01:11:34,480 --> 01:11:35,360
„Moment.

1348
01:11:36,080 --> 01:11:39,480
Dar od Nose’a Udoma Taephanicha.

1349
01:11:39,560 --> 01:11:40,960
Zaraz.

1350
01:11:41,880 --> 01:11:43,480
Raduję się jego zasługą”.

1351
01:11:59,400 --> 01:12:02,200
To nie tak, że nie szukam partnerki.

1352
01:12:02,280 --> 01:12:03,200
To nie tak.

1353
01:12:03,280 --> 01:12:04,960
Umawiam się jak wszyscy.

1354
01:12:05,040 --> 01:12:08,920
Gdy szukasz miłości,
znajdujesz kogoś ci miłego,

1355
01:12:09,000 --> 01:12:11,040
spotykacie się, poznajecie.

1356
01:12:11,120 --> 01:12:12,280
Ale rzecz w tym,

1357
01:12:13,280 --> 01:12:14,760
że miłość to za mało.

1358
01:12:14,840 --> 01:12:18,680
Związek to nie tylko te dwie osoby.

1359
01:12:18,760 --> 01:12:22,160
Miłość angażuje wielu ludzi wokół nich.

1360
01:12:22,240 --> 01:12:25,160
Rodzice, rodzeństwo,
krewni, współpracownicy.

1361
01:12:25,240 --> 01:12:29,960
Miłość wymaga wielu ludzi
i angażuje w detale tej osoby.

1362
01:12:31,160 --> 01:12:35,480
Jedzenie, kupanie, seks, spanie.

1363
01:12:35,560 --> 01:12:36,400
Jedzenie.

1364
01:12:37,040 --> 01:12:38,400
Wyobraźcie sobie,

1365
01:12:39,720 --> 01:12:41,920
że ktoś uwielbia jeść.

1366
01:12:42,000 --> 01:12:44,280
Jedzenie kogoś uszczęśliwia.

1367
01:12:44,360 --> 01:12:48,640
Ale drugiej osoby nie obchodzi.
Wybrzydzają na to lub na tamto.

1368
01:12:48,720 --> 01:12:52,080
Może to weganie
albo kultura im czegoś zabrania.

1369
01:12:52,160 --> 01:12:53,560
Jest trudniej, co nie?

1370
01:12:54,200 --> 01:12:57,400
Nie mówię, co jest właściwe,
ale to niedopasowanie.

1371
01:12:57,480 --> 01:12:59,320
Jemy kilka razy dziennie.

1372
01:12:59,400 --> 01:13:02,480
Jesz śniadanie,
trzy godziny później znowu jesz.

1373
01:13:02,560 --> 01:13:04,920
To, co jesz, zawsze jest problemem.

1374
01:13:05,000 --> 01:13:06,200
Jecie to samo?

1375
01:13:06,720 --> 01:13:07,600
Kupanie.

1376
01:13:08,240 --> 01:13:12,160
Miałem kiedyś znajomą,
znaczy się wciąż mam.

1377
01:13:12,760 --> 01:13:15,360
Wyjechaliśmy razem na 10 dni. Nie kupała.

1378
01:13:15,960 --> 01:13:18,320
Ta kobieta nie robiła kupy.

1379
01:13:18,920 --> 01:13:21,080
Martwiłem się. Jak to robisz?

1380
01:13:21,160 --> 01:13:22,360
Mówiła, że nie może.

1381
01:13:22,440 --> 01:13:26,520
Piła wodę, jadła to i owo,
Wszystko, ale nic z tego.

1382
01:13:26,600 --> 01:13:31,080
Wtedy zobaczyłem, jak wygląda ktoś,
kto nie może kupać.

1383
01:13:31,680 --> 01:13:33,240
Nic jej nie pasowało.

1384
01:13:33,320 --> 01:13:37,040
Zakupy czy cokolwiek.
Wyglądała na przygnębioną.

1385
01:13:37,760 --> 01:13:41,360
Pociła się na spacerach
lepką, wodnistą biegunką.

1386
01:13:44,160 --> 01:13:46,840
Było z nami źle. Nie byliśmy szczęśliwi.

1387
01:13:46,920 --> 01:13:50,120
Tak jest przy niezgodności kupania.

1388
01:13:50,200 --> 01:13:53,200
Czy mój partner jest zazdrosny? Zdradza?

1389
01:13:54,080 --> 01:13:55,400
Jest alkoholikiem?

1390
01:13:56,200 --> 01:13:59,880
Jest leniwy? Sporo rzeczy do rozważenia.

1391
01:14:01,400 --> 01:14:03,640
Jedzenie, robienie kupy, seks.

1392
01:14:04,280 --> 01:14:06,720
Jesteśmy dorośli. Wiemy, że to ważne.

1393
01:14:07,240 --> 01:14:08,600
Pasujecie do siebie?

1394
01:14:09,840 --> 01:14:13,600
To jest jak z jedzeniem
dla niektórych mężczyzn.

1395
01:14:13,680 --> 01:14:14,600
Seks…

1396
01:14:14,680 --> 01:14:17,040
Niektórzy się spieszą.

1397
01:14:18,320 --> 01:14:20,440
Jak jedzenie, są niecierpliwi.

1398
01:14:21,040 --> 01:14:25,080
Jedzą nawet niedogotowany makaron instant.

1399
01:14:26,040 --> 01:14:28,360
I po wszystkim idą spać.

1400
01:14:30,240 --> 01:14:32,560
A partnerka ma delikatniejszy gust.

1401
01:14:33,080 --> 01:14:34,680
Woli omakasę.

1402
01:14:35,880 --> 01:14:39,480
Musi być przystawka
pobudzająca kubki smakowe,

1403
01:14:40,120 --> 01:14:43,920
potem dania w określonej kolejności
aż do tego głównego.

1404
01:14:44,000 --> 01:14:46,520
A na koniec deser.

1405
01:14:46,600 --> 01:14:49,320
Musi być atmosfera i muzyka.

1406
01:14:49,400 --> 01:14:52,120
Zapach… wszystko musi być idealne.

1407
01:14:52,200 --> 01:14:53,800
To bardzo delikatne.

1408
01:14:53,880 --> 01:14:56,040
Ale facet zjada i odpada.

1409
01:14:56,120 --> 01:14:58,240
Zero wysiłku.

1410
01:14:58,320 --> 01:15:00,160
To niedopasowanie.

1411
01:15:02,200 --> 01:15:03,400
Z kolei inni

1412
01:15:05,240 --> 01:15:06,200
się opychają.

1413
01:15:07,320 --> 01:15:09,000
Może to przez porno.

1414
01:15:09,680 --> 01:15:11,400
Mlask, mlask, mlask.

1415
01:15:11,480 --> 01:15:14,800
Ilość ponad jakość. Szwedzki stół.

1416
01:15:15,920 --> 01:15:19,280
Obżerają się. Wylizują, dmuchają, analują,

1417
01:15:20,960 --> 01:15:24,200
ssą palce, wszystkie dziwy z pornosów.

1418
01:15:30,520 --> 01:15:33,080
Niektórzy są jak pustelnicy

1419
01:15:34,640 --> 01:15:35,720
w jaskini.

1420
01:15:36,360 --> 01:15:38,040
Wychodzą raz w roku.

1421
01:15:41,760 --> 01:15:44,760
Nie wyjdzie,
jeśli do siebie nie pasujecie.

1422
01:15:46,520 --> 01:15:48,560
Jedzenie, kupanie, seks, spanie.

1423
01:15:48,640 --> 01:15:51,360
Spanie. To bardzo ważne.

1424
01:15:51,440 --> 01:15:53,160
Umawiałem się z taką jedną.

1425
01:15:53,880 --> 01:15:56,920
Po kilku miesiącach
chcieliśmy się lepiej poznać.

1426
01:15:57,000 --> 01:15:58,760
To jedziemy na wycieczkę.

1427
01:15:58,840 --> 01:15:59,800
Pojechaliśmy.

1428
01:16:00,400 --> 01:16:02,920
To była nasza pierwsza wspólna noc

1429
01:16:03,000 --> 01:16:04,520
w jednym łóżku.

1430
01:16:04,600 --> 01:16:08,400
Nie mieliśmy żadnych relacji seksualnych.

1431
01:16:09,080 --> 01:16:11,200
Idziemy do wielkiego łóżka.

1432
01:16:11,280 --> 01:16:13,120
I żeby pokazać moje intencje,

1433
01:16:13,200 --> 01:16:15,800
kładę między nami poduszkę.

1434
01:16:15,880 --> 01:16:17,120
Jak dżentelmen.

1435
01:16:18,480 --> 01:16:22,480
Chciałem przekroczyć tę linię,
ale trzymałem to w ryzach,

1436
01:16:23,560 --> 01:16:25,840
bo dorosłe związki są poważne.

1437
01:16:25,920 --> 01:16:31,560
Chciałem poważnego związku
na resztę mojego życia.

1438
01:16:31,640 --> 01:16:35,120
Więc leżymy w łóżku
i ja próbuję wyluzować.

1439
01:16:35,200 --> 01:16:39,160
Jestem w średnim wieku.
Nie piję gazowanego przed snem,

1440
01:16:39,240 --> 01:16:40,760
żeby nie pierdzieć.

1441
01:16:41,520 --> 01:16:44,880
Bąk, bąk, bak. Stracę w jej oczach.

1442
01:16:45,400 --> 01:16:46,840
Nie mogę chrapać.

1443
01:16:46,920 --> 01:16:49,400
Nie chrap. Uniosłem poduszkę,

1444
01:16:49,480 --> 01:16:51,640
żebym się nie przewracał

1445
01:16:51,720 --> 01:16:53,960
albo dziwnie nie wyginał.

1446
01:16:54,040 --> 01:16:55,360
Tak spałem.

1447
01:16:55,960 --> 01:16:57,960
Ruszę szyją, zacznę chrapać.

1448
01:16:58,640 --> 01:17:00,600
Potem próbowałem zasnąć.

1449
01:17:01,760 --> 01:17:03,080
Zgasiłem światła.

1450
01:17:04,920 --> 01:17:05,960
Śpimy.

1451
01:17:06,040 --> 01:17:07,640
W środku nocy,

1452
01:17:08,400 --> 01:17:10,240
o pierwszej czy drugiej w nocy,

1453
01:17:10,880 --> 01:17:11,960
słyszę chrapanie.

1454
01:17:14,320 --> 01:17:17,800
Od razu się budzę
i upominam się „przestań”.

1455
01:17:18,880 --> 01:17:21,560
„Nie spieprz tego”.

1456
01:17:22,760 --> 01:17:25,440
Obudziło was kiedyś własne chrapanie?

1457
01:17:25,520 --> 01:17:27,520
Słyszycie je i was przeraża?

1458
01:17:28,680 --> 01:17:31,520
Siadam na łóżku i mówię: „Opanuj się”.

1459
01:17:31,600 --> 01:17:36,120
Gdy układałem poduszki…
Wciąż słyszałem chrapanie.

1460
01:17:41,040 --> 01:17:42,240
To było tak.

1461
01:17:57,480 --> 01:17:59,240
Świnia skrzypi w drzwiach.

1462
01:18:00,280 --> 01:18:01,440
Serio.

1463
01:18:01,520 --> 01:18:07,240
Długo uczyłem się tego odgłosu,
by wiernie wam go przekazać.

1464
01:18:08,520 --> 01:18:09,880
Każdy akord.

1465
01:18:26,240 --> 01:18:27,560
To nie ja chrapałem.

1466
01:18:31,840 --> 01:18:33,160
To była ona.

1467
01:18:34,280 --> 01:18:36,160
Co mogłem zrobić?

1468
01:18:36,240 --> 01:18:39,280
Nie zasnę, jak nie jest
zupełnie cicho i ciemno.

1469
01:18:39,360 --> 01:18:41,600
Chrapała.

1470
01:18:42,160 --> 01:18:45,640
Nie znałem jej jeszcze dobrze.
Przyjaciółkę bym kopnął,

1471
01:18:46,400 --> 01:18:49,080
przetoczył, żeby inaczej nadawała.

1472
01:18:49,160 --> 01:18:50,200
Na stronę B.

1473
01:18:50,280 --> 01:18:53,680
Inna muzyka. Bo tego nigdy nie słyszałem.

1474
01:18:57,000 --> 01:19:00,080
Jak to działa?
Chodziło o to, jak zgięła szyję?

1475
01:19:01,080 --> 01:19:03,680
Nigdy nie słyszałem takich nut.

1476
01:19:04,920 --> 01:19:05,960
Chrapała.

1477
01:19:06,040 --> 01:19:09,560
Od godziny 2.00 nie zmrużyłem oka.

1478
01:19:10,360 --> 01:19:12,080
Tylko leżałem.

1479
01:19:12,600 --> 01:19:13,480
Rany.

1480
01:19:15,960 --> 01:19:17,680
Nadszedł normalny poranek.

1481
01:19:17,760 --> 01:19:21,480
Wiadomo, o co pytasz,
na początku w związku.

1482
01:19:21,560 --> 01:19:25,000
Zeszliśmy na śniadanie w hotelu.

1483
01:19:26,600 --> 01:19:27,880
„Jak spałeś?”

1484
01:19:31,240 --> 01:19:33,440
Jestem taktowny.

1485
01:19:34,280 --> 01:19:36,440
Powiedziałem jej, że źle.

1486
01:19:38,240 --> 01:19:39,880
„Za twarde poduszki?”

1487
01:19:39,960 --> 01:19:42,840
„Nie, były okej”, pięciogwiazdkowy hotel.

1488
01:19:43,400 --> 01:19:45,480
„Łóżko było za twarde?”

1489
01:19:45,560 --> 01:19:47,720
„Było lepsze niż moje w domu”.

1490
01:19:48,720 --> 01:19:49,640
„Więc

1491
01:19:51,040 --> 01:19:52,560
czemu nie mogłeś spać?”

1492
01:19:56,000 --> 01:19:58,480
Próbowałem być taktowny, mówię:

1493
01:19:59,040 --> 01:20:00,560
„Chrapałaś”.

1494
01:20:02,400 --> 01:20:05,320
Dobry humor zniknął z jej twarzy.

1495
01:20:08,080 --> 01:20:11,560
„To nie jest śmieszne”, tak powiedziała.

1496
01:20:11,640 --> 01:20:13,520
„Nie wygłupiaj się.

1497
01:20:14,080 --> 01:20:18,040
Zerwałam z moim byłym,
bo chrapał, a ja nie mogłam spać.

1498
01:20:19,240 --> 01:20:22,120
Koleżanki mi to poradziły.

1499
01:20:22,200 --> 01:20:24,920
Nie wiedziałyśmy, co robić.

1500
01:20:25,000 --> 01:20:28,440
Pewnego razu na wyjeździe
nagrałam jego chrapanie.

1501
01:20:28,520 --> 01:20:32,000
Wysłałam koleżankom,
żeby pokazać im, co muszę znosić.

1502
01:20:32,080 --> 01:20:35,200
Poradziły mi z nim zerwać.
To wcale nie jest zabawne”.

1503
01:20:35,720 --> 01:20:37,200
Potem była oziębła.

1504
01:20:37,280 --> 01:20:40,240
Wyszliśmy gdzieś, a ona była przygnębiona.

1505
01:20:40,320 --> 01:20:41,800
Nadąsana.

1506
01:20:42,440 --> 01:20:43,800
Zabrałem ją na zakupy,

1507
01:20:43,880 --> 01:20:45,800
żeby poczuła się lepiej.

1508
01:20:46,560 --> 01:20:48,120
Przy kolacji jej przeszło.

1509
01:20:48,200 --> 01:20:51,000
Potem wróciliśmy do tego samego łóżka.

1510
01:20:52,040 --> 01:20:53,200
Dobra,

1511
01:20:53,280 --> 01:20:56,600
wiadomo, chrapiemy, jak jesteśmy zmęczeni.

1512
01:20:56,680 --> 01:20:57,920
Też to robię.

1513
01:20:58,000 --> 01:21:00,640
Zmęczeni albo w złej pozycji, tak bywa.

1514
01:21:00,720 --> 01:21:04,280
Może wyczerpały ją podróże.

1515
01:21:04,360 --> 01:21:07,080
Więc śpimy. Znowu ta sama pora nocy.

1516
01:21:38,720 --> 01:21:41,000
Jakby zarzynali świnię.

1517
01:21:41,720 --> 01:21:44,800
Nie wiedziałem, co robić, nie mogłem spać.

1518
01:21:44,880 --> 01:21:47,800
Usiadłem cicho, żeby jej nie obudzić.

1519
01:21:48,680 --> 01:21:51,480
Mój telefon ładował się przy łóżku.

1520
01:21:53,280 --> 01:21:54,920
Odpiąłem go.

1521
01:21:56,080 --> 01:21:57,640
Nie wiedziałem, co robić,

1522
01:21:58,600 --> 01:22:00,080
więc nagrałem film.

1523
01:22:17,320 --> 01:22:18,320
Długi.

1524
01:22:18,840 --> 01:22:21,280
Do rana nie wiedziałem, co robić.

1525
01:22:21,360 --> 01:22:22,560
Nagrałem tego sporo.

1526
01:22:23,240 --> 01:22:26,120
Rano przy śniadaniu spytała ponownie:

1527
01:22:26,680 --> 01:22:27,520
„Nose,

1528
01:22:28,280 --> 01:22:29,600
Jak spałeś?”.

1529
01:22:30,640 --> 01:22:32,240
Naprawdę jestem taktowny.

1530
01:22:38,200 --> 01:22:39,840
Puściłem jej nagranie.

1531
01:22:46,000 --> 01:22:47,040
Oglądała.

1532
01:22:50,200 --> 01:22:51,080
Wyglądała,

1533
01:22:51,840 --> 01:22:54,480
jakby miała upuścić mój telefon.

1534
01:22:56,280 --> 01:22:57,120
„Nose,

1535
01:22:58,520 --> 01:22:59,560
to prawda?”

1536
01:23:00,160 --> 01:23:02,280
„Nie zdążyłbym tego podrobić”.

1537
01:23:03,480 --> 01:23:05,120
„To niemożliwe.

1538
01:23:05,880 --> 01:23:06,800
Nie mogę”.

1539
01:23:06,880 --> 01:23:09,560
Ryczała.

1540
01:23:09,640 --> 01:23:12,800
Na całą restaurację.

1541
01:23:12,880 --> 01:23:14,960
Naprawdę mocno płakała.

1542
01:23:15,040 --> 01:23:19,200
Nie umiałem jej pocieszyć.
Nie sądziłem, że będzie tak źle.

1543
01:23:19,920 --> 01:23:22,240
Musiałem jej powiedzieć,

1544
01:23:22,320 --> 01:23:26,160
że każdy chrapie. Wszystkim się zdarza.

1545
01:23:26,240 --> 01:23:31,720
Wróciliśmy szybciej z wycieczki.
Nie rozmawiała ze mną w samolocie.

1546
01:23:32,400 --> 01:23:35,120
Chciałem jakoś pomóc.

1547
01:23:35,720 --> 01:23:37,680
Mówię: „Chodźmy do lekarza.

1548
01:23:38,280 --> 01:23:39,600
Zbada, jak śpisz.

1549
01:23:39,680 --> 01:23:42,440
W szpitalu Samivej Srinakarin”.

1550
01:23:43,400 --> 01:23:45,560
Musieliśmy spać w szpitalu.

1551
01:23:45,640 --> 01:23:47,760
Pielęgniarki podpięły nas kabelkami,

1552
01:23:47,840 --> 01:23:50,160
głowa, skronie i piersi,

1553
01:23:50,240 --> 01:23:53,400
aż do stóp.

1554
01:23:53,480 --> 01:23:56,480
Spaliśmy, a lekarze monitorowali,

1555
01:23:56,560 --> 01:23:58,480
jak oddychamy, czy się wiercimy.

1556
01:23:58,560 --> 01:24:01,400
Wszystko mierzyli na komputerze.

1557
01:24:01,480 --> 01:24:03,000
Potem przejrzeli dane.

1558
01:24:03,680 --> 01:24:06,880
Do końca życia musi spać w masce.

1559
01:24:07,640 --> 01:24:11,320
Nie ma lekarstwa.
Chrapania się nie wyleczy.

1560
01:24:12,080 --> 01:24:13,160
To skomplikowane.

1561
01:24:13,240 --> 01:24:16,400
Przyczyną mogą być alergie, nadwaga,

1562
01:24:16,480 --> 01:24:19,760
osłabienie mięśni języka

1563
01:24:19,840 --> 01:24:22,560
czy zawężone drogi oddechowe,

1564
01:24:22,640 --> 01:24:24,920
przez co brakuje tlenu.

1565
01:24:25,000 --> 01:24:27,320
To jak picie herbaty boba.

1566
01:24:27,400 --> 01:24:29,520
Zwykle płyn łatwo wypływa,

1567
01:24:29,600 --> 01:24:31,880
ale kulki boba mogą zatkać słomkę.

1568
01:24:32,640 --> 01:24:33,720
W ten sposób.

1569
01:24:35,000 --> 01:24:38,160
Nasze ciała potrzebują tlenu.
Nie chcą umrzeć.

1570
01:24:40,520 --> 01:24:41,560
To jest powód.

1571
01:24:41,640 --> 01:24:44,800
Teraz pora wybrać maskę.

1572
01:24:44,880 --> 01:24:46,560
To była ważna decyzja.

1573
01:24:46,640 --> 01:24:48,640
Maski były jak modele opieki.

1574
01:24:48,720 --> 01:24:52,280
Chińskie i te jak luksusowe samochody.

1575
01:24:52,880 --> 01:24:56,760
Lżejsze były drogie,
bo maszyna uwalnia tlen

1576
01:24:57,320 --> 01:24:59,200
wraz z wilgocią do nosa.

1577
01:25:01,960 --> 01:25:02,840
Działa głośno.

1578
01:25:05,160 --> 01:25:10,400
Żeby ci pasowała,
musisz zrobić na zamówienie,

1579
01:25:10,480 --> 01:25:12,520
więc sprawdzasz różne modele.

1580
01:25:12,600 --> 01:25:14,320
Są takie z trzema pasami,

1581
01:25:15,360 --> 01:25:17,880
zakrywają ci nos i usta.

1582
01:25:18,400 --> 01:25:19,560
Jest długa rura,

1583
01:25:20,160 --> 01:25:22,840
która łączy się z maszyną obok łóżka.

1584
01:25:22,920 --> 01:25:25,480
Maszyna była po stronie, po której sypiam.

1585
01:25:25,560 --> 01:25:27,200
Ale włącznik był tutaj.

1586
01:25:28,120 --> 01:25:28,960
Włącza.

1587
01:25:37,720 --> 01:25:38,720
Wyobraźcie sobie.

1588
01:25:39,240 --> 01:25:41,320
Maska i trzy paski na twarzy.

1589
01:25:41,400 --> 01:25:42,840
Opaska jak tenisistka.

1590
01:25:42,920 --> 01:25:45,160
Paski na środku i pod brodą.

1591
01:25:45,240 --> 01:25:47,000
Inaczej się ześlizgnie.

1592
01:25:56,800 --> 01:26:01,080
Nie jest to specjalnie podniecające.

1593
01:26:04,200 --> 01:26:05,760
Spanie z Darthem Vaderem.

1594
01:26:10,240 --> 01:26:14,120
Mielibyście ochotę
na figle z Darthem Vaderem?

1595
01:26:14,200 --> 01:26:16,440
„Kochanie”.

1596
01:26:16,520 --> 01:26:17,560
Odwraca się:

1597
01:26:19,840 --> 01:26:22,280
„Jestem twoim ojcem”.

1598
01:26:26,560 --> 01:26:28,080
Chowam miecz świetlny.

1599
01:26:33,840 --> 01:26:35,160
Zastanawiałem się,

1600
01:26:35,760 --> 01:26:38,920
czy zniósłbym życie z…

1601
01:26:39,440 --> 01:26:40,800
Jakby była pacjentką,

1602
01:26:40,880 --> 01:26:42,280
a ja jej opiekunem.

1603
01:26:42,360 --> 01:26:46,520
Czy mógłbym z nią spać do końca życia?

1604
01:26:47,120 --> 01:26:49,520
Rozumiecie? Życie…

1605
01:26:49,600 --> 01:26:51,520
Związki wymagają wyborów

1606
01:26:51,600 --> 01:26:54,600
i za nie bierzesz odpowiedzialność.

1607
01:26:55,120 --> 01:26:57,040
Nie ma złych lub dobrych.

1608
01:26:57,120 --> 01:26:59,360
Na przykład mąż za dużo pije.

1609
01:26:59,440 --> 01:27:01,120
Chcesz przy nim zostać.

1610
01:27:01,200 --> 01:27:02,440
Albo to hazardzista.

1611
01:27:02,520 --> 01:27:03,760
Zostajecie.

1612
01:27:03,840 --> 01:27:05,520
Jest uzależniony od gier.

1613
01:27:05,600 --> 01:27:09,280
To wasz wybranek? Tak?
Więc to wasza sprawa.

1614
01:27:09,360 --> 01:27:10,440
Tak to już jest.

1615
01:27:12,320 --> 01:27:13,720
Z Darthem Vaderem?

1616
01:27:16,000 --> 01:27:17,200
Wchodzicie w to?

1617
01:27:17,920 --> 01:27:19,680
Miecz świetlny zbędny.

1618
01:27:22,560 --> 01:27:25,680
Ostatnio dużo opowiadam o duchach.

1619
01:27:26,200 --> 01:27:28,800
Ludzie pytają, czy to prawda.

1620
01:27:29,400 --> 01:27:31,840
Nie wiem, ale wciąż mam to w domu.

1621
01:27:33,120 --> 01:27:34,080
Tak.

1622
01:27:34,160 --> 01:27:37,920
Moi starsi się o mnie martwią.

1623
01:27:38,720 --> 01:27:41,560
Dzwonią, pytają:
„Nose, wciąż masz tego ducha?”.

1624
01:27:41,640 --> 01:27:43,400
Mówię, że nie wiem,

1625
01:27:43,480 --> 01:27:46,480
ale jestem odważniejszy,
możemy razem mieszkać.

1626
01:27:46,560 --> 01:27:49,320
Pytają, czy robię im pole zasług.

1627
01:27:49,400 --> 01:27:51,120
Mówię: „Bez obaw.

1628
01:27:51,200 --> 01:27:54,840
To mój priorytet od zawsze.

1629
01:27:54,920 --> 01:27:56,960
Uwielbiam to robić”.

1630
01:27:57,480 --> 01:27:59,480
- Ofiarujesz im zasługi?
- Jasne.

1631
01:27:59,560 --> 01:28:01,640
- Biorą je?
- Skąd mam wiedzieć?

1632
01:28:02,720 --> 01:28:04,920
Gdyby brały, nie byłoby sprawy.

1633
01:28:05,000 --> 01:28:07,920
Jak? Ofiaruję zasługi bratnim duszom.

1634
01:28:08,000 --> 01:28:10,400
„Musisz wiedzieć, jak się nazywają”.

1635
01:28:11,640 --> 01:28:13,800
Skąd mam wiedzieć

1636
01:28:14,880 --> 01:28:16,080
czyja to dusza?

1637
01:28:16,160 --> 01:28:17,200
Co nie?

1638
01:28:17,280 --> 01:28:19,880
Kto zesłał mi tego ducha. Skąd się wziął?

1639
01:28:19,960 --> 01:28:22,680
Mówią: „Może to czarna magia”. Ale czyja?

1640
01:28:23,400 --> 01:28:26,200
- Znam szamana, który może pomóc.
- Kto to?

1641
01:28:26,840 --> 01:28:28,200
„Oto jego numer”.

1642
01:28:28,280 --> 01:28:30,520
I podaje mi jeszcze adres.

1643
01:28:31,600 --> 01:28:32,600
Jest dobry?

1644
01:28:33,120 --> 01:28:35,560
„Musisz go poznać.

1645
01:28:36,080 --> 01:28:39,800
Poda ci pięć imion.

1646
01:28:39,880 --> 01:28:42,360
Potem musisz prosić o przebaczenie.

1647
01:28:42,440 --> 01:28:44,800
Przy kadzidle, świecach i kwiatach.

1648
01:28:44,880 --> 01:28:47,320
Do rana ich nie będzie”.

1649
01:28:48,320 --> 01:28:50,240
Dobra. Spróbuję.

1650
01:28:50,320 --> 01:28:51,840
Idę szukać szamana.

1651
01:28:51,920 --> 01:28:54,560
Na północy. Nie zdradzę prowincji.

1652
01:28:54,640 --> 01:28:57,320
Droga była trudna, nie mogłem go znaleźć,

1653
01:28:57,400 --> 01:28:59,120
więc wynająłem

1654
01:28:59,960 --> 01:29:03,920
kierowcę o imieniu Ad.
Młody gość z północy o jasnej karnacji.

1655
01:29:04,000 --> 01:29:05,680
Naprawdę przystojny facet.

1656
01:29:06,280 --> 01:29:09,240
Wszystko mi pokazał. Ale nieważne.

1657
01:29:09,320 --> 01:29:11,960
Dotarliśmy do domu w stylu lannajskim.

1658
01:29:12,040 --> 01:29:13,640
Było już kilka osób,

1659
01:29:13,720 --> 01:29:16,600
więc czekałem
półtorej godziny na moją kolej.

1660
01:29:16,680 --> 01:29:20,160
Wszedłem do domu wielkości tej sceny.

1661
01:29:20,240 --> 01:29:23,640
Siedział na ławce
z trójkątną poduszką obok.

1662
01:29:24,720 --> 01:29:27,920
Podchodzę uniżenie, a on:
„Co cię tu sprowadza?”.

1663
01:29:28,000 --> 01:29:29,800
Powiedziałem mu, o co chodzi.

1664
01:29:29,880 --> 01:29:33,080
Mam ducha. Podobno jestem przeklęty.

1665
01:29:33,160 --> 01:29:35,960
„Dobrze. W takim razie…

1666
01:29:37,640 --> 01:29:38,840
podam ci imiona”.

1667
01:29:38,920 --> 01:29:40,240
Tak. Co mam robić?

1668
01:29:40,880 --> 01:29:43,240
„Zdobądź zasługę, odwiedź 9 świątyń”.

1669
01:29:43,840 --> 01:29:46,280
Dał mi listę świątyń.

1670
01:29:47,320 --> 01:29:51,800
„To musi być te dziewięć,
one są związane z twoją karmą”.

1671
01:29:52,480 --> 01:29:54,960
Rozumiem. A co potem?

1672
01:29:55,040 --> 01:29:56,240
„Potem

1673
01:29:56,760 --> 01:30:00,120
jako dowód wyślij zdjęcia i filmy
mojemu asystentowi”.

1674
01:30:00,200 --> 01:30:01,680
Dostałem jego numer.

1675
01:30:01,760 --> 01:30:04,080
Odwiedziłem te dziewięć świątyń,

1676
01:30:04,160 --> 01:30:08,440
opłaciłem nagraniem zasługę u asystenta,
który medytował.

1677
01:30:08,960 --> 01:30:14,400
Połączył się z wyższą istotą
i wyszło mu z tego pięć imion.

1678
01:30:14,920 --> 01:30:15,920
Skończyłem

1679
01:30:16,000 --> 01:30:19,960
i właściwie podziękowałem szamanowi.

1680
01:30:20,640 --> 01:30:22,000
Wychodzę.

1681
01:30:23,920 --> 01:30:25,520
Mówi: „Czekaj.

1682
01:30:26,120 --> 01:30:28,240
Pierwszy jest wolny. Drugi zostaje”.

1683
01:30:28,320 --> 01:30:29,600
Pierwszy byłem ja.

1684
01:30:30,160 --> 01:30:32,320
Drugi był Ad. Że co?

1685
01:30:33,520 --> 01:30:34,680
„Chodź do mnie”.

1686
01:30:34,760 --> 01:30:38,040
Myślałem, że będą mówić o mnie.

1687
01:30:38,680 --> 01:30:42,640
Może wie coś, co zagraża mojemu życiu,

1688
01:30:42,720 --> 01:30:44,800
ale nie chce mi tego powiedzieć.

1689
01:30:44,880 --> 01:30:46,400
Czekałem na zewnątrz.

1690
01:30:47,160 --> 01:30:49,760
Ad był tam jeszcze przez 35 minut.

1691
01:30:49,840 --> 01:30:51,720
Czekałem na niego w upale.

1692
01:30:51,800 --> 01:30:52,840
Gdy wyszedł,

1693
01:30:52,920 --> 01:30:55,360
pytam go, o co chodziło.

1694
01:30:56,360 --> 01:30:59,880
„Nie tutaj. Wsiadajmy do auta”.

1695
01:31:00,560 --> 01:31:01,400
Wsiadamy.

1696
01:31:02,200 --> 01:31:04,200
Jedziemy już kawałek. „Powiedz”.

1697
01:31:04,280 --> 01:31:07,560
„Jesteśmy za blisko, jeszcze nie mogę”.

1698
01:31:07,640 --> 01:31:11,600
„Cholera. Muszę wiedzieć. No mów”.

1699
01:31:11,680 --> 01:31:15,200
„Dziesięć kilometrów stąd jest kawiarnia”.

1700
01:31:16,520 --> 01:31:18,520
Zatrzymaliśmy się tam.

1701
01:31:19,280 --> 01:31:20,880
Siadamy bez zamawiania.

1702
01:31:20,960 --> 01:31:22,600
„Co się dzieje?”

1703
01:31:23,120 --> 01:31:24,560
„Wszedłem,

1704
01:31:25,480 --> 01:31:27,360
szaman zamknął drzwi,

1705
01:31:28,280 --> 01:31:29,480
zasłonił zasłony,

1706
01:31:30,360 --> 01:31:31,880
podszedł do mnie,

1707
01:31:31,960 --> 01:31:34,280
czułem jego oddech.

1708
01:31:34,800 --> 01:31:37,000
Mówił w północnotajskim”.

1709
01:31:37,080 --> 01:31:39,280
„Masz jakieś problemy?”

1710
01:31:39,360 --> 01:31:41,040
„Nie, nie mam”.

1711
01:31:41,560 --> 01:31:44,040
„Będziesz miał.

1712
01:31:45,360 --> 01:31:46,200
Ale czekaj,

1713
01:31:46,760 --> 01:31:48,320
dam ci pięć imion”.

1714
01:31:49,120 --> 01:31:50,760
„Jak mam im zadośćuczynić?”

1715
01:31:50,840 --> 01:31:51,720
„Nie trzeba”.

1716
01:31:52,440 --> 01:31:54,600
- To co mam robić?
- Zdjąć koszulę.

1717
01:31:56,720 --> 01:31:59,600
Ad zdjął koszulę. „I co dalej?”

1718
01:32:00,320 --> 01:32:03,440
„Zbliżył się i pytał,
w który dzień się urodziłem”.

1719
01:32:03,520 --> 01:32:06,160
Mówię, że w niedzielę.

1720
01:32:07,520 --> 01:32:09,120
„Klepał mnie ręką

1721
01:32:09,200 --> 01:32:10,760
znakami ascendentalnymi.

1722
01:32:11,720 --> 01:32:13,880
Poniedziałek, wtorek,

1723
01:32:14,760 --> 01:32:15,600
środa,

1724
01:32:16,200 --> 01:32:17,080
czwartek,

1725
01:32:17,920 --> 01:32:18,760
piątek,

1726
01:32:19,360 --> 01:32:21,320
sobota, niedziela”.

1727
01:32:25,960 --> 01:32:27,640
„Ad! Co zrobiłeś?”

1728
01:32:27,720 --> 01:32:32,040
„Nic, nie wiedziałem, czy to rytuał.
Pozwoliłem się mu macać”.

1729
01:32:33,400 --> 01:32:36,360
- Co dalej?
- Pytał o miesiąc moich urodzin.

1730
01:32:36,440 --> 01:32:38,520
Mówię: „Wrzesień”.

1731
01:32:39,920 --> 01:32:41,360
„Styczeń, luty,

1732
01:32:41,440 --> 01:32:43,080
marzec, kwiecień,

1733
01:32:45,840 --> 01:32:46,840
wrzesień”.

1734
01:32:49,880 --> 01:32:51,480
„Znak roku urodzenia?”

1735
01:32:51,560 --> 01:32:55,200
„Urodziłem się w roku świni”.

1736
01:32:57,080 --> 01:33:00,000
„Szczur. Wół. Tygrys. Królik.

1737
01:33:00,520 --> 01:33:02,240
Małpa. Kogut. Pies.

1738
01:33:02,320 --> 01:33:03,200
Świnia”.

1739
01:33:05,920 --> 01:33:06,800
„I co potem?”

1740
01:33:06,880 --> 01:33:09,000
Mówił, że jeszcze nie widzi.

1741
01:33:09,080 --> 01:33:10,760
Imiona były nieczytelne.

1742
01:33:10,840 --> 01:33:14,120
Niekompletne.
Czasem same imiona bez nazwisk.

1743
01:33:15,960 --> 01:33:16,920
„Co robić?”

1744
01:33:17,000 --> 01:33:18,120
„Zdjąć spodnie”.

1745
01:33:19,120 --> 01:33:20,640
Każe Adowi zdjąć spodnie,

1746
01:33:20,720 --> 01:33:24,400
położyć się na ławce, na której siedział.

1747
01:33:24,480 --> 01:33:27,000
Usiadł na ławce. Szaman się zbliżył.

1748
01:33:27,560 --> 01:33:28,720
Znowu go pyta.

1749
01:33:28,800 --> 01:33:31,320
- Dzień urodzenia.
- Już mówiłem.

1750
01:33:31,400 --> 01:33:32,960
„Lista jest niejasna”.

1751
01:33:33,840 --> 01:33:35,560
Szczur, wół, obmacywanie.

1752
01:33:35,640 --> 01:33:38,440
Cały seans go obmacywał.

1753
01:33:38,520 --> 01:33:39,880
Potem Ad wyszedł.

1754
01:33:39,960 --> 01:33:43,400
Pokazał mi kartkę. „To moje pięć imion”.

1755
01:33:44,040 --> 01:33:45,720
Mówię. „Cholera!”.

1756
01:33:45,800 --> 01:33:48,760
Na głos, cała kawiarnia mnie słyszała.

1757
01:33:48,840 --> 01:33:52,760
„Co z nim jest nie tak? Czemu to zrobił?”

1758
01:33:52,840 --> 01:33:56,200
„Spokojnie. Jestem facetem, to nic”.

1759
01:33:56,720 --> 01:33:58,120
„Nieprawda!”

1760
01:33:58,200 --> 01:34:00,760
Wkurzam się, jak słyszę o molestowaniu.

1761
01:34:00,840 --> 01:34:04,080
To nie zdarza się tylko kobietom.
Mężczyznom też.

1762
01:34:04,160 --> 01:34:05,200
Czułem…

1763
01:34:05,280 --> 01:34:09,160
„To przeze mnie tu jesteś.

1764
01:34:09,240 --> 01:34:10,280
Wracamy tam.

1765
01:34:10,360 --> 01:34:13,320
Damy gnojowi nauczkę”.

1766
01:34:13,400 --> 01:34:14,440
„To nic takiego”.

1767
01:34:15,240 --> 01:34:17,440
„Nie ujdzie mu to na sucho”.

1768
01:34:17,960 --> 01:34:19,480
„Co zrobisz?”

1769
01:34:19,560 --> 01:34:22,720
„Dogadam mu na oczach wszystkich”.

1770
01:34:22,800 --> 01:34:24,920
„Szamanie, jak mogłeś to zrobić?

1771
01:34:27,240 --> 01:34:28,880
Mój fiut ci nie pasuje?

1772
01:34:31,160 --> 01:34:33,360
Czemu ja mam łazić po świątyniach?

1773
01:34:35,320 --> 01:34:36,480
Wielka wyprawa.

1774
01:34:36,560 --> 01:34:40,560
Muszę jechać do Phitsanulok,
w góry, do Bangkoku.

1775
01:34:40,640 --> 01:34:42,720
Wszystkie dziewięć, miesiąc roboty

1776
01:34:42,800 --> 01:34:45,200
i 100 000 bahtów za bilety lotnicze.

1777
01:34:45,280 --> 01:34:47,160
A wystarczyło pościskać fiuta.

1778
01:34:47,880 --> 01:34:49,080
Co zrobiłem źle?

1779
01:34:52,400 --> 01:34:54,200
Chodź tu i macaj mnie.

1780
01:34:55,400 --> 01:34:56,640
Rozbiorę się”.

1781
01:35:07,200 --> 01:35:09,840
To życie mojego pokolenia.

1782
01:35:12,280 --> 01:35:16,600
Już za wzniesieniem, w wieku emerytalnym.

1783
01:35:18,200 --> 01:35:20,920
Ludzie w tym wieku będą myśleć tak samo.

1784
01:35:21,000 --> 01:35:23,160
Uzupełniamy przedśmiertną listę.

1785
01:35:23,240 --> 01:35:26,040
Cieszymy się na coś,
czego nigdy nie robiliśmy.

1786
01:35:26,120 --> 01:35:27,720
Niektórzy chcą

1787
01:35:28,680 --> 01:35:31,440
skoczyć ze spadochronem z samolotu.

1788
01:35:31,520 --> 01:35:33,960
Inni chcą wspinać się po górach,

1789
01:35:34,480 --> 01:35:37,520
pływać z rekinami,
niektórzy podróżują po świecie.

1790
01:35:37,600 --> 01:35:40,440
A mnie jakoś to nigdy nie obchodziło.

1791
01:35:40,520 --> 01:35:42,240
Nigdy tego nie chciałem.

1792
01:35:42,320 --> 01:35:44,720
To dla mnie nic wielkiego.

1793
01:35:44,800 --> 01:35:46,600
Lubię, jak coś

1794
01:35:47,120 --> 01:35:48,680
napełnia mnie energią.

1795
01:35:48,760 --> 01:35:50,240
Ale nie tak.

1796
01:35:50,320 --> 01:35:53,200
Zrobiłem coś bardzo energetyzującego.

1797
01:35:54,880 --> 01:35:56,680
Oglądałem taniec egzotyczny.

1798
01:35:58,080 --> 01:36:00,520
Tak.

1799
01:36:01,200 --> 01:36:04,360
Może myślicie,
że egzotyczne tancerki to nic takiego.

1800
01:36:04,440 --> 01:36:05,560
Po co tam szedłeś?

1801
01:36:05,640 --> 01:36:09,200
To był pomysł
mojego znajomego z zagranicy.

1802
01:36:09,280 --> 01:36:11,120
Był z wizytą, pytam go o plany.

1803
01:36:11,200 --> 01:36:14,120
„Zjem w Jay Faia,
przy Szmaragdowym Buddzie”.

1804
01:36:14,200 --> 01:36:18,960
Na koniec chciał pójść do baru go-go
na ulicy Bangla w Phuket.

1805
01:36:19,040 --> 01:36:20,080
Pytałem czemu.

1806
01:36:20,160 --> 01:36:21,360
Mówi: „Nie wiesz?

1807
01:36:21,880 --> 01:36:23,480
To nie powiem.

1808
01:36:23,560 --> 01:36:26,760
Przekonaj się, przyjdź. Jesteś Tajem!”.

1809
01:36:27,760 --> 01:36:29,360
Nie dam się tak traktować,

1810
01:36:30,800 --> 01:36:31,920
więc musiałem iść.

1811
01:36:32,000 --> 01:36:33,640
To jest właśnie

1812
01:36:34,480 --> 01:36:35,560
dla mnie ważne.

1813
01:36:35,640 --> 01:36:36,800
Takie rzeczy.

1814
01:36:39,120 --> 01:36:42,840
Niby bez sensu, ale dla mnie to ważne.

1815
01:36:43,360 --> 01:36:48,120
Pojechałem na Bangla w Phuket.
Znalazłem bar, o którym mówił.

1816
01:36:48,840 --> 01:36:52,400
Mówił, że takiego programu nie widziałem.

1817
01:36:52,480 --> 01:36:57,320
Nic mi nie świtało.
Wszedłem na Bangla i do alejki

1818
01:36:57,400 --> 01:36:58,640
z tańczącymi ludźmi.

1819
01:36:58,720 --> 01:37:00,560
Zrobiłem sobie z kimś zdjęcia.

1820
01:37:00,640 --> 01:37:03,680
Było okej. Pytam ludzi: „Gdzie ten bar?”.

1821
01:37:04,280 --> 01:37:05,320
Powiedzieli mi:

1822
01:37:06,160 --> 01:37:08,000
„To sekretna knajpa.

1823
01:37:08,880 --> 01:37:13,760
Co miesiąc zmienia nazwę,
bo policja ciągle ich zamyka.

1824
01:37:14,840 --> 01:37:17,600
Nie powiem, gdzie jest teraz,

1825
01:37:17,680 --> 01:37:19,720
ale kiedyś byli na tej ulicy”.

1826
01:37:19,800 --> 01:37:22,880
Wskazał ulicę, poszedłem.

1827
01:37:23,840 --> 01:37:26,920
Znalazłem to miejsce, ale pod inną nazwą.

1828
01:37:27,440 --> 01:37:30,320
Podszedłem do faceta
stojącego na zewnątrz.

1829
01:37:30,400 --> 01:37:31,400
Twardziel.

1830
01:37:31,960 --> 01:37:33,960
„Szukam jednego miejsca”.

1831
01:37:35,440 --> 01:37:36,520
„Taj?

1832
01:37:36,600 --> 01:37:39,160
Żadnych Tajów. Nie wejdziesz”.

1833
01:37:39,240 --> 01:37:42,240
Tajowie nie mogli wejść. Nic dziwnego.

1834
01:37:42,320 --> 01:37:44,160
„Wynoś się. Nie dla Tajów”.

1835
01:37:44,240 --> 01:37:45,760
Przegonił mnie jak psa.

1836
01:37:45,840 --> 01:37:48,040
Nic nie dało, że jestem Nose Udom.

1837
01:37:49,480 --> 01:37:52,240
Poddałem się. Przeszedłem kawał drogi.

1838
01:37:52,920 --> 01:37:54,360
A nie mogłem wejść.

1839
01:37:54,440 --> 01:37:57,960
Zobaczyłem kolesia.
Cała twarz w tatuażach.

1840
01:37:58,040 --> 01:38:00,360
Zrobiłem sobie z nim tam zdjęcie.

1841
01:38:01,120 --> 01:38:03,440
Mówi: „Nose, co robisz?”.

1842
01:38:03,520 --> 01:38:06,240
Chciałem wejść do tego baru go-go.

1843
01:38:07,120 --> 01:38:09,640
Przeszedł przez grupę obcokrajowców.

1844
01:38:09,720 --> 01:38:12,280
„Ty”, mówi do sprzedawcy biletów.

1845
01:38:12,360 --> 01:38:13,200
„Ty”.

1846
01:38:21,320 --> 01:38:24,200
„Zostaw telefon. Nie wolno nagrywać”.

1847
01:38:27,800 --> 01:38:29,520
Jakiś szef szefów.

1848
01:38:29,600 --> 01:38:31,800
Moja karma wreszcie wraca.

1849
01:38:31,880 --> 01:38:33,760
To była moja nagroda.

1850
01:38:33,840 --> 01:38:36,400
Byłem jedynym Tajem w barze.

1851
01:38:36,480 --> 01:38:38,720
Pokój był mniej więcej taki.

1852
01:38:39,960 --> 01:38:45,360
Pełen Koreańczyków,
Chińczyków i innych ludzi.

1853
01:38:45,440 --> 01:38:47,600
Odprowadził mnie do przodu.

1854
01:38:47,680 --> 01:38:49,960
Tutaj. Zaraz obok sceny.

1855
01:38:50,040 --> 01:38:51,160
Było nieco wyżej.

1856
01:38:51,760 --> 01:38:53,000
O tak.

1857
01:38:53,080 --> 01:38:55,080
Zaczęło się jakiś czas temu.

1858
01:38:55,600 --> 01:38:57,800
Jak tylko dotarłem, leciał program.

1859
01:38:57,880 --> 01:39:00,000
Dobra.

1860
01:39:01,920 --> 01:39:04,320
Była kobieta, może około 40 lat.

1861
01:39:04,400 --> 01:39:08,920
Tańczyła… te seksowne ruchy,

1862
01:39:09,000 --> 01:39:12,920
ale wyglądało, jakby się nie wyspała.

1863
01:39:13,000 --> 01:39:15,680
Była jakaś niewyraźna, niedożywiona.

1864
01:39:15,760 --> 01:39:18,240
Może miała problemy finansowe.

1865
01:39:18,320 --> 01:39:22,200
Tańczyła, jakby swoje już widziała.

1866
01:39:22,720 --> 01:39:23,760
Więc tańczyła.

1867
01:39:23,840 --> 01:39:26,680
To była muzyka taneczna.

1868
01:39:26,760 --> 01:39:29,480
Zanuciłbym, ale musiałbym płacić tantiemy.

1869
01:39:29,560 --> 01:39:33,920
Mogą mnie pozwać,
jeśli coś tylko zanucę w moim programie.

1870
01:39:34,000 --> 01:39:36,240
Ze stand-upami nie jest dziś łatwo.

1871
01:39:36,920 --> 01:39:38,600
Poradzili mi,

1872
01:39:38,680 --> 01:39:42,280
żebym lepiej to zanucił. Mają pozwolenie.

1873
01:39:42,880 --> 01:39:44,600
To Thatthong Sound.

1874
01:39:45,160 --> 01:39:47,000
Ona do tego tańczy, powiedzmy.

1875
01:39:47,760 --> 01:39:49,800
Nie znam słów.

1876
01:39:51,560 --> 01:39:53,080
Thatthong Sound

1877
01:39:53,720 --> 01:39:54,920
Na gwiazdy patrz…

1878
01:39:59,000 --> 01:40:01,240
To nie działa!

1879
01:40:01,320 --> 01:40:04,360
Nieważne, tańczyła.

1880
01:40:04,440 --> 01:40:07,120
Po jakimś czasie podeszła podnieść miskę.

1881
01:40:07,200 --> 01:40:10,560
Taka pomarszczona z boku kula-akwarium.

1882
01:40:11,120 --> 01:40:13,000
Takich rozmiarów. Z wodą.

1883
01:40:13,080 --> 01:40:14,640
Przeniosła ją

1884
01:40:14,720 --> 01:40:15,800
i postawiła tutaj.

1885
01:40:15,880 --> 01:40:18,240
O tutaj.

1886
01:40:19,040 --> 01:40:21,960
Staje nad nią, ma między nogami.

1887
01:40:22,040 --> 01:40:23,480
Piosenka wciąż grała.

1888
01:40:29,160 --> 01:40:32,480
O rany! Nie było łatwiejszej piosenki?

1889
01:40:34,040 --> 01:40:35,320
Piosenka staje.

1890
01:40:37,880 --> 01:40:41,800
Była zupełnie naga.
Nic na sobie nie miała.

1891
01:40:43,480 --> 01:40:45,080
Machnęła lekko biodrem.

1892
01:40:47,920 --> 01:40:49,120
Coś żywego

1893
01:40:49,720 --> 01:40:50,800
wyszło z jej…

1894
01:40:53,200 --> 01:40:55,280
„Cipki”, tak to nazwę.

1895
01:40:55,360 --> 01:40:58,240
To popularne określenie. „Cipka”.

1896
01:40:58,320 --> 01:41:00,720
To stworzenie wyszło jej z cipki.

1897
01:41:00,800 --> 01:41:01,800
Wyszło,

1898
01:41:02,480 --> 01:41:04,640
na początku się nie ruszało.

1899
01:41:05,280 --> 01:41:08,160
Wylądowało w wodzie
i wypłynęło na wierzch.

1900
01:41:09,920 --> 01:41:11,600
Wiedziałem, że to ryba.

1901
01:41:11,680 --> 01:41:14,520
Po kształcie. Trochę się miotała.

1902
01:41:14,600 --> 01:41:16,560
Ryba. Ale nie pływała.

1903
01:41:17,360 --> 01:41:18,240
Dziwne.

1904
01:41:19,560 --> 01:41:21,240
Może była w szoku.

1905
01:41:22,320 --> 01:41:24,520
Może uderzyła się w głowę.

1906
01:41:25,160 --> 01:41:27,160
Wyobrażacie sobie? Uderzenie.

1907
01:41:27,240 --> 01:41:29,640
Chwilę przyzwyczajała się do wody,

1908
01:41:29,720 --> 01:41:30,560
płetwami…

1909
01:41:33,120 --> 01:41:34,560
I potem zaczęła pływać.

1910
01:41:34,640 --> 01:41:38,360
Pływała po misce.
Siedziałem blisko z przodu.

1911
01:41:38,440 --> 01:41:40,160
Widziałem, że to ryba.

1912
01:41:40,720 --> 01:41:42,880
Ale myślę: „Co to za ryba?”.

1913
01:41:42,960 --> 01:41:44,240
Co to za ryba?

1914
01:41:44,320 --> 01:41:46,280
Wszyscy się zastanawiali.

1915
01:41:48,120 --> 01:41:48,960
Sum.

1916
01:41:50,280 --> 01:41:52,840
Mnie też opadła szczęka.

1917
01:41:52,920 --> 01:41:54,360
Była gdzieś taka.

1918
01:41:54,440 --> 01:41:57,240
Mniej więcej taka.

1919
01:41:57,320 --> 01:41:58,760
Sum!

1920
01:41:58,840 --> 01:42:03,400
Skąd wziął się sum? Miałem tyle pytań.

1921
01:42:03,480 --> 01:42:04,920
Jak to działa?

1922
01:42:05,000 --> 01:42:06,840
Wąsy jej nie pogryzły?

1923
01:42:07,920 --> 01:42:10,960
Za dziecka złapałem suma
i ugryzienie bardzo bolało.

1924
01:42:11,040 --> 01:42:13,760
Gdzie schowała wąsy?

1925
01:42:14,760 --> 01:42:17,200
Gdzie się podziały? Jak działa schowek?

1926
01:42:18,400 --> 01:42:21,280
Byłem oszołomiony,
a ona robi kolejny ruch.

1927
01:42:21,360 --> 01:42:22,680
Trzy.

1928
01:42:22,760 --> 01:42:24,440
Już trzy pływają w misce.

1929
01:42:24,520 --> 01:42:28,120
Już wiem, czemu kumpel śmiał się ze mnie,

1930
01:42:28,200 --> 01:42:30,120
że tego nie widziałem.

1931
01:42:30,200 --> 01:42:32,520
To poszerzyło moje horyzonty.

1932
01:42:32,600 --> 01:42:34,640
Byłem zachwycony.

1933
01:42:34,720 --> 01:42:36,200
Wyszły wszystkie trzy.

1934
01:42:36,280 --> 01:42:38,200
Byłem pod wrażeniem.

1935
01:42:38,280 --> 01:42:40,520
W zamian miałem tylko napiwek.

1936
01:42:40,600 --> 01:42:43,000
Dałem jej wszystko.

1937
01:42:43,080 --> 01:42:44,120
Napiwek.

1938
01:42:44,200 --> 01:42:46,280
Potem się zebrała i poszła.

1939
01:42:46,360 --> 01:42:47,520
Wszedł ktoś inny.

1940
01:42:47,600 --> 01:42:50,280
Też miała akwarium, ale puste.

1941
01:42:50,360 --> 01:42:51,840
Ryby wróciły do domu.

1942
01:42:52,640 --> 01:42:53,760
Do matki.

1943
01:42:54,560 --> 01:42:56,960
Która właśnie je urodziła.

1944
01:43:05,120 --> 01:43:06,680
Śpisz czy się śmiejesz?

1945
01:43:07,840 --> 01:43:11,080
Pochylasz się ze śmiechu
czy już zasypiasz?

1946
01:43:16,600 --> 01:43:18,560
To była puenta.

1947
01:43:19,520 --> 01:43:21,280
Mów. Co zrobiłem źle?

1948
01:43:21,840 --> 01:43:23,040
W czym problem?

1949
01:43:28,040 --> 01:43:29,280
Mam cię na oku.

1950
01:43:34,840 --> 01:43:37,120
Wracamy do akwarium.

1951
01:43:37,200 --> 01:43:39,000
Ta kobieta miała około 30 lat.

1952
01:43:39,080 --> 01:43:41,360
Odstawiła miskę.

1953
01:43:42,560 --> 01:43:43,920
Gra muzyka.

1954
01:43:44,840 --> 01:43:47,120
Nie kombinujmy, gra to samo.

1955
01:43:49,120 --> 01:43:51,680
Naprawdę się zmuszam.

1956
01:43:51,760 --> 01:43:53,880
Tańczyła do tej seksownej muzyki.

1957
01:43:53,960 --> 01:43:57,320
Seksowny taniec. Potem muzyka cichnie.

1958
01:43:58,000 --> 01:44:01,360
Zrobiła ruch biodrami i…

1959
01:44:01,440 --> 01:44:03,880
Wiecie, co wyszło?

1960
01:44:06,960 --> 01:44:08,000
Cztery odnóża.

1961
01:44:11,320 --> 01:44:12,280
Żółw.

1962
01:44:14,680 --> 01:44:15,720
Japoński żółw.

1963
01:44:15,800 --> 01:44:17,560
Okrągły, taki duży.

1964
01:44:18,080 --> 01:44:21,120
Japoński żółw. To było urocze.

1965
01:44:21,200 --> 01:44:22,400
Japoński żółw.

1966
01:44:26,840 --> 01:44:31,040
I znowu trzy pływały.

1967
01:44:33,760 --> 01:44:35,320
Matka żółwi.

1968
01:44:36,840 --> 01:44:38,920
Czyli tak wygląda.

1969
01:44:39,000 --> 01:44:44,040
Co mógłbym jej za to dać?
Dałem duży napiwek. Wyszła.

1970
01:44:44,120 --> 01:44:46,400
Była bardzo profesjonalna,

1971
01:44:46,480 --> 01:44:49,240
ale chyba nie kręciła jej ta robota.

1972
01:44:49,320 --> 01:44:50,360
Chyba

1973
01:44:51,000 --> 01:44:51,840
to jak

1974
01:44:52,360 --> 01:44:54,400
nie wiem,

1975
01:44:55,120 --> 01:44:56,840
jej sprawa.

1976
01:44:58,040 --> 01:45:00,240
Kręciło ją to bardziej niż tę tutaj.

1977
01:45:02,880 --> 01:45:04,600
Będę do ciebie wracał.

1978
01:45:05,360 --> 01:45:07,160
Nie pozwolę ci zasnąć.

1979
01:45:07,240 --> 01:45:10,680
Wzięła miskę i odstawiła.

1980
01:45:10,760 --> 01:45:12,560
Przyszła trzecia kobieta.

1981
01:45:12,640 --> 01:45:14,120
Inna niż ta pierwsza.

1982
01:45:14,200 --> 01:45:17,120
Nie wiem, ile miała lat. Była starsza.

1983
01:45:17,200 --> 01:45:19,600
Też zatańczyła.

1984
01:45:19,680 --> 01:45:23,280
Wszystkie wchodziły z seksownym tańcem.

1985
01:45:23,800 --> 01:45:25,600
Gdy muzyka ucichła,

1986
01:45:25,680 --> 01:45:27,840
niecierpliwiłem się.

1987
01:45:27,920 --> 01:45:30,840
Niecierpliwiłem się. Co wyjdzie?

1988
01:45:30,920 --> 01:45:33,080
Nie było z kim pogadać,

1989
01:45:33,160 --> 01:45:35,680
każdy jeden obcokrajowiec.

1990
01:45:36,240 --> 01:45:39,240
Może nie spodziewali się Taja na widowni.

1991
01:45:40,480 --> 01:45:42,280
Co wyjdzie?

1992
01:45:42,360 --> 01:45:43,680
Stała tam,

1993
01:45:44,840 --> 01:45:46,760
ale nic nie wychodziło.

1994
01:45:47,280 --> 01:45:49,240
Nie było miski.

1995
01:45:49,320 --> 01:45:51,920
Ale po jakimś czasie coś wystawia łeb.

1996
01:45:54,600 --> 01:45:55,640
Ptak.

1997
01:45:57,720 --> 01:46:00,160
Żółty ptak wystawił głowę.

1998
01:46:02,040 --> 01:46:03,560
Potem zrobiła…

1999
01:46:03,640 --> 01:46:07,080
i wyleciał z jej cipki.

2000
01:46:08,160 --> 01:46:10,080
Wyleciał z cipki.

2001
01:46:10,160 --> 01:46:14,080
Mówię wam. To robiło większe wrażenie

2002
01:46:14,160 --> 01:46:16,680
niż skok z samolotu bez spadochronu.

2003
01:46:16,760 --> 01:46:18,640
Albo pływanie z krokodylami

2004
01:46:18,720 --> 01:46:20,880
czy wspinaczka na Everest.

2005
01:46:20,960 --> 01:46:22,960
Ptak wyskoczył z jej cipki.

2006
01:46:23,040 --> 01:46:25,680
Dwa metry przede mną.

2007
01:46:25,760 --> 01:46:26,600
To było jak…

2008
01:46:26,680 --> 01:46:28,720
Jak scena z filmu,

2009
01:46:28,800 --> 01:46:31,720
ale to było prawdziwe, wyleciał.

2010
01:46:32,320 --> 01:46:33,600
Ptak odleciał.

2011
01:46:34,560 --> 01:46:36,040
Polatał po sali.

2012
01:46:36,120 --> 01:46:39,360
Nie jak w filmach, że spada.

2013
01:46:39,440 --> 01:46:41,760
Raczej jakby ptak wleciał do domu.

2014
01:46:41,840 --> 01:46:43,160
Był zaskoczony.

2015
01:46:43,240 --> 01:46:47,080
Wyszedł z jaskini
i widzi tych wszystkich ludzi.

2016
01:46:47,160 --> 01:46:51,520
Publika też hałasowała jak wy.
Wleciał w lustro i na ścianę.

2017
01:46:51,600 --> 01:46:53,960
Publiczność wyła.

2018
01:46:54,040 --> 01:46:55,160
To było jak…

2019
01:46:55,720 --> 01:46:57,520
Jak w scenariuszu.

2020
01:46:57,600 --> 01:46:59,520
Polatał i gdzie wylądował?

2021
01:46:59,600 --> 01:47:01,200
Przede mną.

2022
01:47:01,280 --> 01:47:04,640
Chciałbym to zmyślać, ale tak było.

2023
01:47:04,720 --> 01:47:07,280
Wylądował leciutko, nie ciężko.

2024
01:47:07,360 --> 01:47:09,960
Wylądował, poślizgnął się,

2025
01:47:10,480 --> 01:47:14,080
glebnął i driftował pod stołem.

2026
01:47:14,160 --> 01:47:15,520
Wpadł pod stół.

2027
01:47:15,600 --> 01:47:21,720
Wszyscy patrzyli, cała sala,
martwili się o ptaszka.

2028
01:47:21,800 --> 01:47:24,080
Wpadł pod stół,

2029
01:47:24,160 --> 01:47:27,360
podniosłem nogi, żeby pomóc go złapać.

2030
01:47:27,440 --> 01:47:29,320
Bałem się, że go nadepnę.

2031
01:47:29,400 --> 01:47:31,720
To mogło być jej prawdziwe dziecko.

2032
01:47:32,560 --> 01:47:34,720
Co bym zrobił, jakbym je zabił?

2033
01:47:34,800 --> 01:47:35,880
O tak.

2034
01:47:37,840 --> 01:47:39,800
Przyszli po niego pracownicy.

2035
01:47:39,880 --> 01:47:41,040
Jak im tam?

2036
01:47:41,120 --> 01:47:43,520
Kelnerzy, tak, i właścicielka knajpy.

2037
01:47:43,600 --> 01:47:45,200
„Podnieś nogi, proszę”.

2038
01:47:45,280 --> 01:47:47,040
Wokół zebrali się ludzie.

2039
01:47:47,560 --> 01:47:49,480
Kobieta, która wypuściła ptaka,

2040
01:47:49,560 --> 01:47:52,480
matka ptaków podeszła do mnie.

2041
01:47:52,560 --> 01:47:54,040
Jesteś Nose Udom.

2042
01:47:54,560 --> 01:47:57,640
„Siedź spokojnie. Nie nadepnij go”.

2043
01:47:58,240 --> 01:48:00,480
Była przede mną, patrzy…

2044
01:48:05,920 --> 01:48:08,120
„Czy to Nose?”

2045
01:48:08,880 --> 01:48:10,440
„To Nose Udom”.

2046
01:48:12,680 --> 01:48:14,040
Zapomniała o ptaszku.

2047
01:48:14,680 --> 01:48:15,520
„Nose Udom.

2048
01:48:15,600 --> 01:48:18,240
„Cholera! Nose Udom tu jest”.

2049
01:48:18,320 --> 01:48:20,160
Jej nastrój się zmienił.

2050
01:48:20,240 --> 01:48:21,800
Była podekscytowana.

2051
01:48:21,880 --> 01:48:25,600
„Jak tu wszedłeś, Nose? Kto cię wpuścił?

2052
01:48:25,680 --> 01:48:28,760
Widziałam cię, ale myślałam,
że to Jackie Chan.

2053
01:48:29,600 --> 01:48:32,000
To naprawdę Nose Udom. Czekaj”.

2054
01:48:32,080 --> 01:48:35,720
Woła kelnera: „Długopis,
oglądałam cię, jak byłam mała,

2055
01:48:35,800 --> 01:48:36,800
dajcie kartkę”.

2056
01:48:36,880 --> 01:48:38,400
Zbliżyła się do mnie.

2057
01:48:40,360 --> 01:48:43,400
„Da pan autograf?”

2058
01:48:44,840 --> 01:48:46,440
Pamiętajcie,

2059
01:48:47,280 --> 01:48:48,640
była zupełnie naga.

2060
01:48:51,160 --> 01:48:54,240
Dla niej to nic, to jej strój roboczy.

2061
01:48:54,320 --> 01:48:56,240
Prawda? W tym pracuje.

2062
01:48:56,320 --> 01:48:57,560
Normalne.

2063
01:48:57,640 --> 01:49:00,840
Pewnie robi to od dziesięciu lat.

2064
01:49:00,920 --> 01:49:02,200
Nic nowego.

2065
01:49:02,280 --> 01:49:03,160
Przykucnęła.

2066
01:49:03,680 --> 01:49:04,960
„Proszę podpisać”.

2067
01:49:06,040 --> 01:49:07,040
Podpisywałem,

2068
01:49:07,120 --> 01:49:09,800
ale nie wiedziałem, gdzie patrzeć.

2069
01:49:11,040 --> 01:49:15,160
Pierwszy raz nie czułem się jak gwiazda.

2070
01:49:15,240 --> 01:49:16,760
Raczej jak ginekolog.

2071
01:49:18,560 --> 01:49:21,880
Mój podpis był wszędzie.

2072
01:49:21,960 --> 01:49:23,680
To było…

2073
01:49:23,760 --> 01:49:27,320
Za wiele do ogarnięcia. Ptak…

2074
01:49:27,400 --> 01:49:30,000
Potem ona się rozkłada jak…

2075
01:49:30,080 --> 01:49:32,320
Jak wachlarz. Za wiele.

2076
01:49:32,400 --> 01:49:34,040
Nie z tej ziemi.

2077
01:49:34,120 --> 01:49:38,440
„Nie odchodź.
Zrobimy sobie później zdjęcie?”

2078
01:49:38,520 --> 01:49:40,760
Rozmawiała ze mną przez chwilę.

2079
01:49:41,760 --> 01:49:42,720
To było jak…

2080
01:49:44,080 --> 01:49:48,440
Wytrąciła mnie z równowagi.
Dałem jej wielki napiwek.

2081
01:49:48,520 --> 01:49:50,880
Potem znaleźliśmy jej ptaka.

2082
01:49:50,960 --> 01:49:55,080
Wzięła go i podziękowała publiczności.
Oklaskiwaliśmy ją.

2083
01:49:55,160 --> 01:49:57,920
„Bisuję specjalnie dla ciebie”.

2084
01:49:58,840 --> 01:50:00,040
Bis?

2085
01:50:00,600 --> 01:50:02,880
Chciałem wiedzieć, co to będzie.

2086
01:50:02,960 --> 01:50:05,800
Zniknęła, pewnie omówić,

2087
01:50:05,880 --> 01:50:08,480
co dla mnie zrobią.

2088
01:50:09,600 --> 01:50:11,880
Wkrótce pojawiły się wszystkie trzy.

2089
01:50:12,400 --> 01:50:14,520
Niosły banany.

2090
01:50:15,120 --> 01:50:18,440
To były zielone banany.

2091
01:50:18,520 --> 01:50:19,760
Niosły je razem.

2092
01:50:19,840 --> 01:50:24,120
Radosna muzyka, one tańczą
i przynoszą banany.

2093
01:50:24,200 --> 01:50:26,640
Potem jedna bierze banana

2094
01:50:27,320 --> 01:50:28,400
i obiera go.

2095
01:50:28,480 --> 01:50:29,440
A potem…

2096
01:50:30,760 --> 01:50:31,600
ona…

2097
01:50:32,880 --> 01:50:33,960
wzięła banana

2098
01:50:34,920 --> 01:50:37,520
i wsadza go w tej pozycji.

2099
01:50:37,600 --> 01:50:39,920
Zastanawiałem się po co.

2100
01:50:40,000 --> 01:50:43,120
Wsadziła go calutkiego.

2101
01:50:44,160 --> 01:50:46,920
Potem było ogłoszenie.

2102
01:50:47,000 --> 01:50:47,960
DJ mówi.

2103
01:50:48,040 --> 01:50:51,640
„Kto chce potrzymać koszyk?”

2104
01:50:52,520 --> 01:50:53,360
A co myślisz…

2105
01:50:55,400 --> 01:50:57,280
Przepuściłbym taką okazję?

2106
01:50:58,720 --> 01:51:00,960
Nie ma mowy. Wcisnęła mi go do rąk.

2107
01:51:01,040 --> 01:51:04,240
„Chodź”, wszedłem na scenę.

2108
01:51:04,320 --> 01:51:07,480
Stoję na scenie z koszykiem,
nie wiem po co.

2109
01:51:08,960 --> 01:51:11,400
Nie wiedziałem, co robić.

2110
01:51:12,040 --> 01:51:15,200
„Trzymaj tak. Jeśli coś wyjdzie, złap”.

2111
01:51:18,560 --> 01:51:20,200
Kosz był tam.

2112
01:51:20,960 --> 01:51:24,400
Gra muzyka. Liczą: „Raz, dwa, trzy”.

2113
01:51:25,080 --> 01:51:26,640
I wypadł banan.

2114
01:51:27,440 --> 01:51:28,320
Przeleciał.

2115
01:51:28,400 --> 01:51:32,040
Nie wiedziałem, co robić. Oddalał się.

2116
01:51:32,120 --> 01:51:33,520
Co robić? Rzucam się.

2117
01:51:36,000 --> 01:51:38,280
Wtedy ludzie też klaskali.

2118
01:51:42,360 --> 01:51:45,440
Jakbym współpracował w parze na występach.

2119
01:51:48,840 --> 01:51:51,560
Byłem zachwycony. Podobało mi się.

2120
01:51:51,640 --> 01:51:53,720
Gdy program się skończył,

2121
01:51:53,800 --> 01:51:56,360
owinęła się kocem

2122
01:51:56,440 --> 01:51:59,480
i przyszłą ze mną porozmawiać.

2123
01:51:59,560 --> 01:52:02,480
Tylu rzeczy się dowiedziałem.

2124
01:52:02,560 --> 01:52:04,440
Pytałem ją,

2125
01:52:04,520 --> 01:52:07,160
jak ona wkłada tam te rzeczy.

2126
01:52:07,240 --> 01:52:10,480
Serio. Pytałem: „Gdzie one lądują?”.

2127
01:52:13,560 --> 01:52:17,240
Ale nie naciskałem, bo była kobietą.

2128
01:52:17,320 --> 01:52:18,760
Odpowiedziała prosto.

2129
01:52:19,280 --> 01:52:22,040
„Tego się można nauczyć, Nose.

2130
01:52:22,120 --> 01:52:23,960
To moja ciotka.

2131
01:52:24,040 --> 01:52:28,560
To umiejętność przekazywana
w wiosce od pokoleń.

2132
01:52:28,640 --> 01:52:30,440
Nie każda się nadaje.

2133
01:52:30,520 --> 01:52:32,880
To specjalna umiejętność”.

2134
01:52:32,960 --> 01:52:34,520
Naprawdę jej wierzę.

2135
01:52:34,600 --> 01:52:40,360
„Bierz pieniądze.
Podobało mi się, bardzo, dziękuję”.

2136
01:52:40,440 --> 01:52:43,600
Pożegnaliśmy się i wróciłem do Bangkoku.

2137
01:52:43,680 --> 01:52:46,760
Idę do biura powiedzieć
moim współpracownikom.

2138
01:52:47,520 --> 01:52:48,600
Przechwalałem się.

2139
01:52:48,680 --> 01:52:52,240
„Widziałem egzotyczny taniec z ptakami…”

2140
01:52:53,920 --> 01:52:55,600
A jeden mówi mi: „Nose.

2141
01:52:56,880 --> 01:53:00,560
Po co tak daleko? Mają to w Pattaya”.

2142
01:53:01,320 --> 01:53:03,920
„Nie, w Pattaya jest gra w ping-ponga.

2143
01:53:04,000 --> 01:53:05,160
Widziałem to”.

2144
01:53:05,760 --> 01:53:07,880
„Mam coś lepszego.

2145
01:53:09,680 --> 01:53:11,000
Faceci striptizerzy”.

2146
01:53:12,080 --> 01:53:14,080
„Po prostu się rozbierają.

2147
01:53:14,160 --> 01:53:15,880
Każdy gejowski bar ich ma”.

2148
01:53:15,960 --> 01:53:17,080
„To nie to samo.

2149
01:53:18,200 --> 01:53:19,600
Mówię ci.

2150
01:53:21,000 --> 01:53:23,400
Byłem z kolegami.

2151
01:53:23,480 --> 01:53:25,200
Potem zabrałem rodziców.

2152
01:53:25,280 --> 01:53:26,800
Moja mama płakała”.

2153
01:53:27,320 --> 01:53:29,160
Posłuszne dziecko. Ciekawe.

2154
01:53:30,520 --> 01:53:34,360
Ja nie zabrałem matki.
Zabrałem ludzi z pracy.

2155
01:53:34,440 --> 01:53:36,800
Było nas ośmioro w vanie.

2156
01:53:36,880 --> 01:53:39,400
Cztery kobiety, czterech mężczyzn.

2157
01:53:40,120 --> 01:53:43,360
To jest priorytet naszego biura.

2158
01:53:44,160 --> 01:53:45,440
Praca? Nieważne.

2159
01:53:46,280 --> 01:53:47,440
Tym się zajmujemy.

2160
01:53:48,280 --> 01:53:51,760
Pojechaliśmy do Pattayi.
Pierwszy występ był o 21.00.

2161
01:53:51,840 --> 01:53:53,560
Bilety kosztowały 400 bahtów.

2162
01:53:53,640 --> 01:53:56,120
Miałem maseczkę, ale inni nie.

2163
01:53:56,200 --> 01:53:58,480
Nikt mnie nie rozpoznał. Usiedliśmy.

2164
01:53:58,560 --> 01:54:00,720
Wiedziałem, że trzeba być z przodu.

2165
01:54:01,520 --> 01:54:03,320
Nasza ósemka w jednym rzędzie.

2166
01:54:05,000 --> 01:54:07,040
Występowały obie płcie.

2167
01:54:07,120 --> 01:54:11,320
Kobiety już widziałem,
więc za bardzo mnie nie interesowały.

2168
01:54:11,400 --> 01:54:13,320
Ale taka jedna paliła.

2169
01:54:14,040 --> 01:54:16,440
Paliła cipką.

2170
01:54:17,040 --> 01:54:19,240
Wypaliła dwa.

2171
01:54:19,320 --> 01:54:21,520
Jakby wdech i wydech.

2172
01:54:23,480 --> 01:54:25,640
Jak to robiła? I zgasiła?

2173
01:54:28,040 --> 01:54:29,240
Skąd się wziął?

2174
01:54:30,080 --> 01:54:32,080
Dym pojawiał się i znikał.

2175
01:54:32,160 --> 01:54:33,480
Balonowe rzutki?

2176
01:54:34,040 --> 01:54:36,440
Nic specjalnego.

2177
01:54:36,520 --> 01:54:39,360
Ale oglądałem.
Wreszcie przyszli mężczyźni.

2178
01:54:39,440 --> 01:54:41,560
Na to czekałem.

2179
01:54:42,120 --> 01:54:44,600
To była scena tej wielkości.

2180
01:54:44,680 --> 01:54:46,520
Były spiralne schody.

2181
01:54:47,240 --> 01:54:49,760
Było trochę ciemniej.

2182
01:54:50,400 --> 01:54:51,960
Tylko tam się świeciło.

2183
01:54:52,040 --> 01:54:53,320
I były te schody.

2184
01:54:53,400 --> 01:54:56,600
Jasne świeciło w ciemności.

2185
01:54:56,680 --> 01:54:58,720
Białe rzeczy naprawdę świeciły.

2186
01:54:59,280 --> 01:55:01,640
Najpierw występowali młodzi mężczyźni.

2187
01:55:01,720 --> 01:55:05,600
Wyglądali jak wyjęci z wioski, z dżungli.

2188
01:55:05,680 --> 01:55:07,040
Mieli sześciopaki

2189
01:55:07,120 --> 01:55:08,280
i święte tatuaże.

2190
01:55:09,520 --> 01:55:13,560
Zeszli ze schodów w samych majtkach.

2191
01:55:13,640 --> 01:55:14,880
Zagrała muzyka.

2192
01:55:16,440 --> 01:55:18,600
Schodzili powoli.

2193
01:55:19,360 --> 01:55:20,320
O tak.

2194
01:55:21,400 --> 01:55:24,720
Rozpraszająca muzyka i ich wybrzuszenia.

2195
01:55:32,320 --> 01:55:33,800
Było ich czterech.

2196
01:55:35,160 --> 01:55:36,840
Wyglądały na sztuczne.

2197
01:55:37,480 --> 01:55:38,400
Nierealne.

2198
01:55:39,960 --> 01:55:41,800
Nie ma takich długich.

2199
01:55:42,520 --> 01:55:43,640
Niemożliwe.

2200
01:55:43,720 --> 01:55:44,640
Zeszli.

2201
01:55:44,720 --> 01:55:47,040
Ta ciemność była jakoś rozświetlona.

2202
01:55:47,120 --> 01:55:48,560
To nie mógł być fiut.

2203
01:55:49,880 --> 01:55:51,160
Może ręka w gipsie.

2204
01:55:53,240 --> 01:55:55,000
Większy nawet od jego majtek?

2205
01:55:56,480 --> 01:55:58,960
Obłęd! Chodził tak…

2206
01:55:59,480 --> 01:56:00,680
Widziałem po ciemku.

2207
01:56:02,120 --> 01:56:04,480
Takie wybrzuszenie.

2208
01:56:04,560 --> 01:56:06,440
Nie ma mowy. Oszustwo.

2209
01:56:06,520 --> 01:56:08,680
Reklama, by oszukać turystów.

2210
01:56:08,760 --> 01:56:11,360
Cała czwórka stanęła na scenie.

2211
01:56:11,440 --> 01:56:13,600
Czterej niebiańscy królowie.

2212
01:56:13,680 --> 01:56:15,880
Zaczęli tańczyć seksowny taniec.

2213
01:56:15,960 --> 01:56:18,440
Sami się pieścili.

2214
01:56:18,520 --> 01:56:21,880
Jeden zapalił świeczki.

2215
01:56:21,960 --> 01:56:24,240
I oblewał się woskiem.

2216
01:56:24,320 --> 01:56:26,280
Bardzo seksowne, plus ta muzyka.

2217
01:56:27,720 --> 01:56:29,200
Pod koniec występu

2218
01:56:29,280 --> 01:56:33,960
nasza ósemka dociekała, czy to możliwe.

2219
01:56:34,040 --> 01:56:36,040
Bo wciąż było w majtkach.

2220
01:56:36,120 --> 01:56:38,880
Myślę sobie, że to musi być dildo.

2221
01:56:38,960 --> 01:56:41,760
Przecięli na pół, nałożyli

2222
01:56:41,840 --> 01:56:43,560
i wygląda na większego.

2223
01:56:43,640 --> 01:56:47,040
Tania sztuczka niewarta świeczki.

2224
01:56:47,120 --> 01:56:50,560
Potem przyszły kolejne kobiety. Nieważne.

2225
01:56:50,640 --> 01:56:54,200
Potem był drugi męski występ.

2226
01:56:55,960 --> 01:56:56,800
Muzyka.

2227
01:57:01,440 --> 01:57:02,280
Zaraz.

2228
01:57:03,680 --> 01:57:06,800
Nie miał pustych rąk. Trzymał galon wody.

2229
01:57:07,560 --> 01:57:10,040
Galon wody

2230
01:57:10,840 --> 01:57:11,920
to pięć litrów.

2231
01:57:12,640 --> 01:57:16,200
Ciężkie pięć litrów. Podasz? Masz galon?

2232
01:57:16,280 --> 01:57:19,400
Żeby widzieli. Zszedł w ten sposób.

2233
01:57:19,920 --> 01:57:21,520
Już jest mi ciężko.

2234
01:57:22,400 --> 01:57:25,560
Naprawdę duży. Tej wielkości.

2235
01:57:25,640 --> 01:57:26,520
Muzyka.

2236
01:57:27,880 --> 01:57:29,200
Fajniej szedł.

2237
01:57:37,040 --> 01:57:41,240
Zaczął tańczyć seksownie.
Nie wiedziałem, po co mu woda.

2238
01:57:43,840 --> 01:57:47,960
Miał przywiązaną linkę
z kawałka materiału.

2239
01:57:48,520 --> 01:57:50,040
Szła tak.

2240
01:57:51,440 --> 01:57:52,800
Mniej więcej tutaj.

2241
01:57:53,560 --> 01:57:55,320
Dwadzieścia centymetrów.

2242
01:57:55,400 --> 01:57:56,760
Podszedł.

2243
01:57:56,840 --> 01:57:59,520
Myślę: „Co się dzieje? Po co mu to”.

2244
01:57:59,600 --> 01:58:03,120
A potem podszedł

2245
01:58:03,840 --> 01:58:06,120
do Naew na widowni.

2246
01:58:06,200 --> 01:58:09,120
Naew podała mi teraz tę wodę.

2247
01:58:09,880 --> 01:58:10,720
Mówi do niej:

2248
01:58:11,720 --> 01:58:12,920
„Podwiąż”.

2249
01:58:15,280 --> 01:58:16,880
„Do czego?”

2250
01:58:19,120 --> 01:58:20,400
„Tego”.

2251
01:58:21,120 --> 01:58:23,520
Zdjął majtki,

2252
01:58:25,000 --> 01:58:27,800
Naew prawie dostała w podbródek.

2253
01:58:31,080 --> 01:58:34,320
Znokautowałby ją, gdyby był bliżej.

2254
01:58:35,120 --> 01:58:37,040
Stał napięty jak…

2255
01:58:37,120 --> 01:58:38,880
Krzyczę: „Uważaj!”.

2256
01:58:40,880 --> 01:58:41,840
A ona do mnie:

2257
01:58:41,920 --> 01:58:45,360
„Mam to zrobić?” Nikt nie odpowiadał.

2258
01:58:45,440 --> 01:58:46,400
„Powinnam”.

2259
01:58:47,680 --> 01:58:51,320
Nie odpowiadałem,
chciałem, żeby spróbowała.

2260
01:58:51,400 --> 01:58:54,160
Założyła go jak wianek na polityka.

2261
01:58:54,880 --> 01:58:56,000
Wisiało.

2262
01:58:56,080 --> 01:58:59,200
Pod takim ciężarem spodziewasz się,

2263
01:58:59,280 --> 01:59:01,200
że się zsunie.

2264
01:59:02,560 --> 01:59:04,280
Ale ni cholery!

2265
01:59:04,960 --> 01:59:06,960
On trzymał się mocno.

2266
01:59:07,600 --> 01:59:10,920
A galon wody wciąż wisiał.

2267
01:59:11,000 --> 01:59:13,120
Oderwał się od ziemi.

2268
01:59:13,200 --> 01:59:15,680
Używał… nie wiem, jak to nazwać.

2269
01:59:15,760 --> 01:59:17,320
„Fiut” nie pasuje.

2270
01:59:18,560 --> 01:59:21,640
To nie oddaje skali.

2271
01:59:21,720 --> 01:59:23,600
Powiedzmy „wuja”.

2272
01:59:24,240 --> 01:59:26,360
Ale to nie był zwykły wuj.

2273
01:59:26,960 --> 01:59:29,920
Zwykle wuje są nijakie, a ten był…

2274
01:59:32,440 --> 01:59:33,520
WUJ!

2275
01:59:34,360 --> 01:59:36,560
To jest wuj!

2276
01:59:37,760 --> 01:59:39,960
Dostaniesz takim, to cię nie ma.

2277
01:59:40,480 --> 01:59:44,000
Podniósł wodę wujem!

2278
01:59:44,080 --> 01:59:46,960
Wszyscy wiwatowali, nawet właścicielka.

2279
01:59:47,040 --> 01:59:49,400
Koreańczycy, Japończycy, wszyscy.

2280
01:59:49,480 --> 01:59:53,880
Raz, dwa, trzy, cztery, pięć,
sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć.

2281
01:59:53,960 --> 01:59:55,720
Puścił i galon upadł.

2282
01:59:57,960 --> 02:00:00,920
Czułem się jak wcześniej z tym ptakiem.

2283
02:00:02,120 --> 02:00:03,640
Podniósł dzban wujem.

2284
02:00:04,920 --> 02:00:08,680
Dopiero się dowiaduję,
że mamy taki wspaniały naród?

2285
02:00:08,760 --> 02:00:10,960
Tyle lat przeżyłem w nieświadomości.

2286
02:00:11,480 --> 02:00:14,160
Myślałem, że to kulminacja programu.

2287
02:00:14,240 --> 02:00:17,800
Wtedy on mówi:
„Czekaj, To mój starszy brat”.

2288
02:00:17,880 --> 02:00:20,520
Nazywał się Arty. Miał taką jasną skórę.

2289
02:00:21,080 --> 02:00:24,040
Był z Isan. Ostre zęby.
Uwielbiał tę robotę.

2290
02:00:24,120 --> 02:00:25,280
Mówi: „Moja kolej”.

2291
02:00:25,800 --> 02:00:27,560
Podniósł dwa galony.

2292
02:00:29,040 --> 02:00:31,360
Miały dłuższe liny. Dwie.

2293
02:00:32,040 --> 02:00:34,560
Dał je żonie Belli, Am.

2294
02:00:35,280 --> 02:00:36,840
Jej mąż był tam.

2295
02:00:36,920 --> 02:00:38,200
Bella to duży facet.

2296
02:00:38,720 --> 02:00:41,760
W Kao Kon La Kao był mistrzem ceremonii.

2297
02:00:41,840 --> 02:00:44,320
Am jest bardzo wyrozumiała.

2298
02:00:44,880 --> 02:00:47,440
Nie niecierpliwi się.

2299
02:00:47,520 --> 02:00:49,960
Gość mówi: „Wieszaj je”.

2300
02:00:50,040 --> 02:00:51,080
A to była Am.

2301
02:00:54,840 --> 02:00:56,280
W końcu to zrobiła.

2302
02:00:56,360 --> 02:00:58,920
Arty’ego był jeszcze większy.

2303
02:01:00,000 --> 02:01:01,680
Gdy lina była zamocowana…

2304
02:01:02,200 --> 02:01:03,520
Jak to możliwe?

2305
02:01:04,040 --> 02:01:07,480
Napiął się. Odliczył do dziesięciu.

2306
02:01:07,560 --> 02:01:09,480
Kiedy je wieszała,

2307
02:01:09,560 --> 02:01:11,760
żona Belli wyglądała tak.

2308
02:01:12,280 --> 02:01:14,360
„Nie mogę. Nie podoba mi się to”.

2309
02:01:15,000 --> 02:01:18,400
Ale potem coś się w niej obudziło.

2310
02:01:20,080 --> 02:01:21,120
Aż podskakiwała.

2311
02:01:22,160 --> 02:01:24,080
Miała szeroko otwartą buzię.

2312
02:01:24,160 --> 02:01:25,560
Miała łzy w oczach.

2313
02:01:29,680 --> 02:01:31,600
Już przez cały wieczór.

2314
02:01:32,480 --> 02:01:33,800
Nie żartuję.

2315
02:01:36,400 --> 02:01:37,800
Podniósł na dziesięć.

2316
02:01:37,880 --> 02:01:41,480
I odstawił. Głośno go oklaskiwaliśmy.

2317
02:01:41,560 --> 02:01:44,680
Wszyscy byli zdumieni.
Aż się pokłoniliśmy.

2318
02:01:44,760 --> 02:01:46,400
Zszedł ze sceny,

2319
02:01:46,480 --> 02:01:49,280
zbierał napiwki w kowbojskim kapeluszu.

2320
02:01:50,040 --> 02:01:52,160
Dobra. Daliśmy mu napiwki.

2321
02:01:53,160 --> 02:01:54,720
Ale nie dowierzałem.

2322
02:01:55,640 --> 02:01:56,960
Miał jakąś klamrę?

2323
02:01:57,720 --> 02:01:59,640
Jak to? Tylko patrzyłem.

2324
02:02:00,200 --> 02:02:01,400
Nie dotykałem.

2325
02:02:06,680 --> 02:02:09,480
Obchodził tak lokal z kapeluszem,

2326
02:02:10,320 --> 02:02:11,560
zszedł na dół,

2327
02:02:11,640 --> 02:02:13,240
na widownię

2328
02:02:13,320 --> 02:02:14,240
i dookoła.

2329
02:02:14,320 --> 02:02:17,360
Niektórzy dawali mało, niektórzy nic.

2330
02:02:17,440 --> 02:02:20,040
Podszedł do nas, więc pytamy,

2331
02:02:20,560 --> 02:02:21,960
czy to nie sztuczka.

2332
02:02:23,000 --> 02:02:24,800
Weź wodę, dobra?

2333
02:02:26,760 --> 02:02:29,080
Dobra. Spróbuj podnieść.

2334
02:02:32,520 --> 02:02:33,920
„To sztuczka?”

2335
02:02:34,000 --> 02:02:36,000
Chodził po napiwki.

2336
02:02:36,080 --> 02:02:36,960
„Sztuczka?”

2337
02:02:37,520 --> 02:02:39,120
Nic nie mówił.

2338
02:02:39,760 --> 02:02:43,200
Ale podszedł z tyłu i swoim wujem

2339
02:02:44,840 --> 02:02:46,520
klepie nas w plecy.

2340
02:02:50,480 --> 02:02:52,320
Małe klepnięcia po plecach.

2341
02:02:53,560 --> 02:02:56,920
Jak masaż szyi i ramion.

2342
02:02:58,680 --> 02:02:59,600
To była Naew.

2343
02:03:03,560 --> 02:03:05,200
„Moje łopatki”.

2344
02:03:10,920 --> 02:03:14,680
Już czterech nad nią pracowało,

2345
02:03:14,760 --> 02:03:17,600
jakby to była normalna usługa.

2346
02:03:17,680 --> 02:03:20,640
Klepali ją po udach. Krzyczała.

2347
02:03:20,720 --> 02:03:22,400
Wyła z radości.

2348
02:03:24,600 --> 02:03:25,920
Czwórka skończyła.

2349
02:03:26,000 --> 02:03:28,000
Szczęśliwi dawaliśmy napiwki.

2350
02:03:28,080 --> 02:03:31,280
Tego wieczoru daliśmy
10 tysięcy w napiwkach.

2351
02:03:31,880 --> 02:03:33,000
Już nic nie miałem.

2352
02:03:33,080 --> 02:03:36,080
Musiałem rozmieniać, żeby kontynuować.

2353
02:03:36,160 --> 02:03:39,000
To wyjątkowe talenty. Musimy ich wspierać.

2354
02:03:39,080 --> 02:03:44,520
Pożyczałem od moich pracowników.
„Zasługują na więcej. Zdumiewające”.

2355
02:03:44,600 --> 02:03:47,680
Widzieli, że nam się podoba,
więc kontynuują.

2356
02:03:47,760 --> 02:03:49,400
Skupili się na nas.

2357
02:03:49,480 --> 02:03:51,120
Po czterech stronach.

2358
02:03:51,200 --> 02:03:52,520
Tamtych ignorowali.

2359
02:03:52,600 --> 02:03:54,520
Chińczycy nic nie dawali.

2360
02:03:54,600 --> 02:03:56,600
Więc podeszli do nas.

2361
02:03:56,680 --> 02:04:01,280
Po ich występie przyszło więcej kobiet.

2362
02:04:01,360 --> 02:04:04,880
My już szliśmy,
bo i tak bawiliśmy się nieziemsko.

2363
02:04:04,960 --> 02:04:08,520
Byłem przeszczęśliwy.
A ona do mnie: „Jeszcze nie”.

2364
02:04:09,040 --> 02:04:11,080
Właścicielka: „Jeszcze nie idź.

2365
02:04:11,640 --> 02:04:15,840
Finał jest jeszcze lepszy”. Nie wierzę.

2366
02:04:17,760 --> 02:04:19,120
Więc czekam.

2367
02:04:19,200 --> 02:04:21,160
Czas na finał.

2368
02:04:21,240 --> 02:04:22,160
Gra muzyka.

2369
02:04:25,480 --> 02:04:26,920
Wyszło czterech gości.

2370
02:04:27,640 --> 02:04:29,280
Nieśli długie bębny.

2371
02:04:30,120 --> 02:04:31,080
Długie bębny.

2372
02:04:40,720 --> 02:04:42,760
Takie w rodzaju werbli.

2373
02:04:43,760 --> 02:04:45,840
Wyobrażacie sobie? Takie mniejsze.

2374
02:04:45,920 --> 02:04:48,560
Dwa bębny i czterech facetów.

2375
02:04:48,640 --> 02:04:50,880
Myśleliśmy, że nas zabawią.

2376
02:04:51,480 --> 02:04:56,880
Tańczyliśmy i kibicowaliśmy im,
jakby to był koncert.

2377
02:04:57,880 --> 02:04:59,160
Zeszli.

2378
02:04:59,240 --> 02:05:02,080
Jeden kazał mi uderzać w bęben.

2379
02:05:02,160 --> 02:05:06,160
Wciąż nie wiedzieli, że to ja.
„Dawaj”, mówi. Więc uderzałem.

2380
02:05:06,840 --> 02:05:08,520
To był skórzany bęben.

2381
02:05:08,600 --> 02:05:11,320
Ręka mnie bolała.
Na środku była czarna kropka.

2382
02:05:11,400 --> 02:05:13,080
„Spróbuj”.

2383
02:05:13,160 --> 02:05:14,480
Podał mi bęben.

2384
02:05:15,160 --> 02:05:16,800
Potem dał jeden Naew.

2385
02:05:17,320 --> 02:05:18,880
Wzięła go.

2386
02:05:19,520 --> 02:05:22,040
Powiedzmy, że jesteś Naew. Trzymasz go.

2387
02:05:22,120 --> 02:05:23,800
Weź go do rąk.

2388
02:05:23,880 --> 02:05:25,720
Tu była góra.

2389
02:05:27,000 --> 02:05:28,800
Zapytał Naew:

2390
02:05:28,880 --> 02:05:29,920
„Ile cza?”

2391
02:05:31,080 --> 02:05:32,800
Naew mówi: „cza-cza-cza”.

2392
02:05:32,880 --> 02:05:35,080
Zajął pozycję.

2393
02:05:36,840 --> 02:05:38,080
Zdjął spodnie.

2394
02:05:41,760 --> 02:05:44,480
I walił wujem w bęben.

2395
02:05:54,240 --> 02:05:57,440
Naew nie wiedziała, jak zareagować.

2396
02:05:57,520 --> 02:05:58,760
Zaczęła tańczyć.

2397
02:06:03,000 --> 02:06:06,400
On mówi: „Nie. Przestań. Nie tańcz,

2398
02:06:06,480 --> 02:06:07,680
bo walę w bok”.

2399
02:06:15,160 --> 02:06:18,200
Potem dwa bębny grały razem.

2400
02:06:22,880 --> 02:06:24,680
Co to za bit?

2401
02:06:27,800 --> 02:06:29,840
Mówię wam.

2402
02:06:29,920 --> 02:06:31,280
Coś wspaniałego.

2403
02:06:31,840 --> 02:06:34,760
Upadłem na plecy, podczas gdy on to robił.

2404
02:06:34,840 --> 02:06:36,560
Leżałem na ziemi.

2405
02:06:36,640 --> 02:06:39,280
Turlałem się ze śmiechu,
spadłem z krzesła.

2406
02:06:39,360 --> 02:06:42,360
Niesamowite bębnienie.
Ludzie myśleli, że zasłabłem.

2407
02:06:42,880 --> 02:06:45,320
Szaleliśmy dla nich.

2408
02:06:45,400 --> 02:06:46,920
Bębnili i bębnili,

2409
02:06:48,000 --> 02:06:49,560
potem daliśmy im napiwki.

2410
02:06:49,640 --> 02:06:52,320
Mnóstwo napiwków.

2411
02:06:53,480 --> 02:06:56,240
Ale wciąż miałem wątpliwości.

2412
02:06:56,320 --> 02:06:58,240
Nie dowierzałem.

2413
02:06:58,760 --> 02:07:00,200
Kiedy skończyli,

2414
02:07:00,840 --> 02:07:02,400
wstałem i powiedziałem:

2415
02:07:03,120 --> 02:07:04,360
„Mogę go dotknąć?”.

2416
02:07:05,760 --> 02:07:06,960
Musiałem wiedzieć.

2417
02:07:07,040 --> 02:07:08,800
Nie zawahał się. „Jasne”.

2418
02:07:12,320 --> 02:07:14,120
Stał prosto. „No, dawaj”.

2419
02:07:15,200 --> 02:07:21,040
To jedna z tych chwil,
których nigdy nie zapomnę.

2420
02:07:21,560 --> 02:07:24,280
Wstałem i dotknąłem jego wuja.

2421
02:07:26,760 --> 02:07:30,720
Wstań na chwilę. Podotykasz ze mną.

2422
02:07:30,800 --> 02:07:32,400
Zobaczycie, jak było.

2423
02:07:32,480 --> 02:07:35,480
Wstań. Wyciągnij rękę. Udawajmy.

2424
02:07:36,000 --> 02:07:37,120
Weź.

2425
02:07:39,040 --> 02:07:41,320
Tak było.

2426
02:07:43,680 --> 02:07:45,200
Tak go chwyciłem,

2427
02:07:46,280 --> 02:07:49,080
a potem głaskałem od podstawy do czubka.

2428
02:07:49,680 --> 02:07:52,920
Ścisnąłem, żeby wiedzieć, czy prawdziwy.

2429
02:07:53,000 --> 02:07:55,960
Wstrzyknęli coś? Efekt specjalny?

2430
02:07:56,040 --> 02:07:58,520
Ale nie, był prawdziwy.

2431
02:07:58,600 --> 02:08:02,160
Mówię:
„O rany, to jest prawdziwa anakonda”.

2432
02:08:06,240 --> 02:08:08,000
Prawdziwa szabla.

2433
02:08:08,080 --> 02:08:10,240
Nie wiem, jak to nazwać.

2434
02:08:10,320 --> 02:08:13,680
Jak lepka bambusowa tuba z ryżem.

2435
02:08:14,880 --> 02:08:16,440
Albo wieprzowina z Ubon.

2436
02:08:16,520 --> 02:08:18,080
Jak to nazwać?

2437
02:08:18,160 --> 02:08:22,720
Zahipnotyzował mnie, wpadłem w trans.

2438
02:08:22,800 --> 02:08:24,800
Trzymałem i rozmawiałem z nim.

2439
02:08:26,040 --> 02:08:28,280
„Skąd jesteś?”

2440
02:08:29,280 --> 02:08:31,760
„Sa Kaeo?”

2441
02:08:32,800 --> 02:08:36,520
„Zawsze był taki duży?”

2442
02:08:36,600 --> 02:08:38,240
Powiedział:

2443
02:08:38,320 --> 02:08:41,920
„Nigdy nie próbowałem go powiększać.

2444
02:08:42,000 --> 02:08:45,880
Mam taką wadę od urodzenia”, popisuje się.

2445
02:08:45,960 --> 02:08:47,920
Chciałbym mieć taką wadę.

2446
02:08:49,080 --> 02:08:51,960
„Naprawdę? Szczerze,

2447
02:08:52,040 --> 02:08:53,600
Miło było cię poznać”.

2448
02:08:55,720 --> 02:08:56,760
Naprawdę.

2449
02:08:58,720 --> 02:09:03,280
Jak ściskanie dłoni obcokrajowca,
którego właśnie poznaliście.

2450
02:09:03,360 --> 02:09:04,920
Ja ściskałem jego fiuta.

2451
02:09:08,080 --> 02:09:09,680
„Miło cię poznać”.

2452
02:09:09,760 --> 02:09:13,000
Mocno ścisnąłem: „Jesteś niesamowity.

2453
02:09:13,080 --> 02:09:15,680
Jak robisz takiego twardego?”.

2454
02:09:15,760 --> 02:09:18,680
„Mam specjalną technikę,

2455
02:09:19,320 --> 02:09:20,720
ale to tajemnica”.

2456
02:09:20,800 --> 02:09:24,720
Rozmawialiśmy tak: „A ten? Skąd jest?”.

2457
02:09:24,800 --> 02:09:27,240
Tamten był z Bueng Kan.

2458
02:09:27,320 --> 02:09:30,840
Kolejny z Suvannakhet, Laos.
Łapałem im mikrofony,

2459
02:09:31,720 --> 02:09:33,800
kiedy się witaliśmy.

2460
02:09:33,880 --> 02:09:37,040
Długo rozmawialiśmy.

2461
02:09:37,640 --> 02:09:41,360
A potem rozeszliśmy się w swoje strony.

2462
02:09:42,080 --> 02:09:46,560
Byłem zafascynowany, pod wrażeniem.

2463
02:09:47,240 --> 02:09:50,520
Muszę wyznać, każę to później wyciąć,

2464
02:09:51,160 --> 02:09:55,480
wróciłem do hotelu i cały czas myślałem:

2465
02:09:57,000 --> 02:09:58,680
„To nie może być trudne”.

2466
02:10:03,960 --> 02:10:05,880
Była prawie północ.

2467
02:10:05,960 --> 02:10:09,320
Poszedłem na khao tom i wróciłem.

2468
02:10:09,400 --> 02:10:11,080
Potem wziąłem prysznic.

2469
02:10:11,600 --> 02:10:14,320
Stałem przed wielkim lustrem w hotelu.

2470
02:10:15,560 --> 02:10:17,280
Najpierw próbuję z okularami.

2471
02:10:20,520 --> 02:10:21,440
Tak, z tymi.

2472
02:10:29,920 --> 02:10:31,920
Przysypiasz? Stanę tutaj.

2473
02:10:35,280 --> 02:10:36,120
O rany.

2474
02:10:38,000 --> 02:10:40,200
Powiesiłem i od razu spadły.

2475
02:10:41,280 --> 02:10:44,080
Prawie się połamały. Mam tylko jedną parę.

2476
02:10:44,160 --> 02:10:46,360
Soczewki prawie się stłukły.

2477
02:10:46,440 --> 02:10:49,800
Cholera. Może zsunęły się przez pasek?

2478
02:10:51,040 --> 02:10:53,280
Później kupiłem probiotyki Yakult.

2479
02:10:53,840 --> 02:10:57,360
Od tego trzeba było zacząć.
Pójdę po nie do lodówki.

2480
02:10:58,280 --> 02:11:00,040
Powieszę je.

2481
02:11:01,400 --> 02:11:02,720
Spróbuję z butelkami.

2482
02:11:07,680 --> 02:11:08,520
O rany.

2483
02:11:10,160 --> 02:11:11,440
Jeszcze za ciężkie?

2484
02:11:12,080 --> 02:11:14,120
No tak, najpierw je opróżnię.

2485
02:11:16,160 --> 02:11:17,280
Wypiłem wszystko.

2486
02:11:20,200 --> 02:11:22,360
Zostały tylko butelki i wieczka.

2487
02:11:24,000 --> 02:11:25,400
To nic nie dało.

2488
02:11:27,000 --> 02:11:28,800
A z czym mi się udało?

2489
02:11:29,680 --> 02:11:30,840
Z wieczkami.

2490
02:11:32,080 --> 02:11:35,600
Zgiąłem je w pół. To dałem radę zrobić.

2491
02:11:39,400 --> 02:11:40,520
Te całe występy

2492
02:11:41,600 --> 02:11:44,880
zrujnowały życia
wszystkich oglądających mężów.

2493
02:11:45,600 --> 02:11:46,600
Koniec.

2494
02:11:46,680 --> 02:11:48,560
Zmiażdżyli nas.

2495
02:11:49,080 --> 02:11:51,680
Pamiętacie pulchnego Bellę?

2496
02:11:52,240 --> 02:11:55,760
Przed występem był dla żony tym jedynym.

2497
02:11:55,840 --> 02:11:57,680
Potem ona zobaczyła coś…

2498
02:12:02,120 --> 02:12:03,880
Coś lepszego.

2499
02:12:04,560 --> 02:12:08,440
On ciągle teraz mi jęczy:
„Od czasu tego głupiego występu,

2500
02:12:08,520 --> 02:12:09,880
gdy bierzemy prysznic

2501
02:12:10,440 --> 02:12:13,320
i widzi mnie nagiego,
wiesz, co ona robi?”.

2502
02:12:13,400 --> 02:12:14,280
„A kuku”.

2503
02:12:15,480 --> 02:12:16,320
„A kuku”.

2504
02:12:18,400 --> 02:12:21,160
„Jak dorośli, gdy widzą nagie dziecko.

2505
02:12:22,520 --> 02:12:24,440
Tak mi robi”.

2506
02:12:27,800 --> 02:12:31,040
To naprawdę wyjątkowe talenty.

2507
02:12:31,800 --> 02:12:35,480
Zrozumiałe, że chowają się z taką knajpą,

2508
02:12:35,560 --> 02:12:38,760
prędzej czy później
policja by ich zamknęła.

2509
02:12:38,840 --> 02:12:40,480
Ale myślę: „Czemu?”.

2510
02:12:40,560 --> 02:12:43,200
To wyjątkowe talenty.

2511
02:12:43,280 --> 02:12:44,760
Mają wartość.

2512
02:12:45,440 --> 02:12:50,040
Sprawne i wydajne używanie fiuta czy cipki

2513
02:12:50,120 --> 02:12:52,840
to jak angielski piłkarz

2514
02:12:52,920 --> 02:12:56,040
żonglujący piłką przez 48 kilometrów.

2515
02:12:56,120 --> 02:12:58,280
Tam się liczy głowa, tak?

2516
02:12:58,960 --> 02:13:01,280
Duński nurek na jednym oddechu

2517
02:13:02,040 --> 02:13:05,200
nurkuje na 202 metry i bije rekord świata.

2518
02:13:05,280 --> 02:13:06,960
Ma sprawne płuca.

2519
02:13:07,040 --> 02:13:09,640
Amerykanka językiem zatrzymuje wiatraki.

2520
02:13:09,720 --> 02:13:12,520
Zdejmuje przód wiatraka domowego

2521
02:13:13,280 --> 02:13:14,520
i zatrzymuje łopatki.

2522
02:13:14,600 --> 02:13:16,040
Językiem.

2523
02:13:16,120 --> 02:13:19,680
Tam i z powrotem, 35 razy na minutę.

2524
02:13:20,200 --> 02:13:23,040
Używała swoich talentów.

2525
02:13:23,120 --> 02:13:26,840
Jeśli masz dużego wuja,
to śmiało walisz nim w bęben.

2526
02:13:27,520 --> 02:13:29,400
Albo strzelasz ptakami z cipy.

2527
02:13:30,840 --> 02:13:34,360
Ptaki, żółwie, ryby.

2528
02:13:34,880 --> 02:13:37,120
Najwspanialszy azyl dla zwierząt.

2529
02:13:41,480 --> 02:13:45,880
Rząd powinien to wspierać, a nie ukrywać.

2530
02:13:45,960 --> 02:13:47,960
Nie bądźcie nadęci.

2531
02:13:48,040 --> 02:13:52,000
Muszą to wspierać i tego nauczać.

2532
02:13:52,080 --> 02:13:56,080
Jak masaż tajski.
To nasza supermiękka siła.

2533
02:13:56,160 --> 02:13:59,280
Nie po prostu miękka, supermiękka siła.

2534
02:14:00,000 --> 02:14:03,920
To miękka siła twojego przyrodzenia.

2535
02:14:04,760 --> 02:14:06,520
Przekaż to dalej,

2536
02:14:06,600 --> 02:14:10,880
żeby ludzie wiedzieli,
do czego jest zdolna cipcia.

2537
02:14:10,960 --> 02:14:12,520
Może być jak magazyn.

2538
02:14:15,400 --> 02:14:18,400
W Alcazar i Tiffany robią tylko lip-sync.

2539
02:14:18,480 --> 02:14:20,680
Lip-sync i żartują.

2540
02:14:20,760 --> 02:14:22,840
Robią już korekty płci.

2541
02:14:23,360 --> 02:14:26,880
Mogą też urozmaicić to innymi zwierzętami.

2542
02:14:26,960 --> 02:14:30,240
Są ptaki, ale przecież są krokodyle.

2543
02:14:30,320 --> 02:14:33,160
Cudzoziemcy je uwielbiają. Albo rozdymka.

2544
02:14:33,240 --> 02:14:35,440
Wystraszone rozdymki są urocze.

2545
02:14:36,240 --> 02:14:40,720
A czasem niespodzianka,
nikt nie zna planu występu.

2546
02:14:42,200 --> 02:14:44,200
Wychodzi Crybaby albo ktoś.

2547
02:14:44,280 --> 02:14:46,320
To można promować.

2548
02:14:46,400 --> 02:14:48,760
I nie poprzestawajmy na bębnach.

2549
02:14:48,840 --> 02:14:51,400
Jest tyle instrumentów muzycznych.

2550
02:14:52,320 --> 02:14:55,920
A tajski ksylofon? Przytulą się swoimi.

2551
02:15:18,480 --> 02:15:21,800
Postawmy się Amerykanom,
stopujmy wentylatory wujami.

2552
02:15:26,200 --> 02:15:29,240
Trzeba to wspierać, a nie ukrywać.

2553
02:15:30,080 --> 02:15:32,120
Z kampanią urzędu turystycznego,

2554
02:15:32,200 --> 02:15:36,840
zamiast wyrzucać miliony
na twarz sławnego aktora.

2555
02:15:36,920 --> 02:15:38,840
Po prostu zróbcie TikToka.

2556
02:15:38,920 --> 02:15:42,360
Zaproście ludzi. To jest supermiękka siła.

2557
02:15:43,160 --> 02:15:44,880
Daję wam pomysł za free.

2558
02:15:45,400 --> 02:15:48,520
Niech ludzie w Pattayi czy Phuket mówią:

2559
02:15:48,600 --> 02:15:50,560
„Heloł, łelkam”.

2560
02:15:51,440 --> 02:15:52,280
Jasne?

2561
02:15:52,360 --> 02:15:56,120
„Heloł, łelkam szoł. Noł czardż.
Piwo po czterysta bahtów.

2562
02:15:57,200 --> 02:16:01,080
Miłego występu, zabawy i dobrej energii.

2563
02:16:01,160 --> 02:16:05,480
Mamy mocne dziewuchy, ryby, żółwie.

2564
02:16:05,560 --> 02:16:08,760
Ptaki, krokodyle.

2565
02:16:08,840 --> 02:16:10,160
Może rozdymki”.

2566
02:16:10,840 --> 02:16:14,760
„Ping-pongi, balony, fajki, banany”.

2567
02:16:14,840 --> 02:16:16,280
„Wejdźcie, zobaczcie”.

2568
02:16:17,160 --> 02:16:19,480
„Miłego Supermana”.

2569
02:16:19,560 --> 02:16:23,160
„Miłego z Supermanem fiuta witania”.

2570
02:16:28,640 --> 02:16:30,400
„Wielki fiut gra cza-czę”.

2571
02:16:30,480 --> 02:16:32,520
„Wielki fiut dźwiga dzbanki”.

2572
02:16:32,600 --> 02:16:35,680
„Wielki fiut robi masaż.
Wielki fiut supergwiazda”.

2573
02:16:35,760 --> 02:16:39,160
„Wielki fiut robi masaż.
Nasz nieśmiertelny wielki fiut”.

2574
02:16:39,240 --> 02:16:40,920
„Freestyle wielkiego fiuta”.

2575
02:16:41,520 --> 02:16:42,800
„Witamy w Tajlandii”.

2576
02:16:42,880 --> 02:16:45,520
„Czy biedni mają tam prawa?”

2577
02:16:45,600 --> 02:16:46,800
„Ale mamy fiuta”.

2578
02:16:46,880 --> 02:16:48,720
„My mamy cipki”.

2579
02:16:48,800 --> 02:16:51,520
„Przygotuj majtki, Tajlandio”.

2580
02:16:51,600 --> 02:16:57,600
„Dla świętego spokoju Tajów,
przestańmy narzekać!”

2581
02:16:58,840 --> 02:17:00,920
Szerokiej drogi!

2582
02:17:01,880 --> 02:17:03,600
Wracajcie bezpiecznie!

2583
02:17:34,920 --> 02:17:39,120
Pobudka! Dzięki!

2584
02:18:08,880 --> 02:18:12,680
Napisy: Paweł Zatryb



